Dodaj do ulubionych

where are you...?

29.04.06, 14:03
melbourne...


Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole.
Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera
Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła.
Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie
Z kwiatem, z godziną, z kolorem.
Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie.
Gdziekolwiek będziesz...
Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
Będą miejsca w książkach i miejsca prz stole.
Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera
Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła.
Wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty
Prawdziwe jest powietrze, ode mnie do ciebie,
Gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie.
Gdziekolwiek będę...
Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie,
Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole.
Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera
Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła.
Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie
Z kwiatem, z godziną, z kolorem.
Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie.
Gdziekolwiek będziesz...


Obserwuj wątek
    • kotwicz69 Re: where are you...? 29.04.06, 15:41
      Boston.....
      Mam wszystko, czego może chcieć uczciwy człowiek -
      Światopogląd, wykształcenie, młodość, zdrowie,
      Rodzinę, która kocha mnie, dwie, trzy kobiety,
      Gitarę, psa i oficerskie epolety!
      To wszystko miało cel, i otom jest u celu.
      Na straży pól bezkresnych strażnik (jeden z wielu).
      Przy lampie leżę, drzwi zamknięte, płomień drga,
      A ja przez szpadę uczę skakać swego psa!


      Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
      Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
      Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
      Encore, encore, jeszcze raz!


      Za oknem posterunku nic nie dzieje się,
      Czego bym umiał dopilnować, albo nie.
      Dali tu stertę starych futer i człowieka,
      Ażeby był i nie wiadomo na co czekał!
      Więc przypuszczenia snuję, liczę sęki w ścianach,
      Czasem przekłuję końcem szpady karakana,
      W oku mam błysk! (Od knota co się w lampie żarzy)
      Czerwony odcisk dłoni na podpartej twarzy!


      Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
      Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
      Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
      Encore, encore, jeszcze raz!


      Tak, jest gdzieś świat, obce języki, lecz nie tu.
      Tu z ust dobywam głos, by rzucić rozkaz psu!
      Są konstelacje gwiazd i nieprzebyte drogi,
      Ja krokiem izbę mierzę, gdy zdrętwieją nogi!
      I wtedy szczeka pies na ostróg moich brzęk,
      Ze ściany rezonuje mu gitary dźwięk...
      Ze wspomnień pieśni, które znam, tka wątek wróżb,
      Jak gdybym kiedyś swoje życie przeżył już...


      Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
      Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
      Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
      Encore, encore, jeszcze raz!


      Więc jem i śpię, pies śledzi wszystkie moje ruchy.
      Gdy piję, powiem czasem coś, on wtedy słucha.
      I widzę w oknie, zamiast zimy, lampę, psa
      I oficera, który pije tak jak ja!
      Nic nie ma za tą ścianą z wielkich, ciemnych belek,
      Nad stropem nazbyt niskim, by skorzystać z szelek!
      Nic we mnie, prócz do świata żalu dziecięcego,
      Tu nikt nie widzi, więc się wstydzić nie mam czego!


      Oczami za mną nie wódź, nasienie sobacze!
      Gdy piję w towarzystwie alkoholowych zmor!
      I nie liż mnie po rękach, gdy biję cię i - płaczę!
      Jeszcze raz! Jeszcze raz! Encore!




      • ormond Re: where are you...? 30.04.06, 11:33

        > Więc jem i śpię, pies śledzi wszystkie moje ruchy.
        > Gdy piję, powiem czasem coś, on wtedy słucha.
        > I widzę w oknie, zamiast zimy, lampę, psa
        > I oficera, który pije tak jak ja!
        > Nic nie ma za tą ścianą z wielkich, ciemnych belek,
        > Nad stropem nazbyt niskim, by skorzystać z szelek!
        > Nic we mnie, prócz do świata żalu dziecięcego,
        > Tu nikt nie widzi, więc się wstydzić nie mam czego!
        >

        Strzsznie to kombatanckie, nie trawie juz takich rzeczy. Czas zaczac patrzec w
        przyszlosc, nie zeby zapomniec o przeszlosci, ale przestac te "sobacze czasy"
        celebrowac.
        • kotwicz69 Re: where are you...? 01.05.06, 04:53
          podoba mi sie ten tekst, wiec postanowilem go zamiescic....
          szczegolnie gdy slucham go z podkladem muzycznym.....
          coz....ty nie trawisz, tak tez mozna......
          oczywiscie, patrzenie w przyszlosc jest bardzo wazne......
          celebrowanie "sobaczych czasow" powiadasz.....no coz.....ciekawe co na to by
          powiedzialy rodziny pomordowanych z kopalnii "Wujek", rodzine i znajomych
          Przemyka......Maleszka nadal pracuje we wlasciwym miejscu......przyklady
          moznaby mnozyc.....tylko po co......?
          wlasnie dzisiaj po sasiedzku przybyl do "nas", czyli spolecznosci polonijnej
          L.Walesa.....
          zastanawialem sie....isc, nie isc.....nie poszedlem.....
          nie chce popsuc sobie nerwow.......
          zeby nie bylo niedomowien.....kombatantem nie jestem.....w zadnej formacji
          wojskowej nie figuruje......w mysl hasla....generalow nie biora....;))))!
          • ormond Re: where are you...? 01.05.06, 13:13

            > celebrowanie "sobaczych czasow" powiadasz.....no coz.....ciekawe co na to by
            > powiedzialy rodziny pomordowanych z kopalnii "Wujek", rodzine i znajomych
            > Przemyka......Maleszka nadal pracuje we wlasciwym miejscu......przyklady
            > moznaby mnozyc.....tylko po co......?

            A co do tego maja rodziny ofiar Wujka, Przemyk i Maleszka?

            > wlasnie dzisiaj po sasiedzku przybyl do "nas", czyli spolecznosci polonijnej
            > L.Walesa.....

            To Walesa tez juz malo koszerny? Ciekawe kto musialby przyjechac abys sie skusil?
            • kotwicz69 Re: where are you...? 01.05.06, 16:00
              co maja.....a moze az maja tyle......?:
              Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
              A lud ofiary złoży nadaremnie.
              Morderców będą grzebać z honorami
              Na bruku ulic nędza się wylęgnie.


              Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal -
              W Słońce i Kłamstwo wierzą ludzie prości.
              Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
              A wszystkie ręce lśnią aż od czystości.


              Handel, jakich nie było, z chciwością się zmaga,
              Na gorycz popytu, na zdradę ceny nie ma.
              Uczynków złych i dobrych kołysze się waga
              Z pełnymi krwi szalami obiema.


              Nieistniejące w milczeniu narasta,
              Aż prezydenci i gwiazd korce bledną,
              Coś się na pewno wydarzy - to jasne,
              Ale nam wtedy będzie wszystko jedno....

              z koszernymi nie wyskakuj Ormondzie, od tego mamy juz dynamic duo na FB.......
              lowcow antysemitow rzeczywistych i urojonych........juz ci kiedys pisalem, ze
              nie do tych drzwi pukasz......
              wracajac do Walesy, to jego "krasomostwo" i logike myslenia moglem poznac
              wczesniej....czy to u Lista, czy tez na TVN.......
              luski opadaja z oczy.......czlowiek z kompleksem Dyzmy.....badz.....?????
              nikt nie musi przyjezdzac, ale jesli pojawi sie Gwiazda, Walentynowicz,
              Wildstein, Staniszkis.......to nikt nie bedzie musial mnie kusic.........


              • ormond Re: where are you...? 02.05.06, 11:22

                > z koszernymi nie wyskakuj Ormondzie, od tego mamy juz dynamic duo na FB.......
                > lowcow antysemitow rzeczywistych i urojonych........juz ci kiedys pisalem, ze
                > nie do tych drzwi pukasz......

                Uderz w stol... Wiec teraz ja mam zaczac udowadniac, ze nie jestem wielbladem?

                > wracajac do Walesy, to jego "krasomostwo" i logike myslenia moglem poznac
                > wczesniej....czy to u Lista, czy tez na TVN.......
                > luski opadaja z oczy.......czlowiek z kompleksem Dyzmy.....badz.....?????

                Ciekawe, ze byl czas, ze caly narod mial te "luski" na oczach. Moze gdyby Walesa
                chodzil w stajni Rydzyka to zasluzylby sobie na wiekszy szacunek? Facet z Matka
                Boska w klapie, a przy niektorych katolikach za maly katolik, a przy niektorych
                "prawdziwych Polakach", za maly Polak.
                (dla porzadku, powyzsze uwagi sa niekoniecznie skierowane do Ciebie, zebys nie
                poczul sie dotkniety)
                • kotwicz69 Re: where are you...? 02.05.06, 14:14
                  Ormondzie;
                  nie musisz niczego udowadniac, "nozycami" tez nie jestem.......;)
                  rzeczywiscie, jest to ciekawe zjawisko, no moze troche przesadziles z
                  tym "calym narodem", ale niewatpliwie ciekawe......
                  wyglada, ze zbyt duza wage przywiazujesz do symboli, ten facet z Matka Boska w
                  klapie....etc., a jakim cudem pojawia sie tu naraz Rydzyk, RM, "prawdziwi
                  polacy"......?
                  jesli prawdziwa jest wiadomosc, ktora linkuje ponizej.....to juz nie mowimy
                  o "luskach z oczu", badz kompleksie Dyzmy, ale o gwaltownym przebudzeniu z
                  glebokiego letargu i przejawie najpospolitszego chamstwa ze strony bylego szefa
                  Solidarnosci i prezydenta RP:
                  www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10483
                  • ormond Re: where are you...? 02.05.06, 14:57
                    > jesli prawdziwa jest wiadomosc, ktora linkuje ponizej.....to juz nie mowimy
                    > o "luskach z oczu", badz kompleksie Dyzmy, ale o gwaltownym przebudzeniu z
                    > glebokiego letargu i przejawie najpospolitszego chamstwa ze strony bylego szefa
                    >
                    > Solidarnosci i prezydenta RP:
                    > www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10483

                    To jest jakas prowokacja. Chyba nie wierzysz, ze Walesa odpisuje swirom znanym
                    jak internet dlugi i szeroki w rodzaju Elizabeth Gawlas i Papurec...
                    • kotwicz69 Re: where are you...? 02.05.06, 15:42
                      dlatego stwierdzilem, ze "jezeli jest prawdziwa wiadomosc....."......
                      osobiscie wystarczaja mi wypowiedzi pana Walesy z "Co z ta Polska", badz TVN i
                      TVN24......
                      w kazdym przypadku bylo to zenujace wydarzenie..........
                  • bogo2 Re: where are you...? 03.05.06, 13:33
                    ja dostalem cos takiego ....
                    www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10483
                    Sorry - you have been banned!
                    Niestety - witryna jest dla Ciebie zablokowana!


                    dlaczego...?



                    kotwicz69 napisał:

                    > jesli prawdziwa jest wiadomosc, ktora linkuje ponizej.....to juz nie mowimy
                    > o "luskach z oczu", badz kompleksie Dyzmy, ale o gwaltownym przebudzeniu z
                    > glebokiego letargu i przejawie najpospolitszego chamstwa ze strony bylego
                    szefa
                    >
                    > Solidarnosci i prezydenta RP:
                    > www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10483
                    • kotwicz69 Re: where are you...? 03.05.06, 14:41
                      ja nie znaju.....;))))!
                      "....Lech Walesa: Dezerterzy 2006-04-18 (12:25) Internet


                      ---
                      • kotwicz69 Re: where are you...? 03.05.06, 14:49
                        a oto jeden z programow T.Lisa, ktore gosciem byl L.Walesa.....
                        tomaszlis.wp.pl/wid,6857491,archiwum.html?T%5Bpage%5D=1
                        nic dodac, nic ujac......
                        • ormond Re: where are you...? 04.05.06, 14:28
                          kotwicz69 napisał:

                          > a oto jeden z programow T.Lisa, ktore gosciem byl L.Walesa.....
                          > tomaszlis.wp.pl/wid,6857491,archiwum.html?T%5Bpage%5D=1
                          > nic dodac, nic ujac......

                          "Antoni Macierewicz – Brutalny atak Lecha Wałęsy na Radio Maryja i na ojca
                          Rydzyka, [...] jest w istocie atakiem na polską tradycję niepodległościową i
                          polską rację stanu."

                          Tak, tu jest pogrzebany. Walesa osmielil sie nie stac w szergu do lizania dupy
                          ojczulka... wiec przesl byc prawdziwym Polakiem i patriota.

                          Ojczulek Rydzyk jako wyraziciel tradycji niepodległościowej i polskiej racji
                          stanu...

                          "nic dodac, nic ujac......"
                          • kotwicz69 Re: where are you...? 04.05.06, 16:11
                            widze Ormondzie, ze przejawiasz pewien typ awersii do Rydzyka i RM....
                            moze wiec wyjasnie, nie slucham RM i nie jest jego zwolennikiem badz tez
                            przeciwnikiem......
                            RM, oraz osoba Rydzyka nie chlodza mnie badz ziebi.......
                            widze, ze na moj link z wypowiedziami Walesy w programie Lisa przedstawiasz
                            wypowiedz Macierewicza........co ma jedno do drugiego......?
                            no ale skoro piszesz...
                            "...Tak, tu jest pogrzebany. Walesa osmielil sie nie stac w szergu do lizania
                            dupy ojczulka... wiec przesl byc prawdziwym Polakiem i patriota...." i lubisz
                            zaglowac cytatami, to moze ja tez pewne przypomne....
                            "....Ja Panu Bogu dziekuje, ze jest w Polsce takie radio, co sie nazywa Radio
                            Maryja..."
                            "....Radiu Maryja zycze, aby odwaznie glosilo Ewangelie slowem i czynem, aby
                            rozprzestrzenialo na falach eteru Chrystusowe oredzie zycia, ktore jest zawsze
                            oredziem prawdy, milosci i solidarnosci.
                            Rownoczesnie dziekuje Radiu Maryja za wielorakie i ofiarne zaangazowanie sie w
                            apostolstwo slowa, ktore dzisiaj jest tak bardzo wazne i tak bardzo potrzebne w
                            naszym kraju...."
                            "....Rduje sie obecnoscia sluchaczy Radia Maryja, ktore ma siedzibe w
                            Toruniu.Rozglosnia ta dociera do bardzo wielu rodakow w Polsce i na swiecie.
                            Wszystkim sluchaczom i pracownikom Radia zycze tej radosci, jaka plynie ze
                            zwiastowania Dobrej Nowiny.
                            Niech Maryja, Gwiazda Nowej Ewangelizacji prowadzi wasze radio na spotkanie
                            nowych ludzi i nowych czasow....."....
                            zanim zaszeregujesz autora powyzszych slow "...do szeregu do lizania dupy
                            ojczulka...(ach ta piekna polszczyzna)"....pragne przypomniec, ze byl nim Karol
                            Wojtyla, znany dla wiekszosci swiata pod przybranym imieniem Jana Pawla
                            II........

                            ale to tylko dygresja, jak wczesniej wspomnialem wystarczy przesledzic
                            wystapienia pana Wlaesy u red.Lisa, a wnioski nasuwaja sie same.......
                      • ormond Re: where are you...? 04.05.06, 14:21
                        kotwicz69 napisał:

                        > ja nie znaju.....;))))!
                        > "....Lech Walesa: Dezerterzy 2006-04-18 (12:25) Internet
                        >
                        Nie wstydzisz sie rozpowszechniac ta oczywista i haniebna prowokacje?
                        • kotwicz69 Re: where are you...? 04.05.06, 15:08
                          wstydzic czego......???
                          walscicielem wirtualnej polonii nie jestem i nie twierdze, ze to prawda badz
                          nie (dowodow na poparcie obu tez nie widzialem i nie znam......).
                          • kotwicz69 Re: where are you...? 04.05.06, 18:23
                            wlasnie znalazlem odpowiedz z Biura L.Walesy:
                            www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10489
                            co sie jednak rzuca w oczy, to konczacy wyjasnienie fragment....:
                            "....Czasami wydaje mi się, że co niekt󲹠z Was brał w tym udział i
                            dlatego tak się zachowujecie......".......wyjasnienia polaczone z atakiem, styl
                            znany.......tylko skad....?
      • oka4 Re: where are you...? 01.05.06, 02:34
        Hihihi...
        A ja zaczelam czytac i przez chwile myslalam, ze Kotwicz ma naprawde 3 kobiety
        i nawet sie zbulwersowalam, ze jest taki rozpustny...
        Prosze o wybaczenie!...:)))
        • kotwicz69 Re: where are you...? 01.05.06, 04:45
          wybaczam, wybaczam....:)
    • bogo2 Re: where are you...? 05.05.06, 13:25
      w zamysle mial to byc watek, gdzie geografia spotyka sie z poezja...
      wyszlo , to co wyszlo.... szkoda...
      • kotwicz69 Re: where are you...? 05.05.06, 15:20
        wiec wrocmy do zamyslonej tematyki tego watku.......
        "....Po sztormach, burzach, nawałnicach, szkwałach
        Na dwóch bliźniaczych zamieszkałem skałach.


        Trzymam się obu w ciszy i zawiei -
        Skały rozpaczy i skały nadziei.


        Obie prastare i obie rzeźbione
        Siłą żywiołów nieświadomych znaczeń;
        Skałą rozpaczy - nadzieje stracone,
        Skałą nadziei - przetrwane rozpacze.


        Po sztormach, burzach, nawałnicach, szkwałach
        Na dwóch bliźniaczych zamieszkałem skałach.


        Od świtu do zmierzchu, od zmierzchu do świtu
        Na skale grozy i skale zachwytu.


        Obie potężne i obie wspaniałe
        Wbrew horyzontom posągowe pozy;
        Na skale grozy - zachwyty zwietrzałe,
        W skale zachwytu - ciemna ruda grozy.


        Po sztormach, burzach, nawałnicach, szkwałach
        Na dwóch bliźniaczych zamieszkałem skałach.


        Czekały na mnie przecież od początku:
        Skała szaleństwa i skała rozsądku.


        Obie lekarstwem przeciw nudzie ducha,
        Obie modlitwy godne i przekleństwa;
        W skale szaleństwa - rozsądku grań krucha,
        W skale rozsądku - jaskinie szaleństwa.


        Po sztormach, burzach, nawałnicach, szkwałach
        Na dwóch bliźniaczych zamieszkałem skałach.


        Jedna dla drugiej lustrem i wyrzutem,
        A przecież z jednej energii wyklute.


        Łączy je w głębiach niewidoczny korzeń
        Którym na trwałe w sedno bytu wbite;
        Tam, gdzie rozsądek - rozpaczą i grozą
        Nadzieja - szaleństwem, szaleństwo - zachwytem."......


        • kotwicz69 Re: where are you...? 05.05.06, 15:22
          badz.......
          "Nie była to ścieżka prawdy lecz po prostu ścieżka
          z rudym korzeniem w poprzek igliwiem po boku
          a las był pełen jagód i duchów niepewnych

          nie była to ścieżka prawdy bowiem nagle
          traciła swoją jedność i odtąd już w życiu
          cele nasze niejasne

          Na prawo było źródło

          jeśli wybrać źródło szło się po stopniach mroku
          w coraz głębszą ciemność wiódł nas na oślep dotyk
          do matki elementów którą uczcił Tales
          by w końcu się pojednać z wilgotnym sercem rzeczy
          z ciemnym ziarnem przyczyny

          Na lewo było wzgórze

          dawało ono spokój i pogląd ogólny
          granicę lasu jego ciemną masę
          bez poszczególnych liści pnia poziomki
          kojącej wiedzy że las jest jednym z wielu lasów

          Czy naprawdę nie można mieć zarazem
          źródła i wzgórza idei i liścia
          i przelać wielość bez szatańskich pieców
          ciemnej alchemii zbyt jasnej abstrakcji".........

          • kotwicz69 Re: where are you...? 05.05.06, 15:38
            no i ta ......z lat "mlodzienczych".....:):
            "Opowiem Wam
            O mojej ulicy:

            Na mojej ulicy
            Nikogo nie dziwi człowiek
            Na mojej ulicy
            Nikogo
            Człowiek nie dziwi
            Na mojej ulicy
            Nie mieszka już Chrystus
            A Szatan się z niej wyprowadził
            Na mojej ulicy
            Gra chłód kamienicy
            Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
            Chłód wciąż mniej żywych tkanek...
            Chłód wciąż mniej żywych tkanek...

            Bo moja ulica
            Jest w sercu miasta...
            Bo moja ulica
            Jest w sercu miasta...

            Na mojej ulicy
            Żebrak nie rzeźbi swą starczą ręką
            Worka pełnego pieniędzy
            Na mojej ulicy
            Alkoholicy spijają z kieliszków swe żale
            A ich wyśnione
            I wymarzone
            Śpią w brudnej miłości pościeli...
            Śpią w brudnej miłości pościeli...
            Śpią w brudnej miłości pościeli...

            Bo moja ulica
            Jest w sercu miasta...

            Na mojej uliocy
            Okna wpatrzone w sąsiednie bramy
            Płoną ze wstydu nocą...
            Płoną ze wstydu nocą...
            PŁONĄ ZE WSTYDU NOCĄ!!!
            PŁONĄ ZE WSTYDU NOCĄ!!!
            BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
            BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
            BO MOJA ULICA JEST W SERCU MIASTA!!!
            Bo moja ulica
            Jest w sercu
            Miasta... "


        • bogo2 Re: where are you...? 05.05.06, 16:17
          dzieki kotowicz...
          gdzie to ?
          • kotwicz69 Re: where are you...? 05.05.06, 16:22
            "spotkanie" Mlynowej z Kopernika i WOPu........;)))))!
            przeszlosc "prehistoryczna"......sentymentalny powrot w lata niewinnosci,
            pierwszych grzechow i zyciowych niespodzianek......;)!
            az sie rozmarzylem.........
            • bogo2 Re: where are you...? 05.05.06, 16:32
              pomarzyc.... dobra rzecz.. ;)
              ja dzisiaj jestem na Konopnickiej...;)


              kotwicz69 napisał:

              > "spotkanie" Mlynowej z Kopernika i WOPu........;)))))!
              > przeszlosc "prehistoryczna"......sentymentalny powrot w lata niewinnosci,
              > pierwszych grzechow i zyciowych niespodzianek......;)!
              > az sie rozmarzylem.........
            • oka4 Re: where are you...? 05.05.06, 18:38
              Pierwszych grzechow?
              Paciorka sie nie mowilo, ha?!?!
              • kotwicz69 Re: where are you...? 05.05.06, 18:42
                aby to tylko o paciorki chodzilo.....;)))!
                nie, to nie brak odmawiania paciorkow......:)....o....nie....
                • oka4 Re: where are you...? 05.05.06, 23:08
                  Blagam, oswiec mnie! Ciezko mi sie dzisiaj mysli i chyba nie zgadne...
                  Mamusi nie sluchales? W nosie dlubales w czasie mszy?
                  • kotwicz69 Re: where are you...? 06.05.06, 21:23
                    ....dziewczyny, gitara, wino, spiew......;))))!
                    .....to dopiero byly czasy....!
                    • kotwicz69 Re: where are you...? 06.05.06, 21:27
                      Kasiu......jak ekspozycja w UMass.....?
                      bylas, widzialas....?
                      dzisiaj badz jutro mam zamiar zaciagnac syna......niech popatrzy na karty
                      historii.........
                      • oka4 Re: where are you...? 09.05.06, 17:51
                        Niestety jeszcze nie bylam, ale moja siostra byla tam z naszym tata. Ojciec byl
                        pod wrazeniem. Mowil, ze super.
                        Nie wiesz do kiedy ta wystawa bedzie?
                        Ja w ciagu tygodnia nie mam szans wyjsc, a w sobote bedziemy mieli rodzinna
                        imprezke...
                        • kotwicz69 Re: where are you...? 09.05.06, 18:29
                          jesli dobrze pamietam to do 14.....
                          bylem, widzialem, bylo OK.....
                          najwieksze wrazenie robia.....kasa i waga z okresu PRLu.....
                          kasa jest wypelniona kartkami zywnosciowymi i drobnymi 1,2 i 5 zlotowkami......
      • awee Re: where are you...? 18.05.06, 09:28
        bogo2:

        > w zamysle mial to byc watek, gdzie geografia spotyka sie z poezja...

        www.uroczysko.pl
        • bogo2 Re: where are you...? 19.05.06, 11:56
          nie wiem dlaczego, ale suprasl kojarzy mi sie z lesmianem...
          takie tam.... w malinowym chrusniaku....
          czy w supraslu, rosna maliny...?
    • ralston Re: where are you...? 05.05.06, 20:21
      Mam, tak samo jak ty,
      Miasto moje a w nim:
      Najpiękniejszy mój świat
      Najpiękniejsze dni
      Zostawiłem tam, kolorowe sny
      Kiedyś zatrzymam czas
      I na skrzydłach jak ptak
      Będę leciał co sił
      Tam, gdzie moje sny,
      I warszawskie kolorowe dni

      Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
      Już dziś wyruszaj ze mną tam
      Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
      Warszawski dzień

      Mam tak samo jak ty...

      Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański szczyt
      Już dziś wyruszaj ze mną tam
      Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
      Warszawski dzień
      Warszawski dzień, warszawski dzień


      To oczywiście miejscem pobytu...
      • ormond Re: where are you...? 06.05.06, 02:26
        ralston napisał:

        > Mam, tak samo jak ty,
        > Miasto moje a w nim:

        Gdyby jeszcze gdzies bylo czeskowe spiewanie z tym tekstem?
        • ralston Re: where are you...? 06.05.06, 11:58
          Nawet jakbym Wam zaśpiewał, to na pewno nie tak jak Czesław. Zapewniam - nie
          chcielibyście słuchać :)))
          • all2 Re: where are you...? 12.05.06, 00:54
            hej, a ja to mam na prawdziwej pocztówce dźwiękowej! mogę udostępnić, tylko jak?
    • aanneett Re: where are you...? 07.05.06, 12:52
      ajm hir ;)

      _________________________________________________
      pif paw
      • habitus Re: where are you...? 09.05.06, 23:22
        To znaczy - łerarju?
        • aanneett Re: where are you...? 11.05.06, 10:42
          habitus napisał:

          > To znaczy - łerarju?

          a tu przed monitorkiem sobie siedzę po cichutku, pytanie: łerizhabi?

          _________________________________________________
          # bank bank lucky look #
          • habitus Re: where are you...? 11.05.06, 17:54
            Ajm w domu :)
            • aanneett Re: where are you...? 14.05.06, 23:15
              to zupełnie tak jak ja :)

              _________________________________________________
              # bank bank lucky look #

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka