Dodaj do ulubionych

partner z marginesu społecznego

08.04.12, 17:34
jhakiego typu /konstrukcja psychiczna/, pociagaja partnerzy ww typu?
wydaje sie to w ogole byc nieatrakcyjne, ale real jest bezlitosny.
znam, na ta chwile jak sie zastanowie, 5 osoby, ktore wtopily sie w takich zwiazkach.
zastanawiam sie, co je tak z grubsza laczy. pierwsza wspolna cecha, to taka, ze pochodza z rodzin, gdzie co najmnej 1 z rodzicow nadzwyczajnie je kochalo i holubilo. wyszlo mi, ze to moze dlatego, ze te osoby, nie maja realnej wiedzy o takich typach.
ale niby jak? przeciez to wszystko dorosli ludzie, nie maloletni, kiedy sie w te "zwiazki" pakowali. wiec dalej, nie wiem jak wnioskowac.
Obserwuj wątek
    • krytyk2 Re: partner z marginesu społecznego 09.04.12, 20:23
      margines spoleczny-co to jest?
      on jest widzialny?
      on moze przebiega niewidzialnie przez wszystkie warstwy spoleczne?
      moze to jest margines pozornych relacji emocjonalnych,pozornych zwiazków pomiedzy dobrze sytuowanymi lekarzami,prawnikami,czlonkami rad nadzorczych z pensja 50 tys miesiecznie?ktoż to wie...
    • jakaniolaglos Re: partner z marginesu społecznego 10.04.12, 10:22
      może to są takie osoby "matki teresy", ktore czuja litosc dla takiej osoby i chcą jej w jakiś sposób pomoc, a koniec końców kochają ze współczucia?
      • renkaforever Re: partner z marginesu społecznego 10.04.12, 19:12
        Dlaczego ludzie lacza sie w pary? bo chca byc razem i kochac sie , przytulac, inspirowac, motywowac, rozmawiac o wszystkim i niczym, wspolnie gotowac, wyjezdzac na wycieczki, zwiedzac swiat, moze miec dzieci? Na to wszystko potrzebne sa srodki finansowe. Taki partner z marginesu chyba jest widziany przez swojego "partnera" jako zupelnie inna osoba .. bo przeciez tak "na oko" nie jest zrodlem ani inspiracji, ani motywacji, ani sily witalnej. Bo gdyby byl, sam bylby w innej sytuacji, np robilby cos znaczacego w sensie wlasnego rozwoju
        ( edukacja, praca), moze w sensie pomocy innym, np utrzymujac chorych niedoleznych czlonkow rodziny.., lub wolontariat itd. A on nie robi nic, co podobalo by sie innym. Jest na marginesie, czyli jakby nie nalezy do akceptowanej ogolnie spolecznosci. Utrzymuje sie z zasilkow lub z dorywczej pracy, moze robi cos niezgodnego z prawem.. jaki sposob na zycie ma do zaoferowania swojej partnerce czy partnerowi ?
        Nic interesujacego. Moze wygodne wyrko do uprawiania seksu, tani alkohol, moze jakies cpanie? Ale dupa zimna, bo nie ma na ogrzewanie. A gdzie te marzenia o innych przyjemnosciach? Roztrzaskane o kubel do srania , bo nie ma pieniedzy na prad i porzadna lazienke. Z powyzszych moich krotkich rozwazan wynika, ze seks jest tym, co laczy takie pary. Bo chyba nie wspolna ciekawosc swiata objawiajaca sie grzebaniem w smietnikach.
    • arandano Re: partner z marginesu społecznego 14.04.12, 15:53
      a ja mysle, ze to bardzo proste. kazdy kogo pociaga bagno, sam je w sobie ma.
      krotko mowiac, magnetyczne przyciaganie. nikt kto nie podziela jakichs klimatow, w nie nie wejdzie. i tyle.
      nespa, jedrek?
      • renkaforever Re: partner z marginesu społecznego 15.04.12, 22:46
        Kazdy ma w sobie bagno. I jakos nie kazdego ono wciaga. Przynajmniej tak widac na oko. Niektorzy sie lepiej kontroluja i albo grzebia sie w nim w swojej wyobrazni, albo w realu, ale tak, zeby nikt z otoczenia sie nie domyslil. Potrafia wybrac sie specjalnie w tym celu na daleka wyprawe i tam sie wytarzac za wszystkie czasy. Ze wszystkimi. Nie wierze w swietosc zyjacych. Od czasu do czasu kazdego pociaga zlo. Wazne zeby sie nie dac wciagnac i utopic. Trzeba miec rozum w glowie, a nie w ....
        • arandano Re: partner z marginesu społecznego 16.04.12, 11:12
          renka. kwestionuje to twoje twierdzenie. znam kilka zaprzeczen. wiem, ze towarzycho, ktore ma opisane przez ciebie cechy, zaraz krzyczy, ze wszyscy tak majo. z oczywistych powodow.

          czemu nie napisalas, rozum potrzebny w glowie, a nie w pochwie lub penisie?
          czy te slowa sa zakazane przez jakis organ? przez jaki? czy co?

          myslisz, ze to tylko taka przyczyna?
          • renkaforever Re: partner z marginesu społecznego 17.04.12, 05:55
            Ludzie bawiacy sie w bagnie ryzykuja, ze ich wciagnie i nie bedzie szansy na wyplyniecie na powierzchnie. Nikt nie wie, co sie kryje w bagnie i dlatego ono wciaga naiwniakow, lecacych na "cos sie dzieje" i "polawiaczy skarbow". Rozsadny czlowiek znajacy siebie nie rzuca sie w bagno jak do basenu... Bo bagno moze miec dno bardzo gleboko i gestosc bagna zmienia sie ...Czasem wyglada pieknie, sliczny piaseczek, pol metra wody,piekne nieruchome roslinki, a pod nim ..bagno na 5 metrow. Kazde ludzkie bagno jest tak samo niebezpieczne dla czlowieka jak kazde inne .. na jeziorach. Po to czlowiek ma rozum dany, zeby sie nie eksploatowal ponad swoja miare i nie udowadnial spraw, ktorymi rzadzi czysty przypadek.. Takim przykladem jest skok w bagno...:) Rozum jest w glowie, tam jest strategiczny punkt kierowania swoim zyciem. Talenty moga pomoc, ale rozum jest niezbedny , niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka