millefiori Re: Książka wYchodków 3 20.08.05, 20:55 LoMatkoZalozycielko! Kope lat:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wYchodków 3 20.08.05, 23:54 Ba! Cze Mille! Wróciłam do żywych, ale popołudniami/wieczorami oraz w weekendy. Zmiany zmiany zmiany Jak tam na Hali w okresie urlopowym Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 22.08.05, 09:33 Cze, Pieranka! Uchylisz? Millefiori Wydawnictwa i ich obyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 22.08.05, 09:35 Biore przydzialowe pletwy (wszystko sie kiedys przyda; mam nadzieje, ze nie pogubie, moze 2:1, dwie stopy w jedna?) i splywam w dol potokiem, co wali na oslep w miejscu wczorajszej ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Książka wYchodków 3 22.08.05, 22:56 Uchylę Jachowi, ino sie wyśpię w końcu Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 23.08.05, 09:22 Przestalo lac. Ustawiam dmuchawe w lazience suszyc prezmokniety dach, sufit i okolice. Oddalam sie w kierunku chalturniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wYchodków 3 23.08.05, 09:25 Ja natomiast idę się zdrzemnąć. Kto wymyślił szkołe o ósmej rano ? Wrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Książka wYchodków 3 23.08.05, 15:48 to ja wychodzę w siną dal... postaram się wrócić... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 23.08.05, 17:25 No ide jechac. Niespodziewany koniec lata? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 23.08.05, 17:58 U mnie to juz tak od zeszlej niedzieli, z wymodlona przez Bratankow dwudniowa przerwa na Sw Stefana obchod Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 00:44 To nocnej zmianie pa i niech sie przedzie rowno. Ide zaniesc sie do sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 01:12 no tylko zrobilam sobie herbaty i juz wszyscy sobie poszli! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 14:36 Sie chyba po ziele na herbaciane pola Batumi wybralas, bo cie nie bylo i nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 14:37 Na razie odbiegam, rozsiewajac scinki welny w kolorach granatowym i zielonym. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 14:42 millefiori napisała: > Sie chyba po ziele na herbaciane pola Batumi wybralas, bo cie nie bylo i nie by > lo... ----> po ziele na kraterze sie rzecz jasna wybralam i wspinaczka zajela mi wiecej czasu niz przewiduje ustawa... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 14:56 Ide, bo obowiazek wzywa. Jeszcze tylko kredki wloze do tornistra. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 21:05 znowu ide, tym razem spalac te lody z deseru. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 24.08.05, 22:36 Porywam 2 placki (jako strzemienne na kazda nozke) i odbiegam :) Millefiori Wydawnictwa i ich obyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 27.08.05, 20:46 I wzajemnie! brat sie wlasnie zameldowal z 100 km przed Bp, wiec zaraz auto z garazu wywlekac bede i ruszac na umowiony punkt zborny, bo czesc ulic zamknieto na okolicznosc Love Parade w Peszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 06.09.05, 19:04 Wrocilam z Teksasu wczoraj. Dzis Dziecialki pierwszy dzien w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 08.09.05, 19:38 Posluchalam echa wlasnych krokow na hali i wychodze. Ale Was wywialo, mili Dziewiarze! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 09.09.05, 21:53 Przychodzi baba do lekarza. - co pani dolega? - panie doktorze, wszyscy mnie ignoruja - nastepny prosze Za 13 minut znik :_) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 09.09.05, 21:57 Lecze, bo mi sie leco przypali, a goscie o polnocy do odbioru z lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 09.09.05, 22:04 Kamargowalem z teutonami. opisze:_) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 09.09.05, 22:06 - I jak powiedzial, tak zrobil - stwierdzila Millefiori po powrocie z kuchni, gdzie uratowala bohatersko sagan leczo przed przypaleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 13.09.05, 10:35 Odbiegam do dzialu zaopatrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 08:26 Lomatko! Ja tu z Brezlym niezobowiazujaco, z odzywka na wlosach, a sie umowilam na 9! Lece pod kran i przez szafe na zewnatrz. Pa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 08:31 Z zasad BHP. Nie wyplakujemy sie na zaden material z odzywka na wlosach. Nalezy wtedy nalozyc regulaminowy czepek polietylenowy. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 09:46 Sesje naukowo zakonczono awaria drukarki i zbudzeniem w zwiazku z tym pana V. Sie okazalo, ze czarnego tuszu brak i drukujem na niebiesko. Wtedy wyszlo nastepne szydlo z wora: nie ma jak przemalowac na niebiesko, a wlasciwe cd czy cos ciagle po pudlach. Sciagnieto cos tam z sieci. Prawie mnie opluto z entuzjazmu, bo sie ladowalo 10 min. ( o 2.30 to podobno sprawia ludziom roznice). Potem juz tylko nie zgadzaly sie akapity, duze litery, i rozne slowa niezrozumiale dla kompa. Po wydrukowaniu, moje nazwisko znalazlo sie na kazdej stronie ( jak pani przykazala) , ale w srodku tekstu. No placz i zgrzytanie. Tak ja siadlszy zazgrzytalam. Wersja pjonta, poprawiona, uznana zostala za wystarczajaco czytelna. Dobranoc Panstwu! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 15:24 brezly napisał: > Z zasad BHP. Nie wyplakujemy sie na zaden material z odzywka na wlosach. Nalezy > wtedy nalozyc regulaminowy czepek polietylenowy. A niech mnie reka broni!!@!! W zyciu ludzkim oczom bym sie w takim stanie nie pokazala, co dopiero mowiac o wyplakiwaniu! Kocie oczy musialam wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 15:28 Toz przecie mowie ze czepek. Swoja droga to po prostu taka odzywka to moze reagowac z bistorem i pozar gotowy. Tak sobie mylse ze najwyzszy czas na Dyrektywe EU w sprawie wyplakiwania sie. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 15:32 Swiete slowa o dyrektywie. A ja czepek mialam na mysli, a nie na glowie, bo, tu wyjasnie, wlosy w trakcie odzywiania sa po prostu mokre. A po czepkiem plastikowym? Jeszcze by z bistorem zaiskrzylo i nieszczescie gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 15:39 To moze te odzywke w atmosferze argonu? www.coleparmer.com/catalog/0304_pdf/A-0578.pdf Tylko zmodyfikowane na glowe. Nawiasem, czlowiek musi w czyms takim troche porpacowac zeby pojac jak czesto ma potrzebe skrobania sie po glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 15:50 Bardzo czesto. Praca w kryptach tez tego dowodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 16:04 Nie, takich doslownych, po lokcie w zawartosci sarkofagu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 16:18 Ale sarkofag juz zjadl wszystko czy jeszcze jakie sarko tam sarka? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 16:53 Sarkastycznie cos. sztuka sepulkralna nie ma nic wspolnego z sepulkami. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 16:59 Toc on Bratanek, jest nawet region na poludniu Wegier, co sie tak nazywa, a potem bedzie, ze na czesc... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 17:04 Fiori, to niby "sarkastycznie" takie jakby "miesem rzucac". A, mi sie podoba nazwa kadaweryna. A takoz putrescyna i spermidyna. Bo jest i sarkozyna. Ostatnio wyglada na to ze beda na tym kosmetyki robic :-))))) Ze supernaturalne i towarzyszace od poczecia do naturalnej smierci te skladniki, hihihihi:-))) encyklopedia.pwn.pl/58278_1.html PS. Smierdzi to niemilosiernie. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 17:12 brezly napisał: > Fiori, to niby "sarkastycznie" takie jakby "miesem rzucac". Mnie sie bardziej kataralnie kojarzy:( > A, mi sie podoba nazwa kadaweryna. A takoz putrescyna i spermidyna. Bo jest i > sarkozyna. Ostatnio wyglada na to ze beda na tym kosmetyki robic :-))))) Ze > supernaturalne i towarzyszace od poczecia do naturalnej smierci te skladniki, > hihihihi:-))) Ostatnio wyrabia sie sztuczny spermacetolit. Jestem za, bo nareszcie bez ofiar w wielorybach. Skore sie tym konserwuje, zabytkowa. Od razu rozgorzala dyskusja wsrod mlodszego personelu, co toto robi skorze zywej. Dobrze robi. > > encyklopedia.pwn.pl/58278_1.html > PS. Smierdzi to niemilosiernie. Jak wiekszosc organiki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 17:13 I przepraszam, niedopatrzenie, nieorganiki tyz. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 17:27 No, so takie co ladnie pachno. Zmykam. PS. Czy kto cos kiedys ostatnio o Baloo? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 20:23 So. Np taki toluen. Juz wyznawalam uczucia. Kolega mial traumatyczne przejscia po wanilinie. A o Baloo nic, ani mru-mru. PS. Ostatnio dostalam pilne zapytanie od Baloowej kolezanka po fachu, o podreczne chemikalia przechowalniczo-zabezpieczajace. Do zalecanej przeze mnie gliceryny przedrostek nitro dolaczyla. Musze powiedziec, ze gdybym siedziala z nia na stanowisku, to bym sie chyba zaczela bac. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 16:21 Ehehem:-) Widzialem w dziele pt. "Technologia materialow wybuchowych" Tadeusza Urbanskiego takie piekne ryciny pokazujace fabryke tejze. Drewnianymi korytkami se plynela... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 19:17 Nasza polska Cena strachu? Znajomego, co garsciami nitrogliceryne (nasercowa) lykal, ostrzegalismy, ze musi bardzo uwazac na wybojach. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 16:15 wychodek mię woła więc wychodzę... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 14.09.05, 17:20 Odbiegam w kierunku zadan domowych. Ale wroce! Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 15:56 idę i nie wrócę. W każdym razie nie dziś Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 16:08 Na razie. Odbiegam, ale jeszcze wroce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 17:27 Wykonuje nastepny gazeli skok do tamtoud. Bez informacji o terminach wchodkowo- wychodkowych. Kupka czulosci usypana jest tu -> ...^... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 15.09.05, 17:42 Dorzuce na kupke i pojde. No nareszcie zaczelo padac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 20.09.05, 17:29 Ide na slonce. Bez motyki, ale na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 21.09.05, 04:26 pa, czas na mnie. Dzianie nocne zamkniete. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Książka wYchodków 3 21.09.05, 16:07 z racji skończenia się wkładek wszelakich a nieskończenia sie chłodu umykam w poszukiwaniu wkładek (mogą być nawet z kawą) w kierunku bliżej nieznanym... Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wYchodków 3 22.09.05, 15:46 Zmieniam wymiar. Lapka z portalu pomachawszy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 22.09.05, 15:48 Pani Kurzowa, pani to no normalnie jak jaka czastka elementarna,. Tuneluje pani przez Hale, nonono. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 22.09.05, 16:15 Pani Kurzowaaaaaa! Pani w locie niech te menazke z krzyzykiem wyciagnie, to pani zuru chociaz naleje. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 26.09.05, 17:32 O, powietrze jest suche! Ktos szmato wytarl, albo wyslal eksadre pampersow do osuszenia? To ja korzystam z nadrzajacej sie i znikam. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 27.09.05, 07:20 Powietrze wlasnie wilgotne po deszczu, az mgliscie. Zrobily mi sie od razu wesole loczki na grzywce. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wYchodków 3 27.09.05, 15:23 millefiori napisała: > Pani Kurzowaaaaaa! Pani w locie niech te menazke z krzyzykiem wyciagnie, to pan > i > zuru chociaz naleje. ---> Przylecialam z menazka i calym kuferkiem do zapelnienia,bo skreca troszke i jakies klasyczne melodie wygrywa. Zostalo jeszcze troche zuru, panie Fiorciu? Zanim znow tunel mnie wessie? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 27.09.05, 15:26 Zuru dzis nie ma, bo co bylo, zezarte, ale sie pani nie martwi, Pani Kurzowa, glodnej nie wypuszcze pani w swiat. Barszczu ukrainskiego pani naleje, a jak zur bedzie, to wywiesze kartke i dla pani zapas zakwasu w lodowce przechowam, bedzie raz-dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Książka wYchodków 3 27.09.05, 15:38 Dziekuje pani Fiorciu, uff. No to juz moge w swiat, placka sliwkowego zostawiwszy. Prosto z piekarnika. Lyzka za cholewa jest? Jest! Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Książka wYchodków 3 27.09.05, 21:35 pa, sobie cos zrobie do pozucia. Pierogi ruskie najpewniej odgrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Książka wYchodków 3 28.09.05, 16:35 no to spadam nałebnaszyję z tego dwudziestopięciotysiecznika Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Książka wYchodków 3 28.09.05, 20:58 A moja ksiazka w wychodku to : Home ,a short history of an idea. Witolda Rybczynskiego. Nie sadze jednak, aby ktos inny napisal ksiazke pod tym samym tytulem. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Książka wYchodków 3 28.09.05, 22:44 Odchodzę poczytać szpigla. Może wreszcie zrozumiem o soooo chodzi... Papa ! Kran. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Książka wYchodków 3 30.09.05, 07:54 Zwijam treny, robrony, mantyle, tiurniury, prunelki na szpuleczkowych obcasach, koronki, gipiury, falbany, tiule i pudermantle i ide rozmglic sie w wirze zajec. Na ra. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Książka wYchodków 3 30.09.05, 17:24 Znikam do wtorku, bo w poniedzialek mamy swieto :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Książka wYchodków 3 30.09.05, 17:32 niniejszym się dezwirtualizuję na łikęd Odpowiedz Link Zgłoś