Dodaj do ulubionych

Zaczęło mi doskwierać...

IP: 195.94.212.* 12.06.01, 15:21
Mam przyjaciół, ale daleko. Jakoś sobie radzę, ale od ubiegłego roku już naprawdę mam dość
pustych wieczorów. Własne towarzystwo, choćby najinteligentniejsze :-)) też nuży po pewnym czasie...
Co wy na to? Uprzedzam, ze trudno mnie oswoić...
Obserwuj wątek
    • Gość: mariposa Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 195.94.213.* 12.06.01, 16:09
      a mi na odwrot - zaczelo doskwierac towarzystwo innych ludzi. i bardzo mnie to
      przeraza, bo boje sie, ze jak zatesknie za imprezami itp, to juz nie bede miala
      z kim wyjsc chocby na kawe.

      i co ja mam zrobic? przeczekac czy na sile utrzymywac kontakty towarzyskie?
      • Gość: makjuz Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 212.244.27.* 06.07.01, 15:39
        Trujesz maleńka.Jeśli dzisiaj masz zbyt dużo znajomości i konatktów, to
        wyłącz telefon, zamknij neta, nie podnoś słuchawki domofonu i wsio...wytrzymasz
        tak przez tydzień. A później- przyjaciele i znajomi - jakie to szczęście ich
        mieć. Takich,. na których możesz polegać np. po dwu albo 10 latach niewidzenia.
        Tylko gdzie tacy się chowają. Pa, pa...
    • Gość: sunnypol Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 12.06.01, 16:28
      Dlaczego nie szukasz nowych znajomości?
      • Gość: Jo Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 195.94.212.* 12.06.01, 16:31
        A co robię w tej chwili? ;-))))
        • Gość: sunnypol Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 13.06.01, 12:47
          Bardzo mi miło :)),Sunnypol jestem :)
    • Gość: Colette Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 213.77.37.* 13.06.01, 08:28
      Sytuacja dobrze mi znana. Jestem sama w wielkim mieście bez przyjaciół,
      otoczona "bezdusznym tłumem". Poza ludźmi z pracy nie znam tu nikogo. Nie mam z
      kim wyjść więc nie wychodzę, nie wychodząc nikogo nie poznam - zaklęty krąg.
      Coraz więcej czasu spędzam w pracy co sprawia, że dopiero w weekend dociera do
      mnie, że czegoś mi brak. Coś Ci to przypomina?
      • Gość: Jo Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 195.94.212.* 13.06.01, 09:15
        > Coraz więcej czasu spędzam w pracy co sprawia, że dopiero w weekend dociera do
        > mnie, że czegoś mi brak. Coś Ci to przypomina?

        Tak - z tą różnicą, że mieszkam w mieście, w kórym się urodziłam i spędziłam prawie całe życie. Mam tu
        znajomych, ale oni są albo zaabsorbowani własnymi sprawami, albo po prostu pochłonęło ich już dawno
        zycie rodzinne.
        To nie znaczy że ja w ogóle nigdzie nie wychodzę i z nikim sie nie spotykam, ale zauważyłam, że puste
        wieczory zaczynają mnie autentycznie przerażać.

        • Gość: Colette Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 213.77.37.* 13.06.01, 10:52
          Tak, o znajomych pochłoniętych życiem rodzinnym też coś wiem. Jeżeli ktoś z
          moich znajomych wstępuje w związek małżeński oznacza to właściwie koniec
          znajomości. Zaczyna mi strasznie brakować osoby, z którą mogłabym po prostu
          pogadać, pośmiać się, wymienić poglądy lub po prostu wspólnie pomilczeć.
          Brakuje mi przyjaciół, tu na miejscu, bo ci daleko są po prostu zbyt daleko.
          Wiem, że świat jest pełen ciekawych ludzi, na dodatek część z nich tak jak my
          potrzebuje kogoś. Tylko dlaczego nie możemy się odnaleźć?
          • Gość: Jo Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 195.94.212.* 13.06.01, 11:20
            To mamy okazję. Jeśli masz ochote pokontynuować temat,
            napisz dzidka@jasien.net
            • Gość: Colette Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 213.77.37.* 13.06.01, 12:40
              Napiszę, ale deczko później. Pozdrawiam
            • Gość: Colette Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: 213.77.37.* 13.06.01, 17:42
              Napisałam!
          • Gość: fi Re: Zaczęło mi doskwierać...-do Collette IP: *.MAN.atcom.net.pl 03.07.01, 16:42
            Jesli chcesz pogadac, poznac kogos nowego to napisz. ja tez czesto czuje sie
            samotna i nie mam do kogo ust otworzyc, wiec zawsze to sobie pogadamy.
            fiwi@poczta.fm
    • Gość: Mikey Re: Zaczęło mi doskwierać... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 10:24
      spokojnie, jeśli jesteś ładna i masz ładny uśmiech to zawsze na ulicy kogoś
      zaczepisz
      gwarantuję ci
      no dobra, przynajmniej takich jak ja
      kiedyś podrywałem dziewczyny wszędzie, ale w pewnym momencie w ogóle zacząłem
      się zastanawiać kto kogo podrywa
      najczęściej widzę, ze dziewczyny same nawiązuja ze mną kontakt wzrokowy
      moja część, czylli "zagadanie", to chyba tylko formalność, :)

      no dobra, wiem, że nie takiej odpowiedzi się spodziewałaś, ale cóż
      bądź otwarta na ludzi, a samotność minie

      pozdrawiam
      • Gość: sosna155 Jak Ty wszystko dobrze wiesz ! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
        Jak tak poczytać Twoje wypowiedzi,to można pomyśleć że niczego Ci nie brakuje i
        jesteś w 100% szczęśliwy.Mam nadzieję że naprawdę tak jest,chociaż to się
        bardzo rzadko zdarza.
        Powinieneś pisać poradniki dla takich jak ja.
        • Gość: Mikey Re: Jak Ty wszystko dobrze wiesz ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
          Gość portalu: sosna155 napisał(a):

          > Jak tak poczytać Twoje wypowiedzi,to można pomyśleć że niczego Ci nie brakuje i
          >
          > jesteś w 100% szczęśliwy.Mam nadzieję że naprawdę tak jest,chociaż to się
          > bardzo rzadko zdarza.
          > Powinieneś pisać poradniki dla takich jak ja.

          :)
          nie jestem 100% szczęśliwy
          jeśli poczytasz niektóre moje wypowiedzi, nawet domyślisz się czego mi brakuje
          mimo to, myślę, że mam chyba dobre nastawienie
          po prostu idę naprzód, nie zniechęcając się, nie tracąc wiary, że to ja jestem
          kowalem mego losu, że kiedyś fortuna będzie mi sprzyjać
          ale wiesz co jest najważniejsze?
          wiara w siebie, w to że ja potrafię, jeśli tylko spróbuję
          oczywiście, czasami ta wiara się chwieje i nawet musiałem zrezygnować z pewnych
          marzeń oraz zweryfikować swoje cele
          to bywa bolesne, ale hej, life goes on
          jest jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia

          życie jest krótkie, ale sprawmy, aby był wart zapamiętania
          wiem, jest też brutalne, ale co z tego?
          trzeba z nim walczyć!

          poza tym, nie lubię poradników
          nie wiem, zawsze myślałem, że powinniśmy żyć w zgodzie ze sobą, a nie z radami z
          tych poradników
          ja bardzo często zostaję na siłę wrobiony w psychoterapeutę, ale nigdy nie
          chciałbym nim być
          to tak trochę... no wiesz
          nie chciałbym być autorytetem w tych sprawach, bo myślę, że każdy wie najlepiej
          co powinien robić

          no dobra, sosna, mam nadzieję, że już nie dołujesz się tak niepotrzebnie
          hej, korzystajmy z chwili zanim ona odejdzie na zawsze...

          pozdrawiam
      • Gość: sosna155 I jeszcze jedno... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
        Co miałeś na myśli pisząć''na pewno kogoś zaczepisz?''.
        • Gość: Mikey Re: I jeszcze jedno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
          Gość portalu: sosna155 napisał(a):

          > Co miałeś na myśli pisząć''''na pewno kogoś zaczepisz?''''.

          hej, żartowałem, :)
          nie traktuj wszystkie moje wypowiedzi tak poważnie, :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka