malwi.4 25.02.15, 15:28 Taka się czuję ostatnio. Czuję się inna. Nie interesuje mnie co ci ludzie co mnie otaczają dzień w dzień przez kilka godzin mają do opowiedzenia. A trzeba w tłum się wpasować. Jak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwi.4 Re: niedostosowana 25.02.15, 15:30 niedostosowana miało być, to przez zmęczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
zolza14 Re: niedostosowana 25.02.15, 15:35 Myślę Malwi, że takie poczucie niedostowania ma okresowo wielu z nas. Nie jesteś osamotniona w tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: niedostosowna 25.02.15, 17:41 Zależy wśród jakich ludzi się obracasz, o czym rozmawiają, jakie mają wartości. Ja np. ostatnio bardziej skupiam sie na pracy, mniej na tym, o czym się rozmawia w pokoju, szczególnie że kolega, który wciąż narzekał na polską rzeczywistość przesiadł się i już mnie nie dochodza jego narzekania. Odpowiedz Link Zgłoś
raj-ana Re: niedostosowna 28.02.15, 12:23 mona.blue napisała: > Zależy wśród jakich ludzi się obracasz, o czym rozmawiają, jakie mają wartości. > Ja np. ostatnio bardziej skupiam sie na pracy, mniej na tym, o czym się rozmawi > a w pokoju, szczególnie że kolega, który wciąż narzekał na polską rzeczywistość > przesiadł się i już mnie nie dochodza jego narzekania. > Mam taką osobę w najbliższym otoczeniu i nie zazdroszczę, że musiałaś z kimś takim pracować. Dla mnie takie wiecznie narzekające osoby do istne "wampiry energetyczne" z którymi po prostu nie jestem w stanie przebywać, bo męczą mnie bardziej niż ciężka praca umysłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: niedostosowna 28.02.15, 12:29 istotnie, jesli kogos polska rzeczywistosc ni diabla nie interesuje to, takie musi byc cholernie meczace. Trzeba bylo zaproponowac rozmowy na inne tematy, moze? ... tylko jakie..? ... hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
raj-ana Re: niedostosowna 28.02.15, 12:36 Nie chodzi o to, że mnie nie interesują tematy dotyczące polskiej rzeczywistości :) ale przy kazdym spotkaniu wysłuchiwanie jak to "w Polsce jest źle, jak nas państwo wyzyskuje, jak tu się nie da żyć i jak cudownie żyje się ludziom za granicą" doprawdy jest trudne do zniesienia ;) inne tematy? Owszem bywają, zazwyczaj na chwilę i prowadzą do dalszego narzekania. Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: niedostosowna 28.02.15, 13:05 ;) wlasnie zmywalam i kontemplowalam nad wyrazeniem 'wampir energetyczny' swego czasu modnym a teraz jakby rzadko wspominanym.. Taki narzekajacy czlowiek jest czlowiekiem ktory ma jakies klopoty - czy to ze zrozumieniem czegos, czy strachem przed czyms, obawa. Szuka. Zagaja w nadziei ze mu ktos pomoze, wyjasni, podpowie? Oczywiscie ze biuro nie jest dobrym miejscem na takie ale takie odcinanie sie od takich ludzi jedynie im stan pogorszyc moze a nie poprawic, mysle. Z zamkietymi ustami wejdzie wreszcie w rezygnacje. Nastepny z glowy na amen...? Odpowiedz Link Zgłoś
raj-ana Re: niedostosowna 28.02.15, 14:16 A tu akurat nie chodzi o nikogo z pracy, a ze znajomych. I chyba największym kłopotem tej osoby jest to, że "biedna" musi pracować. Ma dom, rodzinę, własną firmę, fakt, że też ma kredyt na tenże dom, ale nie jest jakiś olbrzymi i ogólnie żyje im się całkiem przyzwoicie, a narzekanie mam wrażenie, że jest wpisane w charakter tej osoby, bo znamy się od wielu lat i zawsze jakiś powód do narzekań ma ;) No i nie odcinamy się całkowicie, co jakiś czas normalnie spotykamy, jednak zawsze odczuwam po takim swoiste zmęczenie i nic na to chyba nie poradzę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
clarissa3 Re: niedostosowna 28.02.15, 14:45 wiem, sa takie do ktorych nic nie trafia - to jakas forma narcyzmu tez chyba. Wygadywanie strachu? Packa na muchy chce sie trzasnac takiego - wiec istotnie lepiej odejsc, no bo i ile mozna takiego sluchac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: niedostosowna 28.02.15, 15:40 raj-ana napisała: > Nie chodzi o to, że mnie nie interesują tematy dotyczące polskiej rzeczywistośc > i :) ale przy kazdym spotkaniu wysłuchiwanie jak to "w Polsce jest źle, jak nas > państwo wyzyskuje, jak tu się nie da żyć i jak cudownie żyje się ludziom za gr > anicą" doprawdy jest trudne do zniesienia ;) inne tematy? Owszem bywają, zazwyc > zaj na chwilę i prowadzą do dalszego narzekania. dokładanie i ile można dyskutować, jak druga strona jest nierefoemowalna Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: niedostosowna 25.02.15, 18:06 malwi.4 napisała: Nie interesuje mnie co ci ludzie co mn > ie otaczają dzień w dzień przez kilka godzin mają do opowiedzenia. Jeżeli twoja praca nie polega na pilnym słuchaniu, co np. klienci lub pacjenci mają ci jako lekarzowi, psychologowi, adwokatowi czy urzędnikowi do opowiedzenia, to czemu ma cię to interesować? W tej zasadzie są zaledwie 3 wyjątki: rodzice, dzieci i mąż. Zwłaszcza dzieci. A trzeba w t > łum się wpasować. Też masz ambicje. Tłum to wg. Le Bonna motłoch, więc po co ? Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: niedostosowna 25.02.15, 19:09 Sluzbowo nie mam problemu rozmawiać. Ale o pie...ch jakoś nie wychodzi mi, nie czuje humoru grupy. A potem za odludka będę uważana i jakas etykietka do mnie przylgnie. Niedługo zacznie się więcej pracy i mniej okazji na pierdoly. I lepiej. Zolza, tez się pocieszam, ze może każdy miewa takie etapy, momenty, ze nie ma potrzeby słuchania i dzielenia się opowiadaniami z życia. Nawet mi żadne nie przychodzą do glowy. Może mam ją czym innym zaprzątnietą. Odpowiedz Link Zgłoś
hansii alesz czym sie przejmujesz ? 25.02.15, 20:54 malwi.4 napisała: > Taka się czuję ostatnio. Czuję się inna. - Ja tesz. zawsze czulem sie inny. ludzki indywidualny los. Nie interesuje mnie co ci ludzie co mnie otaczają dzień w dzień przez kilka godzin mają do opowiedzenia. - mnie tez nie. A trzeba w tłum się wpasować. - kto tak powiedzial, ze trzeba ? Odpowiedz Link Zgłoś
torado Re: niedostosowna 26.02.15, 20:20 malwi.4 napisała: > A trzeba w tłum się wpasować. Jak? a dlaczego trzeba? Chcesz żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami czy pod dyktando tłumu? Odpowiedz Link Zgłoś
malwi.4 Re: niedostosowna 26.02.15, 20:40 Jest chyba w niektórych taki lęk przed wykluczeniem z grupy - i we mnie też. Może im bardziej człowiek stara się być w tej grupie tym gorzej mu wychodzi. Bo nie ma spontaniczności. Dziś już było lepiej. Ale i też spokojniejszą głowę mam. Sowa to taki tajemniczy ptak, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
raj-ana Re: niedostosowna 28.02.15, 12:27 malwi.4 napisała: > Taka się czuję ostatnio. Czuję się inna. Nie interesuje mnie co ci ludzie co mn > ie otaczają dzień w dzień przez kilka godzin mają do opowiedzenia. A trzeba w t > łum się wpasować. Jak? Ja mam na to dwa sposoby, bo też czasami mam dość tej całej paplaniny wokół, raz to po prostu olewać mówiące do mnie o rzeczach bezsensownych osoby, co mimo wszystko nie zawsze działa, ale wtedy mówię wprost: "sorry, ale jestem zajęta, nie mam czasu na pogaduchy". A jesli w biurze rozpęta się jakaś dyskusja o pierdołach i nie mam na nią ochoty to po prostu zakładam słuchawki na uszy i puszczam muzykę... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: niedostosowna 28.02.15, 23:46 A do czego chcialabys sie dostosowac ? Odpowiedz Link Zgłoś