Dodaj do ulubionych

że czuję się jak po krakingu

08.10.07, 17:23
Obserwuj wątek
    • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 17:25
      aaa, to nie tu miało być, tylko wiadomo gdzie.
      • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 17:30
        Komu wiadomo, temu wiadomo. A co to kraking, Pani Immciu? Łażenie po
        Krakowie?
        • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 17:38
          a nene. Łażenie po Krakowie jest czynnością znacznie przyjemniejszą. A kraking to to:
          pl.wikipedia.org/wiki/Kraking
          • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 17:40
            A fuj! Czuje się Pani rozszczepiona, że tak spytam z troską?
            • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 17:59
              Wpadla pani w kolumne, Immciu :-)?
              • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:11
                Czuję się, Szanowni Państwo, jakbym była poddana działaniu wysokiego ciśnienia i
                nie mniej wysokiej temperatury :-(
                • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:12
                  Oraz objetosci i liczby moli? :-)))
                  • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:14
                    i wrednego Katalizatora :-)))
                    • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:17
                      Kata Lizatora?
                      • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:21
                        A Pan Brezly to chyba posiada Kota Lizatora, czyż nie (dopuszczam
                        mozliwość, iż kwestia posiadania ma się wręcz odwrotnie).
                        • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:22
                          Kota Lizatora tak, z jego szorstkimi nalecialosciami jezykowymi :-)
                          • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:24
                            li Zatora posiadasz Pan, że pociągnę temat?
                            • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:42
                              Jeszcze nie i stosuje profilaktyke :-)
                              • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:55
                                smarujesz się dziegciem? :-)))
                                • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:57
                                  Pan B. czasami wolałby oglądać kota li zza tora...
                                  • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:57
                                    Na rowerze jezdze.
                                    • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 19:02
                                      po torach? Aleśmy ładnie tego kota ogonem wyobracali :-)))
                      • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:21
                        trafiłeś w sedno! Patrz, poniedziałek, a ja już mam dość :-(
                        • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:23
                          Zespol nie tyle wypalenie co wydestylowania zawodowego. Kamyczki wrzene lykac i
                          unikac niskich cisnien:-9
                          • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:26
                            Czy malutka sublimacja nie byłaby tu pomocną?
                            • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:30
                              Mysle ze Immanuela jest juz przesublimowana. Nie da sie jej destylowac jezeli
                              bedzie unikac wysokich cisnien czyli po niemiecku "drucku".
                              • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:38
                                od sublimacji to dwa kroki do naftalenu. A stąd do moli. I tak nam się ładnie
                                temat zapętlił :-)
                                • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:42
                                  Mol moli w szafie, strach pomyslec!
                                  • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:49
                                    zaiste, zeżarłyby nawet mosiężne guziki :-)))
                  • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:23
                    Co do liczby moli, to obecnie przeprowadzam ich jesienną
                    inwentaryzację... nie jest źle! ;-)
                    • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:28
                      chyba się zamknę w kolbie trójszyjnej z nasadką destylacyjną. A Pani, Pani
                      Lireńko, to ilu tych moli naliczyła?
                      • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:30
                        Molowosc szafy panie sprawdzaly?
                        • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:32
                          Na szczęscie szafa ma jest obecnie bardziej dur.
                          • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:34
                            dur to od durszlaku? Znaczy te mole tymi durami wylatują na światło dzienne?
                            • lira_korbowa Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:35
                              Nastapiło wychylenie modulacyjne i dur wygryzł chwilowo mola.
                              • immanuela Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:40
                                wredny dur! Duru brzusznego nań nasłać!
                          • brezly Re: że czuję się jak po krakingu 08.10.07, 18:35
                            W sensie wesoly, trwaly czy brzuszny?
                            Szafy w pewnym wieku nabieraja artystowskich zachowan, robia sie autotematyczne
                            z tendencja do bebechowatosci.
                            • brezly A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:37
                              To "harmonia" to jest nauka o Akordeonie (niekoniecznie pani Aroundowej)?
                              • lira_korbowa Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:40
                                Przykro mi to powiedzieć, ale w świetle ostatnich postępków
                                Akordeona śmiem twierdzić, że jego ulubioną częścią harmonii są
                                zboczenia modulacyjne.
                                • brezly Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:43
                                  Z uzyciem tych jezyczkow przelotowych?
                                  • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:46
                                    nie śledzę na bieżąco postępków Akordeona. Czyżby znowu coś?
                                    • lira_korbowa Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:49
                                      Chyba, że się skumał z , tfy, organami - a te mają języczki, tfy,
                                      kryjące :-)))
                                      • brezly Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:51
                                        To jednak beben jest prost i niepodatny na perwersje. A juz okazem kapralskiej
                                        prostoty jest werbel.
                                      • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:53
                                        a Pani stąd tak dokładnie zna anatomię organów? :-)))
                                        • lira_korbowa Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 18:55
                                          hehe, mają również orzeszki...
                                          • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 19:04
                                            a łupież? :-)))
                                            • lira_korbowa Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 19:09
                                              nie, bo nie są owłosione
                                              • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 19:16
                                                Liro, a rzuć mi tutaj, z łaski swojej, listą (no, wystarczy z pięć) swoich
                                                najbardziej ulubionych książek, ok?
                                                • lira_korbowa Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 19:32
                                                  ojejej, trudne pytanie...
                                                  Harper Lee "Zabić drozda" (umiem w zasadzie na pamięć)
                                                  Stefan Themerson "Wykład Profesora Mmaa" (ale koniec końców
                                                  przygnębia)
                                                  jeśli moze być poezja - to tym "na bezludną wyspę" jest "Nad wodą
                                                  wielką i czystą"
                                                  • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 19:36
                                                    hmmm..., Mao, mao :-)
                                                    PS. a ja na bezludną to zabrałabym jeszcze majonez. Bo bez majoneza to ja nie
                                                    mogę. Aha, i komputer z Internetem :-)))
                                                  • zielonamysz Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 08.10.07, 21:55
                                                    Extra kt.
                                                    jednak ta chemia to ma pewne ..ale w szkole jakos nie zauwazylam.
                                                  • immanuela Re: A pani Liro, jak juz tak muzykologicznie 09.10.07, 13:39
                                                    nie była Pani na tej lekcji?
                                                  • zielonamysz crack king 09.10.07, 20:03
                                                    Ano. Ale dawaliscie jak byscie istotnie po crackingu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka