Dodaj do ulubionych

Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN

07.03.07, 12:14
A Wy wiecie? W której częsci Afryki leży, z jakimi państwami graniczy?
Nie wiedzą bo po jakiego grzyba im wiedzieć, podobnie jak to jakie miasto jest stolicą Burkina Faso i w którym roku podrapał sie po tyłku prezydent Hondurasu.
Jak będa jechac na wycieczke do Afryki to wezmą przewodnik i doczytają. Niewiedza to jedno ale zaśmiecanie sobie głowy tez nie jest mądre.
Obserwuj wątek
    • q-dlaty Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 12:21
      Na twoje pytania akurat znam odpowiedzi (no poza prezydentem Hondurasu), ale zgadzam się z tobą, że nie wszyscy znają i wiedza ta nie jest im potrzebna. Jednak pomiędzy wiedzą z czym graniczy Zimbabwe, a na jakim jest kontynencie jest duża różnica, szczególnie że to nie pierwszy lepszy człowiek na ulicy, tylko CNN, i nic nie usprawiedliwia ich błędu.
    • Gość: śmiechacz [...] IP: *.versanet.de 07.03.07, 12:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jimmyjazz zecer w cnn? 07.03.07, 13:30
        coś mi sie nie widzi
        • Gość: Kominiarz Re: zecer w cnn? IP: *.aster.pl 07.03.07, 14:30
          wiesz co? to była... ironia...

          ps
          no ale przygłup zazwyczaj prosto odbiera, więc się nie dziwię...
          • jimmyjazz Re: zecer w cnn? 07.03.07, 14:50
            Gość portalu: Kominiarz napisał(a):

            > wiesz co? to była... ironia...
            >
            > ps
            > no ale przygłup zazwyczaj prosto odbiera, więc się nie dziwię...

            widać kiepska ironia. to też trzeba umieć.
            • Gość: śmiechacz Jak nie zecer, to jakiś webmaster - czy jak mu tam IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.07, 17:18
              Gratuluję polotu
    • Gość: natalka Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.icpnet.pl 07.03.07, 12:34
      och, tez mi wielkie co, ze nie wiedza gdzie lezy Zimbabwe. Lepiej sprawdzcie
      czy wiedza ile scian ma trojkat, albo kim jest dla nich tony Blair:

      www.youtube.com/watch?v=fJuNgBkloFE

      bardzo polecam, zabawa przednia :)

      ps. niestety filmik tylko po angielsku :(
      • Gość: anka Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.dialog.net.pl 07.03.07, 15:06
      • Gość: anka Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.dialog.net.pl 07.03.07, 15:11
        moze sie czepiam ale trojkat nie ma scian (to nie jest bryla) tylko boki...
        pozdrawiam
        • Gość: natalka Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.icpnet.pl 07.03.07, 18:29
          tak, czepiasz sie ;)
          • Gość: Filo-Zofia Staraj się dostrzegać pozytywne strony dobrych rad IP: *.crowley.pl 07.03.07, 18:57
            Uważam że ma rację. Jak ktoś ma odwagę pisać głupoty, to niech ma odwagę przyjąć
            krytykę i przyznać się do błędu, wszak z nich najlepsza nauka płynie....

            To w kontekście wytykania Amerykanom jacy są głupi...
          • Gość: Pff Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.181.219.81.magma-net.pl 08.03.07, 00:21
            Wręcz przeciwnie. Jeżeli chce się kpic z czyjejś niewiedzy a samemu się
            wykazuje ignorancje... to trzeba tępić.
      • indy.m Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 18:29
        tak tak, wierzmy we wszystko co w tv pokaza...
      • Gość: Rychu Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:03
        > Lepiej sprawdzcie
        > czy wiedza ile scian ma trojkat

        hmm.. wbrew pozorom to nie jest takie proste.. jeżeli trójkąt rozpatrywać jako
        obiekt 2-wymiarowy to ścianę ma dokładnie jedną. Gorzej jeżeli trójkąt
        potraktujemy jako idealnie płaski obiekt trójwymiarowy. Pojawia się wtedy
        pytanie czy ściana obserwowana po jednej stronie trójkąta jest tą samą ścianą co
        z drugiej strony czy też należy traktować je rozdzielnie.
    • Gość: ja Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:49
      Jaka q...a zimbabwe???
      Rodezja!
      • Gość: turtl Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:16
        Jak już to Rodezja Południowa.
    • Gość: tapety Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:49
      ja wiem i nie ma z tym żadnych problemów - tzn. wskazać rejon +- bo tyle
      wystarczy.

      A CNN móglby to sprawdzić zanim coś dadzą na newsa.

      pzdr
      tapety4u.xx.pl
    • Gość: gosc Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: 89.100.107.* 07.03.07, 12:56
      no ja nie wiem gdzie dokladnie, ale napewno dla mnie jest to "gdzies" w Afryce
      a nie Ameryce
    • Gość: aa Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: 217.96.126.* 07.03.07, 12:59
      nie mam z tym wiekszego problemu, ani z umiejscowieniem Zimbabwe (nie tylko w
      Afryce ale tez w jej odpowiednim rejonie) ani z wiekszoscia z pozostalych
      Panstw na swiecie. A Ci co nie wiedza sa zwyklymi ignorantami. Jak mozna
      skonczyc szkole podstawowa nie znajac mapy politycznej swiata nei wiem. Ale
      moze ja chodzilam do jakis wybitnie dobrych szkol, chco zwyklych panstwowych i
      to jeszcze w PRLu.

      A idac dalej sladem Twojego rozumowania to nic nie trzeba wiedziec, bo zawsze
      jak bedzie potrzeba mozna kogos zapytac albo sprawdzic. Nawet czytac nie
      trzeba umiec bo zawsze mozna poprosic kogos, zeby Ci przeczytal.
      • mulla_komar Zamiast geografii lepiej jakbys wiedziala ze 07.03.07, 13:22
        Panstwo nie ma wlasnych pieniedzy. Ze podatki powinny byc niskie. Ze kazdy sobie
        rzepke skrobie. Panstwo powinno byc ograniczone do minimum. Amerykanie jeszcze o
        tym wiedza. Polacy wiedza gdzie lezy Rodezja (chwilowo zwana Zimbabwe).
        • Gość: The.Libertarian Brawo!!! IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.03.07, 15:36
          Jeden z leprzych postow jaki kiedykolwiek przeczytalem.
          • Gość: ja amerykanie to jednak przygłupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 18:37
            leprzych ? LOL

            Widać, że życie w USA już Ci się na mózg rzuciło.

            Z amerykanami jest taki problem, że nie można z nimi o niczym porozmawiać oprócz
            tego co leciało w telewizji albo o jednym z ich śmiesznych sportów typu baseball
            albo futbol amerykański - nie wiedzą nawet ile człowiek ma nerek ale ile ma
            boków trójkąt, żal tych tumanów.
            • Gość: chenin Re: amerykanie to jednak przygłupy IP: *.cympak.com 07.03.07, 19:10
              niestety potwierdzam (po dekadzie zycia w USA),
              jest roznica miec mala wiedze a nie miec elementarnej wiedzy 7 latka..
              • mulla_komar Co wy z ludzmi o nerkach i trojkatach rozmawiacie? 07.03.07, 20:06
                No i jeszcze o ortografii, bo przeciez blad ortograficzny dyskredytuje cala
                wypowiedz, prawda?

                Za to przecietny amerykanin nie porozmawia sobie z przecietnym Polakiem o
                gospodarce, przecietny Polak tez nie wie po co placi podatki i od czego sa
                politycy, nie wspominajac o wiedzy nt. demokracji... Ale za to przecietny Polak
                wie gdzie lezy Rodezja i ile ma nerek. Wie tez co to jest marskosc watroby i jak
                sie pedzi bimber.
                • Gość: Fan Re: Co wy z ludzmi o nerkach i trojkatach rozmawi IP: *.blich.krakow.pl 08.03.07, 01:00
                  mulla_komar napisał:

                  > No i jeszcze o ortografii, bo przeciez blad ortograficzny dyskredytuje cala
                  > wypowiedz, prawda?
                  >
                  > Za to przecietny amerykanin nie porozmawia sobie z przecietnym Polakiem o
                  > gospodarce, przecietny Polak tez nie wie po co placi podatki i od czego sa
                  > politycy, nie wspominajac o wiedzy nt. demokracji... Ale za to przecietny Polak
                  > wie gdzie lezy Rodezja i ile ma nerek. Wie tez co to jest marskosc watroby i ja
                  > k
                  > sie pedzi bimber.


                  A tutaj się nie zgodzę !! Jak można zrozumieć mechanizmy działania gospodarki, a
                  nie wiedzieć, ile boków ma trójkąt <lol> Nawet głupiego atlasu można się na
                  pamięć nauczyć, ale jednak tak złożone procesy jak działanie gospodarki są dla
                  Amerykanów nie do pojęcia :)
            • Gość: The.Libertarian Re: amerykanie to jednak przygłupy IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.03.07, 19:43
              mieszkam tu od 20-stu lat, wiec wybacz jezeli od czasu do czasu popelnie blad
              ortograficzny - na codzien polskiego nie uzywam. Poza tym przyglupem to
              predzej jest ten ktory ocenia kogos inteligencje na podstawie jednego slowa...
        • Gość: padół-pełen-łez mhm.... IP: *.crowley.pl 07.03.07, 19:10
          Dostrzegam sprzeczność w Twej wypowiedzi:
          "Panstwo powinno byc ograniczone do minimum. Amerykanie jeszcze o tym wiedza."

          Z twojej wypowiedzi wynika że znasz Stany z wakacji na Hawajach. Pomimo
          obowiązujących szeroko pojętych swobód obywatelskich, Państwo wpływa na wiele
          wysublimowanych sposobów na to co możesz, a czego Ci nie wolno, paradoksalnie w
          imię tychże swobód.

          Pomijam już kwestię ekspansji kultury amerykańskiej w imię krzewienia wartości
          demokratycznych.

          Zgadzam się z pierwszą częścią cytowanego dwuzdaniowca, druga część zakrawa z
          Twej strony na złośliwą hipokryzję (nie Twoja, Amerykanów)
          • mulla_komar Re: mhm.... 07.03.07, 20:03
            Uwazam ze USA zmienia sie na gorsze. Ale uwazam ze ogranicza to mentalnosc
            amerykanow, inaczej byliby juz tak totalitarni jak UE czy Polska. Pewnie
            wiedzieliby gdzie lezy Rodezja, pewnie rpzecietny Kubanczyk tez to wie.
            Jak by nie bylo jeszcze w USA mozna spalic flage czy zbluzgac prezia, a panstwo
            nie ingeruje w zycie obywatela tak jak panstwa Europejskie. Nie masz np.
            przymusu ubezpieczen zdrowotnych, podatki sa nieporownywalnie nizsze. Wkurza
            mnie interwencjonizm, ale i tak na razie uwazam ze jest to najbardziej liberalne
            panstwo zachodnie.
        • Gość: suotrax Re: Zamiast geografii lepiej jakbys wiedziala ze IP: 194.154.219.* 08.03.07, 09:36
          A jak Cie dziecko zapyta "Mamusiu/Tatusiu", co to jest Zimbabwe i gdzie to
          lezy? To odpowiesz "RTFM" albo "sprawdz na google'u" ?
      • q-dlaty Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 13:22
        Też nie rozumiem jak można nie znać mapy politycznej świata. Ja co prawa sam nie miałem tego w szkole, jakoś jednak weszło mi to wszystko do głowy. Ale tak to już jest, na poziomie gimnazjum na przykład, jedna osoba z mojej klasy nie potrafiła wskazać na mapie Azji. Ja na przykład uważam, że takie coś jest dużo bardziej przydatne niż nauka o geologicznych formach polodowcowych, których też się trzeba uczyć w szkole.
        • zigzaur Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 14:55
          Mapa polityczna świata jest zmienna. Niekiedy nawet dynamicznie zmienna. Po to
          są atlasy, aby do nich zaglądać.

          Niegdyś chciano zatrudnić Thomasa Edisona na jakimś uniwersytecie. Dano mu
          ankietę do wypełnienia. Niektóre pytania brzmiały:

          1. Które państwa wydobywają najwięcej rudy żelaza? Edison odpowiedział, że
          należy zajrzeć do rocznika statystycznego.
          2. Ile wynosi temperatura topnienia chromu? Edison odpowiedział, że należy
          zajrzeć do poradnika metalurga.
          Po wypełnieniu ankiety, Edison zrezygnował z ubiegania się o posadę.
          • Gość: kiki Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:28
            No cudnie by było, gdyby każdy "metalurg" co i rusz zaglądał do "poradnika",
            albo ekonomista do rocznika statystycznego :-/. Edison był podobno
            dysgrafikiem, widać nie tylko na ortgorafii mu zbywało...
            Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, nie gloryfikujmy niewiedzy. Dla mnie
            znajomość mapy świata to żadna sensacja, chyba warto się orientować co, gdzie i
            kiedy? A nie tylko ograniczać do telenoweli w kablówce tudzież relacji z meczu?
            Nie wymagam od nikogo wiedzy encyklopedycznej, ale nikomu korona z głowy nie
            spadnie, jeśli będzie wiedział co nieco o świcie, w którym żyje.
          • pacal2 no i ? jaka z tego pointa? 08.03.07, 01:43
            Bo chyba tylko bronisz dla zasady, że co z USA to nie może być złe...

            Temperaturę topnienia wolframu podczas badań nad wynalezieniem żarówki to już
            sobie raczej Edison sprawdził. Tak samo wypadałoby, żeby dziennikarz wstawiający
            tekst o Zimbabwe widział gdzie "toto" jest.
    • Gość: turtl Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:15
      Zambia, Botswana, RPA, Mozambik. Zadowolony ? A dziennikarz powinien wiedzieć takie rzeczy, a już na pewno musi je sprawdzić przed dokonaniem edycji. Po to by nie wprowadzać ludzi w błąd.
    • mulla_komar Zimbabwe? Smieszna nazwa, chyba chodzilo o 07.03.07, 13:19
      Rodezje.
      • Gość: rybitwa Re: Zimbabwe? Smieszna nazwa, chyba chodzilo o IP: 193.0.102.* 07.03.07, 14:29
        śmieszny to ty jestes.
        • mulla_komar Re: Zimbabwe? Smieszna nazwa, chyba chodzilo o 07.03.07, 20:08
          Dziekuje, staram sie jak moge uszczesliwiac ludzi smiechem. Mam nadzieje ze i
          Ciebie rozbawilem bo wydaje mi sie ze smutas jestes.
    • szymczak.a Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 13:45

    • quwerty1 POLSKA 07.03.07, 13:48
      jak byłem pierwszy raz w Irlandii w 1999 to wedłg jednego mieszkańca
      szmaragdowj wyspy Polska byla małym krajem w Australii. teraz chyba jednak nie
      ma już z tym broblemów skoro co drugi dublińczyk to POLAK :-)
      • Gość: Gjeograf Re: POLSKA IP: *.crowley.pl 07.03.07, 19:14
        Zapewne pomyliło mu sie z którąś "Polinezją" ;-)))
        Przynajmniej wiedział gdzie ich szukać :-P

        Bynajmniej nie usprawiedliwiam braków w elementarnej wiedzy z geografii Europy
    • wraczek Jesli to takie mało ważne to dlaczego o tym piszą? 07.03.07, 14:07
      Poza tym jeśli się na czymś nie znam to się na ten temat nie wypowiadam. Tym
      bardziej jesli jest to mało wazny temat.
    • Gość: anna Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:13
      To jest dramat i tyle. Miałam tą przyjemnośc gościć w USA przez okres 8
      miesięcy. W tym czasie dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, najbardziej
      komiczne - Kopciuszka napisał Walt Disney - nie wymaga komentarza, prawda?
      • indy.m Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 18:17
        "Kopciuszka napisał Walt Disney - nie wymaga komentarza, prawda?"

        ja tam nie wiem kto napisał kopciuszka bo jak bylem maly i obejrzalem to mnie
        nie zaciekawilo na tyle zeby sie tym zainteresowac... za to tworcow South Parku
        i Simpsonow to znam...

        a napisz mi prosze (z glowy naturalmente) kto strzelil bramki w finale ligi
        mistrzow w 1994 roku?
        • jarkoni Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 23:38
          I na tym polega paranoja...
          Człowiek rozumny (homo sapiens) kontra rozumny inaczej..
          Kopciuszek kontra liga mistrzów 1994..
          Casablanca kontra American Pie..
          A tak Panie DeBeściak:kto był mistrzem tenisa stołowego w Czechosłowacji w 1957?
          ( taz z głowy naturalmente)
          • indy.m Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 12.03.07, 19:29
            mam w d. kopciuszka, casablanke (american pie akurat tez), tenisa stolowego
            wiec NIE WIEM. hmmm... piszac ze tego nie wiem nie czuje zadnego wstydu,
            zadnego upokorzenia, zadnego kompleksu. interesuje mnie south park,
            simpsonowie, liga mistrzow z 1994 roku wiec wiem kto zrobil te seriale i kto
            strzelil gole.

            no tak, widac czlowiek rozumny uczy sie rzeczy zeby na forach sie popisywac
            swoja wiedza (chyba raczej wyglupiac sie jakas bezuzyteczna wiedza), a czlowiek
            rozumny inaczej wiedze nabyl w naturalny sposob - przyswoil poprzez swoje
            zainteresowania.

            a moze to przez to ze mnie interesuje pilka nozna a ciebie tenis stolowy to
            znaczy ze ja rozumuje inaczej ;))?
    • Gość: Analityk Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:17
      Ale wiadomość. To tylko gadzinówka GW może czytelników raczyć takimi
      wiadomościami.
      • Gość: zgryźliwy Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.icpnet.pl 07.03.07, 23:50
        Nie podoba ci się GW, to po kiego grzyba ją czytasz i śmiecisz na forum
        jeszcze? Oglądaj TV Trwam, tam znajdziesz odpowiednie dla siebie audycje :D
    • Gość: ollo fqurfiony Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:19
      trza bylo pacanie uwazac na lekcjah geografi w podstawowie
    • thebiglebowski Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 14:45
      Przyganial kociol garnkowi...
      Studenci pracujacy w gazeta.pl maja niezly tupet, skoro nabijaja sie z kolegow CNN.
      Czy poza tym maja cos wiecej - sledzac portal przez ostatnie 6 miesiecy mam wrazenie ze NIE.
      Zastanawiam sie czy ten onetopodobny tabloidoportal jeszcze trzymac jako strone startowa, odpowiedz
      tez chyba brzmi - NIE...

      Pozdrawiam
      Dude
      • Gość: ser Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.56.220-216.q9.net 07.03.07, 14:54
        No prosze.Gazeta probuje udowodnic za wszelka cene ze w USA zyja sami
        idioci.Oczywiscie wybrany narod Polski przytakuje..hehe Polactwo jest tak
        glupie ze az sie rzygac chce...Najbiednieszy kraj EU w ktorym modla sie o
        deszcz w sejmie ...
    • Gość: hehehe 90% amerykanów IP: *.CNet2.Gawex.PL 07.03.07, 14:56
      nie wyjechało poza granice USA a 80% nie wychyliło tyłka poza swój stan,cały
      czas utrzymywane przez "demokratyczne" władze w strachu że gdziekolwiek pojadą
      to zginą.I tak to jest,niby demokracja a tak naprawde zamordyzm.
      • Gość: awdawd Re: 90% amerykanów IP: *.56.220-216.q9.net 07.03.07, 15:03
        Nie musza wyjezdzac.Maja wszystko u siebie.Zapytaj kogokolwiek na ulicy jakie
        miasto jest stolica New York ... 99.9999% polskiego debilstwa nie bedzie mialo
        pojecia.O czym to swiadczy? Skoro gazeta codziennie podaje informacje kto
        pierdnal w NY to wypadaloby znac stolice tego stanu prawda ?
        • Gość: taki sobie Re: 90% amerykanów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.03.07, 17:53
          Albany
        • Gość: kiki Re: 90% amerykanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:32
          A co mnie, przepraszam, interesuje podział administracyjny Stanów
          Zjednoczonych?
          Czy jeśli zdarzy się, że w amerykańskich wiadomosciach wspomną coś o Warszawie,
          to Amerykanie lecą sprawdzić czy u nas są departamenty, stany czy województwa?
          Komu to potrzebne? Ogólna wiedza o państwach świata tak, ale to co proponujesz
          to dzielenie włosa na czworo.
    • mb30 Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 15:14
      pogromca_mrowek napisał:

      > A Wy wiecie? W której częsci Afryki leży, z jakimi państwami graniczy?
      > Nie wiedzą bo po jakiego grzyba im wiedzieć, podobnie jak to jakie miasto jest
      > stolicą Burkina Faso i w którym roku podrapał sie po tyłku prezydent Hondurasu.
      > Jak będa jechac na wycieczke do Afryki to wezmą przewodnik i doczytają. Niewied
      > za to jedno ale zaśmiecanie sobie głowy tez nie jest mądre.


      Przypomniało mi się, gdy kiedyś, kiedyś... pisałem klasówke z geografii, moja
      koleżanka odwróciła się do mnie i z obłędem w oczach zapytała, czy Odra wpada do
      Morza Martwego!!! Dziś jest nauczycielką.
      Może i wiedza geograficzna jest Ci do niczego nie potrzebna, ale prawdopodobnie
      nie jesteś dziennikarzem z CNN. Jeśli wiesz gdzie jest najbliższy supermerket,
      to sobie pewnie poradzisz w życiu!
      • pogromca_mrowek Czy potraficie umiejscowiśc wszystkie stany USA? 07.03.07, 16:52
        Well, widze że moja wypowiedż wywołała rózne niesnaski.
        1. Uważam że większości nie jest potrzebna dokladna wiedza czy Zimbabwe to sąsiad Nepalu skoro nigdy tam nie pojadą.
        2. Dużo bardziej wolę pojechac do 3-4 ciekawych państw w Afryce czy Azji (na co stac prędzej 'zwyczajnego' Amerykanina niż 'zwyczajnego' Polaka) niż znać ich pełna liste na pamięć + umiejscowienie na mapie
        3. Wiem gdzie lezy Zimbabwe - w Afryce, i na mój nos to będzie południowo-wschodnia część, jeśli coś sie będzie ciekawego działo to sobie doczytam/poszukam.
        Bez sensu jest żaśmiecanie sonie głowy ilością krów żyjących na Madagaskarze czy wielkości produkcji ryżu w Weitnamie i populacją lam w Argentynie.
        4. Dużo bardziej zadziwia mnie to że Amerykanie NIE POTRAFIĄ wymienić/zlokalizować wszystkich (badz przynajmniej 80-90%) swoich stanów. Bo to akurat to się może przydać tu każdemu - wiele osób w związku ze zmianą pracy/zawodu zmienia miejsce zamieszkania, często odległe o tysiące mil.
        • Gość: KUBA ROZPRUWACZ Re: Czy potraficie umiejscowiśc wszystkie stany U IP: 66.244.172.* 07.03.07, 18:46
          MILEJ ZABAWY

          www.sheppardsoftware.com/states_experiment_drag-drop_Intermed_State15s_500.html

    • aleska Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 15:17
      Polacy są nie lepsi. W czasach licealnych (a niby chodziłam do renomowanego
      liceum) znajoma z klasy szukała Turcji na Dalekim Wschodzie (konkretnie w
      okolicach Japonii), a na studiach inna twierdziła, że Łotwa i Estonia leżą na
      Bałkanach (dodam - na studiach historycznych, gdzie znajomość mapy powinna być
      obowiązkowa)
      • Gość: fuji Re:CNN to lewacki brukowiec cos jak GW. Niewiedza IP: *.fwhq2nat.dot.ca.gov 07.03.07, 15:23
        bo nie chca wiedziec. Przciez Rodezja rzaci lewus-lewak Mugabe. Bandyta
        popierany przez swiatowe lewactwo by obalic rzad Smitha bulego premiera. " i
        uwolnic czarnych" No I UWOLNILI. CZARNA ROZPACZ DLA CZARNYCH W RODEZJI- ZIMBABWE
    • Gość: kerk wiadomo ze Amerykanie to w wiekszości ignoranci IP: 89.171.102.* 07.03.07, 15:28
      żeby nie powiedziec głąby
      ten film z sondą uliczną parę dni temu mnie przeraził i powalił
      • Gość: The.Libertarian Zal ci chlopie dupe sciska IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.03.07, 15:39
        Zal ci dupe sciska, ze ci "ignoranci" zyja na poziomie 10 razy wyzszym od
        twojego...

        Pozdrowienia z USA...
        • Gość: willy Re: Zal ci chlopie dupe sciska IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.07, 16:53
          > Zal ci dupe sciska, ze ci "ignoranci" zyja na poziomie 10 razy wyzszym od
          > twojego...
          >
          > Pozdrowienia z USA...

          tak, mozna sobie poogladac ten poziom zycia - od wielkiego dzwonu np. z okazji
          terrorystycznego ataku chaveza przy pomocy tornada na new orleans, albo i
          codziennie - wsiadajac w dowolna linie metra wyjezdzajaca w dowolnym kierunku
          poza manhattan (w wiekszosci pozostalych miast - poza scisle city). takiego
          syfu nie ma w najbardziej syfnych polskich przedmiesciach.
    • Gość: The.Libertarian Przecietny POLAK IP: *.nwrk.east.verizon.net 07.03.07, 15:42
      Przecietny Polak wie gdzie lezy Zimbabwe.

      Przecietny Amerykanin ma dwa samochody, dom i placi niskie podatki.

      Wole byc Amerykaninem...
      • Gość: ergiel Touche! IP: 193.0.116.* 07.03.07, 17:30
        Dokładnie. Ja dam polityczną mapę (konturówkę), i każe wskazać Irak. Potem
        Tunezję, potem Szkocję. Potem Łotwę. Potem Białoruś (połowa pokaże Ukrainę).
        Dalej - Chiny, Koreę Południową, Nową Zelandię. Jakie będą wyniki? Gwarantuję,
        że takie same jak w USA. Z tym, że Polacy poświęcili na wkuwanie tego pół roku
        w którejś ze szkół. Tak samo jak lewo- i prawobrzeżne dopływy Wisły, tudzież
        widełki lat poszczególnych interglacjałów i złoża molibdenu w Polsce. A
        Amerykanin wie, gdzie ma znaleźć informacje dotyczące tego (oczywiście nie
        mówię o tych o przeciętnym wykształceniu). Różnica polega na tym, że u nas
        osoby z wyższym wykształceniem nie potrafią się poruszać po wiedzy. I pracują
        całe życie na 20-letniego rzęcha z Niemiec, albo siedzą na zmywaku w UK, ew.
        zasilają najlepiej wykształcone na świecie kadry McDonalds (od otwarcia
        granicy).
      • Gość: regiomal Re: Przecietny POLAK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 17:33
        To też prawda, niestety.
      • Gość: ja Przeciętny głąb w ameryce.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 18:45
        Tak mają dom z tektury obitej aluminium - po zmroku boją się wychodzić bo można
        dostać kulkę w łeb, aha - i wszystko co mają, to na 30stoletni kredycik - w roku
        2 tygodnie urlopu i prawie zero innych dni wolnych po za niedzielami...

        I jeszcze jedno - w USA się żyje aby pracować, w Europie pracuje aby żyć - to
        duża różnica, ale pewnie tego nie pojmiesz bo mózg masz już wyprany mantrą "God
        Bless America".

        Można by też wspomnieć o jedzeniu jakie tam jecie... szczególnie polecam
        wieprzowinkę made in USA hehe.... ale... właśnie mam zjeść kolację i nie chce
        sobie apetytu psuć tymi opowieściami.
        • Gość: GWB Re: Przeciętny głąb w ameryce.... IP: 66.244.172.* 07.03.07, 19:04
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Tak mają dom z tektury obitej aluminium -
          ja mieszkam w domu z cegly. i wiele takich domow jest. ale to akurat malo
          istotne. konstrukcja z drewna bbudowlanego ma wiele zalet, poczytaj troszke to
          pogadamy, swoim komentarzem pokazujesz ze nie masz pojecia o czym piszesz.

          po zmroku boją się wychodzić bo można
          > dostać kulkę w łeb

          bardzo malo wiesz o USA. w dzielnicy gdzie ja mieszkam mozesz wyjsc o 2 w nocy
          wymachujac studolarowym banknotem i predzej policjan sie ciebie zapyta czy
          wszystko jest OK, niz ktos ci ten banknot bedzie probowal zabrac. nie zamykam
          samochodu, czasami zostawiam otwarte mieszkanie. nic mi sie nigdy nie stalo.

          <i wszystko co mają, to na 30stoletni kredycik

          nie wszystko, tylko nieruchomosci. dziki tym kredytom mozna mieszkac w domu o
          powierzchni 200-300 m^2, a nie w mieszkanku o powierzchni 50 m^2

          w rok
          > u
          > 2 tygodnie urlopu i prawie zero innych dni wolnych po za niedzielami...

          ja mam wolne soboty/niedziel i 7 panstwowych swiat w roku. oraz 2 tygodnie
          platnego urlopu. i to wszystko od pierwszego roku pracy.

          > I jeszcze jedno - w USA się żyje aby pracować, w Europie pracuje aby żyć -

          to zalezy wylacznie od ciebie, nikt ci nic nie nakazuje.

          > Można by też wspomnieć o jedzeniu jakie tam jecie... szczególnie polecam
          > wieprzowinkę made in USA hehe....

          a ja polecam sprobowac wolowine, tylko 2 przypadki choroby wscieklych krow w
          USA, w porownaniu do milionow zabitych krow i drobiu (ptasia grypa) w UE.

          masz ochote na polemike? ja chetnie, ale prosze nie przytaczaj obiegowych
          opini, a konkrety
          pzdr.
          • tztz3 Re: Przeciętny głąb w ameryce.... 07.03.07, 19:24
            Generalnie nie mam nic przeciwko USA... ale ludzie z tamtąd są strasznie
            denerwujący... uważają, że w USA żyje się najlepiej i w ogóle WSZYSTKO jest
            najlepsze, nie ma mowy żeby COKOLWIEK było gorsze niż tam - w szczególności
            dotyczy to tzw. "polaczków" którzy tam wyemigrowali i osiedli - bo są też
            amerykanie od wielu pokoleń którym USA się tak bardzo nie podobają...

            > bardzo malo wiesz o USA. w dzielnicy gdzie ja mieszkam

            Tak właśnie - w dzielnicy, ale wypuść się gdzieś dalej to... u Was dzieciaki się
            zabijają za to, że jeden i drugi są z innych dzielnic.

            Generalnie polemizować i wyszukiwać danych w necie zwyczajnie mi się nie chce,
            przeczytaj sobie może książkę o której jakiś czas temu było głośno - jakaś
            amerykanka, dziennikarka z poważnej gazety na jakiś czas (chyba rok) chciała
            zobaczyć jak to się żyje amerykanom z niższej warstwy i zatrudniła się w barze
            szybkiej obsługi... koszmar -> nie stać ją było ani na ubezpieczenie medyczne,
            ani nawet na to aby się porządnie najeść i tak żyją w waszym raju miliony osób.

            Mit pucybuta to teraz jest w europie - tutaj przynajmniej biedne dzieci w szkole
            publicznej mają szanse czegoś się nauczyć... w USA nie bardzo... w USA biedę się
            po prostu dziedziczy i trudno się z niej wyrwać - bo chyba sam wiesz jak
            wyglądają u Was szkoły publiczne ?
            • mulla_komar Re: Przeciętny głąb w ameryce.... 07.03.07, 20:22
              > Generalnie nie mam nic przeciwko USA... ale ludzie z tamtąd są strasznie
              > denerwujący... uważają, że w USA żyje się najlepiej i w ogóle WSZYSTKO jest
              > najlepsze, nie ma mowy żeby COKOLWIEK było gorsze niż tam - w szczególności
              > dotyczy to tzw. "polaczków" którzy tam wyemigrowali i osiedli - bo są też
              > amerykanie od wielu pokoleń którym USA się tak bardzo nie podobają...

              Kwestia gustu. Wydaje mi sie ze to taka amerykanska mentalnosc. Podobnie w
              Kolumbii np. masz wszedzie flagi Kolumbijskie a ludzie sa dumni ze swojego
              kraju. Wszystko co kolumbijskie najlepsze... choc kazdy wie jak jest na prawde.
              Jakos tak nie chca s..c do wlasnego gniazda, bo z narzekania nic im nie
              przyjdzie. Trudno to zrozumiec w Polsce.

              > Tak właśnie - w dzielnicy, ale wypuść się gdzieś dalej to... u Was dzieciaki si
              > ę
              > zabijają za to, że jeden i drugi są z innych dzielnic.

              No a u nas nie? Z siekiera do podstawowki bo koles kibicuje innej druzynie,
              wejdziesz na osiedle to mozesz nie wyjsc calo, u nas dzieciaki sie nie zabijaja?
              To takie bezsensowne uogolnienie, w USA statystyki zawyzaja dzielnice bialych
              inaczej (nie chce wyjsc na rasiste ale takie sa fakty).

              > zobaczyć jak to się żyje amerykanom z niższej warstwy i zatrudniła się w barze
              > szybkiej obsługi... koszmar -> nie stać ją było ani na ubezpieczenie medycz
              > ne,
              > ani nawet na to aby się porządnie najeść i tak żyją w waszym raju miliony osób.


              Biednemu zawsze wiatr w oczy, kwestia czy ma mozliwosci rozwoju. Kumpel zaczynal
              od sprzatania stolow w kanjpie, w ktorej po paru latach zostal menedzerem. Nawet
              w glupiej knajpie mozesz awansowac i o to chodzi a nie tak jak u nas, podatki sa
              takie ze dyrektor w Polsce zarabia mniej niz zmywak w UK.

              > Mit pucybuta to teraz jest w europie - tutaj przynajmniej biedne dzieci w szkol
              > e
              > publicznej mają szanse czegoś się nauczyć... w USA nie bardzo... w USA biedę si
              > ę
              > po prostu dziedziczy i trudno się z niej wyrwać - bo chyba sam wiesz jak
              > wyglądają u Was szkoły publiczne ?

              No a jak wygladaja szkoly publiczne w Polsce? W USA jak narazie sa 20 lat przed
              UE (biznes.onet.pl/14,1396448,,3254,ft.html) a o tym ze mozna sie w USA
              rozwijac to juz napisalem powyzej.
              • jarkoni Re: Przeciętny głąb w ameryce.... 07.03.07, 23:57
                Co do polemiki na temat różnic i ogólnie pojmowanego "szczęścia" polecam
                wszystkim interlokutorom film pt "Defilada", pan Fidyk, rok 1989, i nic się nie
                zmieniło...Zobaczycie państwo "szczęśliwości"..
                Może mniej będzie kłótni czyja "mojszość jest bardziej mojsza" (jeśli ktoś wie
                skąd ten cytat)..
                PS Amerykanie w większości to półgłówki(mówię o wiedzy ogólnej, wyniesionej po
                naszych liceach, oni takiej wiedzy po prostu nie mają), co nie zmienia faktu, że
                poziomu życia im zazdroszczę..tej middle class, nie slumsom
            • Gość: GWB Re: Przeciętny głąb w ameryce.... IP: 66.244.172.* 07.03.07, 23:40
              tztz3 napisał:

              > Generalnie nie mam nic przeciwko USA... ale ludzie z tamtąd są strasznie
              > denerwujący... uważają, że w USA żyje się najlepiej i w ogóle WSZYSTKO jest
              > najlepsze, nie ma mowy żeby COKOLWIEK było gorsze niż tam - w szczególności
              > dotyczy to tzw. "polaczków" którzy tam wyemigrowali i osiedli - bo są też
              > amerykanie od wielu pokoleń którym USA się tak bardzo nie podobają...

              mozesz mie nazywac polaczkiem, prosze bardzo. ale nie dziw sie ze zycie w USA
              mi sie podoba , skoro przyjechalem tu 6 lat temu (majac $20 w kieszeni) a teraz
              mam wlasne mieszkanie (kredyt, ale stac mnie na splacanie go) i nowe auto.
              a wszystko to z pracy , uczciwej, dwoch rak i glowy.

              > Tak właśnie - w dzielnicy, ale wypuść się gdzieś dalej to... u Was dzieciaki
              si
              > ę
              > zabijają za to, że jeden i drugi są z innych dzielnic.

              nie znam calych stanow, nikt zapewne nie zna. powiem jak jest w chicago i
              okolicach. 2/3 chicago to nieciekawe dzielnice, faktycznie mozesz dostac w leb,
              ale jak sam tego szukasz. dzieciak nie zostanie napadniety jak nie nalezy do
              gangu, a uwiez mi, do gangu nalezy 1-2 dzieci w klasie (czyli jakies 10%) i to
              w tych najgorszych dzielnicach. na przedmiesiach jest duzo lepiej, ciezko by mi
              bylo znalezc zla dzielnice w promieniu 10-15 mil ode mnie. znalazl bym
              natomiast domy warte 3-4 mln dolarow.

              > Generalnie polemizować i wyszukiwać danych w necie zwyczajnie mi się nie chce,
              > przeczytaj sobie może książkę o której jakiś czas temu było głośno - jakaś
              > amerykanka, dziennikarka z poważnej gazety na jakiś czas (chyba rok) chciała
              > zobaczyć jak to się żyje amerykanom z niższej warstwy i zatrudniła się w barze
              > szybkiej obsługi... koszmar -> nie stać ją było ani na ubezpieczenie medycz
              > ne,
              > ani nawet na to aby się porządnie najeść i tak żyją w waszym raju miliony
              osób.

              ja chodzilem do szkol 20 lat. jesli komus sie nie chce isc nawet na kilka,
              bedzie zyl w nedzy, szczegolnie w kraju wysokouprzemyslowionym. mialem rowniez
              okazje chodzic do szkoly w USA, i pomimo tego ze angielski jest moim drugim
              jezykiem, dostawalem lepsze oceny od amerykanow. ale ja czas wolny spedzalem
              nad ksiazka, oni ogladali big brother - ich wybor, nie bede zalowal leniwych
              ludzi, kazdy sie wyspi tak jak sobie posciele.

              > Mit pucybuta to teraz jest w europie - tutaj przynajmniej biedne dzieci w
              szkol
              > e
              > publicznej mają szanse czegoś się nauczyć... w USA nie bardzo... w USA biedę
              si
              > ę
              > po prostu dziedziczy i trudno się z niej wyrwać - bo chyba sam wiesz jak
              > wyglądają u Was szkoły publiczne ?

              otoz zasady finansowania szkol publicznych w USA bardzo mi sie podobaja. sa one
              finansowane z lokalnych (zbieranych w danym miescie) podatkow od nieruchomosci
              (o ile sie nie myle nie ma takich podatkow w polsce, nie wiem jak w UE).
              powoduje to ze dobre dzielnice (=drogie domy) maja bardzo dobre szkoly, ktore
              to sa wciaz szkolami publicznymi.

              na koniec chcialbymzwrocic uwage tym wszystkim ktorzy wypowiadaja sie na temat
              poziomu zycia/pracy/mieszkania itp. w USA. Prosze pamietajcie iz w tym kraju,
              rozwarstwienie spoleczenstwa jest BARDZO wysokie i jakiekolwiek generalizowanie
              jest bledem. Owszem, sa miliony biednych ludzi, sa miliony ludzi bez
              ubezpieczenia zdrowotnego, sa bezdomni, gangi, zle dzielnice itp. Ale jesli
              ktos ma 2 chetne rece do roboty, nigdy sie z tym calym zlem stykac nie musi.
              Znam setki imigrantow w USA, niektorzy maja taki standard zycia po 20 latach
              pracowania , ze ja nie znam tak bogatych ludzi w polsce (a mieszkalem tam 25
              lat). Dlatego tez uwazam ze zycie w USA jest latwiejsze, choc wcale nie uslane
              rozami.

              pzdr.
      • Gość: kiki Re: Przecietny POLAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:35
        Jasne, grunt to miec pełny brzuch, wozić się 100 metrów do supermarketu i
        spędzac weekendy na szalonym surfowaniu po kanałach kablówki. To jest życie. I
        jeszcze żeby te głupie somsiady pozazdrościły nowego "wozu".
        • mulla_komar Re: Przecietny POLAK 07.03.07, 22:51
          Grunt to byc szczeliwym, a amerykanie bardziej na takich wygladaj niz biadolacy
          Polacy.

          Zreszta, spokojne, stabilne zycie, pelny brzuch itd. Czego wiecej do szczescia
          potrzeba?
      • Gość: Pff Re: Przecietny POLAK IP: *.181.219.81.magma-net.pl 08.03.07, 00:45
        No widzisz. A ja np. nie.
    • pavliktoja Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN 07.03.07, 16:10
      Zimbabwe... wiem ze gdzies w Afryce.. ale gdzie to juz inna historia :P
    • Gość: charlee Re: Gdzie leży Zimbabwe - pyta CNN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 16:27
      Tja. Kumpel był w USA poznał rodzinę z Bostonu, która zaprosiła go do siebie.
      Głowa rodziny próbowała coś kumplowi opowiedzieć ciekawego, ale to on już
      wszystko wiedział i dopowiadał. Wtedy Głowa rodziny (ojciec dwóch synów )
      powiedział do swoich pociech.

      "Panowie uczcie się bo w Europie wiedzą więcej o nas niż my sami"

      Amerykanie to głupi naród. Elity są wykształcone ale masy tępe.
    • socjalliberal A Czechy sąsiaduję z Ukrainą 07.03.07, 16:39
      I nie ważcie się wy - szare sieci - znowu podle atakować naszego prezydenta, to
      wy się nie znacie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka