Dodaj do ulubionych

Zaufanie !

26.02.02, 16:56
Ciężki temat na wieczór, ale...

Coś powoduje, ze jednym ludziom ufamy a innym nie. Z reguły osoby te nie nie
zawodzą naszej wiary, ale... No właśnie, czasmi zdarza się tak, że jakaś osoba
zawodzi nasze zaufanie (w rzeczach drobnych lub poważnych) - przestajemy jej
wierzyć, ale jednocześnie (przynajmniej tak jest u mnie) przestajemy wierzyć
równiez innym osobom. I co dalej? Co zrobić, by uwierzyć innym osobom, nie
dyskredytować ich na "dzień dobry"

Pozdrawiam Vicca
Obserwuj wątek
    • Gość: Kulka Re: Zaufanie ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 17:38
      Z reguły osoby te nie nie
      zawodzą naszej wiary,

      a moim zdaniem z reguły zawodzą...
    • Gość: Mart@ Re: Zaufanie ! IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 26.02.02, 22:30
      Też nie wiem.
      Ale pewien człowiek, któremu wierzę, twierdzi że nie należy niczego oczekiwać
      od innych ludzi... wtedy Cię nie zawiodą.

      Pozdrawiam Cię
      Marta
    • ry_benka Re: Zaufanie może boleć... 27.02.02, 09:49
      Wiesz Vicca, jak czytam Twoje posty i wątki, to zazwyczaj mam wrażenie, że
      mogłabym się pod nimi podpisać...

      > Coś powoduje, ze jednym ludziom ufamy a innym nie. Z reguły osoby te nie nie
      > zawodzą naszej wiary, ale...

      Ja wierzę w pewne przyciąganie się dusz... Czasami ku mojemu ogromnemu
      zaskoczeniu zdarza mi się zaufać zupełnie obcemu człowiekowi, a na ludzi, których
      znam całe lata dalej nie umiem się otworzyć. Ktoś po prostu na "dzień dobry"
      wydaje się mi bliski i choć oczywiście "zaufanie" jest początkowo czysto
      powierzchowne, to jednak jest, a w moim przypadku, to i tak sukces!

      > No właśnie, czasmi zdarza się tak, że jakaś osoba
      zawodzi nasze zaufanie (w rzeczach drobnych lub poważnych) - przestajemy jej
      > wierzyć, ale jednocześnie (przynajmniej tak jest u mnie) przestajemy wierzyć
      > równiez innym osobom. I co dalej? Co zrobić, by uwierzyć innym osobom, nie
      > dyskredytować ich na "dzień dobry"

      Chyba trzeba uwierzyć, ze kazdy jest inny, ze np. jesli jeden facet okazał się
      być "życiowym oszustem", to to wcale nie oznacza, że wszyscy mężczyźni są tacy.

      Mam ten sam problem, więc świetnie Cię rozumiem.

      Ostatnimi czasy uczę się zaufania do pewnego wyjątkowego czlowieka i po prostu
      staram się powtarzać sobie, że "nie można uogólniać" i karać kogoś za błędy kogoś
      innego.

      Pozdrawiam

      • vicca Re: Zaufanie może boleć... 27.02.02, 10:11
        Bardzo mi miło Rybeńko!
        Ja również mam czasami wrażenie, ze łatwiej jest mi się otworzyć przed obcą mi
        osobą niż przed jakimś znajomym. Ale czy to jest zaufanie, czy po prostu
        swiadomość że ta osoba mnie nie zna, niedługo odejdzie i nie spotkamy się
        więcej (i jestem w związku z tym bezpieczna) - nie wiem.

      • kasia_76 Re: Zaufanie może boleć... 27.02.02, 11:41
        A ja sie podpisuje po Twoimi slowami, (czyli Vikki tez:-))
        Ja tez mam pewnego rodzaju intuicje co do innych ludzi. Niemal po pierwszym
        spotkaniu potrafie wyczuc, czy danemu czlowiekowi mozna zaufac, czy tez nie.Jak
        do tej pory, moje oceny byly bardzo trafne!
        Ale ogolnie, nalezy stosowac sie do zasady: ufam tylko sobie....
    • kasia28 Re: Zaufanie ! 27.02.02, 11:14
      Ja kieruję sie w życiu intuicją, nigdy mnie nie zawiodła. Gdy spotykam kogoś
      wiem , że mogę mu zaufać albo nie. Nie potrafię tego "racjonalnie"
      wytłumaczyć, tak czuję i już. I nie zawiodła mnie nigdy. Parę razy postąpiłam
      wbrew temu odczuciu i dostałam po nosie. Teraz zawsze jej słucham i nie udalo
      się już nikomu mnie zranic. Moze to instynkt samozachowawczy?
      Jak uwierzyć komuś? Mój mąż stosuje zasadę "kredytu zaufania". Kazdy ma u
      Niego taki kredyt. Jak zawiedzie to do widzenia. Ten ktoś jest stracony, ale
      inni nadal mają ten kredyt. Po prostu trzeba sobie powiedzieć, ze każdy jest
      inny. Jeden nas zawiedzie, drugi nie. I najlepiej ten "zawód" wpisać w kazdą
      relację. Jak przyjdzie, powiedziec "trudno" i żyć dalej. Inni przeciez mnie
      nie zawiedli.
    • szary_ptak Re: Zaufanie ! 27.02.02, 12:48
      vicca napisał(a):

      > Coś powoduje, ze jednym ludziom ufamy a innym nie.

      Kiedyś przeczytałam, że można sobie sprawdzić "poziom ufania"...;-)

      Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
      "Ile jest osób, którym bez wahania powierzyłbyś w tej chwili klucze do swojego
      mieszkania?"

      Pozdrawiam

      B.

      • vicca Re: Zaufanie ! 27.02.02, 12:51
        Wychodzi na to, że ani jednej :((
    • dalla Re: Zaufanie ! 27.02.02, 12:54
      Dla mnie istnieje kilka rodzajow zaufania. Niestety oddzielam zaufanie do
      mezczyzn (jako potencjalnych)partnerow od reszty. Ciezko mi zaufac facetowi, a
      to, ze ostatnio zostalam bardzo zraniona - nie pomaga.

      Do ludzi w ogole - raczej mam zaufanie. Moze dlatego, ze nie podchodze tak
      emocjonalnie, jak do zwiazkow, i moge spojrzec z wiekszym dystansem. Ale tak
      naprawde i do konca ufam tylko kilku osobom.

      Czasami poznaje jaks osobe i nie ufam jej "od pierwszego wejrzenia". Szosty
      zmysl, intuicja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka