Dodaj do ulubionych

Poszukuję miłości.

IP: *.cgs.poznan.pl 11.05.01, 16:15
Poszukuję miłości...
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: Poszukuję miłości. IP: *.unl.edu 11.05.01, 18:11
      To jest nie do znalezienia Drogi(a) XXX. Zeby doswiadczyc milosci od innych,
      musisz sam(a)najpierw ta milosc komus dac. W zaden inny sposob to nie pracuje.
      To o czym Ty mowisz (tak sie domyslam) to chec otrzymania milosci, ktorej i tak
      nie byl(a)bys w stanie docenic, jesli sam(a) nie jest gotowy(a) do dania.
      Przemysl to prosze, bo wydaje sie ze wiekszosc z nas ma ten sam problem i nie
      wielu w rzeczywistosci rozumie istote milosci.
      Pozdrawiam, Budda.
      PS. W przypadku gdy zle odczytalem Twoj post, traktujac go za powaznie,
      powinienes Drogi XXX byc bardziej precyzyjnym i powiedziec o jaka milosc
      Ci chodzi, i od kogo przede wszystkim.
      • Gość: r2d2 Re: Poszukuję miłości. IP: *.krak.gazeta.pl 07.07.01, 21:25
        Droga Poszukiwaczko, Poszukiwaczu, jakiej to milosci poszukujesz, cielesnej, wirtualnej, a moze
        milosci takiej zwyklej, do �rozwiniecia�, mysle ze internet to nie najlepsza droga do poszukiwania tak
        intymnych przezyc....pozdrawiam
    • tomciob Re: Poszukuję miłości. 12.05.01, 17:14
      Gość portalu: XXX napisał(a):

      > Poszukuję miłości...

      JA TEŻ

      • Gość: Maja Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 16.05.01, 15:16
        tomciob napisał(a):

        > Gość portalu: XXX napisał(a):
        >
        > > Poszukuję miłości...
        >
        > JA TEŻ
        >Tym sposobem coś mi się wydaje że nie znajdziecie no ale powodzenia.:)

        • tomciob Re: Poszukuję miłości. 16.05.01, 15:54
          Gość portalu: Maja napisał(a):

          Tym sposobem coś mi się wydaje że nie znajdziecie no ale powodzenia.:)

          Dzięki za życzenia. Dobre i to.
          • Gość: majja Re: Poszukuję miłości. IP: *.*.*.* 16.05.01, 16:04
            tomciob napisał(a):

            > Gość portalu: Maja napisał(a):
            >
            > Tym sposobem coś mi się wydaje że nie znajdziecie no
            ale powodzenia.:)
            >
            > Dzięki za życzenia. Dobre i to.

            a ja czekam a nie szukam:).

            szukanie wydaje sie byc jednakze bardziej aktywna forma
            niz czekanie. a ja tam sobie czekam - nie biernie
            oczywiscie....
            nic na sile. co ma byc to bedzie.

            pozdrowienia dla wszystkich biernie-niebiernie
            szukajacych i biernie-niebiernie czekajacych
            • Gość: meir18 Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 16.05.01, 16:27
              Gość portalu: majja napisał(a):

              > tomciob napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Maja napisał(a):
              > >
              > > Tym sposobem coś mi się wydaje że nie znajdziecie no
              > ale powodzenia.:)
              > >
              > > Dzięki za życzenia. Dobre i to.
              >
              > a ja czekam a nie szukam:).
              >
              > szukanie wydaje sie byc jednakze bardziej aktywna forma
              > niz czekanie. a ja tam sobie czekam - nie biernie
              > oczywiscie....
              > nic na sile. co ma byc to bedzie.
              >
              > pozdrowienia dla wszystkich biernie-niebiernie
              > szukajacych i biernie-niebiernie czekajacych
              W takich sytuacjach zdaję sobie sprawę że człowiek jest prawie doskonale
              skonstruowany.To ile w nim cierpliwości jest godne podziwu tym bardziej że oprócz
              nadzieji nie ma żadnego sprzymierzeńca w szukaniu lub czekaniu.Pozdrawiam.
              • Gość: majja Re: Poszukuję miłości. IP: *.*.*.* 16.05.01, 16:49
                > W takich sytuacjach zdaję sobie sprawę że człowiek
                jest prawie doskonale
                > skonstruowany.To ile w nim cierpliwości jest godne
                podziwu tym bardziej że opró
                > cz
                > nadzieji nie ma żadnego sprzymierzeńca w szukaniu lub
                czekaniu.Pozdrawiam.

                Meir, czytam Cie na tym forum i wydajesz sie mi byc
                bardzo madra osoba. Twoje wypowiedzi sa madre, wywazone,
                tylko troche radosci i optymizmu brak... mam nadzieje,
                ze sie myle?

                A nadzieja przynajmniej w moim przypadku - nie jest mym
                jedynym sprzymierzencem. Mam przyjaciol i rodzine,
                ktorzy wtedy kiedy potrzeba stawiaja mnie na nogi i
                zapalaja mnostwo zielonych swiatelek...

                Slonca i pogody ducha.
                • Gość: meir18 Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 16.05.01, 16:56
                  Gość portalu: majja napisał(a):

                  > > W takich sytuacjach zdaję sobie sprawę że człowiek
                  > jest prawie doskonale
                  > > skonstruowany.To ile w nim cierpliwości jest godne
                  > podziwu tym bardziej że opró
                  > > cz
                  > > nadzieji nie ma żadnego sprzymierzeńca w szukaniu
                  lub
                  > czekaniu.Pozdrawiam.
                  >
                  > Meir, czytam Cie na tym forum i wydajesz sie mi byc
                  > bardzo madra osoba. Twoje wypowiedzi sa madre,
                  wywazone,
                  > tylko troche radosci i optymizmu brak... mam nadzieje,
                  > ze sie myle?
                  >
                  > A nadzieja przynajmniej w moim przypadku - nie jest
                  mym
                  > jedynym sprzymierzencem. Mam przyjaciol i rodzine,
                  > ktorzy wtedy kiedy potrzeba stawiaja mnie na nogi i
                  > zapalaja mnostwo zielonych swiatelek...
                  >
                  > Slonca i pogody ducha.
                  Ja też to mam tylko nikt mnie nie nauczył cieszyć sie z
                  tego a sama jak widać nie potrafię.Zielone światełka
                  zapalam tylko zawsze mam uczucie że nie świecą dla
                  mnie.Mam radość bez optymizmu .Może kiedyś to się
                  zmieni.Pozdrawiam.
                  • tomciob Re: Poszukuję miłości. 17.05.01, 09:36
                    Zmieni się kiedy znajdziesz to czego szukasz, lub otrzymasz to na co czekasz.
                    Pa.
            • mariposa Aktywne szukanie 22.05.01, 09:04
              A mnie zainteresowaly szczegoly, tego szukania. Jak to sie odbywa?
              Informujesz wszystkich znajomych i rodzine, ze chetnie bys sie zakochala i
              oczekujesz propozycji? Zaczepiasz niesmialych, aczkolwiek obiecujacych
              mlodziencow na przystanku/w szkole/supermarkecie? Dajesz ogloszenia na forum?

              Pisze to naprawde bez cienia zlosliwosci. A najbardziej interesuje mnie
              skutecznosc poszczegolnych metod.

              Zycze wytrwalosci i powodzenia!

              A jakbys znalazla jakis niezawodny sposob to daj znac!
              • Gość: meir18 Re: Aktywne szukanie IP: *.wspa.lublin.pl 22.05.01, 10:44
                mariposa napisał(a):

                > A mnie zainteresowaly szczegoly, tego szukania. Jak to sie odbywa?
                > Informujesz wszystkich znajomych i rodzine, ze chetnie bys sie zakochala i
                > oczekujesz propozycji? Zaczepiasz niesmialych, aczkolwiek obiecujacych
                > mlodziencow na przystanku/w szkole/supermarkecie? Dajesz ogloszenia na forum?
                >
                > Pisze to naprawde bez cienia zlosliwosci. A najbardziej interesuje mnie
                > skutecznosc poszczegolnych metod.
                >
                > Zycze wytrwalosci i powodzenia!
                >
                > A jakbys znalazla jakis niezawodny sposob to daj znac!

                Zgadzam się z tobą.Wydaje mi się że często mylimy pojęcie szukania z czekaniem.Na
                miłość powinno się czekać na to potrzeba czasu który staramy się bezowocnie
                przyspieszyć.Szukać możemy zgubionych kluczy bo prawdopodobnie same się nie znajdą
                (również piszę to bez złośliwości).
                Przykro mi że nie mogę ci wskazać skutecznego sposobu.
                Pozdrawiam.
              • Gość: Mikey Re: Aktywne szukanie IP: 65.166.183.* 07.06.01, 09:39
                mariposa napisał(a):

                > A mnie zainteresowaly szczegoly, tego szukania. Jak to sie odbywa?
                > Informujesz wszystkich znajomych i rodzine, ze chetnie bys sie zakochala i
                > oczekujesz propozycji? Zaczepiasz niesmialych, aczkolwiek obiecujacych
                > mlodziencow na przystanku/w szkole/supermarkecie? Dajesz ogloszenia na forum?
                >
                > Pisze to naprawde bez cienia zlosliwosci. A najbardziej interesuje mnie
                > skutecznosc poszczegolnych metod.

                Chcesz wiedziec? No to ci powiem. Ja osobiscie kiedys w 1. czy 2. klasie liceum
                czulem, ze potrzebuje milosci i zaczalem podrywac dziewczyny. Zaczepialem
                dziewczyny na przystanku (raz zdarzyla mi sie baaaaaardzo fajna sytuacja, ale nie
                o tym mowa), w szkole, w supermarkecie (zupelnie jakbys mnie znala, :)), na
                bazarze. Jednym slowem wszedzie gdzie sie dalo. Mam raczej mile wspomnienia, choc
                przyznam, ze kilka razy poczulem sie glupio, gdy bylem potraktowany chlodno, ale
                nie zniechecalem sie.

                Czy bylo to skuteczne? Z jednej strony tak, z drugiej nie. Umawialem sie z
                wieloma dziewczynami, ale z kazda tylko raz. Nic porzadnego we mnie nie mogly
                rozpalic. Zaczalem juz watpic, ze kiedykolwiek znajde te jedyna, gdy naprawde ja
                spotkalem. Umowilem sie z nia raz, ale potem jakos dziwnie zaczalem czuc, ze chce
                sie z nia jeszcze raz umowic. To bylo naprawde dziwne uczucie. Tak dziwne, ze
                zaczalem sie bac i unikalem jej. Dotarlo do mnie, ze jestem zakochany, gdy
                dziewczyna stala sie juz dla mnie jak lod...

                Nigdy nie bede szukal milosci, bo po prostu nie warto...

                Do mlodszych: podrywajcie dziewczyny, bo to fajna zabawa (nie mowie o seksie),
                ale nie dajcie sie zwiesc!
    • sara Re: Poszukuję miłości. 17.05.01, 11:41
      Przestan szukac, wtedy kaprysny los cos moze ci podaruje. Milosc zawsze
      zaskakuje, jest nieobliczalna i zywiolowa. W tym przypadku nie wystarczy chciec.
      • Gość: meir18 Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 17.05.01, 13:22
        sara napisał(a):

        > Przestan szukac, wtedy kaprysny los cos moze ci podaruje. Milosc zawsze
        > zaskakuje, jest nieobliczalna i zywiolowa. W tym przypadku nie wystarczy chciec
        > .
        Właśnie dlatego nie marzę nie szukam(przynajmniej próbuję żeby się ewentualnie
        miło rozczarować.
        • Gość: jezus Re: Poszukuję miłości. IP: *.tnt23.nyc3.da.uu.net 19.05.01, 02:39
          kto szuka ten znajdzie
          • sara Re: Poszukuję miłości. 19.05.01, 13:35
            blad - kto pyta nie bladzi - ok, ale... szukajcie a znajdziecie...jednak chyba
            nie o ten przypadek chodzi. Na milosc nie ma recepty, rady, lekarstwa ani
            regul. Pozdrawiam.
            • tomciob Re: Poszukuję miłości. 22.05.01, 15:54
              Ale warto o niej marzyć.
              Kiedy marzysz o miłości bezwiednie jej szukasz o ona szuka ciebie (o ile
              wierzysz w miłość).
              Z PA.
              • Gość: meir18 Re: Poszukuję miłości. IP: 212.182.118.* 22.05.01, 16:07
                tomciob napisał(a):

                > Ale warto o niej marzyć.
                > Kiedy marzysz o miłości bezwiednie jej szukasz o ona szuka ciebie (o ile
                > wierzysz w miłość).
                > Z PA.
                Żeby wierzyć w milość trzeba wierzyć i ufać ludziom a z tym trzeba ostrożnie
                niestety.Co jeśli szukasz i nie możesz znaleźć miłości?Przecierz tym można się
                zadręczyć.Trzeba mieć chyba ogromny zapas nadzieji żeby porwać się na coś takiego.
                Życzę szczęścia -;).Pozdrawiam

                • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: 65.166.183.* 07.06.01, 09:25
                  a ja szukalem milosci dlugo i namietnie
                  zaczepialem dziewczyny na przystankach tramwajowych, w sklepie itp.
                  i co?
                  i znalazlem
                  gdzie?
                  w swojej szkole
                  i co dalej?
                  nic

                  jaki wniosek?
                  nie szukaj milosci, bo i tak nie warto
                  • Gość: MEIR18 Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 07.06.01, 11:50
                    Gość portalu: Mikey napisał(a):

                    > a ja szukalem milosci dlugo i namietnie
                    > zaczepialem dziewczyny na przystankach tramwajowych, w sklepie itp.
                    > i co?
                    > i znalazlem
                    > gdzie?
                    > w swojej szkole
                    > i co dalej?
                    > nic
                    >
                    > jaki wniosek?
                    > nie szukaj milosci, bo i tak nie warto
                    ZGADZAM SIĘ ;-)))

                    • namor Re: Poszukuję miłości. 07.06.01, 15:02
                      A ja myślę, że warto szukać. Liczenie na to, że miłość sama spadnie z nieba,
                      może się sprawdzić (tak jak niektórym księżniczkom na wieży i to na dodatek
                      urodziwym), ale myślę, że można jej pomóc. Młodzi ludzie w wieku szkolnym mają
                      zwykle b.duży krąg znajomych i przyjaciół, i im miłość zawsze może się
                      przytrafić, ale osoby powiedzmy ok. 40 lat, którym życie się jakoś
                      pokiereszowało mają z reguły zamknięty krąg znajomych i to zwykle już zajętych.
                      Ci muszą niestety jej aktywnie szukać, chociażby przez biura matrymonialne.
                      Moje dwie koleżanki tak znalazły sobie mężów (a z tego co wiem to i miłość). W
                      telewizji 1-2 lata temu był serial dokumentalny o biurach matrymonialnych. Była
                      tam dziewczyna Jola, która miała 4 dzieci i to na dodatek każde z innym facetem
                      (no może 3 dokładnie nie pamiętam). Ja nie dawałem jej żadnych szans, choć jej
                      wypowiedzi budziły dużą sympatię, ale o dziwo mimo pewnych niepowodzeń znalazła
                      faceta, który ją zaakceptawał i jeszcze troszczył się o jej dzieci (tak
                      przynajmniej było później w epilogu). Myślę, że ta dziewczyna mieszkająć na wsi
                      i będąc obciążona dziećmi nie miałaby żadnych szans na ułożenie sobie życia,
                      gdyby nie zdecydowała się zapisać do biura i później występować w tv ( nie
                      dostaję prowizji od żadnego biura:), ale myślę, że jest to jeden ze sposobów).
                      Pozdrawiam
                    • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: 65.166.183.* 08.06.01, 00:06
                      Raz u mnie na socjologii facet pytal kto z nas chcialby, aby malzenstwa byly
                      urzadzane przez rozdzicow. Tylko jeden koles sie przyznal. Na
                      pytanie "dlaczego?" odpowiedzial, ze nie ma sensu brac slub z milosci, bo i tak
                      milosc kiedys minie, a wtedy krucho. Jesli rodzice wybiora dla nas partnera,
                      wtedy musimy sie sami nauczyc kochac druga osobe, co powoduje, ze zwiazek jest
                      trwalszy. Pomyslalem, ze to calkiem fajna argumentacja. :)
                      • Gość: meir18 Re: Poszukuję miłości. IP: *.wspa.lublin.pl 08.06.01, 13:21
                        Gość portalu: Mikey napisał(a):

                        > Raz u mnie na socjologii facet pytal kto z nas chcialby, aby malzenstwa byly
                        > urzadzane przez rozdzicow. Tylko jeden koles sie przyznal. Na
                        > pytanie "dlaczego?" odpowiedzial, ze nie ma sensu brac slub z milosci, bo i tak
                        >
                        > milosc kiedys minie, a wtedy krucho. Jesli rodzice wybiora dla nas partnera,
                        > wtedy musimy sie sami nauczyc kochac druga osobe, co powoduje, ze zwiazek jest
                        > trwalszy. Pomyslalem, ze to calkiem fajna argumentacja. :)
                        W sferze miłości między ludżmi albo jest ta miłość albo jest niechęć więc jak
                        można się nauczyć miłości zmusić się bo nie ma innego wyjścia?

                        • Gość: m. Re: Poszukuję miłości. IP: 195.94.213.* 08.06.01, 15:17
                          a ja mysle, ze jakby ktos byl dla mnie dostatecznie dlugo dobry i sie nie
                          zniechecal, to bym potrafila go za to pokochac.
                          • Gość: Mania Re: Poszukuję miłości. IP: *.ceu.hu 08.06.01, 15:28
                            ale to jest fatalna sprawa - ze generalnie do wszystkiego mozna sie w zyciu przyzwyczaic
                            • Gość: Akte Re: Poszukuję miłości. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 15:47
                              Gość portalu: Mania napisał(a):

                              > ale to jest fatalna sprawa - ze generalnie do wszystkiego mozna sie w zyciu prz
                              > yzwyczaic

                              To nie chodzi o przyzwyczajenie ale o fakt, że kobieta może pokochać kogoś, kto
                              jest dla niej dobry (tzn dobrze ją traktuje). Bajka "Piękna i Bestia" mogła
                              wydarzyć się jedynie w tej wersji (nie mogło być Pięknego i Bestii, bo męzczyzna
                              nie pokocha jedynie za dobre serce...
                              • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: 65.166.183.* 08.06.01, 16:48
                                Gość portalu: Akte napisał(a):

                                > Gość portalu: Mania napisał(a):
                                >
                                > > ale to jest fatalna sprawa - ze generalnie do wszystkiego mozna sie w zyci
                                > u prz
                                > > yzwyczaic
                                >
                                > To nie chodzi o przyzwyczajenie ale o fakt, że kobieta może pokochać kogoś, kto
                                >
                                > jest dla niej dobry (tzn dobrze ją traktuje). Bajka "Piękna i Bestia" mogła
                                > wydarzyć się jedynie w tej wersji (nie mogło być Pięknego i Bestii, bo męzczyzn
                                > a
                                > nie pokocha jedynie za dobre serce...

                                masz racje
                                moze jestem powierzchowny, ale dziewczyna musi byc najpierw ladna, abym mogl sie
                                w niej zakochac, :)
                          • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: 65.166.183.* 08.06.01, 16:43
                            tak myslisz?
                            hmm, ja myslalem, ze tak jest ze wszystkimi dziewczynami, ale szybko
                            przekonalem sie, ze jestem w bledzie, :(

                            chcialbym, aby tak naprawde bylo, :)
                            • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: 65.166.183.* 08.06.01, 16:46
                              Gość portalu: Mikey napisał(a):

                              > tak myslisz?
                              > hmm, ja myslalem, ze tak jest ze wszystkimi dziewczynami, ale szybko
                              > przekonalem sie, ze jestem w bledzie, :(
                              >
                              > chcialbym, aby tak naprawde bylo, :)

                              to bylo do postu m z 08.06
    • Gość: Gucio Re: Poszukuję miłości. IP: 212.191.70.* 08.06.01, 18:42
      I ciagle spotykam ...Sare !
      • sara Re: Poszukuję miłości. 08.06.01, 22:34
        Ale pech!
      • Gość: Dzidek Re: Poszukuję miłości. IP: 212.191.70.* 09.06.01, 10:29
        To nie pech , to przeznaczenie .
        • Gość: tomciob Re: Poszukuję miłości. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.07.01, 09:44
          Taki fajny wątek niedługo spadnie z listy. Nie mogę do tego dopuścić.
          Z pozdrowieniami.
          • Gość: Mikey Re: Poszukuję miłości. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 12:34
            daj mu umrzeć
            w niech zdecyduje niewidzialna ręka rynku tematów, :)
    • Gość: siwy Re: Poszukuję miłości. IP: 192.168.252.* 07.07.01, 08:33


      > Poszukuję miłości...

      chetnie pokocham
      nie ma sprawy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka