Gość: adam81w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 09:07 chce to kupic :) gdzie to jest dostepne w warszawie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: filutek przeczytaj jeszcze raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 09:11 ... nie ma tego w Polsce!!! faktycznie beznadziejny smak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chrongen gdzie kupic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:29 najblizej to chyba np. w niemczech. w berlinie nazywa sie to club mate i jest kultowym, bardzo smacznym i naprawde stymulujacym napojem pitym przede wszystkich przez clubowiczow. taki redbull tyle, ze sto razy lepszy i bardziej naturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w co ty opowiadasz IP: 212.180.156.* 15.07.06, 14:58 Club Mate to zupełnie co innego. W Inca Coli nie ma mate. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: co ty opowiadasz 15.07.06, 17:54 Inca Cola jest jasna, bo nie dają karmelu. W Peru żują kokę i zapijają Yerba Mate albo Inca Colą. Mój znajomy próbował kupić na aukcji kilka butelek Inca Coli, ale go oszukali i zamiast Inca Coli przysłali mu Żubra. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chinique Kinnie IP: *.acn.waw.pl 15.07.06, 22:26 A na Malcie też mają coś podobnego - nazywa się Kinnie. Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: co ty opowiadasz 16.07.06, 13:52 A to niespodzianka. To mówisz, że żują kokę i zapijają Inca Kolą? I jeszcze lubią tam yerba mate? No niesamowite. Powiem znajomym z Peru, pewnie zdziwią się nie mniej niż ja. W sumie nieczęsto człowiek się dowiaduje tak ciekawych rzeczy o swoim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: co ty opowiadasz 17.07.06, 07:35 A ja często dowiaduje się coś dowcipnego o Polakach. Oczywiście mogłem się przygotować i poczytać o Peru, ale napisałem spontanicznie. Pierwsze skojarzenie z Peru to Yerba Mate, drugie kultura prekolumbijska, trzecie uprawa koki. -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: co ty opowiadasz IP: *.adsl.terra.cl 16.07.06, 01:38 Gość portalu: w napisał(a): > Club Mate to zupełnie co innego. W Inca Coli nie ma mate. Pierwsze zdanie to pewnie prawda, ale drugie jest troche bez sensu. Chcesz powiedziec, ze w Inka Koli nie ma zadnych ziol? Skad to wiesz, skoro sklad jest tajny? Odpowiedz Link Zgłoś
bikeaction Re: gdzie kupic 16.07.06, 05:01 ale podobno w 2008 to nie jest trendy tylko polococta jest kooooooooooool Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkf Re: przeczytaj jeszcze raz... IP: *.washdc.fios.verizon.net 15.07.06, 15:35 beznadziejny to ty jestes! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam81w Re: przeczytaj jeszcze raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 17:40 Gość portalu: filutek napisał(a): > ... nie ma tego w Polsce!!! > faktycznie beznadziejny smak! w Warszawie jest napewno w Warszawie jest wszystko :D Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... 15.07.06, 09:15 Duzymi pisze sie nazwe koncernu, tak samo jak renault (samochod), ale Renault (firma)...A pozniej zdziwienie, ze mlodzies ma problemy z matura, skoro nawet najwieksze dzienniki maja kiepskich korektorow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blt Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.07.06, 09:17 i do tego "bombelki"?? i w forum tez tak poszlo?? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... 15.07.06, 12:01 Oczywiscie "mlodziez", he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... IP: *.aster.pl 15.07.06, 13:45 A nie uwazasz, ze to idiotyczne? Ze nazwe firmy pisze sie duzymi a produkt juz nie? Samochod ok, piszemy mala, ale juz konkretny samochod, np. Renault, powinno sie pisac duza. Paru kretynow sobie ustalilo i teraz trzeba sie meczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... 15.07.06, 14:04 Przeciez marka samochodu to nie imie!!! Chyba, ze Ty swoj samochod "ochrzciles" Renault;)))). Duza litera jest nielogiczna i kto ja stosuje nie rozumie zasad pisownoi jezyka polskiego. Polski to nie niemiecki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaporożec Debilna zasada IP: 80.51.186.* 15.07.06, 14:51 Fakt, że marka samochodu staje się nazwą własną - jednak jest tutaj sporo niekonsekwencji. I tak "samochód" to rzecz, tak jak np. "dąb". I mamy "dąb Bartek", i mamy "samochód marki Renault". Zatem pisanie marek samochodów małą literą jest durnym wymysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 19:42 annajustyna napisała: > Duzymi pisze sie nazwe koncernu, tak samo jak renault (samochod), ale Renault > (firma)...A pozniej zdziwienie, ze mlodzies ma problemy z matura, skoro nawet > najwieksze dzienniki maja kiepskich korektorow... Proponuje zobaczyć butelkę Coca-coli. Twoje tłumaczenia są chyba na wyrost... firma inaczej, produkt inaczej... Przecież właśnie np. Renault to nazwa firmy, a nie modelu samochodu. Wracając do Coca-coli - nie tylko czepiasz się, ale nie masz racji! Nazwa tego napoju jest pisana z duzą literą na początku i znaczkiem (r) - występuje na etykiecie jako nazwa handlowa, znak towarowy, a jednocześnie to nazwa koncernu. Przed takim gorącym dyskutowaniem, wystarczyło zajrzeć na stronę internetową coca-cola.com.pl ... No i kto tu by nie zdał matury? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 19:49 Nie ma opcji edycji postów - oczywiście miało być napisane "Coca-Cola" a nie Coca-cola (tak dla ścisłości), chociaż mówi się i pisze "cola" jako nazwa ogólna dla tego rodzaju napojów. I jeszcze jedno - marki samochodów - sam producent chyba wie najlepiej jak "napisać" własny produkt, prawda? Chcąc być może podkreślić jego wyjątkowość napisze "Fiat Punto" itp. I czy ktoś będzie polemizować (że to przecież polska gramatyka inaczej nakazuje) - a czy to przepraszam bardzo polskie nazwy? Wydaje się, że annajustyna nieco się zagalopowała w swoich tłumaczeniach... Ale ostatecznie szukanie dziury w całym (najczęściej po fakcie) bywa rozrywką dla sporej częsci społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bikeaction Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... 16.07.06, 05:03 annajustyna napisała: > Duzymi pisze sie nazwe koncernu, tak samo jak renault (samochod), ale Renault > (firma)...A pozniej zdziwienie, ze mlodzies ma problemy z matura, skoro nawet > najwieksze dzienniki maja kiepskich korektorow... a póżniej się dziwią skoro nawet na forum nie używają polskich znaków..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu Re: Przeciez coca-cola piszemy malymi literami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.06, 13:03 annajustyna chyba nie jest w stanie przyznać się do błędu... Ach ta Coca-Cola uderzyła jej do głowy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nowy_agent Dużymi! Poprawnie: Coca-Cola (tak jak na butelce) 17.07.06, 02:34 annajustyna napisała: > Duzymi pisze sie nazwe koncernu, tak samo jak renault (samochod), ale Renault > (firma)...A pozniej zdziwienie, ze mlodzies ma problemy z matura, skoro nawet > najwieksze dzienniki maja kiepskich korektorow... Mylisz sie! www.cocacola.com.pl/ - prawidłowa wersja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grubas tylko PIWO IP: *.aster.pl 15.07.06, 09:17 jest zdrowsze niz kola, mleko i woda ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mloskot Re: Inca Kola to jest to 15.07.06, 09:24 Przeczytaj to: www.odyssei.com/pl/travel-article/2065-4.html notatka z 29 sierpien 2000. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anja Inca Kola to nie jest to, coca-tea to jest to :) IP: *.chello.pl 15.07.06, 09:38 Inca Kola jest rzeczywiscie okropna :) W Peru nalepsza na świecie do picia (zwłaszcza w górach) jest herbatka z liści koki - wspaniała na chorobę wysokościową, na zmęczenie. Piłam ją śniadanie, obiad i kolację i naprawdę żałuję, że nie można jej sobie legalnie zaparzyć w Polsce. (bałam się przewiezc liście, i słusznie, bo mnie przeszukiwali i w Amsterdamie i na Okęciu jak wracałam z Limy...) Zaparzane liście koki nie zawierają halucynogenów, ani substancji odurzajacych, działają po prostu "trochę" bardziej orzeźwiająco niż herbata czy kawa. Genialna na odchudzanie, nie chce się po niej jeść a nie jest się zmęczonym. Po dwóch tygodniach w Andach wróciło mnie do kraju o 8 kilo mniej :) A Inka Kola jest żółta jak siki, mdławo słodka i zupełnie nie wiem, co w niej widzą Peruwiańczycy ... pozdrawiam, Anja (co tęskni za Peru) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to nie jest to, coca-tea to jest to 15.07.06, 10:45 Herbata z koki jest okropna, dla mnie jak zagotowana karma dla papug albo gorzej... Peru jeszcze można się opędzić, ale w Boliwii nie tylko piją ale i żują kokę wszyscym na każdym rogu. Dobre jest to, że przynajmniej zamiast tego nie palą. Chciałem przywieźć ciut dla znajomych, ale też niestety się bałem kontroli, natomiast zaimportowałem trochę papierosów z koką, tylko że nie wiem, czy są dobre na chorobę wysokościową. :) Inka Cola to je ono!!! Odpowiedz Link Zgłoś
quarol Re: Inca Kola to nie jest to, coca-tea to jest to 15.07.06, 13:15 He he, az sie wzruszylem widzac artykul o Inca Kola. Tez jestem nieuleczelnie chory na Peru (na Boliwie zreszta tez). Faktycznie Inca Kola smakuje jak orezada z czasow PRL - slodka i sprawia wrazenie sztucznego smaku (choc pewnie az tak sztuczna nie jest). Moj kolega bardzo ja polubil, wiec nie jest tak, ze gringo jej nie pija. A mate de coca jest po prostu rewelacyjna!!!! Pilem ja na okraglo, mialem zawsze swoj zapas lisci. Czy pomaga na chorobe wysokosciowa - nie wiem. Pilem i czulem sie ok, ale nie wiem, jak bym sie czul, gdybym nie pil. Duzo wiekszy efekt daje zucie lisci coca, ale tego nie robilem (do tego potrzebny jest jakis 'katalizator'-cos w rodzaju proszku chyba, ktory sie wklada do ust, gdy juz rozzuje sie liscie na papke; inaczej to nie bedzie dzialac prawidlowo). Chcialem przywiezc sobie choc mate de coca w postaci ekspresowek, ktorych pelno w Peru i Boliwii, ale nagle koncza sie w Ekwadorze, a stamtad wracalem. Do tej pory jednak nie wiem, czy to jest legalne. Pozdrawiam! k. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to nie jest to, coca-tea to jest to 15.07.06, 16:33 Katalizator to sprasowany popiół jakichś bylin rosnących w rejonach kokouprawnych. I nie jest tak, że bez katalizatora nie działa. Działa, tylko bardziej odprężająco, natomiast mocne pobudzenie uzyskujesz tylko z katalizatorem. jest jeszcze bardziej obrzydliwy niż same liście (tu się różnimy :p), są zresztą dwa jego rodzaje. Bardziej słodki dla niewtajemniczonych i bardziej cierpki dla zawodowych "kokadorów" :)) A Inca Kola nie kosztuje 5 soli za 1l. 2,5l flachy można mieć za 4 zł i to nie tylko w sklepie, ale też w cybercafe. Odpowiedz Link Zgłoś
neverman A propos katalizatora 15.07.06, 18:00 Spokojnie mozna uzywac szczypty sody - powoduje wieksze wydzielanie sliny. I do tego sluzy w polaczeniu z koka. A koke sie nie zuje, lecz trzyma w ustach zwinietych pare listkow. Co jakis czas dodaje sie dopalacz/katalizator, aby - jak juz wspomnialam - wspomoc wydzielanie sliny a co za tym idzie - soku z koki. W smaku nieszczegolne. Wolalam zaparzac listki jak yerba mate. Faktycznie, dziala pobudzajaco: nie odczuwa sie potrzeby snu. Cola inca to imho landrynkowa zolta oranzada. Odpowiedz Link Zgłoś
quarol Re: A propos katalizatora 15.07.06, 21:02 No zgadza sie - sa dwa rodzaje katalizatorow, o roznym smaku, ale nie chcialem wchodzic w szczegoly. Tez prawda, ze tak faktycznie to tych lisci sie nie zuje, a rozmiekcza w ustach, by puscily sok (tyle ze kazdy nazywa to zuciem koki; po angielsku kazdy tez to tak okreslal). Pozniej dodaje sie katalizator i z tego co wiem nie jest on potrzebny tylko po to, by wspomoc wydzielanie sliny, ale zachodzi tam jakas reakcja miedzy tym proszkiem a sokiem z lisci. He, wizyta w muzeum koki w La Paz przydaje sie :) Co smieszne, wmawia sie czasami turystom, ze bez zucia koki nie dadza rady przejsc Inca Trail czy innych trekow, a to oczywiscie nie prawda. Trzeba sie po prostu kondycyjnie nieco przygotowac i zaaklimatyzowac. Tak czy siak nie jest to morderczy wysilek. W moim przypadku herbata z koki nie zmniejszala potrzeby snu - pilem, bo po prostu mi bardzo smakowala. Neverman, nie wiedzialem, ze wykrzykniki znacza krzyki. Na lekcjach polskiego uczyli mnie nieco innego ich znaczenia, a nowomowa z forow mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: A propos katalizatora 16.07.06, 11:44 A to ciekawe, bo poznani Boliwijczycy wszyscy ruszali mocno żuchwą, tak jakby właśnie te listki żuli. Ale może oni się nie znali :)) No i w sumie wszyscy mówią masticar... Aha, wikipedia powiadomiła mnie, że sproszkowana roślina zwykle... quinua Pozwala uwalniać zawarte w roślinie alkaloidy, a więc słusznie prawi quarol, że nie chodzi tylko o wydzielanie śliny. Hehe do ust bym tego nie wziął, ale zupka z quinua nie była taka zła. Ciekawostka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla Re: Inca Kola to nie jest to, coca-tea to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 14:48 kup sobie amfetamine, wyjdzie ci tanio a dzialac bedzie tak samo. zero zmeczenia i glodu... :P ta herbatka z lisci koki to chyba faktycznie dziala jak kokaina skoro dziala tak jak mowisz. kokaina tez nie jest halucynogenna ani nic z tych rzeczy wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Inca Kola to jest to IP: *.chello.pl 15.07.06, 09:44 Nie jest najlepsza ani orzeźwiająca. Strasznie słodka!!! Dostępna niemal wszędzie-od miast po miasteczka u szczytów Andów.Dużo lepsze jest piwo, które przyjmuje nazwę od regionu , np w mieście Arequipa jest Arequipena.Miodzio!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to jest to 15.07.06, 10:48 Hihi proponowałbym teraz artykuł o coli kolumbijskiej zwanej: "Colombiana", reklamowanej dumnie jako "La nuestra!" Smak też okropnie słodki, w sumie podobny (jak i Inka) do naszej starej dobrej oranżadki, ale kolor krwiścieczerwony :) Zabawne jest to, że większość krajów ma tam swoje "narodowe" napoje, z których większość smakuje podobnie (oprócz np. brazylijskiej guarany) i większość jest własnością coca-coli <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justi Re: Inca Kola to jest to IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 15.07.06, 16:27 ja uwielbiam 'colombiane', nie mowiac juz o refacho ( czy jak sie to pisze )- czyli kolumbijskim piwie zmieszanym z colombianitka :); fakt, ze smakuje podobnie jak nasze komunistyczne oranzady, ale to jest wlasnie To i 100 razy lepsze od coca-coli!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to jest to 16.07.06, 13:56 > przyjmuje nazwę od regionu , np w mieście Arequipa jest Arequipena.Miodzio!!! A w miescie Cuzco jest Cuzqueña itp. Co z tego, skoro wszystkie produkują Brazylijczycy z Brahmy i wszystkie smakują tak samo ? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GeCom Re: Inca Kola to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 09:58 Nie ma tego w Polsce, czytać nie umiesz? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz N-K "Andyjskie BOMBelki" - Al-Kaida w Peru? ;-D IP: *.net.autocom.pl 15.07.06, 10:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igraszka "Andyjskie BOMBelki" A nie BĄBelki???? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.07.06, 15:35 Wierzyć mi się nie chce, że błąd ów powstał w piśmie FORUM, zatem autorka powyższego artykułu musiała go zrobić - Gazeto!!! Gdzie korektorzy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konikoni Teraz pojawi sie w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 10:27 ktos sprowadzi cały statek tych "sik" , pierwsza partia pójdzie na pniu - ja kupie na pewno 1 buteleczke by tylko zakosztowac. A moze to artykul sponsorowany, czyzby juz statek płynął ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Re: Inca Kola to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 10:31 Wole Pepsi :P Odpowiedz Link Zgłoś
czeslawgej Re: Inca Kola to jest to - RoZaNiEc w ReKlaMiE 15.07.06, 10:55 W jednej ze scen spotu widac ogromny rozaniec z wielkim krzyzem wiszacy na scianie. Nie bylo interwncji??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pedrotek Re: Inca Kola to jest to IP: *.cebit.com.pl 15.07.06, 11:29 no cóż, można wychwalać to "coś", jednak nie znam nikogo poza peruwiańczykami, którym to smakuje. smak słodkiej oranżady z dzieciństwa. pije się tylko raz jako ciekawostkę i natychmiast trzeba to czymś popić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to jest to 15.07.06, 12:44 Hehehe to krótko byłeś na miejscu, bo ja spotkałem mnóstwo gringo, którzy się tym zapijali. A jak chcesz osobiście poznać pierwszego w swoim życiu nie-Peruwiańczyka, któremu IC smakuje, zapraszam do kontaktu :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Inca Kola to jest to IP: *.aster.pl 15.07.06, 11:30 swinstwo! pilem w Peru, taka landryna! bleee! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moher75 Kryptoreklama... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:33 ...brązowego odrdzewiacza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Zam Zam IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:34 W krajach arabskich króluje Zam Zam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el-slawek Re: Inca Kola to jest to IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.06, 11:40 pilem to wielokrotnie podczas moich pobytow w Peru, ale nie smakuje mi, zbyt slodka, lecz nie ukrywam, ze gdyby pojawila sie w sklepach w Posce, czy tez w Niemczech, gdzie mieszkam, chetnie bym od czasu do czasu kupil, np. na imprezy, jako taka nowinke... el-slawek Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Inca Kola to jest to 15.07.06, 13:03 > pilem to wielokrotnie podczas moich pobytow w Peru, ale nie smakuje mi, Lubię cię, masz charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AJ Można kupić w Europie IP: *.acn.waw.pl 15.07.06, 12:20 W miastach, gdzie mieszkają ludzie z Ameryki Pld. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AJ Re: Można kupić w Europie IP: *.acn.waw.pl 15.07.06, 12:24 dokladnie nie jest to takie proste, ale często jest w sklepikach z różnymi rzeczami stamtąd (można też kupić np. takie dziwne lody jakieś peruwiańskie itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janna Re: Inca Kola to jest to IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.06, 12:26 Litości! bĄbelki! przez Ą! Ą! Ą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galapago Re: Inca Kola to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 12:47 W ambasadzie Peru. Odpowiedz Link Zgłoś
wrzaskd Re: Inca Kola to jest to 15.07.06, 12:53 Ja przepraszam, "bombelki"?? Dysortografia wśród dziennikarzy powinna być karalna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GINKS Re: Inca Kola to jest to IP: *.aster.pl 15.07.06, 13:11 "Ale jest kraj, który jako jedyny, zdołał oprzeć się pokusie zawartej w szklanej butelce o smukłej talii i zamiast niej wybrał słodką " DO AUTORA: NIE JEDYNY TO KRAJ - NIECH AUTOR POJEDZIE NA SłOWACJE I POZNA SMAK KOFOLI DOSTęPNEJ W CAłEJ SłOWACJI W KAżDYM BARKU (NAJLEPIEJ SMAKUJE WMOCNIONA POLSkĄ WODKĄ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gringo Re: Inca Kola to jest to IP: *.chello.pl 15.07.06, 15:26 Słuszna uwaga. Słowacja ma jeszcze jeden super-napój, zupełnie nieznany poza jej granicami, a szkoda. Nazywa się to "Vinea" - to jest oranżada z winogron. Smakuje podobnie do szampana, chociaż ma zero procent alkoholu. W Słowacji jest bardzo popularna, ale nikt jej nie sprowadza do Polski. Poszukiwaczom egzotycznych smaków polecam jeszcze inny napój, który od niedawna pojawił się w Polsce. To jest sok z owocu guanabana. Pochodzi z Meksyku i był tam kiedyś popularny, zanim zabiła go na rynku coca-cola i inne amerykańskie świństwa. Bardzo subtelny, delikatny. wieloskładnikowy smak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc portalu BOJKOT CocaColi nie tylko w Peru! (również Czechy) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 20:02 Ależ ależ! Słowacja - kofola. OK! Ale w Czechach również. Tam wśród młodzieży picie Coca-Coli to po prostu wstyd! Również kraje arabskie sprzeciwiają się Coca-coli. "Ale jest kraj, który jako jedyny, zdołał oprzeć się pokusie zawartej w szklanej butelce (Coca-Coli)" A zatem: Nie jedyny!!! Co więcej niektóre kraje arabskie całkowicie bojkotują Coca-Colę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zoran Re: Inca Kola to jest to IP: *.autocom.pl 16.07.06, 01:06 Z tym, że cofola to (chyba?) produkt niezależny od "Coca-Cola Company"? Wejdź na stronę inka coli - podawanej zreszta w ttym artykule - i zobacz, jakie produkty są tam reklamowane. Inka-cola, coca-cola... z marketingowego (i politycznego!) punktu widzenia to jeden pies. Te sam producent, ta sama kieszeń, do której wpadają zyski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczesliwa Re: Inca Kola to jest to IP: *.nat.renicom.pl 15.07.06, 13:37 mój chłopak jest z Peru, i opowiadał mi o tym napoju. Podobno bardzo dobry nie moge sie doczekac kiedy go spróbuje juz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iro Re: Inca Kola to jest to IP: *.range81-158.btcentralplus.com 15.07.06, 23:02 Moja dziewczyna jest z Peru.. moze chcesz sie wymienic mailami.. moj to irotom13@hotmail.com :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wodolej Re: Inca Kola to jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 13:39 u nas w Polsce sprawa jest prosta. Wóda króluje czy to na bankietach czy na orzeźwienie. Zawsze chętna i dostępna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damdam La Bebida del Peru IP: *.241.81.adsl.skynet.be 15.07.06, 13:40 Tak reklamują ją w Peru, lemoniadka, jak pamiętam, ale fajna, w dobrych proporcjach, jak ktoś znajdzie, polecam! Odpowiedz Link Zgłoś