Gość: Domana IP: *.chello.pl 02.11.01, 11:46 Sterylizacja, obcinanie uszu i ogona. Czy zwierzęta to jakieś zabawki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
esther Re: Kastrowanie zwierząt 02.11.01, 14:20 A co ma wspolnego sterylizacja z obcinaniem uszu i ogona??? Tutaj w Anglii sterylizuje sie bezdomne koty w schroniskach, zamiast usypiac je, tak jak w Polsce. Przez to bezdomnych zwierzakow tu nie ma. Ja moje dwa koty 'adoptowalam' ze schroniska, gdzie mialy lepsze warunki niz sporo ludzi ktorych znam. Ale pewnie, lepiej nie sterylizowac i topic kocieta, usypiac psy i koty w schroniskach.. Szkoda ze nie wiesz, jak to wyglada w Polsce... moja mama niedawno musiala przygarnac TRZECIA bezdomna kotke w ciazy.. tych kociat nikt nie chce... Nie zabieraj glosu jesli nie miales do czynienia z takimi sytuacjami!! Wkurza mnie gadanie ludzi przeciw kastracji - moze ty bys sie zajela/zajal zamiast protestowaniem opieka nad porzuconymi zwierzakami, ktorych rozrodu w Polsce nikt nie kontroluje. Moge od reki podarowac 5 kociat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.chello.pl 02.11.01, 21:42 esther napisał(a): > A co ma wspolnego sterylizacja z obcinaniem uszu i ogona??? Sterylizacja może niewiele, ale kastrowanie jednak ma coś wspólnego z obcinaniem. Obcinać to czy tamto po to tylko żeby się zwierzaki nie rozmnażały? Ludzie też rozmnażają się bez opamiętania, a jednak nikt im nic nie obcina. > Przez to bezdomnych zwierzakow tu nie ma. A czy zwierzęta muszą mieć dom? Jak masz 5 kociaków to je wypuść na wolność. Znalazła się wielka opiekunka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.cw-visp.com 02.11.01, 22:41 Gość portalu: Domana napisał(a): > esther napisał(a): > > > A co ma wspolnego sterylizacja z obcinaniem uszu i ogona??? > > Sterylizacja może niewiele, ale kastrowanie jednak ma coś wspólnego z obcinanie > m. > Obcinać to czy tamto po to tylko żeby się zwierzaki nie rozmnażały? Ludzie też > rozmnażają się bez opamiętania, a jednak nikt im nic nie obcina. > Kastracja nie polega na obcinaniu:))) zajrzyj do podrecznikow:) DObre. Wlasnie stad biora sie plotki mity - ze komus cos sie wydaje. Co wedlug ciebie sie obcina? > > Przez to bezdomnych zwierzakow tu nie ma. > > A czy zwierzęta muszą mieć dom? Jak masz 5 kociaków to je wypuść na wolność. > Znalazła się wielka opiekunka. > No, na pewno nie az tak wielka jak ty - Wiesz, latwo ci mowic...wypusc kilkudniowe kotki, ktore ledwo otworzyly oczy. I patrz jak gina? Latwo glosic protesty na forum jesli nie mialo sie do czynienia z prawdziwym problemem. Coz za porownanie z rozmnazaniem ludzi... dyskusja bez sensu, bo ty nie wiesz na czym sie rozni rozmnazanie kotow.. dwa razy do roku po 6 kociat? Ktorych nikt nie chce? Pewnie, lepiej je zabic niz sterylizowac. Tu nie chodzi o to ze ty masz inne zdanie, bo wtedy mozna by dyskutowac. Ty po prostu nie wiesz jaka jest skala problemu bezdomnych zwierzat...bylas kiedys w schronisku? Widzialas ludzi wyrzucajacych malutkie kocieta na dwor? W Polsce sie je usypia a nie kastruje, podoba ci sie to? Tu nie chodzi o przyjemnosc kastrowania - obcinanie uszu jest czyms zupelnie innym i jest zupelnie chore - tu chodzi o WYBOR mniejszego zla. W Polsce wybrano usypianie, tutaj sterylizacje. Co wybierasz? Ja bym tez chciala aby swiat byl idealny. Ty uwazasz ze powinnam byla kotki wywalic z domu - w takim razie z jakiej racji tak bronisz zwierzaki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.chello.pl 03.11.01, 14:26 Gość portalu: Esther napisał(a): > Gość portalu: Domana napisał(a): > > > esther napisał(a): > > > > Kastracja nie polega na obcinaniu:))) zajrzyj do podrecznikow:) > DObre. Wlasnie stad biora sie plotki mity - ze komus cos sie wydaje. Co wedlug > ciebie sie obcina? Usuwa się gruczoły? No, nieważne. Problem jest inny, a mianowicie, co decyduje o wższości jednych zwierząt nad innymi. Może wysterylizujmy i wykastrujmy wszystkie koty na świecie. Jak to zrobimy, to już niedługo nie będzie kotów na świecie, i nie będzie problemu, ale nie! my chcemy przecież je tuuulić i głaaaskać, bo mają takie miękkie futerko. Kochamy koty! Nie uśpimy ich! A dlaczego nie kochamy świń? Świnie też mają osobowość - potrafią przywiązać się do człowieka - zupełnie jak pieski. Potrafią z tęsknoty za włścicielem wpaść w depresję, przestać jeść i się rozchorować, ale świnie są brudne, nie mają futerka. Świni nikt nie sterylizuje, ani nikt z litości nie uśpi. Świnie mają się rozmnażać, żeby było co jeść. > > Znalazła się wielka opiekunka. > > > No, na pewno nie az tak wielka jak ty - Przepraszam - zagalopowałam się. > Pewnie, lepiej je zabic niz sterylizowac. Ja nie wiem co jest lepsze, jedno i drugie jest złe. Dlatego zaczęłam ten wątek. Temat jest jak widać bardziej złożony. Ja nie chcę udowadniać swoich racji tylko wyciągam na światło dzienne brudy tego świata. To nie jest protest tylko ukazanie problemu. > Ty uwazasz ze powinnam byla kotki wywalic z domu. Nie. Ty jesteś dobrą opiekunką, i jestem pewna, że znajdziesz dla każdego kociaka dobry dom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Kastrowanie zwierząt - Domana IP: *.cw-visp.com 03.11.01, 16:12 Co do ogolnego traktowania zwierzat - to zgadzam sie w 100%. Na twoje wypowiedzi o kastracji zareagowalam dosc gwaltownie, bo wiem, ze niestety kastracja jest na razie jedyna metoda ograniczenia bezdomnosci zwierzat.. Widze co robi sie w Polsce, i widze jakie efekty ilus letniej kampanii widac w Anglii. Tutaj aby wziac kota ze schroniska, musialam miec wizyte pracownika schroniska, ktory sprawdzal czy mam warunki. Po czym wracal po 3 miesiacach aby sprawdzic. W okolicach swiat schroniska sa zamnkniete - aby uniemozliwic ludziom obdarowywanie dzieci zwierzakami na gwiazdke. Zwierze to nie prezent. Chcialabym aby tal kiedys bylo w Polsce. Na razie wiem, ze odrzucono pomoc finansowa przy sterylizacjach, i usypia sie nadmiar zwierzakow. Szczegolnie kotki, bo schroniska dla kotow trudniej jest utrzymac niz dla psow, wiecej chorob... Nie sprawia mi przyjemnosci zawozenie kotkow i psow do sterylizacji... ale jeszcze gorzej sie czuje kiedy mam 5 malutkich kociat ktorych nikt nie chce. I trzeba je oddac w jakiekolwiek rece. Widze znajomych, ktorzy lataja do kosciolka, maja duze domy, ale nikt nie chce przygarnac zwierzaka, po co klopot. Problem traktowania zwierzat tak jak o tym piszesz nie jest mi obcy i sama nad tym boleje. Denerwuje mnie rowniez podejscie do zwierzakow jako istot nizszych, ktore maja nam sluzyc. Wiem ze testy na zwierzetach pomagaja przy szukaniu pewnych lekarstw, jednak w glebi czuje ze nie mamy prawa robic tego na zwierzetach.. Pozdrawiam serdecznie rownie zapalczywa obronczynie zwierzatek:) Esther Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt - Domana IP: *.chello.pl 03.11.01, 17:48 Gość portalu: Esther napisał(a): > Widze znajomych, ktorzy lataja do > kosciolka, maja duze domy, ale nikt nie chce przygarnac zwierzaka, po co > klopot. Droga Esther! Chciałabym, abyś spróbowała znależć im dom właśnie wśród tych ludzi. Wierząca nie jestem, ale wiem, że do kościoła chodzą dobrzy ludzie, tylko że oni widzą świat w różowych kolorach (ja bym tak nie umiała) i nie dostrzegają pewnych problemów. Myślę, że przygarnięcie kotka nie będzie dla nich problemem, jeśli przypomnisz im co Jezus powiedział - że dla Ojca w niebie nawet ptaki są ważne (czy jakoś tak), a jak wspomnisz jeszcze coś o św.Franciszku to będą chyba szczęśliwi mogąc przygarnąć do siebie takiego małego biednego zwierzaczka. Pozdrawiam Ciebie i Twoje kociaki Odpowiedz Link Zgłoś
miluszka Re: Kastrowanie zwierząt 03.11.01, 01:00 > Sterylizacja może niewiele, ale kastrowanie jednak ma coś wspólnego z obcinanie > m. Brawo za znajomosc tematu. Akurat sterylizacja u kotek jest trudnym zabiegiem i zawsze jak musze to zlecic weterynarzowi to mnie serce boli, no ale lepszego wyjscia nie ma ( jak kotki wychodza a zewnatrz niestety wszystki antykoncepcej dla zwierzat sa do niczego - powoduja tylko choroby))A kastrowanie to zabieg prostszy niz wyrwanie zeba. > > A czy zwierzęta muszą mieć dom? Jak masz 5 kociaków to je wypuść na wolność. > Znalazła się wielka opiekunka. > Domu nie musza miec zwierzeta dzikie, a koty sa udomowione. Owszem, lepiej sobie dadza rade z poszukiwaniem jedzenia niz psy, ale za to bezdomne cierpia na mnostwo chorob typu bialaczka kocia czy rozne swierzbowce. Kot bezdomny zyje srednio 2 -3 lata , a moglby zyc 18 lat. Kot jest zwierzeciem z cieplego klimatu, dlatego tu w Polsce nie wszystko mu pasuje. Zaiste wielka z ciebie obroczyni prawa kotow do niekotrolowanego rozmnazania sie i giniecia na ulicy z braku zarcia i roznych chorob. M > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.chello.pl 03.11.01, 14:49 miluszka napisał(a): > > sterylizacja u kotek jest trudnym zabiegiem i > > zawsze jak musze to zlecic weterynarzowi to mnie serce boli Dlaczego Cię serce boli? Możesz opisać ten zabieg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.chello.pl 03.11.01, 16:08 miluszka napisał(a): > > kastrowanie to zabieg > prostszy niz wyrwanie zeba. Miałam kiedyś wyrywaną szóstkę. Nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.cw-visp.com 03.11.01, 16:19 Sam zabieg jest wykonywany pod narkoza! I kotek bardzo niewiele cierpi, mniej niz podczas walki z innymi kotami:)) Sterylizacja kotek jest bardziej skomplikowana... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 16:18 Z tego, co wiem, to nawet w fundacji Animals kastrują i sterylizują zwierzątka. Czekam na inne "ciekawe życiowe tematy", Domana. I niezmiennie pozdrawiam Misia Odpowiedz Link Zgłoś
esther Re: Co to znaczy 'nawet'? 02.11.01, 16:24 Skad u was przeswiadczenie ze sterylizacja i kastracja jest tym samym co obcinanie uszu?? Ludzie, w ktorym wieku wy zyjecie i co wy na ten temat wiecie?? Przyjdzcie popracowac w schronisku to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_psycho_sexy Re: Co to znaczy 'nawet'? 02.11.01, 16:36 poza tym wszystkim chyba wam sie nigdy kot nie zeszczal w samochodzie tak jak mi Odpowiedz Link Zgłoś
esther Re: Co to znaczy 'nawet'? 02.11.01, 16:41 to tez nie ma nic wspolnego z kastrowaniem. Kastrowany kocur nadal siusia, tylko w mniejszym stopniu znaczy teren:)) Biedny kot - kot ktory posiusial sie w aucie musial sie bardzo meczyc, kotki nie znosza siusiac tam gdzie nie moga zakopac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.chello.pl 02.11.01, 21:48 esther napisał(a): > Skad u was przeswiadczenie ze sterylizacja i kastracja jest tym samym co > obcinanie uszu?? Nie twierdzę że to to samo. Uszy na przykład obcina się bo pan chce, żeby jego piesek miał piękne stojące uszy, a nie takie brzydkie oklapnięte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.cw-visp.com 02.11.01, 22:45 Gość portalu: Domana napisał(a): > esther napisał(a): > > > Skad u was przeswiadczenie ze sterylizacja i kastracja jest tym samym co > > obcinanie uszu?? > > Nie twierdzę że to to samo. Uszy na przykład obcina się bo pan chce, żeby jego > piesek miał piękne stojące uszy, a nie takie brzydkie oklapnięte. > To akurat jest obrzydliwe i nieuzasadnione. Ale nie wrzucaj obcinania uszu i kastracji do jednego worka... nikt nie kastruje zwierzakow aby ladnie wygladaly i nie robi sie tego z przyjemnosci, a raczej z przymusu. Jak juz wspomnialam wczesniej, zwykly wybor mniejszego zla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.chello.pl 03.11.01, 14:38 Gość portalu: Esther napisał(a): > Gość portalu: Domana napisał(a): > > > esther napisał(a): > Ale nie wrzucaj obcinania uszu i > kastracji do jednego worka... Ja bym chciała jednak wszystko wrzucić do jednego worka. Chciałabym wiedzieć jaki jest nasz stosunek do zwierząt. Co decyduje o tym, że jedne są bardziej lubiane inne mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 14:41 Esther, piszę "nawet", ponieważ fundacja ta słynie z tego (a przynajmniej dawniej słynęła), że broni praw zwierząt. I ja w pełni podzielam te poglądy - również Twoje. Pytanie brzmiało, czy zwierzęta to zabawki, skoro poddawane są sterylizacji. A właśnie ona, moim zdaniem, jest szansą dla zwierząt. Szczególnie w Polsce przydałaby się kontrola urodzin bezdomnych zwierzaków. Bo wyginięcie im jeszcze nie grozi. Domana, niektóre gatunki psów muszą mieć obcinane uszka lub ogonki, już w czasie szczenięctwa, ponieważ w późniejszym życiu mogłyby one przysporzyć im wielu problemów zdrowotnych. Ale to chyba wiedzą wszyscy. Pozdrawiam Misia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Co to znaczy 'nawet'? - Misia IP: *.cw-visp.com 03.11.01, 16:14 Gość portalu: Misia napisał(a): > Esther, > piszę "nawet", ponieważ fundacja ta słynie z tego (a przynajmniej dawniej > słynęła), że broni praw zwierząt. I ja w pełni podzielam te poglądy - również > Twoje. Przepraszam, zle zrozumialam twoja wypowiedz... Pytanie brzmiało, czy zwierzęta to zabawki, skoro poddawane są > sterylizacji. A właśnie ona, moim zdaniem, jest szansą dla zwierząt. > Szczególnie w Polsce przydałaby się kontrola urodzin bezdomnych zwierzaków. Bo > wyginięcie im jeszcze nie grozi. Oj nie grozi, a skala problemu bezdomnych zwierzak jest wieksza niz nam sie wydaje... > Domana, > niektóre gatunki psów muszą mieć obcinane uszka lub ogonki, już w czasie > szczenięctwa, ponieważ w późniejszym życiu mogłyby one przysporzyć im wielu > problemów zdrowotnych. Ale to chyba wiedzą wszyscy. > Pozdrawiam > Misia > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogu Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 15:11 A w Afganistanie obcinaja raczki.Koraniczny wybor mniejszego zla,a sterylizacja w Chinach?Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.chello.pl 03.11.01, 15:27 Gość portalu: Bogu napisał(a): > A w Afganistanie obcinaja raczki.Koraniczny wybor mniejszego zla O co chodzi? Możesz przybliżyć temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogu Re: Co to znaczy 'nawet'? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.11.01, 03:44 Sorka troche mnie nie bylo,no wiecie sprawowanie "opieki" nad swiatem ,te sprawy.A tak powaznie(czy ja bywam powazny),to cos za chetni jestescie ogolnie,by akceptowac obcinanie,moze by tak przyprawiac?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domana Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.chello.pl 04.11.01, 10:17 Miałam kiedyś sukę, przybłędę. Jakoś obyło się bez sterylizacji. Kiedy miała cieczkę po prostu jej pilnowałam. Nie można by tak pilnować swoich zwierząt i utworzyć oddzielne schroniska dla samców i oddzielne dla samic? Co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogu Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.abo.wanadoo.fr 04.11.01, 12:30 Ja bym wszystkie pieski "uwolnil",to jest najlepszy sposob na rozwiazanie, ostateczne ,kwestii psiej.Uwolnil od nas,oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: Kastrowanie zwierząt IP: *.cw-visp.com 04.11.01, 12:41 Nie zawsze da sie upilnowac. Poza tym tu bardziej chodzi o bezdomne zwierzaki, ktorych w Polsce jest pelno. Co do kotow - to trzeba by je zamknac w klatkach. Co do oddzielnych schronisk - jak, skoro nawet na normalne nie ma pieniedzy..Pomarzyc mozna. Z drugiej strony zamkniety kot w schronisku meczy sie strasznie. Nawet wykastrowany kotek ma lepsze zycie. Nikt go nie zamyka. I nie ma potrzeby znaczyc kazdego kata w domu:) Odpowiedz Link Zgłoś