Dodaj do ulubionych

Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi

13.03.11, 15:44
Nie wiem co mam robic. Mam meza, z ktorym chce byc, ale trafilo sie. Zaszlam w ciaze z kims innym i nie potrafie byc soba. Jestem nerwowa, dziwnie zachowuje sie, tak naprawde nie wiem jak sie zachowac.
Poprosilam jednego ginekologa, zeby zrobil mi aborcje, odpowiedzial, ze nie zajmuje sie tym, ze ewentualnie moge pozniej zgosic sie po cesarke. Myslalam, ze mnie szlag trafi.
Facet, z ktorym mialam seks powiedzial, ze maz nie zorientuje sie i wszystko bedzie OK. ALe jest problem, moj maz ma blond wlosy i niebieskie oczy, wiec nie uwierzy, jak dziecko berdzie inne. Poza tym mysle, ze maz czuje tylko nic nie mowi. Odsunal sie ode mnie, chociaz przy ludziach zachowuje pozory.
Poza tym meza siostra, nie moge jej zniesc, jej spojrzenia, mysle, ze ona tez wie, tak jakby telepatycznie rozmawiala z bratem. Jest najpaskudniejsza kobieta na swiecie. Ale maz siostrzyczke kocha, to jednak niewazne.
Nie wiem co mam robic, gdzie sie zglosic, na aborcje za pozno, zaden lekarz sie nie podejmie.
Tyle i to wszystko
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:06
      No to sobie narobilas---uczciwie powiedz męzowi o wszystkim to nie te czasy ze możesz oszukac są badania DNA
      za chwile slabosc\i trzeba zaplacić--uporządkuj to tak bedzie dla ciebie i innych najlepiej
    • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:22
      "Jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz"
      Ja tez mam brata i nie wiem jak by zareagowal, ze ma czekac na przyjscie potomka sasiada, kominiarza czy listonosza.
    • velwod Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:25
      Napewno chcesz byc z tym mezem skoro go zdradzilas? No coz stalo sie. Moze nadal szukaj pomiedzy lekarzami, ktorzy moga ci cos doradzic.
      • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:35
        Mam w dupie wszystkich i ich rady, zaplace za cesarke razem z podpisaniem decyzji o adopcji. I tez mnie nie obchodzi czy maz mnie zostawi czy nie. Stac mnie na samodzielne zycie, mam prace mam kase, czasem nie wiem co z ta kasa zrobic, moze dam na schronisko dla psow i kotow.
        Wasze rady tez mam gdzies do widzenia
        • voxave Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:47
          Jesli jestes materialnike zabezpieczona to nie rób krzywdy temu nikewin nemu dziecku
          • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:57
            Wieksza krzywde zrobie temu niechcianemu dziecku jak pozostanie ze mna. Ja robie to z korzyscia dla tego dziecka i dla siebie oczywiscie. A z przypadkowym ojcem tego dziecka nie zamierzam dzielic sie moja kasa. Sorry ale nic z tego
        • nextvivi Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 16:58
          A czy myslisz o ulozeniu sobie zycia z biologicznym ojcem dziecka?
          Nie wiem co czujesz bo kazdy jest inny. Mi by bylo szkoda oddac dziecko do adopcji, bo ja dzieci bardzo kocham i moglabym nawet wszystkie porzucone adoptowac, ale nie mam warunkow.
          Pomysl, na kogo wyrosnie to dziecko, moze bedzie piekne, zdrowe, madre i kochane. Mi jest bardzo milo, kiedy moje dziecko mowi do mnie:,, Kocham Cie mamusiu. Jestes najkochansza mamusia na swiecie. Taka mamusie wlasnie chcialam miec".
          Zebys pozniej nie zalowala tej aborcji.
          Zycze Ci Wszystkiego dobrego, duzo sily, szczescia i madrych decyzji.
          Trzymaj sie.
          • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 17:13
            Z biologicznym ojcem dziecka zyc nie chce, po pierwsze zanudzilabym sie na smierc, a zycie mi mile. Na aborcje za pozno, trudno, poza tym zle sie czuje i nie chce miec wiecej w brzuchu tego dziecka. Niech mnie uspia, pokroja i chce sobie spokojnie zyc.
            W dupie mam i tak wasze madrosci i litosc
            • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 17:36
              Poza tym meza kocham najbardziej na swiecie, i jakby mi na stare lata jeszcze jedno zrobil to bylabym najszczesliwsza kobieta na swiecie.
              Nie chce zrobionego w amoku alkoholickim i mam w dupie znajomego ginekologa, ktory nie zrobil mi aborcji, nie chce go wiecej znac i niech spie... z cesarka i z siostra mojego meza.
              Mam wszystkich dosc i tak zrobie co zechce i nic nikomu do tego
              • voxave Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 17:45
                La--uspokój sie i dobrze to przemyśl teraz jestes w rozpaczy,i w strachu----dobrze sie zastanow nie rób nic złego nie jestem twoim wrogiem tylko doradzam ci rzeczowo
                • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 17:49
                  Skoro na przyklad biologiczny ojciec nie zgadza sie na warunki blanchetty, to moze sam zechce zajac sie dzieckiem jako samotny ojciec, a jezeli jest zonaty powinien o tym z zona porozmawiac mowiac na przyklad :"kochanie zrobilem na boku
                  Nie mam czasu
              • seth.destructor Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 22:47
                Nie ma to jak upadła kobieta... rzyg.
                • sabinac-0 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 20:45
                  seth.destructor napisał:

                  > Nie ma to jak upadła kobieta... rzyg.

                  Oczywiscie, tylko zonaci klienci burdeli nie sa "upadli".
                  • seth.destructor Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 17.03.11, 01:00
                    Nie ma to jak żonaci klienci burdeli... rzyg
                    (próbujesz usprawiedliwiać czyjeś zachowanie, bo kto inny też źle robi?)
                    • sabinac-0 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 17.03.11, 13:25
                      seth.destructor napisał:

                      > (próbujesz usprawiedliwiać czyjeś zachowanie, bo kto inny też źle robi?)

                      Nie, nie w tym rzecz.
                      Chodzi mi o to, ze nasza kultura latwo i z przytupem osadza kobiety, kwalifikujac je jako "upadle" lub wrecz "dziwki" przy najmniejszym chocby odchyle od wizerunku "poswietliwej-matki-zawsze-dziewicy", wykazujac jednoczesnie baaaardzo daleko idaca tolerancje wobec meskich uchybien.

                      Jesli, jak mniemam, tak sie z calego serduszka przejmujesz losem nieszczesnej dzieciny, wez pod uwage, ze biologiczny ojciec owego dziecka tez go nie chce i ze maz autorki rowniez nie akceptuje klopotliwego przychowku w obliczu watpliwosci co do jego DNA.
                      Ale tylka ja nazywasz "upadla" i "rzyg", obaj panowie zas jak zwykle czysci i niewinni niczym bajkowy ojciec Kopciuszka.
                      • seth.destructor Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 17.03.11, 22:15
                        Czytasz między wierszami to, czego nie napisałem. Typowe.
            • sabinac-0 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 20:44
              Z ta cesarka i oddaniem do adopcji to brzmi rozsadnie.
              Chyba tak bedzie najlepiej dla wszystkich czworga.
    • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 19:10
      Zwaz na to, ze jestes glupia, sama mu dalas i dobrze o tym wiesz, dlatego zaden porzadny ginekolog nei chcial zrobic ci aborcji.
      Gdyby zrobil wbrew Twojej woli na peno nie mialabys problemow z aborcja.
      A jak nie chcesz cesarki to mozesz sobie urodzic, life is life
    • lifeisaparadox Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 19:30
      Nie wiem czy jesteś w stanie przyjąć jakąkolwiek radę bo z tego co widzę szalejesz w bezradności.

      Jakiś krok do przodu. Może ksiądz i spowiedź, cudzołóstwo to jeden z grzechów, zawsze odpuści jeśli się z tym jakoś odnajdziesz i wyartykułujesz swój problem i błąd, winę jaką tutaj ponosisz.

      No chyba że chcesz się zatracić zupełnie w podejściu z rodzaju "ja pierniczę cały ten świat, wszystkich ludzi i każde rozwiązanie" to wyrażam tylko nadzieję że Cię w końcu zamkną w psychiatryku albo ktoś dobije z litości bo tak się nie da żyć na dłuższą metę. Przestań się zachowywać jak gó...arz i zacznij układać sprawy bo tu nie ma strasznej katastrofy. Ludzka rzecz.
      • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 13.03.11, 19:33
        Nie wiem Guru czy do ksiedza, do wrozki, do neontologa czy jak im tam
        Moj chlop by mnie zabil a jakby moj chlopisko cos takiego zrobil, to chyba tez bym zabila
        • renkaforever Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 01:10
          Doradzanie takiemu ku...szonowi nie nalezy do przyjemnosci, ale sprobuje napisac, co o tym mysle. Uwazam, ze skoro kocha meza, to znaczy, ze to byla tylko chwila slabosci, bzykniecie na boku pod wplywem alkoholu. Powstal z tego czlowiek, zalozmy, ze jak ktos go dobrze wychowa, to swiat moze miec z niego pocieche za 20 lat. Mysle, ze ta wersja z adopcja jest calkiem rozsadna.
          • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 08:57
            renkaforever napisała:

            > Doradzanie takiemu ku...szonowi nie nalezy do przyjemnosci, ale sprobuje napisa
            > c, co o tym mysle. Uwazam, ze skoro kocha meza, to znaczy, ze to byla tylko chw
            > ila slabosci, bzykniecie na boku pod wplywem alkoholu. Powstal z tego czlowiek,
            > zalozmy, ze jak ktos go dobrze wychowa, to swiat moze miec z niego pocieche za
            > 20 lat. Mysle, ze ta wersja z adopcja jest calkiem rozsadna.

            Masz 100% racji, no i popatrz jaki alfons-dzieciorob wygodny, powiedzial, zeby mezowi wcisnela. W glowie sie nie miesci. Poza tym nie wierze, ze nie mogla skorzystac z aborcji czy z pigulek wczesnoporonnych, skoro tak bardzo nie chciala dziecka. Po prostu pewnie naiwnie uwierzyla alfonsowi, ze zechce byc z nia i z dzieckiem, a pozniej na nia sie wypial i tyle na ten temat.
            • mel.la Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 21:04
              adriana_ada napisała:

              > Poza tym nie wierze, ze nie mogla sko
              > rzystac z aborcji czy z pigulek wczesnoporonnych, skoro tak bardzo nie chciala
              > dziecka.

              Dokladnie, jak ma tyle pieniedzy, ze nie wie co z nimi zrobic to mogla dokonac legalnej aborcji poza Polska a nie teraz lzy wylewac ze na aborcje za pozno.
              • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 10:58
                Co racja to racja, Adriana widac, ze wredna, ale ma sporo tej racji. To fakt, ze pokusilam sie na uroki tego "alfonsa" i w pewnym momencie zaczelam myslec co by bylo gdyby. Okazalo sie na szczescie, ze nic, poza tym dzieckiem, ktore ktos mam nadzieje dobrze wychowa. I szczerze mowiac nie obchodzi mnie kto je wychowa. Moze Adriana patrzy z perspektywy siostry (jak zaznaczyla sama ma brata), nieco subiektywnie, ale co prawda to prawda.
                Co do upadlej kobiety z burdelu to ktos sie grubo pomylil, akurat ja nia nie jestem.
                • hannaeva Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 20:56
                  może z burdelu nie, ale słownictwo jakiego uzywasz wynioslośc i pogarda wobec ludzi z forum, o których zdanie pytałas a teraz piszesz ze i tak masz w dupie ich rady klasyfikuje cie co najmniej do rynsztoka.
    • kryzolia Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 18:54
      Stało się, czasu nie cofniesz, trzeba stawic czoło sytuacji, poprostu nie masz innego wyjścia jak powidzieć i to jak najszyciej wszystko powiedziec mężowi. Im szybciej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie, dla Twojego zdrowia psychicznego, bo w obecnej sytuacji jeszcze bardziej się męczysz.
      Nie takie jeszcze problemy bedziesz miec w życiu, ten jest napewno jest niezwykle trudny i skomplikowany, i nie ty jedna z czyms takim się zmagasz.
      Przygotuj sie do życia bez męża, ułóż to sobie: gdzie bedziesz mieszkać , z czego życ itd.
      Gdy bedziesz rozmawiać z mężem powiedz mu na poczatku że go kochasz i że stało sie cos strasznego z powodu czego strasznie sie czujesz i nie widzisz wyjścia itd.
      Trzymam kciuki, choc chyba na wiele nie możesz liczyć.
      • to.niemozliwe Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 20:43
        Po co ma sie chwalic mezowi?
        • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 11:15
          to.niemozliwe napisał:

          > Po co ma sie chwalic mezowi?

          Jeszcze mnie cos tknelo zanim pojde do pracy. Co mi sugerujesz? Ze niby mam wciskac ciemnote mezowi, ze razem spodziewamy sie potomka? Moze tobie daloby sie taka ciemnote wcisnac, co tez widac po twoich wpisach, ale mojemu mezowi sie nie da. Poza tym i tak czuje sie wystarczajaco nieuczciwa i uwazasz, ze nadal i to w bardziej brutalny sposob powinnam tego czlowieka oszukiwac? Poza tym tu nie ma sie czym chwalic i sama o tym dobrze wiem. To, ze napisalam na tym forum znaczy dla mnie tyle co zrzucic kamien lezacy mi na sercu, bynajmniej nie po to, zeby sie chwalic i szczycic sie duma z tego, co zrobilam.
      • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 10:48
        Maz nie jest idiota, z pewnoscia wie tylko nic nie mowi, dziwnie sie tylko zachowuje. Ja tez sie dziwnie zachowuje, juz sie nie moge doczekac, kiedy sie to wszystko skonczy i czy sie skonczy rozwodem czy nie. Jak maz zazada rozwodu, to bez problemu mu ten rozwod podpisze, na tyle jestem jeszcze uczciwa.
    • gadagad Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 20:50
      Co ma z tym wszystkim wspólnego cesarka?
      • velwod blanchetta... 14.03.11, 20:56
        Mysle,ze teraz jest w rozpaczy jednak gdy sie dziecko urodzi zmieni zdanie o 18o st. Co sie moze okazac, ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo wszak dzieciak nic temu nie winien. Z czasem wlasnie to dziecko moze okazac sie jedynym przyjecielem jakiego czloiwek ma. Wiec autorko postu moze uspokoj sie i daj szanse zyciu. Skoro aborcji juz nie mozna zrobic wiec jest to zycie... I szanuj je.
        No ale oczywiscie wybaczam,ze masz moje zdanie w dupie....
        • sabinac-0 Re: blanchetta... 14.03.11, 21:04
          velwod napisała:

          > Mysle,ze teraz jest w rozpaczy jednak gdy sie dziecko urodzi zmieni zdanie o 18
          > o st.

          Jest taki przesad, ze kobieta jak tylko poczuje ruchy/uslyszy tetno/urodzi/zobaczy dziecko, to na pewno natentychmiast pokocha je Naturalna Miloscia Macierzynska.
          Osobiscie nie sadze.
          Uwazam, ze owa Naturalna Milosc Macierzynska jest tak samo prawdziwa jak Wieczna Milosc Romantyczna tzn. wszyscyb w nia wierza, ale spotyka sie ja jedynie w literaturze, poezji i kinematografii.

          Jesli ewidentnie nie chce tego dziecka, adopcja jest najlepszym wyjsciem.
          • velwod Re: blanchetta... 14.03.11, 22:15
            To nie przesad. To rzeczywistosc. Tak jest w wielu wypadkach. Pozniej bywaja sytuacje gdzie kobieta zaluje, ze adoptowala.
            • sabinac-0 Re: blanchetta... 14.03.11, 22:45
              velwod napisała:

              > Tak jest w wielu wypadkach.

              Jesli nawet, nie ma zadnej pewnosci, ze takm stanie sie w przypadku autorki.
              Jesli ona zamierza oddac dziecko do adopcji, nie bede jej naciskac, by zmienila zdanie "bo taka Jola z reportazu nie oddala i jest szczesliwa".

              Nie wezme odpowiedzialnosci za zycie autorki i dziecka, wiec nie mam prawa jej namawiac, by postapila wedlug mojego widzimisie.

              > Pozniej bywaja sy
              > tuacje gdzie kobieta zaluje, ze adoptowala.

              I takie, gdzie kobieta oddala i zaluje. I inne, gdzie NIE oddala, i tez zaluje.
              Cokolwiek robimy, podejmujemy ryzyko, ze bedziemy tego zalowac.
              Takie jest zycie.
              • velwod Re: blanchetta... 14.03.11, 23:31
                Pewnie twoja matka tez zalowala ze nie oddala ciebie do adopcji. Skoro klepiesz takie frazesy.
                • la-blanchetta Re: blanchetta... 15.03.11, 10:51
                  velwod napisała:

                  > Pewnie twoja matka tez zalowala ze nie oddala ciebie do adopcji. Skoro klepiesz
                  > takie frazesy.

                  A ty velwod gdzies tam napisalas, ze jestes ladna, porzadna i bogata. Chwala ci za to, tylko szkoda, ze jestes taka glupia.
                  • velwod Re: blanchetta... 15.03.11, 14:44
                    O sobie? Malo dziewczynko o sobie nie pisze na forum...:=) Nie jestem w przeciwienstwie do ciebie az taka glupia.

                    Zal mi tego czlowieka, ktorego probujesz zamordowac, bo w tym przedzilale czasu to juz czlowiek. Albo oddac do adopcji jak psa jakiego. To dziecko, ktore ma sie narodzic, to nie tylko po czesci glupi fagas, z ktorym sie wykopulowalas, ale takze czastka ciebie no i w efekcie koncowym indywidualny czlowiek.

                    Piszesz tak agresywnie i w tak ohydny sposob do ludzi, ktorzy ci odpowiadaja, ze mam nadzieje ze zostanie ci to zwrocone, zebyc poczuka dokladnie kim jestes.
                    Moze slyszlas o kondomach. Kazda ostatnia dziwka ma ich duzy wybor w swojej torbce. Na wypadek kopulacji z nieznanymi facetami, tak jak w twoim wypadku.
                    I tobie tez radze odrobine rozumu nastepnym razem kiedy po pijanemu bedziesz dawac swoje rozlazle dupsko ku uciesze motlochu. A jednoczesnie niszczac i psujac kolejnemu dziecku zycie.
                    Widac z tego co piszesz ze nie nadajesz sie ani na zone, ani na matke. Jedynie powinni do Zoo cie zamknac.
                    • adriana_ada Re: blanchetta... 15.03.11, 15:07
                      Nie chce ani bronic autorki, ani jej oczerniac, tymbardziej, ze sytuacja w jakiej sie znalazla nie nalezy do latwych. Moze stad ta jej agresja, moze sama faktycznie nie radzi sobie z wlasnymi emocjami. Ma to oczywiscie na wlasne zyczenie, jednak nie nalezy dodatkowo jej dolowac. Trudno powiedziec, jak to faktycznie wygladalo, ale jak na moj punkt widzenia, to alfons rozbudzil w niej nadzieje plonne, jak to beda idyllicznie ukladac sobie zycie od nowa z dzieckiem. Moglo to autorke zniechecic do aborcji, bo nie wierze w to, ze powodem byla odmowa przez jednego z ginekologow, ktorych jest na swiecie cale mnostwo.
                      Co do plodu podchodzacego pod mozliwosc aborcji, plod nie jest czlowiekiem, moze jedynie powstac z niego czlowiek, a to roznica zasadnicza.
                      • velwod Re: blanchetta... 15.03.11, 15:29
                        Sluchaj Ada,
                        W taki sposob zachowuje sie ostatnia dziwka. Zle wychowana tzw. motloch, jak mowi pewna moja znajoma, wlascielka posesji w srodku Sztokholmu. Bo zadna naprawde kobieta na poziomie nie pojdzie nie zaleje mordy, az do dna, a pozniej zaciazy z kims kogo w sumie nie chce, nie kocha itp. nastepnie jest az tak samotna i agresywna ze wyjezdza ze swoim czadem na bogu ducha winnych ludzi.
                        Tak zyje i zachowuje sie plebs. Nikt naprawde wartosciowy.
                        Wspolczuc nalezy jedynie temu mezowi ze zwiazal sie z dziwka. Do tego bedzie utrzymywal jej wypierdka, ktorego splodzila nie wiadomo z kim.

                        Co do plodow,to mam troche bardziej zawile i uwiklane zdanie lecz brakuje mi czasu aby teraz pisac....
                • sabinac-0 Re: blanchetta... 15.03.11, 13:11
                  velwod napisała:

                  > Pewnie twoja matka tez zalowala ze nie oddala ciebie do adopcji. Skoro klepiesz
                  > takie frazesy.

                  Mysle, ze zdajesz sobie sprawe, ze tego typu wypowiedzi ad perssonam swiadcza tylko o tobie.
                  Pod rozwage.
                  • velwod Re: blanchetta... 15.03.11, 14:46
                    Wiesz sabinac, z toba inaczej sie nie da. Juz ci raz pisalam z innego nicka moje zdanie na twoj temat. Wiec badz na tyle inteligentna i nie zwracaj sie do mnie. Odrobinke IQ chyba masz co?
                    • sabinac-0 Re: blanchetta... 15.03.11, 19:29
                      velwod napisała:

                      > Wiesz sabinac, z toba inaczej sie nie da.

                      Mam wrazenie, ze to raczej ty inaczej nie potrafisz.
                      Bywa i tak. :/
                      • velwod Re: blanchetta... 15.03.11, 21:54
                        Nikt normalny nie powinien z toba rozmawiac. Przede wszystkim klamiesz. Rozpowszechniajac ze jestes lekarzem i do tego psychiatra. Twoje zachowanie jest ponizej pepka nie wspomne ze brak ci profesjonalizmu, ale umiesz sie wyklocac o swoje racje_racjejsze, jak zwykla babka klozetowa.
                        • adriana_ada Re: blanchetta... 15.03.11, 21:56
                          velwod napisała:

                          > Nikt normalny nie powinien z toba rozmawiac. Przede wszystkim klamiesz. Rozpows
                          > zechniajac ze jestes lekarzem i do tego psychiatra. Twoje zachowanie jest poniz
                          > ej pepka nie wspomne ze brak ci profesjonalizmu, ale umiesz sie wyklocac o swoj
                          > e racje_racjejsze, jak zwykla babka klozetowa.

                          I to blad Sabiny, jak ja powiedzialam, ze jestem oszustka, nikt nie podwazyl i nikt nie zadal ode mnie dokumentow, dyplomow i innych:)
                        • sabinac-0 Re: blanchetta... 16.03.11, 13:42
                          No comments.
              • la-blanchetta Re: blanchetta... 15.03.11, 10:50
                Sabina, bardzo ci dziekuje za wsparcie i zrozumienie. Chyba tego bylo mi tak naprawde potrzeba wygadujac sie na tym forum.
      • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 10:45
        gadagad napisała:

        > Co ma z tym wszystkim wspólnego cesarka?

        Zadajesz naprawde glupie pytania. Ale ci odpowiem, po pierwsze bo mnie na to stac, po drugie, wraz z cesarka bede miala podpisane wszelkie dokumenty dotyczace adopcji i nawet nie obejrze niechcianego dziecka, a po trzecie nie zamierzam cierpiec. Chyba to powinno wystarczyc.
        Zwaz na to, ze nie wszystkie kobiety doceniaja uroki bolu porodowego a wraz z nimi nadchodzace dziecko i to niechciane, jak w moim przypadku.
    • gadagad Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 14.03.11, 21:11
      Nie jesteś samotną matką. Jak chcesz dać dziecko do adopcji ?
      • la-blanchetta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 10:46
        gadagad napisała:

        > Nie jesteś samotną matką. Jak chcesz dać dziecko do adopcji ?

        Normalnie, podpisze stosowne dokumenty.
      • sabinac-0 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:18
        Nie trzeba byc samotna, by oddac dziecko do adopcji.

        Mialam pacjentke, ktora oddala dziecko, choc miala meza i maz byl ojcem.
        W jej przypadku poczecie nastapilo, gdy maz po pijaku dokonal na niej gwaltu.
        • gadagad Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 22:08
          Raczej nie udowodni, że ma to dziecko z gwałtu męża. Mogą zrzec się dziecka, ale oboje. Oficjalnie mąż jest ojcem dziecka. Musi być w sprawę zaangażowany.
    • jan_stereo Zlota rada.. 15.03.11, 12:14
      la-blanchetta napisała:

      > Nie wiem co mam robic,

      Proponuje w tym roku wczasy w Bulgarii,ale jak Cie stac moge byc tez i Malediwy badz Barbados, tam sobie odpoczniesz i nabierzesz dystansu do swiata, a jak juz go nabierzesz to zaczniesz sie moze zachowywac jak wczesniej, a o to przeciez chyba tu chodzi ;'))
    • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 12:57
      Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może być taki.
      • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:04
        mona.blue napisała:

        > Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może być taki.

        Nie wiem dlaczego Mona widzisz wszedzie trolle. W mojej dalszej rodzinie jedna kobieta adoptowala dziecko, ktore biologiczna matka urodzila i zostawila w szpitalu. Podjela te decyzje swiadomie pomimo tego, ze maja z mezem wlasne, biologiczne dziecko.
        • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:32
          adriana_ada napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może być ta
          > ki.
          >
          > Nie wiem dlaczego Mona widzisz wszedzie trolle.

          Przez ostatnie lata obracałam się głównie wśród ludzi ze wspólnot, którzy są już w nich długie lata. Tam takie rzeczy się nie zdarzają, ludzie się nie zdradzają, nie oddają swoich dzieci do adopcji (raczej sami ad adoptują), są zyczliwi, pomocni. Tv prawie nie oglądam.
          Chyba nieźle się wyalienowałam ze świata.
          • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:39
            mona.blue napisała:

            > adriana_ada napisała:
            >
            > > mona.blue napisała:
            > >
            > > > Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może
            > być ta
            > > ki.
            > >
            > > Nie wiem dlaczego Mona widzisz wszedzie trolle.
            >
            > Przez ostatnie lata obracałam się głównie wśród ludzi ze wspólnot, którzy są j
            > uż w nich długie lata. Tam takie rzeczy się nie zdarzają, ludzie się nie zdradz
            > ają, nie oddają swoich dzieci do adopcji (raczej sami ad adoptują), są zyczliw
            > i, pomocni. Tv prawie nie oglądam.
            > Chyba nieźle się wyalienowałam ze świata.

            Moze ta wlasnie wspolnota wyalienowala Cie z realnego swiata? Nie zadalas sobie tego pytania?
            Poza tym skad mozesz wiedziec, ze wszystko to co mowia osoby przynelezace do tejze wspolnoty jest prawda. Ilu jest na swiecie demagogow, ktorzy potrafia pieknie mowic, a rzeczywistosc jest zupelnie inna.
            • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:48
              Akurat znamy się tak dobrze, znamy własne rodziny i problemy, spotykamy się bardzo często, jesteśmy naprawdę szczerzy wobec siebie - żadna ściema nie przejdzie :)
      • to.niemozliwe Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:12
        Oczywiście, że trolik :). Zwykle dopisuje odpowiedz w sprzecznosci do postu forumowicza, a na pierwszy rzut oka widać niezgodnosci pomiędzy poszczególnymi postami autorki.
        Ogólnie chodzi o to, zeby zamieszać w kotle...nuda, Pani, nuda gnębi ;)
        • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 13:42
          to.niemozliwe napisał:

          > Oczywiście, że trolik :). Zwykle dopisuje odpowiedz w sprzecznosci do postu for
          > umowicza, a na pierwszy rzut oka widać niezgodnosci pomiędzy poszczególnymi pos
          > tami autorki.
          > Ogólnie chodzi o to, zeby zamieszać w kotle...nuda, Pani, nuda gnębi ;)

          Jest jeszcze inna mozliwosc, kobieta w desperacji przyjmuje do siebie te argumenty, ktore sa jej w danym momencie wygodne. Ja osobiscie jakichs specjalnych niezgodnosci nie widze.
        • anbale Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 14:40
          Mam również pewność, że to trollowanie; parę innych wątków na FS również; i chyba nawet wiem który to nick tak sie zabawia, spędzając zresztą niesamowite ilości czasu na tym forum i wypowiadając się w niemalże kazdym wątku i na każdy temat... :) Jeśli ktoś się troche na tym zna- to bez trudu rozpozna podobny styl pisania, rozumowania i dialogowania...
          Tylko przykre, że parę osob odpowiada śmiertelnie serio, przejęte problemem drugiego- dla czyjejś uciechy jedynie...
          • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 15:11
            Ja sie zastanawiam czasem, w jakim Wy ludzie swiecie zyjecie. Przypadek autorki jest jak najbardziej realny i wcale nie nalezy do rzadkosci. Wiadomo, ze fajnie byloby, zeby swiat skladal sie z samych uciech i przyjemnosci, pozbawiony byl wszelkiego rodzaju problemow, jednak tak niestety nie jest. Jak wiadomo, sa na swiecie ludzie madrzy i glupi, bogaci i biedni, biali i czarni, brzydcy i ladni itd. Nie ma tak, ze zycie i swiat uporzadkowany jest zgodnie z jakimis scisle ustalonymi szablonami.
            • anbale Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 15:15
              ;-)
      • jan_stereo Moniuszko ;')) 15.03.11, 13:52
        mona.blue napisała:

        > Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może być taki.

        Przeciez gdybym Ciebie nie znal to juz wiele razy moglbym sobie pomyslec ze trolujesz ;')) Co do tematu tutejszego, nie samo zdarzenie jest z kosmosu (nic nadzwyczajnego szczerze powiedziawszy), co raczej dosc malo przekonujacy sposob jego prezentacji, ale czy to wazne ?
        • mona.blue Re: Moniuszko ;')) 15.03.11, 15:34
          jan_stereo napisał:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Mi to to wygląda na trolla, nie chce mi się wierzyć, że ktoś może być tak
          > i.
          >
          > Przeciez gdybym Ciebie nie znal to juz wiele razy moglbym sobie pomyslec ze tro
          > lujesz ;'))

          Czyżbym była takim dziwadłem? ;)
          • jan_stereo Re: Moniuszko ;')) 15.03.11, 16:53
            mona.blue napisała:

            > Czyżbym była takim dziwadłem? ;)

            Kazdy jest dziwadlem tylko nie kazdy o tym mowi w tak otwarty sposob jak Ty, ale mysmy sie juz oswoili i jestes teraz bardzo swojska dusza, przynajmniej dla mnie ;'))
    • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 18:28
      Przypomniało mi się. Znałam jedną kobietę, która znalazła się w podobnej sytuacji. Nic nie powiedziała mężowi, a on przez lata wychowywał nie swojego syna.
      • renkaforever Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 21:17
        I jeszcze zapomnialas powiedziec, ze ksiadz jej tak doradzil :) faktycznie co za roznica , czyje. Ty wychowales, ciesz sie, ze mogles je wychowac. Inni kiedys moze wychowaja twoje dziecko. A przeciez tak naprawde to wychowuja nas wszyscy. Wszyscy, z ktorymi mamy jakikolwiek kontakt.
        • velwod Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 21:55
          Sorry, ale ja mysle ze to trolica ten watek zmajstrowala...I wole juz te rzeczywistosc.
        • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 15.03.11, 22:02
          renkaforever napisała:

          > I jeszcze zapomnialas powiedziec, ze ksiadz jej tak doradzil :)

          nie, ona wtedy była jeszcze niewierząca i jak widać nie uznająca pewnych wartości

          faktycznie co z
          > a roznica , czyje. Ty wychowales, ciesz sie, ze mogles je wychowac. Inni kiedys
          > moze wychowaja twoje dziecko. A przeciez tak naprawde to wychowuja nas wszyscy
          > . Wszyscy, z ktorymi mamy jakikolwiek kontakt.

          Nie rozumiem, uważasz, że można w ten sposób oszukać mężczyznę?
      • cynta Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 16.03.11, 14:38
        ... I w ten sposob spelnia sie najwiekszy lek ewolucyjny samcow/mezczyzn: ze beda wychowywac nie swoje dziecko. Im bardzo zalezy na rozprzestrzenianiu swych genow i dlatego zrobia wiele dla SWEGO dziecka, a ze ojcostwo jest zawsze domniemane, w swiecie zwierzat mniej lub bardziej tez.... ojciec potrzebuje czasu i "dowodow" na to ze dziecko jest jego... np. wiekszosc dzieci przypomina wygladem ojcow do 1 roku zycia (az sie tatus przyzwyczaji do zajmowania sie). Monogamia jest wlasnie forma takiego zabezpieczenia sie przed wychowywaniem nieswojego... haha! jak widac nie zawsze dziala ...
    • mskaiq Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 16.03.11, 15:08
      A moze warto powiedziec wszystko mezowi, o tym ze go kochasz rowniez
      i pozostawic jemu decyzje.
      On moze kochac ciebie, a milosc to takze wybaczenie. Zobacz i tak niczym
      nie ryzykujesz. Lepiej wczesniej i dla ciebie i dla niego bo obojgu jest wam
      bardzo trudno.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • giga70 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 16.03.11, 16:14
        Ale dno to forum psychologiczne , taki watek beznadziejny a tyle rad a niech Was wszystkich pokręci .Ta baba to jakich wstretny oblesny twór bo zwierzatek nie bede obrażac.Myśle za sobie z was jaja robi barany.DNO DNO DNO
        • giga70 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 16.03.11, 16:25
          taki temat to zawsze ma wziecie zboki,dyskusje z wywłoką
    • giga70 Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 16.03.11, 16:41
      ale masz ciekawe życie zazdroszcze ci ale tylko 50 latek i zdechniesz tak jak wszyscy
    • coelka Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 17.03.11, 12:46
      Trafilo się ładnie to okresliłaś, samo sie ne trafilo. Ja bym powiedziała prawde chociaz ciezko , zobaczyła jak się rozwinie sytuacja. Postarała by dziecko miało jednak kontakt z biologicznym ojcem bo chyba kazdy człowiek zasługuje na to a maz na pewno poczuje sie skrzywdzony i nie wiadomo czy bedzie umiał ci wybaczyć moze odejsc, ale sytuacja bedzie czysta. Sama sobie to zalatwiłas i sama musisz to rozwiazac.
    • mona.blue Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 17.03.11, 13:31
      La-blanchetta, tak na marginesie to dziwna ta twoja miłość do męża. Moim zdaniem, gdy się z kimś jest i się go kocha, to nie chodzi się do łóżka z innymi.
      • czubata Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 18.03.11, 14:57
        mona.blue napisała:

        > La-blanchetta, tak na marginesie to dziwna ta twoja miłość do męża. Moim zdanie
        > m, gdy się z kimś jest i się go kocha, to nie chodzi się do łóżka z innymi.

        Różnie to w tej miłości bywa. Związek z drugim człowiekiem to nie jest ścieżka usłana różami,i jak w życiu,można się potknąć,załamać,bywają bardzo złe chwile. Jeżeli ktoś będzie w stanie kochać pomimo wielu przejść i prób,to wtedy uważam można mówić o miłości.A poza tym uważam że nie należy się niczemu dziwić,bo życie to pasmo niespodzianek.
    • adriana_ada Re: Jak ktos zechce doradzic niech to zrobi 18.03.11, 14:37
      Wspomnialas, ze gdyby to bylo meza, to bys byla najszczesliwsza, co znaczy ze nie zrobilas testow DNA. Idz sprawdz, bo moze okazac sie, ze to meza i niepotrzebe nerwy. I jak nie ma 100%, ze sypialas z alfonsem, to nic mu nie mow i wiecej tego nie rob.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka