Dodaj do ulubionych

relacja z rodzicami partnera

19.02.14, 13:34
Jak wyglądają Wasze relacje z rodzicami/rodziną Waszych partnerów/partnerek?

Ja z rodzicami partnera spotykam się okazjonalnie, nie czuję potrzeby nawiązywania głębszych relacji,natomiast partner oczekuje ode mnie częstszego bywania u swoich rodziców i bardziej serdecznych relacji. Jestem z natury introwertyczką, więc taka presja z jego strony jest dla mnie wyjątkowo dyskomfortowa. Jak się przed tym bronić? Relacje mojego partnera z moimi rodzicami, zwłaszcza z tatą są o wiele lepsze, ale moim zdaniem mój tata jest po prostu fajnym człowiekiem, na poziomie, aktywnym zawodowo, z otwartą głową, z którym można porozmawiać na wiele tematów, sama lubię z nim przebywać, tak po prostu, bez względu na jakiekolwiek zobowiązania rodzinne. Natomiast w przypadku rodziców partnera tzw. różnica pokoleniowa i przepaść światopoglądowa jest ogromna, toteż trudno o jakąś bliskość z nimi, poza zwyczajową kurtuazją. Próbowałam zagaić dlaczego taki sielankowy obrazek relacji rodzinnych jest tak ważny dla mojego partnera, ale nie dowiedziałam się niczego, zamiast tego zostałam zaatakowana, że nikogo nie lubię i jakie mam beznadziejne relacje z ludźmi i dalej w tym duchu.
Obserwuj wątek
    • g4l Re: relacja z rodzicami partnera 19.02.14, 14:19
      Haha, jakbym kiedyś czytała o sobie. Kiedyś, na początku znajomości z moim mężem - jak jeszcze nie był moim mężem - moja teściowa miała do mnie pretensje, że nie gadam z nią o "pogodzie" i że mijając się z nią w progu mieszkania (kiedy idę z pokoju do toalety) nie spojrzałam jej się w twarz :D

      Długo jesteście razem czy to początek? I generalnie jakie rodzaje bliższych kontaktów chodzą mu po głowie, jeśli chodzi o jego rodziców? Że na szyję masz im się rzucać? :P

      Ja na początku traktowałam trochę moją teściową z góry, bo próbowała narzucać mi pewne rzeczy, ale z czasem wszystko się unormowało. To było takie :"Zrób to, to i tamto, żeby zrobić mi przyjemność", więc oczywiście automatycznie uruchamiała się we mnie blokada. A dzisiaj? Widzimy się raz na jakiś czas, a i ona już wie co może, a co nie i tyle :) Bardzo ciężko rozmawia się ludźmi z ograniczonym światopoglądem, którzy są w stanie rozmawiać tylko na ilość tematów, którą zliczysz na palcach jednej ręki, no ale cóż... Dorosłych ludzi (dla których 'praca nad sobą' to pojęcie abstrakcyjne) można już tylko starać się zrozumieć, a nie próbować zmieniać.

      Staraj się być ponad to ;)
      • anaiss Re: relacja z rodzicami partnera 19.02.14, 16:32
        Mnie szalenie męczą wszystkie kurtuazyjne rozmowy, niezależnie z kim są prowadzone. Oczywiście, jeśli gościmy rodziców partnera to są oni zawsze potraktowani z należytą atencją, tak jak wszyscy pozostali goście, ale trudno mi wykrzesać autentyczne i żywe zainteresowanie ich sprawami, zwłaszcza, że od dłuższej już chwili punktem centralnym ich wszechświata stał się wnuk, wokół którego toczą się wszystkie rozmowy. Nawet moi rodzice, którzy są zbliżeni wiekowo do rodziców partnera mają problem z nawiązaniem z nimi kontaktu.
        Moim zdaniem moje kontakty z rodzicami partnera są poprawne, w żadnej mierze nie jestem im wroga czy w jakikolwiek sposób nieprzychylna, a moja powściągliwość wynika raczej z natury, niż z jakichś ukrytych intencji.
        Znamy się już dość długo z moim partnerem, mieliśmy przerwy w naszym byciu ze sobą, więc to raczej nie jest początek. Mam wrażenie, że mój partner szalenie osobiście traktuje fakt, że nie przepadam za jego rodzicami, jakby to było coś przeciwko niemu. Ja mam inne do tego podejście, jeśli mój partner lubi moich rodziców to fajnie, jeśli nie - to trudno, nie musi, w końcu jest w związku ze mną, nie z moimi rodzicami.
        • malwi.4 Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 13:45
          Ja myślę, ze rozmowy mimo dużych różnic swiatopoglądowych da się prowadzić. Może oni ciągle o tym wnuku, bo szukają jakiejś płaszczyzny wspólnej z tobą. Dziecko to dla nich i dla ciebie jakiś temat wspólny.

          Staram się mieć dobry kontakt z teściami. Mój mąż też. Nie chciałam nigdy by patrzył sie na moich rodziców przez pryzmat naszych relacji z dzieciństwa (nie zbyt dobrych). Mój ojciec też od wielu lat jest nieaktywny zawodowo, ale jak się okazuje, ma dużo ciekawych historii do opowiadania, których mi akurat nigdy nie opowiadał... (takie relacje).

          To teściowie wychowali mojego męża. Dzięki nim jest jaki jest. I poniekąd za to ich cenię i szanuję. A za jego wady się na nich złoszczę.
          • anaiss Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:50
            jaki wspólny temat dziecko?, przecież ja dziecka nie mam
            ale zgadzam się, że można rozmawiać pomimo różnic
        • to.niemozliwe Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:34
          Introwertycy lepiej sie czuja w relacji jeden/jeden niz w trzy osoby.
          Proponuje, zebys 2-3 razy wyciagnela tesciowa na zakupy, do kina lub na kawe do dobrej kawiarni. To ci pozwoli znalezc dla niej miejsce w twojej glowie. Po trzech spotkaniach ona bedzie cie uwazac za fajna babke, a ty poprosisz partnera by docenil to, ze budujesz relacje, jednak nie zmuszal cie do zbyt czestych wizyt u tesciow. Prawdopodobnie twoj partner jest oddany rodzicom i silnie z nimi zwiazany i chce, zebys ty tez tego zadowolenia doznala. Tzn. postrzega sytusacje swoimi oczyma i sie zapewne dziwi dlaczego tego nie doceniasz. Zrob krok do przodu o ktorym pisalem i popros, by partner tez uwzglednil twoje potrzeby spokoju i poczucia bezpieczenstwa. Pozdrawiam. :-)
          • anaiss Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:45
            toś mi poprzeczkę podniósł, ale dzięki za konstruktywną radę
            teściową do kawiarni, serio, to chyba w przyszłym życiu ;)
            • to.niemozliwe Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 23:07
              Introwertycy maja problem ze wzbudzeniem w sobie zainteresowania dla innych osob i cudzych spraw. Stwarzajac sobie okazje do pobycia z kims sam na sam, byc moze otworzysz sie na te osobe. Chodzi o to, zebys znalazla dla niej, w Twoim zajetym soba swiecie troche, malego miejsca. ;-)
              Nie bedzie Ci latwo otworzyc sie empatycznie i wczuc w jej potrzeby, bo masz zbyt autocentryczna perspektywe.
              Daz do intymnosci w relacji. Powiedz cos pozytywnego, co autentycznie czujesz, zapytaj o zdanie. Sluchajac sprobuj dotrzec do potrzeby, a potem wyraz dla niej zrozumienie.
              Ja np. rozumiem Twoje introwertyczne potrzeby wycofania sie do swojego kokonu, Hobbicie. :-D
    • kk55aa Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 20:51
      Musisz nauczyć się rozmawiać z rodzicami partnera, trzeba się trochę wysilić a nie zwalać na to, że mają inne poglądy itd.
      Nie musisz się zaraz rzucać im na szyję, ale zwyczajnie pogadać o różnych sprawach.
      A z innymi ludźmi jak rozmawiasz?
      Ja mam taki zawód , że nauczyłam się rozmawiać z każdym, oczywiście z każdym nieco inaczej.
      Im więcej rozmawiasz z innymi ludźmi tym bardziej uczysz się tego, że są oni różni. A to jest nawet ciekawe.
      Trochę jak księżniczka się zachowujesz, skoro nie lubisz tego to znaczy że nie musisz nic w tym kierunku robić.
      Osoba kulturalna i z taktem potrafi wczuć się w innego człowieka i zawsze znajdzie wspólny temat.
      • to.niemozliwe Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:26
        Jak ona ma sie nauczyc rozmawiac z tesciami, jak oni tylko o jednym temacie, a ona z kolei jest introwertyczka i inni ja interesuja tyle, co zeszloroczny snieg?
        • anaiss Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:42
          Ja tylko tłumacze dlaczego się nie wczuwam w tą relację, jak mi ktoś przychodzi do domu i mówi, że ukochanego psa mam uśpić, takiegoż kota wyrzucić, bo celem życia jest posiadanie dzieci to się najeżam. I najeżam się na mego partnera, co mi dokucza, że jestem suchar i w ogóle mam same beznadziejne relacje z ludźmi, bo nie kocham jego wspaniałych rodziców. Już wystarczająco mnie w dzieciństwie rodzice krytykowali za brak spontaniczności i łatwości bycia wśród ludzi. Teraz chcę, by ktoś akceptował mnie i nie nazywał aspołeczną tylko dlatego, że nie nadskakuję ludziom, za którymi nie przepadam.
          • to.niemozliwe Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 23:12
            Ja cie akceptuje. :-)
            • nvv Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 23:22
              I ja.
          • malwi.4 Re: relacja z rodzicami partnera 21.02.14, 11:20
            Zatem tu nie chodzi o różnice światopoglądowe, ale o narzucanie tobie ich swiatopoglądu. Też mam ten problem. Ale z mężem zawsze jesteśmy po tej samej stronie i wtedy łatwiej odeprzeć atak.

            Zmuszanie kogoś do wylewności powoduje efekt zupełnie przeciwny. Mnie tak matka nakłaniała w dzieciństwie i tez jestem oschła w kontaktach, nie lubię wylewnych powitań. Natury nie da się z zmienić. Twój partner powinien to zrozumieć. Zwłaszcza, ze być może właśnie ten twój dystans w kontaktach jego do ciebie przyciągnął. Może to mu się w tobie podobało właśnie.

            On być może lepiej toleruje to wtrącanie się w wasze życie jego rodziców, spływa to po nim. Ty się przejmujesz, irytujesz. A gdy animozje w tle ciężko zmusić się do szukania tematu do rozmów. I spotkanie to męczarnia.

      • anaiss Re: relacja z rodzicami partnera 20.02.14, 22:35
        Ale ja przecież z nimi rozmawiam, goszczę ich u siebie, korzystam z ich zaproszeń. Zarzut partnera jest taki, że nie jestem żywo zainteresowana ich sprawami, nie bywam u nich tak często jak on, nie jestem w stosunku do nich wylewna oraz np. nie przytulam ich.
        Tak, nie przytulam rodziców mojego partnera, no faktycznie tragedia, tylko nabić mnie na pal.
        • victta Re: relacja z rodzicami partnera 21.02.14, 14:56
          Olej to. Wygląda na to, że partner znalazł u Ciebie czuły punkt, którym jest poczucie niedostosowania społecznego i sobie po Tobie jeździ. A Ty się dajesz i się przejmujesz tym. Zamiast nad relacją z rodzicami partnera, popracuj nad relacją z sobą, żeby nie reagować na zaczepki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka