Dodaj do ulubionych

Nie musicie tego czytać

IP: *.net / *.net 13.05.04, 22:46
Piszę tu, bo nie mam do kogo się w tej chwili odezwać. Jestem samotna.
Najdroższa mi osoba jest daleko i nie zobaczymy się szybko. Strasznie tęsknię
i jest mi z tym coraz gorzej. Najbardziej przeraża mnie fakt, że niewiele
mogę zrobić by coś zmienić.
Najprościej poradzić: "jedź do niego" ..... Wbrew pozorom nie jest to proste
rozwiązanie .....
Obserwuj wątek
    • Gość: Tez A. Re: Nie musicie tego czytać IP: *.54.148.69.tisdip.tiscali.de 13.05.04, 22:53
      Dlaczego on? , jest daleko i dlaczego nie mozecie sie spotkac? Czy On? nie dazy
      do tego, czy sa inne przeszkody. Dlaczego jestes samotna?Rodzina ? Znajomi?
      Nieszczesliwa milosc? Napisz cos wiecej...Pozdrawiam tez A.
      • Gość: A Re: Nie musicie tego czytać IP: *.net / *.net 13.05.04, 22:57
        Mieszkamy tak daleko ... dlaczego się nie widujemy? Brak pieniędzy na
        pociąg,praca taka, że nie można liczyć na dwa dni urlopu.
        Znajomi ? Cóż ... jest ich coraz mniej ... kiedy wracam z pracy, oni kładą się
        spać.
        • Gość: K ?? IP: *.dami.pl / 82.139.15.* 14.05.04, 19:48
          Dopiero teraz doczytałam, że to kwestia tylko takiej odległości! Jeśli chcecie
          ze sobą być, to zamieszkajcie razem, w jednym mieście. Chyba, że jemu na tym
          nie zależy, to go olej. Ja żeby zobaczyć się z moim mężczyzną, musiałabym
          polecieć do Stanów - to dopiero kiszka.
          • Gość: A. Re: ?? IP: *.net / *.net 15.05.04, 11:12
            Zamieszkać razem .... super - tylko do tego potrzebny jest pewien nakład
            finansowy. Przynajmniej na początku, chociażby z tego względu, że jedno z nas
            rzuca wszysko co ma łącznie z pracą i się wyprowadza. Trzeba wynająć mieszkanie
            w pojedynkę - bo moje przekonania religijne nie pozwalają mi na pomieszkiwanie
            bez ślubu.
            • Gość: B50 Re: ?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.04, 11:55
              Kochasz, tęsknisz - to dobrze. On również cierpi tak jak Ty. Najlepiej wiesz
              dlaczego razem nie mozecie mieszkac. Dyskusja na ten temat nie poprawi Ci
              humoru. Na pewno oboje bedziecie starać sie, by zamieszkac razem. Przez pewnien
              okres zycia byłam sama, wiem co znaczą samotne wieczory, oczywiście mozna
              poczytać ksiązke, ble ble ble, tylko, ze głowa myśli o czyms innym, a w ogole
              nie chcemy czytac ksiazki tylko przytulic sie, porozmawiac, rowniez pokłocic.
              Moja rada - nawiaz kontakt z znajomymi, nigdy nie jest tak by wszyscz naraz
              spali czy tez byli zajeci. to raczej nam nie chce sie do nich odezwać i to są
              nasze tlumaczenia. Sama wiem po sobie. Usmiechnij sie i pomyśl sobie o tych,
              którzy są sami na swiecie z róznych powodow. Uczucie uskrzydla, tęsknota uczy
              pokory. Znajdż pozytywy Waszego związku i dla nich warto troche pocierpieć.
              Zwłaszcza, że cierpienie to nie sprawia bólu fizycznego. Pozdrawiam.
    • jmx Re: Nie musicie tego czytać 14.05.04, 00:41
      > Piszę tu, bo nie mam do kogo się w tej chwili odezwać. Jestem samotna.
      > Najdroższa mi osoba jest daleko i nie zobaczymy się szybko. Strasznie tęsknię

      Będzie zgryźliwie - ciesz się, że masz za kim; ciesz się, że ktoś istnieje.
      Są telefony, internet - można być w kontakcie.
      • Gość: A. Re: Nie musicie tego czytać IP: *.net / *.net 14.05.04, 09:01
        Owszem jest internet, są telefony .... ale na dłuższą metę to nie wystarcza.
        Nie można stwierdzić jak ta druga osoba reaguje na to co jej mówimy. Słowa to
        nie wszystko. Gesty, mimika mówią czasem dużo więcej ....
        • jmx Re: Nie musicie tego czytać 15.05.04, 02:19
          Gość portalu: A. napisał(a):

          > Owszem jest internet, są telefony .... ale na dłuższą metę to nie wystarcza.
          > Nie można stwierdzić jak ta druga osoba reaguje na to co jej mówimy. Słowa to
          > nie wszystko. Gesty, mimika mówią czasem dużo więcej ....

          Ano mówią. Ale albo się kogoś kocha albo nie, a nie rozważa(?) odejście.
          Poza tym - jak się kogoś dobrze zna to to się wie jak druga osoba reaguje.
          Rozumiem, że chcecie być blisko siebie, to naturalne, dlatego należy
          porozmawiać - jak długo to jeszcze potrwa, czy robicie coś w kierunku by się do
          siebie zbliżyć (terytorialnie). Jak często teraz się widujecie? Raz na tydzień,
          raz na miesiąc? Rzadziej? Pociąg wystarczy więc to nie jest jakaś zupełnie
          koszmarna odległość np. inny kontynent ;-).

          A w ogóle to mi się wydaje, że nie odległość sama w sobie jest problemem a
          raczej niepewność "co dalej"...
    • alka_xx Re: Nie musicie tego czytać 14.05.04, 00:47
      Trzymaj sie A, czas leci wbrew pozorom tak szybko, że nawet sie nie obejrzysz,
      jak znów bedziecie razem!:)
      W gruncie rzeczy jesteś szczęsciarą, że masz za kim tesknic:)
      pozdro
      alka
    • Gość: Luty Jak nie musimy, to nie czytamy... IP: *.dialup.mindspring.com 14.05.04, 02:49
      • anula36 Re: Jak nie musimy, to nie czytamy... 14.05.04, 10:15
        A moze czas zmienic na miejscowego? Cale zycie tak bedzieci ena odleglosc?
    • joanna_1 Re: Nie musicie tego czytać 14.05.04, 12:26
      oj, oby tylko ta tęsknota nie ograniczała Twojego życia tu i teraz

      trzymaj się, czas ma swoje skrzydła :-)
    • Gość: K Marynarz? IP: *.dami.pl / 82.139.15.* 14.05.04, 19:44
      Mój facet jest marynarzem. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji, to nie
      zazdroszczę. Prze***ane. Jeśli jakoś sobie z tym radzisz, to czekaj. Jeśli
      potrafisz zdradzać - spróbuj (ja nie umiem), ale wtedy po co czekać? Jeśli nie
      radzisz sobie z tą sytuacją - zerwij. Łatwo powiedzieć! Ja, póki co, czekam.
      Jeszcze 4 i pół miesiąca.
      • Gość: A. Re: Marynarz? IP: *.net / *.net 14.05.04, 22:18
        Mój facio nie jest marynarzem..... Ale rozumiem o czym mówisz. Mimo, że on nie
        pływa, nie widujemy się często
        i to mnie dobija. Zdradzać ? Nie w moim stylu. Zresztą tak jak mówisz - po co
        wówczas czekać.
    • mskaiq Re: Nie musicie tego czytać 15.05.04, 05:58
      Jestem w podobnej sytuacji jak Ty i to od bardzo dlugiego czasu. Mimo to jestem
      ciagle z Nia chociaz tylko myslami. Wiem ze czas jeszcze nie przyszedl, ze
      najwieksza sztuka jest cierpliwosc i wiara. Mam ja i dlatego jest latwiej.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka