Dodaj do ulubionych

Ale mam frajdę...

07.12.07, 17:10
W sumie to jeszcze w wakacje nabyłem analogowy kompaktowy aparat
fotograficzny marki Leica. Mosiężny korpus, okładziny drewniane. Rok
produkcji coś między 1933 a 1945. Na górze korpusu i na dekielku
przykrywającym obiektyw (od środka wyklejonym czerwonym aksamitem -
jakże!) ma wygrawerowane dwa hitlerowskie orły ze swastykami.
Czasami się zastanawiam jakie sceny widział jego obiektyw...
Frajda polega na odkrywaniu geniuszu niemieckich inżynierów i
mechaników precyzyjnych, którzy to cudo wykonali. W ubiegłym
tygodniu zakupiłem czarno-białą kliszę i spróbuję jak działa
optyka...
Obserwuj wątek
    • jarty Re: Ale mam frajdę... 07.12.07, 21:49
      mógł zwyczajnie przeleżeć na dnie szafy, jak "smjena", którą
      niedawno znalazłem u moich starszych
      • ralston Re: Ale mam frajdę... 07.12.07, 22:49
        W tamtych czasach to chyba jednak była dość droga impreza. Nie
        kupowało się, żeby kłaść do szuflady. Właśnie z pomocą kolegi z
        portalu fotograficznego udało mi się rozgryźć system ustawiania
        odległości. Wypróbowałem w domu - działa zaskakująco precyzyjnie.
        Mam nadzieję, że inne elementy nie są uszkodzone. Może w niedzielę
        uda się zrobić kilka zdjęć...
        • hmc1 Re: Ale mam frajdę... 07.12.07, 23:27
          To wciąga. W tamtym roku kupiłem sobie lustrzankę manualną z lat 70. Tylko dla
          samej przyjemności fotografowania - duży jasny wizjer, jasny obiektyw i ten
          dźwięk przy wyzwalaniu migawki. Zdjęcia tez z tego fajne wychodzą.
          • ralston Re: Ale mam frajdę... 10.12.07, 09:34
            Mam w planach stopniowe powiększanie kolekcji. Nawet już oglądałem
            fajną exactę z kominkiem, ale na razie fundusze mnie dość mocno
            ograniczają. Kiedyś w tej kolekcji znajdzie się z pewnością jakaś
            przyjemna manualna lustrzanka. Popróbujemy sił.
    • morfeusz_1 Re: Ale mam frajdę... 07.12.07, 23:52

      no to dawaj jakieś foty tu lub do mojego fotoplastikonu ;)
      • ralston Re: Ale mam frajdę... 10.12.07, 09:37
        Postanowiłem, że pierwsze próby naświetlenia kliszy przy użyciu tego
        zabytku wykonam w czasie okołoświątecznym. Będę wtedy w starym
        pruskim mieście i chyba tam będzie najłatwiej o jakiś obiekt godny
        tego szkła...
    • aanneett Re: Ale mam frajdę... 09.12.07, 13:46
      propozycję mam taką, aby zdjęcia były o tematyce titajmowej, to się
      któreś na wizytówkę wrzuci :)
      • ogabignac Re: Ale mam frajdę... 09.12.07, 14:12
        Dokładnie - najlepiej pokazać obok siebie dwie kontrastowe fotografie.
        Na jednej zobaczylibyśmy wesołe titajmowe towarzystwo pijące herbatę a na drugim
        smutnych i nieszczęśliwych panów pijących wódkę.
        • aand Re: Ale mam frajdę... 10.12.07, 12:45
          > Dokładnie - najlepiej pokazać obok siebie dwie kontrastowe
          fotografie.
          > Na jednej zobaczylibyśmy wesołe titajmowe towarzystwo pijące
          herbatę a na drugim
          > smutnych i nieszczęśliwych panów pijących wódkę.

          A jak na zdjęciu będzie wesołe, titajmowe towarzystwo pijące wódkę?
      • ralston Re: Ale mam frajdę... 10.12.07, 09:39
        aanneett napisała:

        > propozycję mam taką, aby zdjęcia były o tematyce titajmowej, to
        się
        > któreś na wizytówkę wrzuci :)

        Eeeee do studyjnej fotografii to się ten sprzęt raczej średnio
        nadaje...
        • aanneett Re: Ale mam frajdę... 12.12.07, 09:38
          nie musi być studyjna, chodzi o klimat...
          • ralston Re: Ale mam frajdę... 12.12.07, 11:10
            Do fotografii meteorologicznej też nie bardzo...
    • ogabignac Re: Ale mam frajdę... 09.12.07, 14:15
      Nie musisz jechać za San - fotografuj warszawskie grafitti bo jest dobra pora
      czyli brak liści na krzewach i drzewach.
      Bożżże jak ja kocham grafitti.
      • ralston Re: Ale mam frajdę... 10.12.07, 09:49
        Za San nie będę z nim jechać, ale myślę, że obiekty po byłej JW2456
        będą godne uwiecznienia przy użyciu tego sprzętu. Co o tym myślisz?
        • ogabignac Re: Ale mam frajdę... 12.12.07, 04:54
          Teraz jest dobra pora na fotografie czarno-białe.
          Może uda mi się na wiosnę przeprowadzić inspekcję i sprawdzić czy nie
          poprzerabiali tych pięknych pruskich murów.
          • ralston Re: Ale mam frajdę... 12.12.07, 09:06
            W koszarach nie poprzerabiali, aczkolwiek zdaje się, że rozebrano
            fragment muru ciągnącego się wzdłuż ulicy Orzeszkowej. Coś mi świta,
            że tam teraz sklep jest jakiś i żeby dostęp od ulicy był, to
            rozebrali...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka