brezly
18.01.09, 10:15
Jade sobie szynobusem, naprzeciwko mnie siedzi jeszcze_mlodzian i czyta
ksiazke nieadekwatnie gruba do swego wygladu. Musialem zapuscic zurawia. Tytul
brzmial "Ja. Sukces przychodzi od wewnatrz". Byla to tytulowa auto?biografia
bylego bramkarza niemieckiego Kahna Olivera. Bardzo mi sie podoba pomysl na
tytul autobiografii. Nawet samo "Ja" by wystarczylo, sobie mysle.