notkin
20.01.11, 21:16
Nie wiedziałem czy temat pasuje bardziej do działu praca, czy zdrowie, wiec piszę tutaj ;)
Mój problem przedstawia się następująco. Mam pracę, praca dosyć ciężka, na produkcji. Dojazd długi - 3 godziny w obie strony dziennie. Na nic innego chwilowo nie mam szans, bo pracuję od niedawna (1.5 roku) i nie mam doświadczenia zawodowego. Czyli 11 h na pracę, 7h snu i 6h na pozostałe sprawy.
Jak wracam do domu to jestem tak skrajnie wypompowany, że nie mam już sił na nic. Zawsze miałem sporo zainteresowań - granie na instrumentach muzycznych, film, rysunek. Niestety nie mam sił absolutnie na nic. Siedzę przed kompem, popijam herbatę i nie zajmuję sie niczym konstruktywnym.
Najgorsze, że to nie jest chyba problem z pracą, tylko ze mną. Ludzie jakoś dają sobie radę, mają rodziny, wychowują dzieci i nie narzekają. A u mnie to jest tak, że wypoczęty jestem dopiero jak muszę zbierać sie znowu do roboty. I tak mija dzień za dniem.
Niech ktoś napisze coś sensownego, co o tym sadzi. Jakaś analiza sytuacji z perspektywy osoby pracującej. Czy to jest w ogolę normalne? Pracę już raz zmieniałem i nadal to samo. Sadziłem, że to minie, ale nie mija od wielu miesięcy. Ze zdrowiem wszystko ok, bo jak mam wolne to jestem wypoczety.