chwilowa_01 16.02.15, 13:54 skoro jest tak, jak tomaszzamojski w jednym z wątków napisał: "tak naprawdę to wszystko sa domniemania- BPd, DDA. a może socjopatia?" to zmieńcie nazwę forum, bo ono mylące jest :( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brz_a_sk polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 14:11 spoko spoko w wielu zaburzeniach po pierwsze jest reakcja - "ale mnie to nie dotyczy!!!!" więc da się spokojnie pooburzać i tu jeśli za rzadko podkreśla - większość - słowa: bywa, zdarza się i słowa mnie to absolutnie nie dotyczy to postaramy się częściej, nie wiem czy sobie nawet podpisu nie dorobić :) Swoją drogą bardzo ciekawe jest to kto jest zainteresowany diagnozą i dlaczego bardzo często osoby zdające sobie sprawę z powagi problemu, absolutnie nie szukają diagnozy Mnie się zdaje, że kto chce szuka i znajduje jeden wiedzę inny powody do wzburzenia kto chce wstawia linki do miejsc, które poleca niewątpliwie forum daje szansę a jak kto skorzysta - TRZEBA WYBIERAĆ jak w życiu bardzo wiele wspólnego mają różne zaburzenia, BPD jest extremalne więc zgarnia wiele trudnych problemów :( Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 14:34 brz_a_sk napisała: > w wielu zaburzeniach po pierwsze jest reakcja - "ale mnie to nie dotyczy!!!!" część dotyczy, część - nie > więc da się spokojnie pooburzać i tu ja się nie oburzam, ja tylko czytając czasami żałuję, że żadnego z moich 'byłych' nie wysłałam po banany tylko po to, żeby mu potem zrobić dziką awanturę, że powinien wiedzieć, że chcę pomarańcze ;) nie wykorzystałam możliwości, jakie daje mi diagnoza (której zresztą szczerze nienawidzę, bo lepsza byłaby dżuma z cholerą razem wzięte) > jeśli za rzadko podkreśla - większość - słowa: bywa, zdarza się i słowa mnie t > o absolutnie nie dotyczy to postaramy się częściej, nie wiem czy sobie nawet po > dpisu nie dorobić :) akurat nie Ciebie miałam na myśli i bardziej chodziłoby mi o drobną korektę: zamiast pisać "moja borderka", pisać po prostu "moja była" > bardzo wiele wspólnego mają różne zaburzenia, BPD jest extremalne więc zgarnia > wiele trudnych problemów :( ok. i to upoważnia do nazywania każdego niszczącego związku, związkiem z borderem? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 17:06 rozumiem o czym piszesz ja tez o tym próbowałam tak to jest, ze kiedy napiszemy, że ktos ma paskudne niegojące sie rany na nogach i ze to pewnie cukrzyk - żaden ale to żaden ani jeden cukrzyk nie poczuje się ani urazaony ani źle ani ... i jeśli ktos do tego dorzuci cos o 'swojej cukrzyczce' to tez nikt nie odbierze tego źle nawet gdy pójdzie o tuszę wiem to cecha nieodłaczna borda każdego - bierze do siebie nawet jakby pisali o ufoludkach borderowych Marsa; odbiera to jako atak osobisty tak można się mylić, może się okazać, ze 'border' nie jest borderem - brak mu paru cech decydujących przy diagnozowaniu na ogół border ma skrajne, dotkliwe cechy, a czyjs partner czy ex partner ma niepełny a i tak full servis nie zawsze ludzie piszą wszystko borderzy, kiedyś na tym forum również pisali co wyczyniali, jakie straszne krzywdy robili bliskim; kto chce wyszpera - pisywali ludzie w terapii, w okresach krytycznego, odpowiedzialnego podejścia do swojego zaburzenia; nikt nie miał pretensji, że to przerażające takie to miejsce jest, ze ludzie przychodzą z olbrzymim bólem i nie ma co się złościć, że ktoś nie do końca wie na co albo z jakiego powodu cierpi pewnie, zę warto podkreslać, jak ktos ćpa i chla to ma odpały nie tylko typowe dla BPD jesli ktoś ma ciągotki kryminalne wręcz, to BPD wygodnie wpisuje się w jego 'pasję' nie każda borderka jest ... a nie napisze bo wyrzadzę wiecej szkody temu forum niż to ma sens dla sprawy niestety sa i totalnie debilni BPD i są ludzie bez BPD zachowujący tak, ze trudno nie podejrzewać ich o pogranicze psychozy, patologii i 'zła' co by to nie miało znaczyć a i są ludzie z diagnozą BPD wyciagniętą chyba jak as z rękawa, bo gra tego wymaga - ale tego chyba osobom zorientowanym nie musze mówić ciezko się leczyć dobrze a terapauci mają z tym PROBLEMY chyba widać ostatnio na forum!!! mimo usuwania karalnego wpisu ktoś prosi się o proces i to nachalnie przy BPD nic nie jest proste jasne oczywiste i nikt w związku z BPD nie jest 'bezpieczny' podobnie jest w wielu łagodniejszych, łatwiej poddających się terapii zaburzeniach nie oczekujmy, nie wymagajmy by każdy wkręcony w związek z osobą zaburzona miał wiedzę trafniejszą niż sam zaburzony czasem tak tu na forum bywa a nie powinno - prawda? Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 17:54 brz_a_sk napisała: > tak to jest, ze kiedy napiszemy, że ktos ma paskudne niegojące sie rany na nog > ach i ze to pewnie cukrzyk - żaden ale to żaden ani jeden cukrzyk nie poczuje > się ani urazaony ani źle ani ... > i jeśli ktos do tego dorzuci cos o 'swojej cukrzyczce' to tez nikt nie odbierze > tego źle nawet gdy pójdzie o tuszę to prawda, ale jeżeli ktoś powie do drugiego "ty cukrzyku", to nie jest to odbierane pejoratywnie, ale zwrot "ty borderze" - owszem, może nie zawsze, ale obojętne to nie jest > wiem to cecha nieodłaczna borda każdego - bierze do siebie nawet jakby pisali o > ufoludkach borderowych Marsa; odbiera to jako atak osobisty ja nie traktuję tego jako atak osobisty po prostu nie mam pewności, czy aby na pewno mnie to nie dotyczy wiem, że można ranić świadomie, ale można też ranić (i to bardzo mocno) nie mając takiej intencji, nie widząc tego, nawet nie przypuszczając - i dotyczy to wszystkich ludzi więc czytam i się zastanawiam, czy moje przekonanie, że ja nigdy nikomu tego nie robiłam jest słuszne > tak można się mylić, może się okazać, ze 'border' nie jest borderem - brak mu p > aru cech decydujących przy diagnozowaniu baaa, nawet specjalistom się to zdarza osoba, którą znałam i która była jakoby borderem, której zachowania idealnie pasują do zachowań przez wielu na forum opisywanych, po 6 miesiącach pobytu w Krakowie na oddziale 7F, okazywała się być osobą narcystyczną z tendencjami do dyssocjalnej inszy border okazał się być histrionikiem to chyba wystarczy, żeby dra Google wysłać do diabła i nie pisać bezpodstawnie "border" > borderzy, kiedyś na tym forum również pisali co wyczyniali, jakie straszne krz > ywdy robili bliskim; kto chce wyszpera - pisywali ludzie w terapii, w okresach > krytycznego, odpowiedzialnego podejścia do swojego zaburzenia; nikt nie miał pr > etensji, że to przerażające napiszę tak: odpały bordera nie dorastają do pięt możliwościom CHAD-owca w ciężkiej manii, mimo to, przeczytałam u kogoś w trakcie diagnostyki: żeby to był ChAD, byle nie border... zgadnij, dlaczego? > takie to miejsce jest, ze ludzie przychodzą z olbrzymim bólem > i nie ma co się złościć, że ktoś nie do końca wie na co albo z jakiego powodu c > ierpi ja się nie złoszczę po prostu obawiam się stygmatyzacji ale może bezpodstawnie, nie wiem > ciezko się leczyć dobrze > a terapauci mają z tym PROBLEMY chyba widać ostatnio na forum!!! mimo usuwania > karalnego wpisu ktoś prosi się o proces i to nachalnie się prosi ale żeby to miał być BPD? wątpię > > przy BPD nic nie jest proste jasne oczywiste i nikt w związku z BPD nie jest ' > bezpieczny' > podobnie jest w wielu łagodniejszych, łatwiej poddających się terapii zaburzeni > ach > nie oczekujmy, nie wymagajmy by każdy wkręcony w związek z osobą zaburzona miał > wiedzę trafniejszą niż sam zaburzony > ale wiesz, ja bym wolała proste "bo to suka była", niż słodko-kwaśne "moja borderka" wbrew pozorom, to nie są synonimy > czasem tak tu na forum bywa > > a nie powinno - prawda? nie wiem, jak być powinno nawet nie wiem, o czym i dla kogo to forum jest jakoś nazwa forum do treści mi nie pasuje więc taki wąteczek założyłam Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 21:26 kilka rzeczy mnie zdziwiło i to lubię zawsze to coś nowego a że zaskakuje - no takie to forum, że raczej lekko nie ma tak sobie myślę, że na jednego bordera przypada sporo zainteresowanych dodam, ze Kraków ma chyba cały czas niepodważalnie dobrą opinię w sprawie diagnozowania BPD i jak trzeba zmieniają diagnozę - bo to bardzo skomplikowane Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 22:00 w Krakowie znakomita większość diagnoz brzmiała: osobowość narcystyczna i wątpię, czy jakikolwiek laik w wielu przypadkach narcyza w tych osobach dostrzegł takie życie Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: polecajcie ciekawe miejsca 16.02.15, 22:23 z tym narcyzmem też nie jest wesoło zaawansowana postać fatalnie rokuje niebezpieczny problem kto musi szuka i czyta i chodzi do psychiatry - żeby nie skończyć w kryminale albo nie skrzywdzić kogoś jedno jest pewne należy się zdiagnozować i korzystać z terapii Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 17.02.15, 09:39 brz_a_sk napisała: > kto musi szuka i czyta i chodzi do psychiatry - żeby nie skończyć w kryminale a > lbo nie skrzywdzić kogoś to różnie bywa wszystko zależy od tego, czy to jeszcze narcyz, czy już dyssocjalna Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: polecajcie ciekawe miejsca 17.02.15, 12:41 bardzo róznie bywa bardzo skomplikowanie dlatego nie tylko ludzie w koło nic nie kapuja ale i diagnozę ciezko postawić fachowcom a zyć obok trzeba jak dysocjalna osoba robi karierę wrecz narcystyczną po trupach, jak leci jak w manii, w popołudniowych przerwach wyje z przerażania, ze cokolwiek się nie uda, ze ktoś się odezwie, spyta, ze zadzwoni telefon i rano w pracy kosi pół firmy mało takich opisów sieci? a życie jeszcze 'lepsze' porąbane, pomieszane, przedziwne - gdyby tylko nie niszczyło ludzi wkoło niestety niszczy Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 17.02.15, 14:38 brz_a_sk napisała: > jak dysocjalna osoba robi karierę wrecz narcystyczną po trupach, jak leci jak w > manii, w popołudniowych przerwach wyje z przerażania, ze cokolwiek się nie uda > , ze ktoś się odezwie, spyta, ze zadzwoni telefon i rano w pracy kosi pół firmy no nie raczej już narcyz może robić karierę wręcz dysocjalną :D psychopata w przerażenia wył nie będzie narcyz - czemu nie? Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: polecajcie ciekawe miejsca 17.02.15, 15:05 myślę, że też chociaż pewnie (jak i narcyz) nie każdy Odpowiedz Link
hogsmade Re: polecajcie ciekawe miejsca 07.06.16, 21:40 > ja się nie oburzam, ja tylko czytając czasami żałuję, że żadnego z moich 'byłyc > h' nie wysłałam po banany tylko po to, żeby mu potem zrobić dziką awanturę, że > powinien wiedzieć, że chcę pomarańcze ;) Mnie moja byłą wysłała po bułki i zrobiła awanturę, bo kupiłem nie takie jak chciała... więc da się zawsze xD Odpowiedz Link
marekgazek Re: mała prośba 16.02.15, 21:37 Tomaszzamojski takiego używanka słów zrobił. Ktosik innych. Pisali też o schizofrenikach ludziska bo szukanko robią prawdeczki. Nie ozacza to wcale, że trzeba zmienić nazwę forum. To jak zmieniać nazwę fermy kurek na stodołę tylko dlatego, że ktoś wpuścił na nią króweczkę. Trochę jałowiutka ta propozycja i bicie pianeczki, No ale każdy demokratycznie ma prawo dawać propozycyjki. Pozdrowionka Mareczek Gazeczek Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: mała prośba 16.02.15, 21:55 marekgazek napisał(a): > Tomaszzamojski takiego używanka słów zrobił. Ktosik innych. Pisali też o schizo > frenikach ludziska bo szukanko robią prawdeczki. ja rozumianko czynię, że prawdeczki szukanko ale w imię tejże prawdeczki dobrzutko byłoby nie pisać "borderek" skoro to może narcyzik jest tak w imię owej prawdeczki Nie ozacza to wcale, że trzeba > zmienić nazwę forum. To jak zmieniać nazwę fermy kurek na stodołę tylko dlate > go, że ktoś wpuścił na nią króweczkę. ale niechże króweczka będzie króweczką, a kurka kurką wszak króweczka na fermie kurek nie staje się od tego kurką Trochę jałowiutka ta propozycja i bicie p > ianeczki, bordereczki uwielbiają wszak bicie pianeczki, czego mnie to forumiatko nauczyło, więc jako bordereczek wykorzystuję swoje praweczko do bicia pianeczki a propozycyjka to nie była żadniutka, jeno pokorniutka prośba Pozdrowionka > Mareczek Gazeczek wzajemnitko, wzajemniutko pozdrowionka Odpowiedz Link
brz_a_sk BPD jak łza 16.02.15, 22:02 taki watek można i zobaczymy jak pojedzie tu najlepiej wszystko praktycznie sprawdzać ostatnio borderom zmieniają diagnozy z zaburzeń na choroby to znowu będzie problem ale spróbować warto jestem za kilka wątków ruszyło jak burza - warto próbować w pierwszym poscie poprosic o trzymanie sie jakichś zasad i nie ma problemu Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 17.02.15, 09:51 brz_a_sk napisała: > ostatnio borderom zmieniają diagnozy z zaburzeń na choroby to znowu będzie prob > lem to jest dość skomplikowane z jednej strony czasami border musi żreć leki, żeby funkcjonować z drugiej strony - border nie ma prawa do leków refundowanych więc w diagnozie czasami lekarz dorzuci chorobę, żeby border mógł leki wykupić i miał jeszcze za co bułeczkę na kolację kupić z drugiej strony bywa, że z BPD współwystępuje choroba, np.: ChAD i robi się jeszcze weselej :( > w pierwszym poscie poprosic o trzymanie sie jakichś zasad i nie ma problemu > pytanie: jakich zasad? co napisać komuś, kto naprawdę cierpi, dostał od innego człowieka po dupie i przychodzi tutaj, bo jego terapeuta beztrosko stwierdził, że jego partner to border (chociaż człowieka na oczy nie widział)? z jednej strony po ludzku współczuję, a z drugiej nóż mi się w kieszeni otwiera, bo na jakiej podstawie taka diagnoza??? kiedyś pisałaś o cukrzycy - kiepskie porównanie, bo żaden lekarz bez badań, bez osobistego kontaktu z chorym takiej diagnozy nie postawi BPD, jak widać, można tak na odległość... i wiesz, to jest mój dylemat bordera tu na tym forum: z jednej strony współczucie, bo po kimś walec przejechał, a z drugiej gniew: jakim prawem słowo "border" jest używane jako synonim złego człowieka? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 17.02.15, 12:06 tak - ja rozumiem czemu lepiej mieć w diagnozie chorobę - na pewno sytuacja jest lepsza pod każdym względem resztę warto wiedzieć dodatkowo nie ma co gadać dobrze, że lekarze myślą przytomnie co do synonimu zła - hm chyba tak jest, że BPD wypala ziemię w okół siebie i sam border w przebłyskach tak siebie widzi nie mam wątpliwości - masakra na każdym polu co jakiś czas dla bordera zmiennie dla otoczenia - raczej negatywne wnioski po doświadczeniu - zostaje pożoga? zostaje strach? ... przyszłam na to forum znając najlepsze strony borderów, próbując pokazać obie strony - cierpienie, beznadzieję, inteligencję, terapie i refleksję gdy przychodzi im się zmierzyć z tym co po sobie zostawili w życiu, w ludziach w bliskich w dalekich znałam złe scenariusze widziane oczami borderów to często obraz dużo ostrzejszy niz się komukolwiek wydaje smutny, tragiczny refleksyjny z okruchami nadziei - takie życie nie zmieniam zdania - nie mam powodu powtarzam również stale i często za borderami właśnie - nikt nie ma prawa krzywdzić - nikt i tak jak rozumiem choć trochę, staram się pojąć jak to możliwe, że ludzie z takim głodem miłości tak doskonalą się w ruinowaniu miłości udręczeniu siebie i każdej bliskiej osoby tak samo równolegle rozumiem jak to działa w partnerze - ofierze - prawda, że można tak powiedzieć- choć boli tak to jest jednego nie udaje mi się ogarnąć jak border może w jednej myśli pomieścić słowa o udupieniu kogoś za jego słabość wiem czemu tak robi ale kiedy przytomnie gada i przeczyta co napisał to pytam siebie - no tego nigdy nie pojmę? rozumiem zaburzenie, przymusy, schematy, deficyty ale brak logiki w opisaniu sytuacji? No jak maja partnerzy pojąć swoja krzywdę? Trudno. Jak rozwikłać przyczyny uwikłania. Jak zidentyfikować przynętę? Jak wybaczyć sobie wejście na minę, wkręcenie się we wzajemne współranienie, spalanie się? widzę jak często border bardzo długo ukrywa swój problem śwaidomie czy nie border i kazdy zaburzony czy normals star się jak potrafi czasem nie moze się udać :( ja wiem czy gadanie o tym musi się nazywać bezsensem? prawda jest gorzka ale sposób rozmawiania wybiera każdy z nas sam żal, ból, rozgoryczenie rozumiem - warto się z nim zmierzyć zrozumieć co niemożliwe po pierwsze próbować zrozumieć w tym siebie to dla mnie najtrudniejsze - nie wiem jak maja inni ja się dzielę tym co czuję co pomyślę mam nadzieję, ze rozmowa tym, którzy chcą pogadać nie szkodzi - choć pewnie bywa nietrafiona - ale świat jest wielki trzeba umieć szukać swoich łąk przyjaznych i nie skakać komuś po klacie ze złymi emocjami choć rozumiem, że szlag trafia nieraz to zawsze mówię - próbuj zrozumieć siebie i leć jak najdalej jeśli nie możesz już nic zrobić - raz wyzłość się i uwalniaj ludzi i siebie w żadnym chorym związku nie powołujcie dzieci na ten świat przez Was nie ogarnięty to nieludzkie po mojemu - mam prawo tak myśleć Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 17.02.15, 15:37 wiesz, zdradzę Ci wielka tajemnicę: bordy bywają podobni do ludzi i różnią się miedzy sobą ;) ja mam za sobą doświadczenie bycia z facetem, rozstania się z nim, a następnie zgodnego studiowania na tym samym wydziale kilka lat, wymieniania się notatkami, koleżeńskimi wypadami na piwo... i co mam napisać? z pozostałymi moimi partnerami też "po przyjaźni" się rozstawałam no, z jednym wyjątkiem, ale tutaj moje zaburzenie nie miało nic do rzeczy kończyłam relację, zanim oczekiwanie na "kopa w dupę z jego strony" zaczynało grozić piekłem dla mnie nie było/jest pytaniem "czy on mnie zostawi", ale: "kiedy mnie zostawi" więc unikałam "bycia opuszczoną" mówiąc "do widzenia" nie mam też stada zaprzyjaźnionych bordów, żeby na tej podstawie snuć 'refleksje ogólne" natomiast twardo stoję na stanowisku, że nie jest dobrze używać frazy "mój bord" zbyt pochopnie tak jak nie każdy schizofrenik lata z siekierą nie każdy chory na ChAD wpędza rodzinę w wielotysięczne długi, bo jest w manii ni każdy cukrzyk jest gruby Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 17.02.15, 16:12 border jest człowiekiem i to OCZYWISTE i odpowiada za siebie jak każdy człowiek miewa trudniej bywa kłopotliwy ale ma szansę - oczywiście wybiera sobie znajomych i partnerów i albo krzywdzi albo nie wszystko zależy od niego od bordera człowieka i rozlicza się przed sobą po pierwsze z tego co w życiu wybrał więc nie ma sensu rozwadniać niczego na kogokolwiek 'czepiać się' czegokolwiek i kogokolwiek by obalać nie istniejące problemy nie da się nikomu zarzucic, ze odbiera borderom, schizofrenikom ... człowieczeństwo nie nie jak ktoś chce się upodlić to naprawdę nie pyta na forum o zdanie, zezwolenie czy zasady człowieczeństwa 'stada zaprzyjaźnionych bordów' 'mój bord' źle brzmi gdy się temu !!!! nada złe znaczenie !!! - lepiej pomyśleć zanim się odpali bywa bez sensu - każdy wie, zę bord ani nie moze być czyjś ani nie bardzo się przyjaźni - chyba o to chodzi - ale mniejsza z tym; a tak dobrze zapowiadał się wątek myślałam, ze ktoś poprowadzi jakieś tematy a wyszło jak zwykle obalanie przyniesionych ze sobą problemów zagryzanie wszystkiego co się rusza? - no nie chce tak myśleć ale okaże się czy dawanie tu każdemu wolnej ręki skończy się znowu fochami czy atakami lepiej gdyby się skończyło ciekawym wątkiem każdy ma wybór bywam naiwna ale tak wolę niż zakładać, że ktoś ma złe intencje, pal diabli - zobaczymy co ma sens ludzie tu gadaja w końcu! czy wolność musi być nieznośna? Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 17.02.15, 16:46 małe nieporozumienie napisałam: "bordy bywają podobni do ludzi i różnią się miedzy sobą" z naciskiem na "różnią się między sobą", a nie na człowieczeństwo i tyle ale rozumiem, że nikogo nie drażni mówienie o innym "border" bez metryczki z diagnozą rozumiem, że tak można że to dopuszczalne Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 17.02.15, 17:03 człowiek różni się od człowieka border różni się od bordera są źli i dobrzy, porządni i marni, w maskach i bez masek, budujący i rozwalający, świadomi i sciemniacze, odpowiedzialni i beztroscy itd itd mam pewność, że każdy partner ma nadzieję, że spotkał wspaniałego człowieka nawet gdy spotyka bordera ma nadzieje, ze się uda kiedy się dzieje źle zagląda na forum jak się uda sa razem a forum jest o nadziejach i beznadziejach kto chce pomaga jak umie i na tym polega wolność for Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 17.02.15, 17:40 brz_a_sk napisała: > są źli i dobrzy, porządni i marni, w maskach i bez masek, > budujący i rozwalający, świadomi i sciemniacze, odpowiedzialni i beztroscy itd no weź, nie gadaj jak border ludzie za cholerę nie chcą być tak jednoznaczni zazwyczaj wszystko ze wszystkim się w nich miesza w różnych proporcjach > > mam pewność, że każdy partner ma nadzieję, że spotkał wspaniałego człowieka > nawet gdy spotyka bordera ma nadzieje, ze się uda > kiedy się dzieje źle zagląda na forum > jak się uda sa razem > > a forum jest o nadziejach i beznadziejach > > kto chce pomaga jak umie > > i na tym polega wolność for mój Boże, ja rozumiem Ja naprawdę rozumiem, że relacja z borderem bywa trudna nawet bardzo trudna ale myślisz, że z kimś takim jest łatwiejsza: "Osoby o typie impulsywnym cechują się przede wszystkim niestabilnością emocjonalną i brakiem kontroli działań impulsywnych. Dominują wzorce zachowań gwałtownych, szczególnie kiedy otoczenie pozwoli sobie na krytykę takich osób. Dobrym odzwierciedleniem reakcji ludzi o tym typie zaburzeń osobowości jest określenie „behawioralne eksplozje” albo „erupcje gniewu”. Ponadto chorzy odznaczają się wybuchowością, łatwo ich zdenerwować, rozdrażnić, sprowokować do agresji, gdyż nie są w stanie ocenić konsekwencji swojego postępowania. W ich głowie kłębi się zwykle mnóstwo myśli, odczuwają napięcie psychiczne, są niespokojni, kapryśni, o niestabilnym, zmiennym nastroju. Niejednokrotnie chcą wyżyć się na sobie albo prezentują wrogą postawę wobec otoczenia. Mogą być pełni nienawiści i nieprzewidywalni w reakcjach. Wykazują skłonność do inicjowania konfliktów, są kłótliwi i mało cierpliwi – trudno im kontynuować pracę, kiedy nie widzą natychmiastowych efektów albo nie doznają bezpośrednich korzyści czy przyjemności." czy tak trudno jest mnie zrozumieć, kiedy proszę, aby nie nadużywać określenia "border", jeżeli nie ma wystarczających przesłanek? niszczenie innych w związku nie jest kryterium diagnostycznym po prostu Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 17.02.15, 18:08 no przecież nie bało - czarni :( a kto mówi, że ludzie maja stawiać diagnozy? widzi człek, że coś jest nie halo i wchodzi na forum - patrzy mam coś czy focha; ja czy partner; pogieło mnie? ogarnę sie, czy do psychiatry? mnie czy partnera a co się okaże - czasem nawet się ktoś dowie, czasem po latach , czasem pewnie, ze bezcenne sa tu uwagi - na co zwrócić uwgę, jak się nei wkrecac, jak się ratować kiedy bezwzglednie iść do speca i JAK WAŻNA JEST TERAPIA trudno słowa rak i border znacza potocznie co znaczą i nic a nic nie ma to wspólnego ani z diagnoza ani z konkretnym schorzeniem czy zaburzeniem do tego potrzebny jest zespól specjalistów ale ludzie żyja i pytaja zanim mają diagnozę Jestm za watkiem o ZDIAGNOZOWANYCH z BPD - żaden problem a reszta ma prawo pytać i rozjaśniać wsio www.youtube.com/watch?v=-XcywxyXT_A nic o BPD a jednak myślę, ze nieźle trzyma się tematu Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 17.02.15, 18:33 brz_a_sk napisała: > trudno słowa rak i border znacza potocznie co znaczą i nic a nic nie ma to wsp > ólnego ani z diagnoza ani z konkretnym schorzeniem czy zaburzeniem tiaaa.... to sobie wyobraźmy taką sytuację: mam BPD zdiagnozowane, leczone ale jeszcze nie byłe przecież poznaję chuopa on mi się podoba ja jemu ogólnie jest nieźle nawet jakieś plany się rysują no i co? przyznać mu się czy nie? nie przyznać się - nieładnie, nieuczciwie, nie po ludzku przyznać się - strach, że się chłopina przestraszy wrzuci w wyszukiwarkę trafi na to forum i .... "moja borderka"... myślisz, że na odważnego szaleńca trafię? a jak zapyta tutejszych, czy warto w taki związek wchodzić, to .... no to jak? przyznawać się, czy nie? > Jestm za watkiem o ZDIAGNOZOWANYCH z BPD - żaden problem pytanie: a kto jest tym zainteresowany? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 17.02.15, 18:44 myślę, że każdy zdiagnozowany border, w terapii wie jak najlepiej powiedzieć o zaburzeniu - to nie jest proste i warto pomóc zrozumieć, zadbać nie będzie to nigdy łatwe wiec nie ma co oczekiwać na starcie łatwizny tak jak diagnozę podaje onkolog - wymaga to trochę wysiłku - choć pacjent niejednokrotnie wychodzi z pulsującym rak rak rak - potem jest rozpoznanie tematu jak się wątek zrobi ciekawie to każdy zajrzy i może nawet olśni go - o! to w naszym związku nie ma BPD wiadomo ja wolę robić niż gnoić - polecam, i zawsze szukam lepiej, ciekawiej, sensowniej tylko tak człowiek się uczy więc POPIERAM Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 18.02.15, 10:27 brz_a_sk napisała: > jak się wątek zrobi ciekawie to każdy zajrzy i może nawet olśni go - o! to w na > szym związku nie ma BPD dla mnie idealne byłoby w ogóle unikanie samorodnego etykietowania - ona ma/ ona nie ma BPD nawet specjaliści się mylą, idą na łatwiznę to poniżej to początek dużego tekstu, warto go pamiętać, kiedy czyta się ciąg dalszy: "Byłem kiedyś z dziewczyną, która miała osobowość borderline. Nie życzę tego nawet wrogom". "Borderów powinno się jakoś oznaczać, żeby normalni ludzie ich omijali" - to cytaty z internetu. O co właściwie chodzi? Moda. Kiedyś popularne było określenie "neurotyk" i każdą trudną osobę tak opisywano w towarzyskich pogawędkach. Teraz mamy modę na osobowość borderline. Od pewnego terapeuty usłyszałam żart: "Jak diagnozujemy pacjenta borderline? Jeśli po jego wyjściu mamy ochotę wbić zęby w futrynę". Prawda? To, czy terapeuta ma ochotę wbić zęby w futrynę, zależy przede wszystkim od jego odporności. Zdarza się - zwłaszcza początkującym - wrzucanie do worka "borderline" każdego pacjenta, który budzi uczucie bezradności i któremu trudno pomóc." www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,13002628,Osobowosc_borderline__Tak_daleko__tak_blisko.html co sprawia, że możemy kogoś określić jako BPD? i myślę, ze to jest pytanie podstawowe jakie cechy bord spełniać musi, jakie może mieć, a co w ogóle z BPD, jako zaburzeniem, nie ma nic wspólnego (chociaż jakiś konkretny border może "tak" mieć)? Odpowiedz Link
brz_a_sk Re: BPD jak łza 18.02.15, 10:35 od ogółu do szczegółu jedna z dróg zgłębiania tematu a ja przypomnę - póki jeszcze można obejrzeć - bardzo polecam warto tak zaczynać rozmowę z ludźmi, którzy chcą sami sobie pomóc - poznać siebie zanik kogokolwiek na świecie obwinią :) pozornie dziwna ta audycja ale warto przebrnąć przez początek i koniec zastać w zasłuchaniu www.ipla.tv/Mala-czarna-odcinek-359/vod-5603514#/page_container Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: BPD jak łza 18.02.15, 11:03 brz_a_sk napisała: > od ogółu do szczegółu > jedna z dróg zgłębiania tematu jeżeli ktoś chce i o ile chce mnie osobiście nieszczególnie to potrzebne inni na tym forum swoje wiedzą i myślę, że też nie są szczególnie zainteresowani > zanik kogokolwiek na świecie obwinią :) Osobowość dyssocjalna, psychopatia Kryteria diagnostyczne ICD-10 1. . . 6. skłonność do obwiniania innych :P Odpowiedz Link
toxic_chick Re: mała prośba 18.02.15, 20:10 chwilowa_01 napisał(a): > skoro jest tak, jak tomaszzamojski w jednym z wątków napisał: "tak naprawdę to wszystko sa domniemania- BPd, DDA. a może socjopatia?" to zmieńcie nazwę forum, bo ono mylące jest :( Ależ ja Cię doskonale rozumiem i "walczę" z etykietowaniem w tym miejscu.. czy to ma sens? nie za bardzo.. nie do końca.. strata czasu i energii... bo to apel do tych, którzy w większości wchodzą tutaj żeby: a) "podzielić się" swoimi doświadczeniami po nieudanym, toksycznym związku b) "olśnić" innych, "doradzić", "pomóc" no i naturalnie "wspierać" innych, którzy na swoją własną prośbę tkwili w syfie - coś ala łączmy się we wspólnym celu, utwórzmy grupę wsparcia masochizmu zbiorowego c) wyżyć się, ulżyć sobie, oczernić byłego czy byłą... zdiagnozować oczywiście BPD bo zły związek = związek z borderline d) zapełnić pustkę, zabić czas, nadać sens życiu?... nie wiem ale mam wrażenie, że większość z osób piszących tutaj kompulsywnie to jacyś ograniczeni nieudacznicy życiowi, bez pracy, bez znajomych, bez pasji (poza BPD) z mnóstwem kompleksów, problemów do których się nie przyznają nawet przed siebie samymi... to smutne e) zaistnieć... być kimś kogo ktoś czyta... stać się "autorytetem" w dziedzinie psychologii a zwłaszcza pogranicznego zaburzenia osobowości.. to jest z kolei żałosne i strasznie krzywdzące nie tylko dla zaburzonych, ale zwłaszcza dla partnerów bo czytając te teksty diagnozowanie stało się obsesją... i każdy zły człowiek, fatalny partner ma tym samym BPD Przy takich celach, wyznacznikach nie ma mowy o dialogu, o dystansie do siebie, do związku... bo też nie o to chodzi na forum... patrz powyżej... Mam diagnozę, mam ich w sumie kilka ;) ale jestem rozumnym, wrażliwym człowiekiem i unikam toksycznych ludzi jak ognia!!! nigdy nie pozwoliłabym sobie na złe traktowanie i staram się każdego traktować tak jakbym sama chciała być traktowana.. chorym związkom mówię nie! bez znaczenia kto co ma.. jest dupnie? odchodzi się no chyba, że się lubi.. a to już inny temat... bardziej sado maso :D Zacytuje na koniec mojego terapeutę: w przeciągu 15 lat praktyki spotkałem 2 przypadki borderline. Koleś specjalizuje się w zaburzeniach osobowości. Mało kto tutaj rozumie, że związki to nie jest sedno problemu.. ale forum kwitnie i będzie rozkwitać bo dopóty ktoś pisze. Ktoś i ktokolwiek i bez treści ani wkładu Odpowiedz Link
marekgazek Re: mała prośba 18.02.15, 20:41 toxic_chick napisała: Zapomniontko zrobilaś o punkcie kolejnym n) wejść i trochę zamieszanko, dyskredytowanko i inne mąconko zrobić aby ofiary czasem nie uznały forum za wartościowe i ludzików tam dradzających i wspierajątko robiących za takowe. Ten podpunkcik dotyczy borderków w tym i Ciebie Odpowiedz Link
toxic_chick Re: mała prośba 18.02.15, 20:47 Marku... nie jestem w stanie wyrazić ubolewania nad stanem Twojej głowy i nie będę wdawać się w dyskusje bo nie ma to sensu... z Tobą nie da się rozmawiać... masz teorię spisku i nie masz pojęcia o czym pisze.. Za każdym razem jak tylko coś tutaj zamieszczę wtrącasz swoje 5 groszy.. nigdy z Tobą nie polemizuje bo nie mam na to ochoty... tym razem będzie podobnie... Ten post nie jest do Ciebie i nie mam przyjemności w pisaniu.. więcej dystansu.. Nie polemizuje z Tobą i uszanuj to... szanuj innych - może tak. Nie jesteś pępkiem świata Odpowiedz Link
marekgazek Re: mała prośba 18.02.15, 20:59 Miłego wieczoru. Jedną mam prośbeczkę do Ciebie.Jeśli tak jak ostatnio przyjdzie Tobie do głowy poobrażanka trochę zrobić wobec mnie i innych (niech przypomnionko zrobię - żałosni, chujnia, dna i cąła litania hęzykiem z rynsztoka) to przeczytaj na spokojniukto co sama powyżej napisałaś. a potem zachowaj kulturę osobistą. jeśli umiesz. Odpowiedz Link
chwilowa_01 Re: mała prośba 19.02.15, 10:52 będzie kwitnąć, będzie, bo border modny jest i w dodatku z założenia krzywdzi w związku a cała reszta? kogo obchodzi cała reszta? ja stąd spadam, bo są szanse, że szlag mnie trafi, co skrzętnie zostanie wykorzystanie przeciwko mnie - i po co mi to? Odpowiedz Link
marekgazek Re: mała prośba 19.02.15, 11:30 Chcesz odchodząnko zrobić - robisz. Nikt na siłeczkę ci trzymanka robić nie będzie. każdy ma swoich dłoniach życiątko swoje. Dokouje właścuteńkich dla siebie wyborow. Odpowiedz Link
toxic_chick Re: mała prośba 19.02.15, 22:54 Zachowaj dystans... to najlepsza rada.. mi nie zawsze wychodzi ale też dla mnie to miejsce nie jest życiem.. nie jest moim życiem.. nie zależy mi na opinii tych, którzy dyskredytują, obrażają (mam wówczas przyzwolenie na to samo) - w 50% traktuje to forum jak szambo... kloakę nazwij jak chcesz... Ignoruj tych, którzy na to zasługują... mów wprost jeśli Cię na to stać.. milcz jeśli uważasz, że to najlepsze rozwiązanie.. Tutaj wchodzą świry (nie mowa o BPD) - przecież jesteś w stanie wnioskować? Odpowiedz Link