Gość: Zagubiona
IP: *.adsl.mana.pf
27.08.04, 16:10
Mam problem, osoba ktora kocham i z ktora mieszkam od ponad roku kocha nadal
swoja byla dziewczyne, ta co byla przede mna. Mowi, ze to byla milosc jego
zycia, ze to byla wielke milosc i ze mnie nigdy tak nie pokocha jak jej. On
mnie takze kocha, ale nie tak samo i nie tak silnie. Wiem, ze on jest ze mna
szczesliwy, a z tamta juz nie beda razem, ale sam fakt, ze ja kochal bardziej
i ze nigdy mnie tak nie pokocha- bola bardzo.
Do tego dochodzi fakt, ze oni sa ciagle w kontakcie: maile, smsy, spotkania.
Nie chce by on sie z nia spotykal, z uwagi na jego uczucia. On twierdzi, ze
ona jest teraz tylko jego przyjaciolka. Nie wiem co mam robic, ale widze, ze
to mnie wykancza i nie widze szczescia ktore mamay.