xmalamix
09.12.08, 04:50
Witajcie drogie forumowiczki!
Mam 19 lat i od ok. 4 walczę z zaburzeniami odżywiania. Zrozumialam w końcu, że najważniejsze jest w życiu zdrowie. Pojęłam, że niszczę własną osobę, a tak naprawdę, w głębi serca nie chcę umierać.
Rozpoczęłam walkę z bulimią. Minął już tydzień jak nie wymiotuję. Każdy kolejny dzień napawa mnie niesamowitą dumą, czuję, że jednak potrafię opanować napady. Oczywiście jestem świadoma, że napady mogą mi się przydarzyć, ale staram się jeść regularnie, co jest chyba najlepszą metodą na głoda :)
Moje menu w ciągu dnia to jogurt ze słodzikiem i z błonnikiem na śniadanie, potem owoce, marchewka, jakaś mała bułka z ziarnami na uczelni. Po powrocie jakiś obiad z samych warzywek typu pieczony seler z ziołami, brokuły itp. Potem ewentualnie owoce lub warzywa. Staram się nie jeść po 18, aby nie mieć wyrzutów sumienia.
Jeśli chodzi o wzdęcia i zaparcia, a te co oczywiste - zdarzają się bardzo często, piję wieczorem koper włoski i zażywam espumisan, co skutecznie pomaga walczyć z brzydkim, spuchniętym brzuszkiem. Ale staram się przemówić sobie, że ten brzuszek jest pełen witaminek, które tylko mi pomogą, a nigdy nie zaszkodzą.
Bardzo chętnie nawiążę kontakt z innymi osobami walczącymi z bulimią, podzielę się doświadczeniami, jakimiś poradami odnośnie walki. Jestem pełna wiary i optymizmu.
Pozdrawiam :)