Dodaj do ulubionych

Magisterka za kółkiem

IP: *.netia.pl 24.05.06, 10:29
A takie cos:
- Kładą nam nowy dywan -> określenie prac zwiażanych z układaniem nowego
asfaltu :)
Obserwuj wątek
    • Gość: jobi Magisterka za kółkiem IP: *.saz.net / 212.59.35.* 24.05.06, 10:32
      Ministranci zbieraja na tace....dobre hihihihih
      • Gość: :O) Brzmi to jak grypsera.... IP: 170.65.192.* 24.05.06, 10:36
        Brzmi to jak grypsera... okropny jezyk - chamski, prostacki, wulgarny itd.
        • Gość: KOSA A to autentyk:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 10:46
          Jade spokojnie słuchają CB po Polsce, jada 3 traki ( tak a pro pos słownictwa) i
          nagle koles prowadzacy:
          " Panowie odbijamy na lewo, dwóch pedałków na marginesie" - było 2 rowerzystów
          na poboczu :-))

          pozdrawiam mobilki :-), uwazajcie na federalnych.
        • mishuggah Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 10:48
          > Brzmi to jak grypsera... okropny jezyk - chamski, prostacki, wulgarny itd.

          Zaiste, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z moim wielce szanownym i
          jeszcze bardziej oburzonym rozmowca w kwestii niewatpliwej wulgarności wyżej
          wspomnianego języka...

          hmm.... :O), co ty pie**olisz?!
          • Gość: Kropson Ciekawie IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 11:48
            Powiem że bardzo Ciekawy temacik wybrałaś sam sie interesuje ciężarówkami fajnie
            wszystko opisałaś no nieźle ;)
        • Gość: Wawer Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.05.06, 11:24
          Och alez wulgarny i prostacki ten jezyk a ty gdzies sie chowal koles na parafii
          • Gość: :O) Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: 170.65.192.* 24.05.06, 11:43
            Do tych dwoch panow powyzej: nie chowalem sie na parafii. Uwazam ze ten jezyk
            jest okropny i brzmi jak grypsera. Czy wam nalezy powtarzac to samo dopoki,
            doputy zrozumiecie kontekst i sens tej wypowiedzi?
            • mat56 [...] 24.05.06, 11:46
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: BuRzUj Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.ds.ae.wroc.pl 24.05.06, 12:47
              > jest okropny i brzmi jak grypsera. Czy wam nalezy powtarzac to samo dopoki,
              > doputy zrozumiecie kontekst i sens tej wypowiedzi?

              myle sie czy powinno byc doputy, dopoki???Moze nie powinienes wypowiadac sie na
              temat jezyka?
              • erneste :):):)DOPÓTY!!!!!! 24.05.06, 13:16
                > myle sie czy powinno byc doputy

                Mylisz się - powinno byc "dopóty":)...

                > Moze nie powinienes wypowiadac sie na
                > temat jezyka?

                Może i Ty też:P?
                • Gość: fru Re: :):):)DOPÓTY!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:36
                  jestem zdenerwowany wiec wyraze sie tak pie..sz to wcale nie wulgarny jezyk
                  ojciec mojej sosiadki byl kierowcom cierzarówki i zadko zjego ust padaly slowa
                  naprawde wulgarne na k h itp(biorąc pod przyklad mojom dzielnie to istny
                  wyjontek). a jezyk wcale nie wulgarny nie jest
              • Gość: ChubeeDops Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: 194.106.192.* 24.05.06, 14:30
                "doputy" ?? Dżisss, sami lingwiści i literaci na tym forum ... To nawet nie
                literówki, to braki w edukacji ;)
                • Gość: el matador Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:25
                  tu puta madre !
            • Gość: fru Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:43
              wulgaryzmuw to ty hyba nioe szlyszales posiedz na przerwie w szkole 5 minut a
              uslyszysz tyle wulgaryzmuw ze bedziesz hwalil jezyk tirowcuw
              __________________________________
              debil
        • Gość: :::::::: Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.lodz.mm.pl 24.05.06, 12:19
          a o zagronie zawodowym slyszales?!
        • mary.popins Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 13:14
          Dokladnie ! brzydki prostacki jezyk a do tego niewiele w nim humoru, zule na
          moim osiedlu maja wykazuja wiecej inwencji i inteligencji w nazywaniu swiata po
          swojemu
          • 1410_tenrok Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 15:13
            jak jasnie panstwa jezyk nie contentuje - to radze poczytac, jakies dzielko
            litarackie, albo postudiowac gramatyke, ulubionego klejnotu jezykowego. A Ci
            ludzie ciezko pracuja, abyscie mieli ulubione papu, albo inne bajery na czas.
            Ich jezyk jest przasny i nie rozni sie od dialektow ich braci z innych krajow.
            Porownywanie z zulia i grypsera jest wysoce niestosowne i swiadczy o niklym
            wychowaniu. Dlatego odpimpolcie sie od nich i ich specyficznego jezyka. Mon
            dieu!
            • m.malone Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 15:49
              1410_tenrok napisał:

              > jak jasnie panstwa jezyk nie contentuje - to radze poczytac, jakies dzielko
              > litarackie, albo postudiowac gramatyke, ulubionego klejnotu jezykowego. A Ci
              > ludzie ciezko pracuja, abyscie mieli ulubione papu, albo inne bajery na czas.
              > Ich jezyk jest przasny i nie rozni sie od dialektow ich braci z innych krajow.
              > Porownywanie z zulia i grypsera jest wysoce niestosowne i swiadczy o niklym
              > wychowaniu. Dlatego odpimpolcie sie od nich i ich specyficznego jezyka. Mon
              > dieu!

              Albo pogadajcie np. z hydraulikiem. Zob. też J. Tuwim
          • Gość: fru Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:38
            jestem zdenerwowany wiec wyraze sie tak pie..sz to wcale nie wulgarny jezyk
            ojciec mojej sosiadki byl kierowcom cierzarówki i zadko zjego ust padaly slowa
            naprawde wulgarne na k h itp(biorąc pod przyklad mojom dzielnie to istny
            wyjontek). a jezyk wcale nie wulgarny nie jest
        • tomek854 Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 15:40
          Gość portalu: :O) napisał(a):

          > Brzmi to jak grypsera... okropny jezyk - chamski, prostacki, wulgarny itd.

          Pewnie. Lepiej mieć jak marketingowcy - same kalki z angielskiego. Wtedy jest światowo i na poziomie, nie? :-) A mi się podoba. Może to nie jest wersal, ale widać, że panowie mają fantazję :-)
          • Gość: rado Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.centertel.pl 24.05.06, 15:55
            bardzie ciekawie podsumowane, popieram - precz z pseudointeligencją !!!
            • morlokiusz Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 16:12
              Gość portalu: rado napisał(a):

              > bardzie ciekawie podsumowane, popieram - precz z pseudointeligencją !!!

              Nikt nie twierdzi że jest to pseudointeligencja - to poprostu mowa zawodowa...
              A spróbuj pójśc na piwo z ludzmi pracującymi w kasynie... lub w jakiejś dużej
              korporacji... zdecydowanie wolę bardziej kierowców... Mają większą kulturę i
              ciekawsze opowieści... w końcu mój Ojciec jest jesnym z nich... A ja studiuje na
              ASP więc czy mój Ojciec jest pseudo a ja inteligencją ???
              • morlokiusz Re: Brzmi to jak grypsera.... 24.05.06, 16:45
                NIestey pseudointeligenca towarzyszy nam na codzień... dlatego ja przestałem już
                oglądać telewizję... Mam dość. I przepraszam za swoją poprzednią wypowiedz do
                Mojego poprzednika, troche nie zrozumiałem... ale w sumie potrafię przyznać się
                do błędu, pseudo =inteligent się tyko zacietrzewi...
        • Gość: mlody Re: Brzmi to jak grypsera.... IP: *.aster.pl 24.05.06, 17:48
          Witam,
          Gość portalu: :O) napisał(a):

          ...chamski, prostacki, wulgarny itd.
          czy moglby Pan rozwinac nieco wypowiedz?

          pozdrawiam
          m.
    • Gość: mgr Re: Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 10:48
      Za cos takiego daja mgr?To co ja robie na tej polibudzie?
      • Gość: sir Re: Magisterka za kółkiem IP: *.olsztyn.net.pl 24.05.06, 10:52
        eee??? zawinąć rogala lub jak lto woli pier....lnąć rogala to zawracać !!! a nie
        parkować :/
      • Gość: Mikołaj Re: Magisterka za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 10:54
        Siedź na tej polibudzie i kuj się wzorów. Od tego jesteś. A swoją drogą, to
        zgadzam się z poglądem, że to słownictwo jest chamskie i wulgarne. Wystarczy
        popatrzeć na tych kierowców i chwilę posłuchać co mają do powiedzenia.
        • zigzaur Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 11:08
          Porównaj zarobki: swoje i tej mgr od tirów za rok, za 10 lat i później.
          • Gość: ::::::: Re: Magisterka za kółkiem IP: *.lodz.mm.pl 24.05.06, 12:22
            zdziwilbys sie ile moze lingwista zarabiac :)
            • zigzaur Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 19:51
              Może ale nie musi.
              Zresztą, polonista w Polsce?

              Inżynier też może nieźle zarobić.

              A najlepiej inżynier i lingwista w jednym.
      • Gość: Tomek Re: Magisterka za kółkiem IP: *.57.jawnet.pl 24.05.06, 11:50
        Wiesz co jestem inżynierem i wstyd mi za taką wypowiedź studenta polibudy.
        Naprawde zastanów się i może docenisz ciekawą prace.
      • Gość: Bird Re: Magisterka za kółkiem IP: *.nsm.pl 24.05.06, 17:08
        Pewnie łoisz cały semestr, a przed sesją latasz z rozwianym włosem :)
    • Gość: donmirko20 Re: Magisterka za kółkiem IP: *.systemy / *.systemy-informatyczne.com 24.05.06, 10:52
      elektryczne usta-prostytutki i Lepper za kółkiem(czy coś takiego) :)))
    • Gość: ciekawy Re: Magisterka za kółkiem IP: *.sympatico.ca 24.05.06, 10:53
      na jakim stanowisku pracujesz?
      na kierowniczym (tzn. za kolkiem)
      • Gość: Kir Leśne ssaki IP: *.3.pl 24.05.06, 12:12
        to również ofreślenie prostytutek.

        PS. Moje ulubiuone "ogień na tłoki"

        PS. 2 kierowców tirów i tirów szczerze na drodze nienawidzę
        • martolka Re: Leśne ssaki 24.05.06, 13:36
          "ssaki lesnie" wygrywa definitywnie :-)))
          "adeer" tez niezly. sama prawda.
          • jimmyjazz Te 2 teksty wygrywają 24.05.06, 14:04
            martolka napisała:

            > "ssaki lesnie" wygrywa definitywnie :-)))
            > "adeer" tez niezly. sama prawda.

            Poprostu powalają. Niech mi ktos powie że nie są dowcipne i pomysłowe.
            Zwłaszcza "adeer". Brawa dla autora.
    • rilian Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 10:54
      a ile przejechała? bo ja ostatnio wyliczyłem, że pisząc mój doktorat
      przejechałem 27,5 tys. km...
      • Gość: ciekawy Re: Magisterka za kółkiem IP: *.sympatico.ca 24.05.06, 11:16
        a czy to czasem nie ty przeslales GW zdjecie JPII z obecnym Papiezem - datowane
        na "19.04.2005"?
      • Gość: mlask Re: Magisterka za kółkiem IP: *.aster.pl 24.05.06, 11:20
        Na doktorat przejedzie wiecej... Dziewczyna dopiero zacyzna ;-)
        • Gość: klapek Re: Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 11:43
          lejce = prawo jazdy
          ciśnie mnie skuter = iść do toalety za potrzebą
          patyki = kluczyki

          • Gość: haobiao pedałek??? IP: 80.51.194.* 24.05.06, 16:57
            rowerzysta
    • zapytaniaznak Wyrafinowane... 24.05.06, 10:55
      H - hydranty. Faktycznie wyrafinowane i jakie dowcipne.
      Wiele innych zwrotów (iść się złamać, dać po garach, suszarka, mnistranci,
      stojanka - czy to nie z rosyjskiego ?) jest w powszechnym użyciu, tzn. nie tylko
      przez kierowców.

      No cóż, nie od dziś wiadomo, że kierowcy to nie jest kwiat inteligencji.
      Notabene są to główni klienci "tirówek" - stąd nazwa. Brzydziłbym się takiej
      dotknąć.

      A co do koleżanki dyplomantki: Już ów krótki arytkulik w GW jest tak naprawdę o
      dupie Maryni, tak więc czego można oczekiwać po pracy *magisterskiej* ???
      • busio71 Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 11:15
        Wulgarne... - a ja czasami słucham jak wyrażają się studenci w pubach, jak
        wyrażają się taksówkarze na postojach i wiele innych grup zawodowych i też
        czasami ich język mi nie pasuje do poprawnej polszczyzny. Oczywiście kierowcy są
        bardziej i mniej wulgarni, bardziej i miej hamscy(a kierowcy warszwscy to
        aniołki?). Aby zrozumieć tych ludzi trzeba też trochę pojeździć, poznać ich
        problemy i przyczyny takiego zachowania. Praca za kółkiem jest wbrez pozorom
        stresująca, wymagająca skupienia i uwagi - jest też na kogo słać brzydkie słowa
        (od spedytora przez załadowce, policjanta, celnika po pracowników drogowych czy
        kierowców pojazdów wolnobieżnych (np furmanki). Poza tym to często bardzo fajni
        ludzie, dowcipni, weseli. Co do tematu pracy to nikogo nie dziwi temat związany
        z zachowaniem żab błotnych, badaniem folkloru, wpływem hałasu na populację jeży
        itd. a opisywanie gwary szoferskiej wywołuje zdziwienie.

        Pozdrawiam wszystkich
        • maria333 Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 12:34
          busio71 napisał:

          > Wulgarne... - a ja czasami słucham jak wyrażają się studenci w pubach, jak
          > wyrażają się taksówkarze na postojach i wiele innych grup zawodowych i też
          > czasami ich język mi nie pasuje do poprawnej polszczyzny. Oczywiście kierowcy
          s> ą> bardziej i mniej wulgarni, bardziej i miej hamscy(a kierowcy warszwscy to
          > aniołki?). Aby zrozumieć tych ludzi trzeba też trochę pojeździć, poznać ich
          > problemy i przyczyny takiego zachowania. Praca za kółkiem jest wbrez pozorom
          > stresująca, wymagająca skupienia i uwagi - jest też na kogo słać brzydkie
          słowa> (od spedytora przez załadowce, policjanta, celnika po pracowników
          drogowych czy> kierowców pojazdów wolnobieżnych (np furmanki). Poza tym to
          często bardzo fajni> ludzie, dowcipni, weseli. Co do tematu pracy to nikogo nie
          dziwi temat związany> z zachowaniem żab błotnych, badaniem folkloru, wpływem
          hałasu na populację jeży> itd. a opisywanie gwary szoferskiej wywołuje
          zdziwienie. > Pozdrawiam wszystkich

          Nawet jak wulgarny, to co? To jest żywy język i trzeba go badać.

          istnieją przecież słowniki wulgaryzmów...

          Kiedyś 'kobieta' oznaczało panią lekkich obyczajów... :))
      • Gość: microbi Re: Wyrafinowane... IP: 81.210.98.* 24.05.06, 11:31
        hmmm... co do inteligencji kierowcow to moge cie zapewnic ze wielu z nich jest
        bardzo inteligentnych i wyksztalconych. Wielu kierowcow to osoby, ktore
        wczesniej pracowaly w biurze firmy transportowej jako
        spedytorzy/dysponenci/dyspozytorzy a ze wzgledow finansowych usiedli
        za "fajerke". I to osoby ktore moga sobie napisac przed nazwiskiem "mgr" - znam
        osobiscie paru takich kierowcow.
        Sam mam prawko, ktore uprawnia mnie do prowadzenia tzw TIR-a jak i autobusu, i
        wcale nie zakonczylem edukacji na liceum.
        Z drugiej strony w kazdej grupie zawodowej sa osoby kulturalne jak i nie. Ale
        aby kogokolwiek osadzac to najpierw trzeba go poznac. Przejedz sie kiedys takim
        zestawem po drogach Polski jak i Europy, poznaj smak podrozy "tir-em", zapoznaj
        sie z kierowcami a wtedy mozesz sie wypowiadac.
        Dla twojej wiadomosci pracowalem w jednej z najwiekszych firm transportowych w
        Polsce przez 8 lat i poznalem prace kierowcow bardzo dobrze.
        Z pozdrowieniami dla kierowcow "duzych" i "malych" pojazdow.
        • zapytaniaznak Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 12:15
          Gość portalu: microbi napisał(a):

          > hmmm... co do inteligencji kierowcow to moge cie zapewnic ze wielu z nich jest
          > bardzo inteligentnych i wyksztalconych.

          Nie pisałem o inteligencji w sensie IQ. "Kwiat inteligencji" nie oznacza
          członków MENSY. Tak, zapewne są wśród zawodowych kierowców ludzie po studiach
          (uważam nawet, że niektóre prywatne szkółki wyższe tylko do tego się nadają),
          być może trafi się ktoś z doktoratem. I CO ?
          I nic, większość nie jest ani wykształcona, ani obyta. Zachowanie TIRowców mogę
          obserwować sam, mimo że nie pracowałem jako szofer (BTW: też mam zawodowe
          "lejce"). Z obserwacji wynika, że są to ludzie często (NIE ZAWSZE) na bakier z
          higieną i kulturą osobistą, a ostatnio chyba również kulturą jazdy. Chyba to nie
          tylko moje obserwacje, inaczej tirówki nazywano by np. "chłopówkami", albo
          "doktorówkami".
          • skorpioniczka Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 13:37
            Nie jesteś na bieżąco:)) Teraz nazywają się: ssaki leśne:))
          • Gość: microbi Re: Wyrafinowane... IP: 81.210.98.* 24.05.06, 14:18
            Sam napisales ze nigdy nie pracowales jako szofer, wiec jak mozesz kogos
            oceniac tylko z gdzies zaslyszanych wypowiedzi roznych ludzi. Jak juz
            wspomnialem pracowalem w transporcie i kontakt z kierowcami mialem codziennie
            (pracowalo w firmie ok 150 kierowcow)i przyznaje ze niektorzy byli na bakier z
            higiena czy kultura, ale tez wielu, i to w duzej przewadze, bylo "z kultura na
            TAK". Pracowalem z kierowcami ktorzy skonczyli studia, ale nie jakies prywatne
            bo takowych jeszcze nie bylo, tylko nasze, panstwowe uczelnie, m.in. UG czy PG.
            A jesli chodzi ci o tirowki, to jak nie chcesz sie ich zapytac kto korzysta
            najczesciej z ich uslug, to obejzyj czasem tv (jakas prywatna stacje). Byly juz
            programy na temat tych pan i okazalo sie, ze najczesciej sie zatrzymuja
            kierowcy samochodow osobowych a nie "tirowcy". Jesli jezdzisz po kraju to masz
            mozliwosc zaobserwowania w ktorych miejscach wystepuja te panie - droga gdzie
            jest las i jakas polanka czy przecinka w lesie. Trudno byloby tam wjezdzac 40
            tonowym zestawem. Tym bardziej, to tez powinienes wiedziec, ze kierowcow w
            Polsce, jak i w calej Europie, obowiazuje umowa AETR (rozdzial o czasie pracy
            kierowcy) i aby zdazyc na czas z ladunkiem, nie moze sobie pozwolic na to aby
            zatrzymac sie tam gdzie chce i kiedy chce (nie moze - nie znaczy, ze tego nie
            zrobi). A jesli chodzi o kulture jazdy to ja bym sie bardziej
            czepial "niedzielnych" kierowcow oraz przedstawicieli handlowych - pierwsi nie
            sa pewni swojej jazdy (niebezpieczne!!) a drudzy sa zbyt pewni swoich
            umiejetnosci i mozliwosci pojazdow ktorymi sie poruszaja (jeszcze bardziej
            niebezpieczne!!)
            nadal pozdrawiam wszystkich kierowcow
            • zapytaniaznak Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 16:11
              > Sam napisales ze nigdy nie pracowales jako szofer, wiec jak mozesz kogos
              > oceniac tylko z gdzies zaslyszanych wypowiedzi roznych ludzi [...]

              Ano MOGĘ! Niekoniecznie na podstawie zasłyszanych wypowiedzi, również WŁASNYCH
              INFORMACJI. Nie trzeba być skrzypkiem, by rozpoznać jak ktoś rzępoli, nie trzeba
              być muzykiem, aby zgadzać się z niepochlebnymi opiniami nt. zespołu Bajer Full,
              można też mieć kontakty z szoferami samemu nim nie będąc.
              Co do tirówek - owszem stoją po lasach, ale również po parkingach dla tirów i
              innych ciężarówek. Bo kierowcy zawodowi prowadzą nie tylko TIRy przez Europę,
              casami również Jelcza na trasie Białystok - Kutno.
              Co do niedzielnych kierowców i repów - owszem też stanowią problem. Nie wiem,
              czy większy, nie chciałbym tego analizować. Nie zmienia to jednak faktu, że
              obserwuje się (np. JA obserwuję) niebezpiecznie zachowania u kierowców
              ciężarówek. Mam wrażenie, że jakieś 15 lat temu było pod tym względem lepiej.
              • morlokiusz Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 16:18
                zapytaniaznak napisał:

                > > Sam napisales ze nigdy nie pracowales jako szofer, wiec jak mozesz kogos
                > > oceniac tylko z gdzies zaslyszanych wypowiedzi roznych ludzi [...]
                >
                > Ano MOGĘ! Niekoniecznie na podstawie zasłyszanych wypowiedzi, również WŁASNYCH
                > INFORMACJI. Nie trzeba być skrzypkiem, by rozpoznać jak ktoś rzępoli, nie trzeb
                > a
                > być muzykiem, aby zgadzać się z niepochlebnymi opiniami nt. zespołu Bajer Full,
                > można też mieć kontakty z szoferami samemu nim nie będąc.
                > Co do tirówek - owszem stoją po lasach, ale również po parkingach dla tirów i
                > innych ciężarówek. Bo kierowcy zawodowi prowadzą nie tylko TIRy przez Europę,
                > casami również Jelcza na trasie Białystok - Kutno.
                > Co do niedzielnych kierowców i repów - owszem też stanowią problem. Nie wiem,
                > czy większy, nie chciałbym tego analizować. Nie zmienia to jednak faktu, że
                > obserwuje się (np. JA obserwuję) niebezpiecznie zachowania u kierowców
                > ciężarówek. Mam wrażenie, że jakieś 15 lat temu było pod tym względem lepiej.


                Było lepiej, bo teraz znacznie zwięksszył się ruch na drogach i "autostradach"
                ;) w Polsce... każdy głupi może zrobić prawo jazdy, a pozatym jest też duża
                ilośc kierowców z szybkimi 10 letnimi gruchotami, ale tego chyba nie zauważyłeś...
                Zawodowi kierowcy nie przesiadają się na Jelcze, bo w firmach zdecydowana
                wiekszośc samochodów jest przypisana do kierowców ( góra 2 ). takimi samochodami
                wozi się transport krajowy, ale w coraz mniejszym stopniu... na szczęscie tego
                rodzaju " ciężarówki" już się rozpadają.. wozi się nimi gnój z pola...
              • Gość: pobre diablo Re: Wyrafinowane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:10
                zapytaniaznak napisał:

                > Ano MOGĘ! Niekoniecznie na podstawie zasłyszanych wypowiedzi, również WŁASNYCH
                > INFORMACJI.

                Ano możesz.Tylko po co skoro nie masz pojęcia o czym mówisz. A swoją drogą to
                pewnie trzęsiesz się w swoim Matizie jak mija cie cieżarówka.
        • maria333 Re: Wyrafinowane... 24.05.06, 12:37
          Gość portalu: microbi napisał(a):

          > hmmm... co do inteligencji kierowcow to moge cie zapewnic ze wielu z nich
          jest > bardzo inteligentnych i wyksztalconych. Wielu kierowcow to osoby, ktore
          > wczesniej pracowaly w biurze firmy transportowej jako
          > spedytorzy/dysponenci/dyspozytorzy a ze wzgledow finansowych usiedli
          > za "fajerke". I to osoby ktore moga sobie napisac przed nazwiskiem "mgr" -
          znam> osobiscie paru takich kierowcow.
          > Sam mam prawko, ktore uprawnia mnie do prowadzenia tzw TIR-a jak i autobusu,
          i > wcale nie zakonczylem edukacji na liceum.
          > Z drugiej strony w kazdej grupie zawodowej sa osoby kulturalne jak i nie. Ale
          > aby kogokolwiek osadzac to najpierw trzeba go poznac. Przejedz sie kiedys
          takim> zestawem po drogach Polski jak i Europy, poznaj smak podrozy "tir-em",
          zapoznaj> sie z kierowcami a wtedy mozesz sie wypowiadac.
          > Dla twojej wiadomosci pracowalem w jednej z najwiekszych firm transportowych
          w > Polsce przez 8 lat i poznalem prace kierowcow bardzo dobrze.
          > Z pozdrowieniami dla kierowcow "duzych" i "malych" pojazdow.

          Czy 'bure suki' jest eleganckim wyrażeniem?
          Skoro premierzy RP tak się wyrażają, to granice wulgaryzmu dawno się zatarły...

          Jak chcę posłuchać chamskich odzywek, oglądam relacje z Sejmu IV RP ;))
      • Gość: MI$ Re: Wyrafinowane... IP: *.soc.eu.mars / 217.96.29.* 24.05.06, 15:03
        Misiaczek na mrocznej hulajnodze - patrol lotny Policji.
    • zigzaur Mam nadzieję, że złośliwe koleżanki nie mówiły na 24.05.06, 11:05
      nią:

      tirówka
      • Gość: ciekawy Re: Mam nadzieję, że złośliwe koleżanki nie mówił IP: *.sympatico.ca 24.05.06, 11:20
        z ust mi to wyjales - ale to juz drugi dyplom,tylko z innej dziedziny;
        choc czasem sie slyszy co drugie slowo to "ku...",lecz tak tylko wolaja na te
        co za darmo daja
        • Gość: mzb Re: Mam nadzieję, że złośliwe koleżanki nie mówił IP: *.crowley.pl 24.05.06, 11:42
          > z ust mi to wyjales

          panowie, jestescie na publicznym forum :)))
          • Gość: tomeczek Re: Mam nadzieję, że złośliwe koleżanki nie mówił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:43
            Gość portalu: mzb napisał(a):

            > > z ust mi to wyjales
            >
            > panowie, jestescie na publicznym forum :)))

            O co Ci chodzi mzb, przecież 'wyjął' a nie 'włożył' :))
            • zigzaur Re: Mam nadzieję, że złośliwe koleżanki nie mówił 24.05.06, 19:56
              Oświadczam, że nie wkładałem.

              Jaka jest różnica między "dzi...", "ku...", a "prosty......"

              Jedne z biedy, inne dla luksusu, inne z przekonań.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Magisterka za kółkiem IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 24.05.06, 11:48
      "Oryginalna praca magisterska czeka już na obronę" - za takie coś magister... potem się dziwią, że bezrobocie jest i trzeba w Tesco zasuwać.
      • Gość: Tomek Re: Magisterka za kółkiem IP: *.57.jawnet.pl 24.05.06, 12:06
        "Oryginalna praca magisterska czeka już na obronę" - za takie coś magister...
        potem się dziwią, że bezrobocie jest i trzeba w
        Tesco zasuwać."

        Żal ci ze nie masz dyplomu albo nikt nie chce twoich osiagnieć publikować w
        gazecie.pl, czyżby zazdrość ? Warto widzieć cos dalej niż koniec własnego nosa.
        Ja jestem mgr inż. i potrafie docenić osiągniecie w innej dziedzinie niż moja.
        Ciekawy temat pracy i chetnie bym ją przeczytał. Niestety nie mieszkam w Łodzi.
        Może praca zostanie udostepniona przez autorkę na stronie www.
        • Gość: belfer Re: Magisterka za kółkiem IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 24.05.06, 16:21
          Jeśli nie potrafisz tego docenić to może lepiej żebyś pracował w Tesco i to na
          zapleczu.Chyba, że uświadomisz sobie iż język jest tworem żywym.Ciągle się
          zmienia to niezależnie od tego, czy wszystkim to się podoba, czy nie.Dobrze
          więc, że jest ktoś kto go bada i w pewnym sensie archiwizuje.
          • zigzaur O ciekawej pracy magisterskiej: 24.05.06, 19:58
            Za komuny, czyli za rządów Gustava Husaka, w Czechosłowacji ktoś napisał pracę
            magisterską:
            "Zwyczaje gastronomiczne Czechów w czasach Szwejka a obecnie".

            Cenzura nie przepuściła.
      • jimmyjazz Przynajmniej była faktyczna praca badawcza 24.05.06, 14:06
        Gość portalu: FreakyMisfit napisał(a):

        > "Oryginalna praca magisterska czeka już na obronę" - za takie coś magister...
        > potem się dziwią, że bezrobocie jest i trzeba w Tesco zasuwać.

        bo większość prac mgr to przepisywanie książek.
        A ty za czego pisałeś prace, że ten temat krytykujesz?
        • Gość: ChubeeDops Re: Przynajmniej była faktyczna praca badawcza IP: 194.106.192.* 24.05.06, 14:32
          Taaaa, ciekawe czy robiła tez na "serwisie" ;)
    • Gość: Marcin Czym sie rozni kierwoca od wdowca? IP: 5.5R6D* / *.nokia.com 24.05.06, 12:10
      Bo wdowiec wie przynajmniej gdzie lezy jego żona...
    • Gość: kdf Re: Magisterka za kółkiem IP: *.ghnet.pl 24.05.06, 12:18
      a kasztany to nie w zwiazku z kolorem włosów tylko z faktem że w wiedniu jada
      sie kasztany z pieca. Ojciec był gastarbeiterem to wiem
      • usaf Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 12:28
        swietny temat, no i ta kontrowersja.
        szerokiej drogi kierownikom !
        kiedys trempowalem, najlepiej tirem.
        • Gość: yeremi Re: Magisterka za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 12:47
          zawinąć rogala - tzn zawrócić a nie zaparkować
      • jezier Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 12:37
        Mam przyjemność pracowac w firmie transportowej. Rzeczywiscie język kierowców
        to nie jest język uniwersyteckich dysput. Kilkakrotnie miałem okazję jechać
        Tirem z kierowcą z mojej firmy. To bardzo zapracowani ludzie, w ich pracy nie
        ma miejsca na retorykę i płonne przemowienia. Język jest prosty, schematyczny,
        ale pozwala im się znakomicie komunikować.(np zamist Szerokiej Drogi! zazwyczaj
        mówi się:"Szerokości!" Dam sobie uciąć rękę, że wielu wypaków uniknięto dzięki
        temu, że kierowcy Tirów w porę i swoim kodem porozumieli się co do sytuacji na
        drodze. Mam jeszcze jedną ważną uwagę: kierowcy Ci są niesamowicei solidarni i
        uprzejmi. Zapytują o coś np. o tzw. Krokodyli. Inny kieroca jadacy z przeciwka
        odpowiada, potem sobie dzękują. Owszem, czasem zwyzywają sie przez radio, mają
        ku temu powody - ich sprawa. Sam przenieszczam sie tylko samochodem osobowym,
        jednak chylę czoła przed kierocami Tirów. Większość z nich to profesjonaliści,
        którzy płynnie poruszają sie po drogach. Trzeba też zaznaczyć, ze w firmach
        przewozowych kluczowym pojęciem jest czas, to on powoduje, żeniekiedy kierocy
        goniąc za uciekającymi minutami popeniają jakieś wykroczenia. pozdrawiam
      • Gość: joanna "Kasztany" sa znane od dzesiatkow lat IP: *.gtconnect.net 24.05.06, 17:46
        i to nie tylko w slangu kierowcow. Ale - wpadki sie zdarzaja.
    • maria333 Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 12:32
      Brawo, świetna inicjatywa, chętnie przeczytam...

      Ciekawa jestem czy na tyle ma podbudowę naukową, że wychwyci też zapożyczenia z
      obcych języków?

      Rozgruzić się to czysty rusycyzm..
    • Gość: MIKKA07 Re: Magisterka za kółkiem IP: *.catv.net.pl 24.05.06, 13:01
      kASZTANY, to nie od włosów, ale od kasztanów, które jedzą patrz np. Wiedeń.
      • Gość: mi Re: Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 13:29
        Nie zgadzam się z tym że kierowcy TIR-ów to chamy i prostaki.
        Znam trochę takich ludzi i w ich przypadku ten osąd się nie sprawdza.
        To ludzie, którzy często znają kilka europejskich języków w stopniu pozwalającym
        na swobodną rozmowę z obcokrajowcem. Nie są erudytami, ale są sympatyczni i
        błyskotliwi. A osobom które uważają, że to chamy i prostaki proponuję no chćby
        pół roku w "psiej budzie" na trasie może wtedy zmienią zdanie.

        Pozdrawiam wszystkich szoferów ;o)
        • Gość: wolf Re: Magisterka za kółkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:17
          Takze sie pod tym podpisuje. Zjechalem kawal Europy na stopa, tez tirami. I
          jacy ludzie to sa, tacy sa - sa rozni, ale jest to raczej tygiel spoleczny -
          mozna tam znalezc przeroznych ludzi. Matematykow, fizykow, ekonomistow, po
          zawodowce. Mruczkow i gadatliwych. Spokojniejszych i towarzyskich. Tygiel
          totaLny, ale generalnie zawsze jest to gwarancja wygodnej jazdy a i czesto w
          ramach solidarnosci podadza stopowicza komus nastepnemu. Piekna sprawa.
          A jak sie jest caly czas w trasie to nie zawsze da sie byc higienicznym, ale
          generalnie to staraja sie o ile moga.
          • 1410_tenrok Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 15:21
            Popieram, najpiekniejsze podroze odbywalem po Europie wlasnie w taki sposob ,
            dwadziescia lat temu. To szczegolny rodzaj ludzi, ktorych bardzo podziwiam, ze
            ich niebywale ciezka prace.
        • Gość: Złoty szerszeń Uprzejmy tirowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:18
          Miałem niedawno taką sytuację: jadę lewym pasem, który się kończy (zwężenie).
          Prawy już sporo zakorkowany. Nagle z prawego wyjeżdża mi buc terenówką o
          rejestracji ONA cośtam-cośtam (było to w Wawie, więc buc przyjezdny- miejscowi
          się tak nie zachowują). Obok mnie TIR. Trąbie na osobówkę, aby mi zjechał, lub
          pojechał dalej, a ten złośliwie po hamulcach. Musiałem wjechać za niego i za
          TIR-a. ONA zresztą też, bo tir go nie wpuścił (widać też nie lubi prostactwa)
          Cham w osobowym stworzył zagrożenie, więc nieźle się na niego wku..łem i
          postanowiłem wyprzedzić go poboczem. Zrobiłem to i wylądowałem akurat przed TIR-
          em. Kierowca usmiechnął się do mnie i dał mi znak, żebym wjechał przed niego.
          Była to taka nić porozumienia w obliczu wspólnego wroga- w tym przypadku chama
          na drodze ;) Pozdrawiam Pana z TIR-a. A chamowi z ONA nie życzę, abyśmy się
          kiedyś jeszcze spotkali, chociaż jak nadal będzie tak jeździł to prędzej
          spotkamy się na tamtym świecie, niż na tym...
      • 1410_tenrok Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 15:19
        na austriakow wszyscy w Europie mowia kasztany.
    • Gość: mikka07 Re: gosc::::::: IP: *.catv.net.pl 24.05.06, 13:05
      O "zagronie" słyszałem - niezły browar
    • Gość: psiakrew! Lepper w rządzie. To konwój traktorów? IP: 80.50.180.* 24.05.06, 14:11
      A co może znaczyć: Lepper na marginesie?
      _
      GIERTYCHGIER.
      • Gość: psaiakość Macie jakieś propozycje? IP: 80.50.180.* 24.05.06, 14:14

        _
        GIERTYCHDOŚĆ.
        • Gość: Ping Re: Macie jakieś propozycje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:48
          Lepra po niemiecku oznacza trąd.
          Może tędy droga?
          • ynka.a Re: Macie jakieś propozycje? 24.05.06, 20:22
            Gość portalu: Ping napisał(a):

            > Lepra po niemiecku oznacza trąd.
            > Może tędy droga?

            a może trędi droga? :):):P
    • Gość: harry Re: Magisterka za kółkiem IP: *.aster.pl 24.05.06, 14:17
      Zacytuje TIR-owca (Polaka) z ktorym jechalem z Rumunii.
      - Jak mam do wyboru: umyć samochód za 10 euro lub zamoczyć korzenia za 15 euro
      to wybieram to pierwsze
      - Zawsze chcialem wrocic do Polski z Rumunem na przednim zderzaku
    • Gość: mowiak Re: Magisterka za kółkiem IP: 5.2.* / *.sap-ag.de 24.05.06, 14:36
      Lepper na drodze - traktor na drodze LoL
    • Gość: SiSuSyria Re: Magisterka za kółkiem IP: 82.139.11.* 24.05.06, 14:56
      Denerwuje się kiedy wiejski gostek pyta o ścieżkę przez CB, jadąc z wioski X do
      Y oddalonej od siebie o 3km.
      Ten to musi walić trasy.
    • Gość: Polonistka Bardzo dobry pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 15:29
      Dobra praca magisterska to nie przepisywanie fragmentów nudnych ksiązek ale
      praca empiryczna w jak największym stopniu. Za ten temat Nobla nie dają ale
      dziewczyna jako przyszły lingwista wpadła na dobry pomysł. Czy ktoś chce czy
      nie w każdym języku występują wulgaryzmy, slang itp. Grypsera też bywa badana
      co jest niezmiernie przydatne w kryminalistyce, policji itd (przechwycony gryps
      ktoś musi odczytać i właściwie zrozumieć, bo od tego może zależeć
      bezpieczeństwo). I jeszcze jedno, do oburzonych, nie ma nic gorszego
      niż "zamykanie się" na wiedzę, taka postawa zakrawa na ciemnogród w najgorszym
      wydaniu. Jeśli o czymś ktoś każe nam milczeć to nie znaczy, że to coś zniknie.
      • Gość: xaliemorph Re: Bardzo dobry pomysł IP: *.icpnet.pl 24.05.06, 16:04
        Popieram ten głos, gdyż wiele prac to prace nawet nie przetwórcze a odtwórcze z
        główną rolą wszędobylskiego przepisywania i kompilowania nowej wersji
        przepisanych książek. A ten kto się oburza, i zamiast tego woli grzeczne,
        skorojone i przepisane nie burzące nikogo uwagi prace jest durniem (z pewnym
        wyolbrzymieniem). Prawda jest taka iż magister powszednieje, i mam nadzieję (ale
        naiwną) iż poziom prac nie opadnie, nie upowszechni się totalnie mania
        kompilowania z wielu źródeł w jedno, a choćby zwiększy się barwność prac. Innymi
        słowy gdy wcześniej nikt nie chciał się zajmować niewygodnymi tematami może dziś
        znajdą się przyszli magistrzy nie unikający takich pomysłów w imię poprawności.
        Taki Freud swych czasów nie był mile widziany w środowisku, jednakże swymi
        badaniami przyczynił się do zwiększonego zainteresowania i rozwoju danej dyscypliny.
    • morlokiusz Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 16:04
      Mój ojciec od 16 lat jeździ ciężarówką... kiedyś bywał w domu na weekendy,
      później co 2 tygodnie, z czasem co miesiąc.. teraz widzę go raz na pół roku bo
      nie pracuje już w Polsce. I czy nalal myślicie że to lekka praca ??? Żeby coś
      zarobić trzeba wyjąć kaganiec, włożyć lewą tarczkę ( ale lewych tarczek nie ma
      ;) ), coś przeciwko zmęczeniu i dalej w drogę... Rekord mojego ojca to kurs z
      Warszawy do Belgi i z powrotem w 2,5 dnia . ciągła jazda, załadunek, ciągła
      jazda. nawet na załadunku nie mógł spać, bo musiał pilnować załadunku... Raz
      zrobił takie 2 trasy w tygodniu...

      Ale po kolei.
      1.
      Fakt wielu kierowców ciężarówek nie przestrzega higieny, ale i tak są lepsi od
      Turasów. Pod drugi byłem na jednym z parkingów w południowych włoszech gdzie
      jedynym żródłem wody był kran wystający z ziemi, z zimną wodą oraz toaletą w
      której były trzy kabiny typu narciaż... Turcy spuszczali tam wodę i myli nogi...
      Z coiekawostek powiem że w dziurze niedaleko rósł sobie krzaczek pomidorów... Ja
      by ich nie zjadł...
      Kolejny przykład: granica szwajcarsko-włoska... warunki jak wyżej, tylko że z
      dwoma "korytami" więc chociaż dało się coś uprać nie brudząc tego w piachu lub
      innym syfie. Toalety patrz wyżej, ale kabin sześć. w sumie parking na jakieś 100
      ciągników z naczepami ( tirów ;) ). Jedyna atrakcja to super burdelik
      niedaleko...więc...
      2.
      Z usług "tirówek" najczęsciej korzystają samochody osobowe.
      3.
      na niemców mówi się Gebelsy lub Helmuty
      4.
      Najgorzej jeżdzącymi kierowcami są kierowcy ze wschodu... technika: gaz-hamulec,
      gaz-hamulec, gaz-hamulec o kurde znak! hamulec-hamulec-toczenie... :)
      Spróbujcie kiedyś za takim pojechać normalnie...

      A teraz najważniejsze !!!

      5. Znaki używane przez kierowców:
      - Jeżeli wyprzedza Cię ciężarówka ( bo się wleczesz, lub Twój samochód więcej
      nie jedzie ) to chwilę po tym jak ujżysz koniec naczepy mignij długimi,
      wtedy kierowca Ciężarówki wie że może już zjeżdzać na prawo... 95% dziękuje.
      - Jezeli masz przed sobą ciężarówke i jedziesz drogą jednopasmową to poczekaj:
      kulturalny kierowca tira mignie Ci lewym kierunkowskazem gdy będziesz mógł go
      wyprzedzać - pamiętaj on widzi więcej...
      - NIE DZIĘKUJ ŚWIATŁAMI AWARYJNYMI !!! - ona sugerują niebezpieczeństwo na
      drodze !!! Prawidłowa forma dziękowania to szybkie, trzykrotne mignięcie
      kierunkowskazami np.: lewo-prawo-lewo . Ale pamietajcie dotyczy to TRASY !!! ,
      a nie miasta !!! ( raczej ).
      - światła awaryjne służą do oznaczania niebezpieczeństwa np.: jeżeli kierowca
      pojazdu jest zmuszony do nagłego zwolnienia tempa gdyż pojazdy przed nim
      hamuja... dotyczy jeżdzenia w dużych skupiskach ciężarówek, takich swego rodzaju
      konwojach... A tak naprawdę pojedzcie w góry we Włoszech, Szwajcari itp... tam
      się z tym spotkacie...

      Najgorsza ciężarówka pod względem wysiadania:
      ta z balkonem.. spróbujcie po pijaku z niej wysiąść... ja wypadłem, przyjżyjcie
      się, a będziecie wiedzieć dlaczego...

      Najlepiej rozwiązana ciężarówka:
      Maniuś

      Najwytrwalsza ciężarówka:
      Skakanka i Maniuś

      A na koniec:
      Grecy twierdzą: Im więcej koni tym lepiej ! :)

      Pozdrowienia dla kierowców wozów dużych i uwaga na trawersów we Włoszech !!!

      Wio Karino !!!

      • Gość: R Re: Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:22
        masz całkowitą racje w swojej wypowiedzi...

        TIR - turystyka i rekreacja

        pozdrawiam
      • morlokiusz Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 16:37
        A czy nie uważacie że to są tacy współcześcni Ułani ??? Tylko że na koniach
        mechanicznych ???

        Apropos prostactwa wśród kierowców. w GB kierowcami zostają/są tylko życiowi
        wykolejeńcy lub ludzie z wyrokami, tam nikt do tak prze..nej pracy się nie
        pcha.. ale anglik do grecji jedzie 2 tygodnie, a polak 5 dni, dlatego tylu ich
        wyjechało z Polski... Za chlebem, w Polsce nie da się już zarobic jeżdząc
        ciężarówką...
      • fan.ortografii Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 18:13
        > kulturalny kierowca tira mignie Ci lewym kierunkowskazem gdy będziesz mógł go
        > wyprzedzać - pamiętaj on widzi więcej...

        chyba prawym? ;)
      • zigzaur Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 20:06
        A ja (wyłącznie osobowe samochody) wychowałem się w innej konwencji znaków
        dawanych przez jadącego z przodu:
        - prawy kierunkowskaz: możesz wyprzedzać
        - lewy kierunkowskaz: nie wyprzedzaj, odradzam
    • Gość: R Re: Magisterka za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:29
      Zargon, jak żargon (mi sie podoba) - ale okreslenie prostytutki, bardzo ładne w
      porównianiu z innymi, miej cenzuralnymi.

      heble - hamulce

      napis TIR na samochodzie Liaz - trasa i remont


      pozdrawiam
    • Gość: Majeszczak Znaczy się ona była jako tirówka?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:48
      Jeździła z obcymi facetami w tirach. Dla mnie to oczywiste jakie skłonności ma
      ta dziewczyna. Dajcie spokój z taką pracą magisterską. Każda tirówa by napisała
      100 razy lepiej.
      • Gość: microb Re:Znaczy się, jaki wlasciwie jestes "Majeszczaku" IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 24.05.06, 17:46
        Dlaczego plujesz "Majeszczaku"? Czy anonimowosc
        tego forum cie podnieca, czy - po prostu - juz
        taka masz wewnetrzna potrzebe, by obrazac?

        p.S. Piszesz "kazda tirowa by napisala 100 razy
        lepiej"... Moze podasz jakies fakty, jakies
        argumenty? Inaczej to tylko zolc i jad toczace
        sie z geby misia o zerowym rozumku!!
      • Gość: szazaar Re: Znaczy się ona była jako tirówka?? IP: *.tvk.torun.pl 24.05.06, 17:49
        majeszczak ty to jej strasznie zazdroscisz tych zainteresowan, co?
      • Gość: szazaar Re: Majeszczak ty cichodajku IP: *.tvk.torun.pl 24.05.06, 17:52
        marginesie
    • Gość: ano i wawa świetne:)... IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 24.05.06, 17:25
    • Gość: Aisak Re: Magisterka za kółkiem IP: *.adb.pl 24.05.06, 17:47
      Temat pracy bardzo oryginalny, zwazywszy na to, iz teraz studenci szukaja
      lekkiego tematu. A tu prosze, ktos wymyslil swietny temat i wlozy w to duzo
      wysilku.
      Oczywiscie,niektorzy moga zadawac pytanie - co wniosla ta praca - wiec moja
      odpowiedz, moze i niewiele ale zbadala interesujace zjawisko, pokazala jezyk
      ktorego nie znamy, to takze forma ciekawostki.
      Gratulacje, choc przeczytalam tylko fragment Twojej pracy.
    • Gość: jojo Re: Magisterka za kółkiem IP: *.dsl.zen.co.uk 24.05.06, 18:30
      Robilem rekrutacje kierowcow do UK to pamietam:
      kon - samochod bez przyczepy
      kopyto - podpora przyczepy
      Jezyk rzeczywisce przefajny a juz jak rozmawiaja o podrozach po Polsce i
      przygodach za granica (np. awaria ciezarowki na Syberii) to mozna boki zrywac...
      • paulina.galli Re: Magisterka za kółkiem 24.05.06, 19:06
        Bardzo podoba mi sie pomysl na prace magisterska!!!! :):):):)

        W nosie mam czy jezyk wulgarny czy prostacki czy wlasnie z fantazja.
        Co to ma do pisania pracy ?!

        Po prostu - ja bardzo chetnie taka prace magisterska bym przeczytała!
        Jest na pewno ciekawa i autentyczna . I orginalna

        Dziewczyna miala swietny pomysł i nie jest to kolejna produkcja magisterskich
        wypocin typu "o wyzszosci literki ą nad ę "

        I co najwazniejsze - nie jest to jak w wielu pracach magisterskich - zerżniety
        material z wielu wczesniejszych opracowan, prac dyplomowych , podrecznikow
        itp - tylko przerobiony setny raz w inny spodob , przeżuty i wymieszany zeby
        nie mozna bylo tego pod plagiat podciagnac ;)

        Mam naprawde ogromna nadzieje ze po obronie pracy - autorka zdecyduje sie na
        wydanie tego w formie ksiazki ;)
        Ja z checia kupie ;)
      • Gość: jan niezbędny Re: Magisterka za kółkiem IP: *.magma-net.pl 24.05.06, 19:13
        widze tu wiele dzieci neostrady...
      • Gość: lewymajowy Re: Magisterka za kółkiem IP: *.adams.net 24.05.06, 21:44
        ja to robilem w Stanach. czasami ubaw, ze hej! sam wkrotce przesiadam sie za
        kolko.
        jezeli chodzi o higiene, to myli sie ten, kto uwaza ze kierowcy to brudasy.
        bardzo czesto to wlasnie kierowca ocenia firme po tym, jakiego traka dostaje.
        zdarza sie, ze kierowca zajrzy do kabiny i mowi "dziekuje, dla was nie jezdze".
        inna sprawa jest fakt, ze wcale nie jest tak latwo utrzymywac czystosc bedac w
        trasie.
        ponadto wielu trakerow to ciekawi ludzie, wiele w zyciu doswiadczyli, maja
        swoje pasje, czesto po studiach. a jezyk? tutaj cala branza mowi tak, jak
        kierowcy i nikt sie na to nie obraza. jezyk zywy wiec sie rozwija. chyba nie ma
        powodu do zgorszenia.

        have a safe trip;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka