saunne 04.09.03, 09:45 siedzą właśnie na sznurze od bielizny dwie zmoknięte jaskółki (pada deszcz)! Nie uciekły nawet kiedy otworzyłam okno żeby wywietrzyć w pokoju. Hmmm... może są chore...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awee Nie są chore.... 04.09.03, 10:10 saunne napisała: > siedzą właśnie na sznurze od bielizny dwie zmoknięte jaskółki (pada deszcz)! > Nie uciekły nawet kiedy otworzyłam okno żeby wywietrzyć w pokoju. Hmmm... > może są chore...? ....chore byłyby dopiero wtedy, gdyby uciekły z suchego balkonu na taki deszcz :) Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: Nie są chore.... 04.09.03, 10:12 :)))) no to się uspokoiłam :) a jaskółki siedzą dalej. Chyba im smutno bo są jakieś takie przyklapnięte. Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: już wiem... 04.09.03, 10:41 Brat właśnie mi powiedział, że to jaskółki, które założyły sobie pod dachem gniazdo. Pewnie dlatego nie uciekają. Tylko tak się zastanawiam, gdzie włóczy się nasz kot... Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: już wiem... 04.09.03, 11:03 pewnie im smutno , bo zimno. a jak kocur :)? znalazl sie ? Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: już wiem... 04.09.03, 11:22 anka1 napisała: > pewnie im smutno , bo zimno. Są przyklapnięte, ponieważ ostatnio często padał deszcz. A wiadomo, że jak idzie na deszcz, to jaskólki nisko lataja nad wodą (czyt. Białka) Zmęczone są pewnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: już wiem... 04.09.03, 14:56 albo oszolomione oparami unoszacymi sie nad Bialka :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: a na moim balkonie... 04.09.03, 23:50 A na moim balkonie pusto... Gołębie się wyniosły. Sroka przestała zaglądać. Jaskółek nie widać. I deszcz na próżno kapie... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: a na moim balkonie... 05.09.03, 12:25 Wolalabym sprzatac po ptakach niz po sasiadach:( Na moim balkonie laduja rozne dziwne rzeczy. Kiedys dzieci sasiadow urzadzily impreze i w moich kawiatkach nastepnego dnia znalazlam porcje na porzadnego skreta. Trawe wywalilam, a nastepnego dnia rznac kompletna idiotke poszlam do nich i powiedzialam ze cos takiego znalazlam, a te smieci co byly w srodku wywalalam, ale torebka moze im sie przydac. Chyba mnie malolaty nienawidza:> Odpowiedz Link Zgłoś
awee na balkonie... 05.09.03, 12:47 anahella napisała: Była to metoda skuteczna i nie śmiecą już z góry, czy w ramach zemsty kwiatki są zasypywane dalej ? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: na balkonie... 06.09.03, 17:55 awee napisała: > Była to metoda skuteczna i nie śmiecą już z góry, czy w ramach zemsty kwiatki > są zasypywane dalej ? Nie sadze zeby w ramach zemsty dzialo sie to co sie dzieje. Ich mama wywiesza pranie na balkonie i go wczesniej nie wykreca. Litry wody z niedoplukanym proszkiem co roku niszcza mi kwiatki:( Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: na balkonie... 06.09.03, 19:46 Anahela Twoja akcja z torebką i "śmieciami" była świetna :-))) Wyobrażam sobie miny właścicieli :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: a na moim balkonie... 09.03.04, 16:54 A na moim balkonie pojawił się wczoraj gołębi zwiad. Pewnie znowu chcą gniazdo założyć w skrzynce na kwiaty Odpowiedz Link Zgłoś