Dodaj do ulubionych

Dom ma kota urojonego

14.01.07, 09:26
Wszelkie objawy kota: miski, kuwety, koszyk, klatka transportowa z kratka,
kocie żarcie i żwirek w komórce, przelatujące, podekscytowane Kocie Mamy.
Totalne wicie gniazda.
Tylko kota nie ma, bo bedzie dopiero w środę. Więc może to kot nie urojony a
jaki przenoszony?
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 10:05
      Krazy pan po przedpokoju?
      • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 10:07
        PS.Po przeanalizowaniu opisu sytuacji doszlam do wniosku, ze powinnam isc sie
        wstydzic w kouncie, jako ze wszystkie moje koty byly nieplanowane i z przypadku:P
        • anchan Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 10:17
          kot w przelocie. corpus macie w golebnikach
          • zielonamysz Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 10:59
            a podrecznik kociej psychologii?
            Widze braki...
            • funghettino Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 11:10
              uhm, nie ma tez: tysiaca pluszowych kocich zabawek na ktore kot nigdy nawet nie
              spojrzal na srodku pokoju, koca pelnego kocich wlosow na kanapie,wogole kocich
              wlosow wszedzie, ulubionego miejsca kota do pilowania paznokci (zwykla jest to
              skorzana kanapa czy inny mebel), jeszcze wiecej kocich wlosow, kocich lapek
              odbitych na swiezo wymytym czymkolwiek, ziemi powykopywanej z kwiatkow...
              to nie kot urojony, to pseudo-kot-podrobka jakas...
              • brezly Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 11:53
                Duet NO i P dziękuje za zyczliwy odzew. NO ze swej strony wyjąsnia pani Fiorci
                że kot ma przybyć tu, do Prus, z Poznania, co powinno wyjasnić problem
                planowości i kotologistyki.
                • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 15.01.07, 18:16
                  Dziekuje za pocieszenie, bo sie poczulam wyrodnie.
                  A płeć, czy płeć kocia jest znana/zaplanowana?

                  PS. W wyprawce zabraklo mi tzw. samoprzylepnej rolady do odcickiwania siebie i
                  okolic z kociego futra. Jako ze koty maja misje ocieplania ludzi wlasnym
                  wlosiem, zawsze w kolorze kontrastujacym z tlem.
          • brezly Re: Dom ma kota urojonego 14.01.07, 11:58
            anchan napisała:

            > kot w przelocie. corpus macie w golebnikach

            Pani Anchańska, mnie parzystość oddziaływań słabych siadła po zobaczeniu tego.
            Trza to rozspamowac conajmniej wszystkim co się w tym wątku wpisali:-)))
            • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 15.01.07, 18:16
              Pani Anchanska, widok to zaiste jedyny, dzieki!
    • ab_extra Jeszcze niezbędna literatura fachowa: 14.01.07, 12:14
      www.koty.wb.pl/literatura/litera57.html
      www.koty.wb.pl/literatura/litera64.html
      • ab_extra Wyimek: 14.01.07, 12:15
        "Narząd słuchu kota jest tak zbudowany, by ludzki głos mógł łatwo wpadać przez
        jedno ucho i wypadać przez drugie. Ucho po lewej stronie (1) odbiera polecenie.
        Dźwięk przechodzi przez odpowiednie strefy mózgu (2), w których przekaz jest
        automatycznie odrzucany. Dźwięk zaczyna być traktowany jako element
        niepotrzebny, którego należy natychmiast się pozbyć. Zostaje usunięty z głowy z
        minimalną stratą szybkości (3). Cały proces trwa tylko kilka sekund."
        • ab_extra Rozkład dnia neurotycznego kota: 14.01.07, 12:24
          7.30 - 8.30 Przenieść się z łóżka na kanapę w salonie.
          8.30 - 8.35 Przenieść się z kanapy w salonie na parapet.
          8.35 - 9.35 Przenieść się z parapetu do kuchennego zlewu.
          9.35 - 10.30 Przenieść się z kuchennego zlewu do najwyższej szuflady toaletki.
          10.30 Sprawdzić zapasy jedzenia w kuchennej szafce.
          10.31 - 11.00 Drzemka na górnej półce szafki kuchennej.
          11.00 Spróbować wspiąć się na firankę. Jeśli za pierwszym razem się nie
          uda,spróbować jeszcze raz.
          11.00 - 12.45 Odpoczynek. Wleźć pod kapę na łóżku w sypialni.
          12.50 Przekładanie poduszek. Zrzucić te, które się nie podobają, na podłogę,
          porozciągać po pokoju, schować niektóre pod łóżkiem.
          13.00 Ściągnąć kapę, rozłożyć ją pod łóżkiem.
          13.01 Jeszcze raz spróbować wspinaczki po firankach, tym razem w sypialni.
          13.05 Zatrzymać się, popodziwiać swoje odbicie w lustrze.
          13.07 Zrzucić abażur z lampy, energicznie po nim poskakać.
          13.30 Wyciągnąć kabelki z tyłu telewizora, pomieszać je. Upewnić się, że do
          naprawy potrzebny będzie elektryk.
          14.00 Odwiedzić łazienkę, skorzystać z kuwety z piaskiem. Rozsypać zawartość w
          wannie i na podłodze.
          14.30 Spuścić wodę.
          15.15 Zanieść wszystkie szczoteczki do zębów do salonu, ułożyć je na dywanie.
          16.00 Porozmawiać z papugą, obrazić ją, oblizywać się łakomie. Jeśli padnie na
          atak serca, wyrzucić ciało do kosza na śmieci.
          16.30 - 17.30 Odpocząć.
          17.30 - 18.00 Wyostrzyć pazury na dywanie, tapecie i ekranie telewizora.
          18.00 - 18.30 Zjeść wszystko, co jest jadalne bądź niejadalne. Wykończyć rośliny
          doniczkowe, które zostały z wczoraj.
          18.30 - 19.00 Odpocząć.
          19.00 Powitać właścicielkę przy drzwiach, udawać, że cieszymy się na jej widok.
          19.15 Plątać się pod nogami, kiedy przygotowuje kolację. Wskoczyć na stół. Być
          wszędzie tam, gdzie się nie spodziewa.
          19.30 Kiedy wyjdzie z kuchni, odkręcić kran, zalać podłogę.
          19.35 - 20.30 Dołączyć do właścicielki przy stole.
          20.35 - 22.00 Pooglądać stare filmy w telewizji.
          22.00 - 22.15 Czas spać. Wyprzedzić właścicielkę w drodze do łazienki, wleźć pod
          koc przed nią.
          22.15 - 22.30 Przed zaśnięciem ułożyć plany na następny dzień.
          • ab_extra Tresowanie kota: 14.01.07, 12:33

            Uczymy kota leżeć:
            Należy znaleźć miejsce, gdzie kot najchętniej sypia. Wtedy delikatnie go tam
            kładziemy i powoli, cichutko wycofujemy się z pomieszczenia. W drzwiach możemy
            jeszcze cicho szepnąć: "Leżeć, kocie*, leżeć...". Jeśli zrobiliśmy to wszystko
            cicho i delikatnie, mamy szansę, że kot się posłucha i nie wstanie.
            Uczymy kota podawać łapę:
            Najlepiej tresować kota śpiącego (wtedy nie podrapie od razu). Podchodzimy
            do niego, mówimy: "Podaj łapę, kocie*", bierzemy go za jedną z przednich łapek i
            powtarzamy to tak długo, aż nam się nie znudzi, albo kot nie obudzi się i nie da
            nam do zrozumienia, że go to nie bawi...
            Uczymy kota turlać się:
            Po pierwsze, ostrożnie podchodzimy do śpiącego kota, po drugie mówiąc:
            "Turlaj się, kocie*" przewracamy go na drugi bok. Czynność można powtarzać, aż
            nasza potrzeba oglądania turlającego się kota przestanie być taka nagląca, albo
            kiedy kot się obudzi i patrz powyżej.
            Uczymy kota skakać przez przeszkody
            Najpierw podnosimy kota, następnie przenosimy go delikatnie nad przeszkodą i
            mówimy: "Skacz, kocie*!". Potem kładziemy go w jakimś wygodnym miejscu. Możemy
            jeszcze podbudować morale kota, mówiąc: "To był udany skok, kocie*".

            * zamiast "kocie", możemy wstawić tu imię kota, jeśli jesteśmy z nim na "ty".

            z książki "Jak żyć z neurotycznym kotem" Stephena Backera
            • kanuk Re: Tresowanie kota: 16.01.07, 05:18
              Czy Pieranka wroci ?
    • szubad Re: Dom ma kota urojonego 17.01.07, 00:15
      mieć do kota psy che przywiązaną jak pies...
      • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 22.01.07, 15:26
        I co, i jak, ze sie dopcham i dopytam, przytupujac niecierpliwie, bo juz kolejna
        sroda sie zbliza?
        • brezly Re: Dom ma kota urojonego 22.01.07, 15:37
          Nie odjechal y Poznaian bo wialo w kierunku przeciwnym. NO tymczasowo zalegla mu
          welne w klatce do lekarza_i_ogolnotransportowej. Z wlasciwym sobie pragmatyzmem.
          • millefiori Re: Dom ma kota urojonego 22.01.07, 16:45
            Bedzie cieplej:) To na kiedy, w obliczu ucichniacia Ducia zostal zaplanowany C-Day?
            • brezly Re: Dom ma kota urojonego 22.01.07, 17:16
              Jak zima. Moze przyjsc w kazdej chwili.
    • brezly Re: Dom ma kota urojonego / CD 28.01.07, 12:15
      NO_mama przysłala w prezencie drugą miskę a kota dalej nie ma. Dodatkowo ukazują
      się kulisy. Otóz to nie jest tak, jak mi się na poczatku zdawało, ze to jest w
      Poznaniu "jakaś pani" co ma "kotki do oddania". Mamy tu do czynienia z czyms w
      rodzaju organizacji pozarządowej zajmującej sie przerzucaniem bezdomnych kotów z
      pl. na Bogaty Zachód w tzw. "dobre ręce". Nasz kandydat do adopcji spieprzył ze
      swoje rezydencji w piwnicy (skąd go wywabiono celem zrobienia zdjecia i
      umieszczenia na na Imaczszaku), jak przyszły śniegi i nie wiadomo gdzie jest.

      Bardzo wszystko to jest podejrzane, musze stwierdzić :-)
      • millefiori Re: Dom ma kota urojonego / CD 29.01.07, 05:32
        To, panie Brezly, jest doslownie adopcja kota w worku;)
        Zyczac powodzenia zostawiam dzbanek z kawa pod czapka.
        • zielonamysz Re: Dom ma kota urojonego / CD 29.01.07, 05:55
          Dziekuje za kawe -bardzo very kostzrewy, i zostawiam cwibak do kawy(dla
          odchudzajacych sie taki specjalny).Milego dnia dziewiarzom !!
          • millefiori Re: Dom ma kota urojonego / CD 29.01.07, 06:08
            Dolewam kawy, zakaszam cfibakiem, bardzo on dziendobry, dziekuje, pani Zielona.
            Do wschodu slonca w BB juz tylko 2 i pol godziny. Ma byc i tak ciemno, deszczowo
            i ponuro, wiec co za roznica?
            Gdybym byla ci ja teraz w Budzie, to wzulabym trampki i poganiala po wzgorzach.
            • millefiori Re: Dom ma kota urojonego / CD 29.01.07, 06:09
              A tak tu - wsrod nocnej ciszy klekot klawiatury sie jeno rozchodzi.
      • istna Re: Dom ma kota urojonego / CD 29.01.07, 11:21
        Hm. Po dziś dzień mam klatkę, w której nigdy nie zamieszkał kanarek... (może to
        i lepiej bo chyba zbyt mała jest).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka