Dodaj do ulubionych

New Age, Old Age - co za roznica?

16.07.04, 10:13
Astrologia, channeling, tradycje gnostyckie, taoizm, wicca, satanizm, ruchy
neo-poganskie, spirytualizm, okultyzm, chiromancja, szamanizm, rebirthding,
taniec pieciu rytmow, psychologia transpersonalna, medycyna naturalna -
wszystko jakos tak splycone i ztrywializowane - tak , wydaje mi sie, wyglada
New Age z lotu ptaka. Wartoscia tego ruchu (to jest ruch? to wszystko razem w
jednym worku?) jest to, ze jest taki roznoideowy i rozprasza stagnacje.

Jak w tym gaszczu wylowic cos wartosciowego? Bo zakladam, ze jest.

zet


_______
refrenow nie spiewam
(pvek)
Obserwuj wątek
    • Gość: krish Re: New Age, Old Age - co za roznica? IP: 62.233.233.* 16.07.04, 10:21
      po OWOCACH ich poznacie...


      obserwuj ludzi z NA
      wartościowi są ci z jabłkami
      • trzykrota Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 10:22
        owcach raczej, stadnych
      • ziemiomorze Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 10:26
        Gość portalu: krish napisał(a):
        > obserwuj ludzi z NA
        > wartościowi są ci z jabłkami

        Obserwuje kilku - gdzie oni, krisz, maja te jablka? Nie zauwazylam. Polegam na
        intuicji, a ta jakos mi mowi 'nienie'.

        z.
        • Gość: krish Re: New Age, Old Age - co za roznica? IP: 62.233.233.* 16.07.04, 10:28
          jak nie widać, to oni tych jabłek nie mają.
          i intuicja dobrze Ci mowi
    • wykrywacz.klamcow Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 10:27
      "Zolty cesarz uwiazal do haka sto krow i zarzucil wedke. Po roku zlapala sie
      wielka ryba..."

      Jakos tak to szlo :")
      • ziemiomorze Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 11:20
        Chichi.
        Pytanie - gdzie i jak zlowic wielka rybe bez tej gigantycznej wedki?

        (Kwieto: 'A po co lowic wielka rybe?')

        z.
        • wykrywacz.klamcow Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 12:34
          > Pytanie - gdzie i jak zlowic wielka rybe bez tej gigantycznej wedki?

          Nie mam pojecia - nigdy nie probowalem
    • jarmucha Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 10:27
      ziemiomorze napisała:

      > Astrologia, channeling, tradycje gnostyckie, taoizm, wicca, satanizm, ruchy
      > neo-poganskie, spirytualizm, okultyzm, chiromancja, szamanizm, rebirthding,
      > taniec pieciu rytmow, psychologia transpersonalna, medycyna naturalna -
      > wszystko jakos tak splycone i ztrywializowane


      no to jak to sie dzieje ze zadajesz pytanie koncowe: "Jak w tym gaszczu wylowic
      cos wartosciowego? Bo zakladam, ze jest. " No jak? jesli takie strywializowane?



      Jak w tym gaszczu wylowic cos wartosciowego? Bo zakladam, ze jest.

      zet



      - tak , wydaje mi sie, wyglada
      > New Age z lotu ptaka. Wartoscia tego ruchu (to jest ruch? to wszystko razem w
      > jednym worku?) jest to, ze jest taki roznoideowy i rozprasza stagnacje.

      A skad wiesz ze tak jest?

      skad czerpiesz informacje o tym ruchu? moze z trzeciej reki?
      >
      >C> zet
      >
      >
      > _______
      > refrenow nie spiewam
      > (pvek)
      • ziemiomorze Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 11:20
        jarmucha napisał:

        > no to jak to sie dzieje ze zadajesz pytanie koncowe: "Jak w tym gaszczu
        > wylowiccos wartosciowego? Bo zakladam, ze jest. " No jak? jesli takie
        > strywializowane?

        Zakladam, ze jest, bo coraz wiecej ludzi sie tym interesuje. Jakies spelnienie
        potrzeb. Ale jakich? Skad gwarancja, ze to kupuje sie rozwoj, a nie
        marketingowy cynizm?
        > - tak , wydaje mi sie, wyglada
        > > New Age z lotu ptaka. Wartoscia tego ruchu (to jest ruch? to wszystko raz
        > em w
        > > jednym worku?) jest to, ze jest taki roznoideowy i rozprasza stagnacje.
        >
        > A skad wiesz ze tak jest?

        Nie wiem, 'jak jest' - pisze o swoim pogladzie na te sprawe.

        > skad czerpiesz informacje o tym ruchu? moze z trzeciej reki?

        Czasem wpadnie mi w rece prasa na temat (ostatnio 'Czwarty wymiar'), troche z
        internetu.

        z.
        • jarmucha Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 11:42
          ziemiomorze napisała:

          >
          > > skad czerpiesz informacje o tym ruchu? moze z trzeciej reki?
          >
          > Czasem wpadnie mi w rece prasa na temat (ostatnio 'Czwarty wymiar'), troche z
          > internetu.



          new age w "czystej postaci" jest nie do strawienia.

          To co przekazuje - to czysta prawda ( choc we lbie sie od tego kreci), ale
          czytac hadko

          popatrz na "new Age" od strony zrodel .. skad sie wzielo, co u podstaw....
          moze jakies relativity theory ...quantum.... niewazne jak zwal...

          poczytaj - w najgorszym przypadku sie usmiejesz po pachy

          czy nie zastanawia cie fakt "popularnosci wsrod nieglupich, mimo fali
          sceptycyzmu)

          • ziemiomorze Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 12:17
            jarmucha napisał:

            > new age w "czystej postaci" jest nie do strawienia.
            > To co przekazuje - to czysta prawda ( choc we lbie sie od tego kreci), ale
            > czytac hadko

            To bardzo ciekawe, co piszesz. Skad pewnosc, ze to prawda? Wiara czy cos wiecej?

            > popatrz na "new Age" od strony zrodel .. skad sie wzielo, co u
            > podstaw....
            > moze jakies relativity theory ...quantum.... niewazne jak zwal...

            Rozumiem, ze jestes wtajemniczony. Ja - nie. Co czytac i w jakim celu?

            > czy nie zastanawia cie fakt "popularnosci wsrod nieglupich, mimo fali
            > sceptycyzmu)

            Ja wiem, czy oni (Wy? sorry) tacy nieglupi? Kto np.?

            Czy 'jarmucha' to nazwa ziela? Bo mi sie tak kojarzy

            zet
    • kvinna dobry wieczór 16.07.04, 11:33
      To ja tylko o rebirthingu, bo polizałam. Jako klientka.
      Dwie sesje w odstępie paru lat.

      Wnioski: niezłe zapewne narzędzie, ale osoba nie była odpowiednia (mówię o
      pani, która notabene miała licencję).

      Żądam, aby zajmowali się "tym" ludzie z wykształceniem...powiedzmy
      humanistycznym :)

      p.s. Bywa na F niejaki Witold. Pan wybaczy, że wycieram sobie panem usta, ale
      to taki właśnie przykład dziecka z zapałkami.

      Co to jest wicca? Bo nie wiem.
      Jeśli jeszcze ktoś podana mi namiary na vippasanę...

      :)
      • ziemiomorze Re: dobry wieczór 16.07.04, 12:08
        kvinna napisała:

        > To ja tylko o rebirthingu, bo polizałam. Jako klientka.
        > Dwie sesje w odstępie paru lat.
        >
        > Wnioski: niezłe zapewne narzędzie, ale osoba nie była odpowiednia (mówię o
        > pani, która notabene miała licencję).

        Ano wlasnie - maja licencje, naleza do towarzystw, a nie sa fachowcami. Komu i
        jak wierzyc?

        > Żądam, aby zajmowali się "tym" ludzie z wykształceniem...powiedzmy
        > humanistycznym :)
        >
        > p.s. Bywa na F niejaki Witold. Pan wybaczy, że wycieram sobie panem usta, ale
        > to taki właśnie przykład dziecka z zapałkami.

        Nie bardzo czytalam Witolda, ale dzieci z zapalkami albo niesfornych uczniow
        czarnoksieznikow jest sporawo. Kiedys starannie wybierano chetnych, poddawano
        ich probom i sprawdzano w dzialaniu, czy sie nadaja. Dzisiaj te wiedze moze
        posiasc kazdy, kto ma czas, ochote i forse.

        > Co to jest wicca? Bo nie wiem.

        Wicca to wspolczesne czarownicowanie.

        > Jeśli jeszcze ktoś podana mi namiary na vippasanę...

        A dlaczego akurat na to?

        zet
        • kvinna vipassana? 16.07.04, 12:22
          Treya. Jakoś mi bliska. Jak siostra. Kojarzysz, prawda?
          T. praktykowała vippasanę. I bycie-nieczynienie, i sztukę, i lubiła bawić się w
          ziemi. I psychologia. I te mądre, przenikliwe oczy. Jakoś tak.

          A co do czarnoksiężników, to jakoś wyczuwa się ich. Coś Ci kurczę nie pasuje,
          nie wiesz na początku, co. Idziesz do osoby jeszcze raz. Ta pani była akurat
          nieuważna. I ciągle zadawała te same pytania.

          Wydaje się, że trzeba sporo czytać, aby "nie dać się złapać".
          I tu jednak wyższość literatury w papierze nad sieciową. Pod tamtą ktoś się
          podpisuje.

          "Dzisiaj te wiedze moze posiasc kazdy, kto ma czas, ochote i forse"

          I dlatego osobiste uprzedzenie do NLP. Kursy są drogie.
          Nie ufam niczemu, za co trzeba zapłacić horrendalnie dużo. Bo nie wiem, za co
          płacę. Swego czasu byłam zbulwersowana, że pan WE za sesję bierzę jakieś 150
          pln. Poczta pantoflowa, zatem panie WE nie obrażaj się :)

          Za co pytam?

          Za nazwisko?

          To niemoralne.

          • ziemiomorze Re: vipassana? 16.07.04, 12:48
            kvinna napisała:
            > A co do czarnoksiężników, to jakoś wyczuwa się ich. Coś Ci kurczę nie pasuje,
            > nie wiesz na początku, co. Idziesz do osoby jeszcze raz. Ta pani była akurat
            > nieuważna. I ciągle zadawała te same pytania.

            To warto jej to bylo powiedziec. Powiedzialas?

            > Wydaje się, że trzeba sporo czytać, aby "nie dać się złapać".
            > I tu jednak wyższość literatury w papierze nad sieciową. Pod tamtą ktoś się
            > podpisuje.

            O, popatrz - od dwoch miesiecy nie przeczytalam ani jednej ksiazki i swietnie
            sie miewam. Widac mozna i tak.

            > I dlatego osobiste uprzedzenie do NLP. Kursy są drogie.
            > Nie ufam niczemu, za co trzeba zapłacić horrendalnie dużo.

            A ja niczemu, co obiecuje zalatwic cos szybko i bez bolu - chyba ze tym bolem
            ma byc w NPL cena :-)

            Bo nie wiem, za co
            > płacę. Swego czasu byłam zbulwersowana, że pan WE za sesję bierzę jakieś 150
            > pln. Poczta pantoflowa, zatem panie WE nie obrażaj się :)

            Ja slyszam, ze duzo wiecej. Ale to tylko plotki ;-)

            > Za co pytam?
            > Za nazwisko?
            > To niemoralne.

            A, nie wydaje mi sie. Jesli chcesz koniecznie do W.E., to do niego idziesz.
            Jesli chcesz koniecznie na terapie, to znajdziesz sobie kogos, kto ma stawke
            godzinowa (nie 45ciominutowa) i to o polowe nizsza. I tyle. Mi sie akurat
            podoba to, ze placi sie za glupote i snobizm.

            zet
      • amelia7 Re: dobry wieczór 16.07.04, 12:51
        wicca to zdaje się czarna magia (współczesne wiedźmy) o ile sie nie mylę
    • Gość: Imagine Re: New Age, Old Age - co za roznica? IP: *.unl.edu 16.07.04, 16:27
      wtedy wylowisz cos pozytecznego, jak to wszystko zapakujesz do torby i
      wypieprzysz na smietnik. zobaczysz jaka ulga cie dopadnie. wlasnie teraz
      przezywam ten stan.
      Imagine.
      • ziemiomorze Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 16:29
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > wtedy wylowisz cos pozytecznego, jak to wszystko zapakujesz do torby i
        > wypieprzysz na smietnik. zobaczysz jaka ulga cie dopadnie. wlasnie teraz
        > przezywam ten stan.

        A widzisz, Im (po cichu liczylam, ze sie odezwiesz), wlasnie o to chodzi, aby
        nie potepiac w czambul. Niby dlaczego cos mialoby byc bardziej lub mniej
        wartosciowe tylko dlatego, ze z taka czy inna etykietka?
        Tak sobie kombinuje, ze madrosc nie od tego zalezy.

        A - nie czujesz dziury po tym, cos wyrzucil? Czemu wyrzuciles? Co dalej?

        Naprawde mnie to ciekawi,
        zet
        • jmx Re: New Age, Old Age - co za roznica? 16.07.04, 17:15

          Co za dużo to niezdrowo.

          Czasem myślę (czasem!) że im więcej "zabawek" także intelektualnych tym
          ciemniejszy, mniej czytelny obraz rzeczywistości. Można wszystko włożyć do
          jednego worka, można wszystko z wszystkim porównać, skompilować...
          Tylko co z tego wynika?

          Chyba nie musisz się martwić, że omija Cię coś istotnego (tak zrozumiałam Twoje
          pytanie). Jak ma do Ciebie trafić to i tak trafi... tędy lub owędy ;-)
        • Gość: Imagine Re: New Age, Old Age - co za roznica? IP: *.unl.edu 16.07.04, 17:17
          teraz jestem w stanie czytac takich madrali jak Krishnamurti. Pustka jest
          wspanialym uczuciem, popatrz ile zlomu w nia skladamy codziennie, faszerujemy
          sie niuejdzem, filozofiami, religiami, dogmami, jedynymi pewnymi sposobami
          na zycie, sukces .... a wystarczy stanac na chwile, wsluchac sie, wpatrzec,
          wczuc ... my naprawde nie potrzebujemy tych ton poradnikow ... dochodze do
          wniosku,ze to wszystko OSZUSTWO ... czynione niekoniecznie w zlej wierze,
          ale jednak.
          Imagine.
          • Gość: krish Re: New Age, Old Age - co za roznica? IP: 62.233.233.* 16.07.04, 21:12
            a możesz czytać takich mądrali jak mulford?
    • fnoll Re: New Age, Old Age - co za roznica? 17.07.04, 00:21
      trzeba się ćwiczyć w łowieniu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka