23.09.04, 14:31
Facet budzi się ok. 13.00 na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schlodzone butelki piwa i list
nastepujacej tresci:
"Kochanie, wypoczywaj, jakbys czegos potrzebowal to zadzwon,
zwolnie sie z pracy i przyjade. - Twoja kochajaca zona" .
On na to pyta syna co się stalo, czy wrocil wczoraj z
kwiatami, pierscionkiem lub czyms w tym rodzaju, nic bowiem nie
pamieta. Syn na to:
"Cos ty, przyszedleś o piatej nad ranem kompletnie pijany,
awanturowales sie, a gdy matka sciagala ci spodnie powiedzialeś:
- Spadaj szmato, ja jestem zonaty".

;)
Obserwuj wątek
    • firenziano Re: WIERNOSC 23.09.04, 14:37
      a nie mowilem?

      milosc ma wiele imion.
      • vielonick Re: WIERNOSC 23.09.04, 15:28
        nie

        Milosc ma tylko JEDNO imie...

        a 'milosc'?
        hmmmm :)))
        • firenziano Re: WIERNOSC 23.09.04, 19:23
          jedno dla Ciebie.
          oby dzis i na cale zycie.
          Ale przeciez ideal tak czesto siega bruku.

          a niezaleznie od tego:
          milosc ma jedno imie
          ale przeciez dla kazdego inne.

          tak, jak kwiaty niepodlewane usychaja, tak... no, sama pisalas, co.
          a przeciez, nawet po uschnietych kwiatach, zostaja nasiona.

          Podlane, wydadza owoce

          I taniec zycia i smierci kreci sie na nowo

          nie lap mnie za slowa.
          mozesz stanac na progu i melancholijnie patrzec.
          lepiej zatancz.
          tak, jak wariatka tanczy.
          jesli wypadniesz z orbity, byc moze dobry Bog
          wskaze Ci kierunek.
          a moze sie zgubisz.
          ale zycie masz jedno.
          nie marnuj go na himery.
          • vielonick Re: WIERNOSC 24.09.04, 13:58
            > nie marnuj go na himery.

            caly czas to robie
            calutenki!
            tylko czy mi wytrwalosci starczy...?
            ;)


            a nasiona powstaja z owocow, nie uschlych kwiatow
            jak i nierozwinetych pakow...
            • firenziano Re: WIERNOSC 24.09.04, 14:52
              alez tak, nasiona powstaja z owocow.
              masz racje.
              tylko wczesniej te kwiaty zapyla czsem wiatr...

              A On, chociaz czasami pieknie pachnie i nuci
              to bywa niekiedy bardzo niewierny...
              • vielonick Re: WIERNOSC 24.09.04, 16:02
                czasem...

                czasem zapyla
                a czasem niszczy i lamie

                ale taki jest Wiatr,
                jak miec do Niego pretensje...?
                • firenziano Re: WIERNOSC 24.09.04, 16:09
                  no wlasnie...
                  pretensje mozna miec...
                  co to da, nie viem...

                  a masz?
                  • vielonick Re: WIERNOSC 24.09.04, 16:12
                    nie :)

                    ale do zapylania zdatniejsze ovady ;)))
                    • firenziano Re: WIERNOSC 24.09.04, 16:28
                      no i tak sie domyslam...
                      tylko jak te ovady musza wygladac, coby byly akceptowalne?

                      jakies colorove kapelusze?
                      czy moze dobra bryka (200 Koni) + dispo-konto?
                      a moze znavcy poezji i wartosci duchowych?
    • Gość: bazylia :))))) nt IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 23.09.04, 14:49
    • ivek jak dla mnie bomba :))) n/txt 23.09.04, 14:56
    • Gość: Luty Re: WIERNOSC IP: *.dialup.mindspring.com 23.09.04, 19:43
      Odpowiadasz na :
      fnoll napisał:

      > nie rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć - co cię rozśmiesza w
      przyznaniu
      > ci racji, że nie każda cząsteczka wody zassana przez roślinkę pada ofiarą
      > okrutnych procesów anabolicznych?


      Zona zakpila sobie z goscia, wcale go nie kocha, w dodatku jest msciwa, bo piwo
      stojace na stole od jakiegos czasu, nie moze byc schlodzone...
      • baabett Re: WIERNOSC 23.09.04, 22:24
        Gość portalu: Luty napisał(a):

        > Odpowiadasz na :
        > fnoll napisał:
        >
        > > nie rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć - co cię rozśmiesza w
        > przyznaniu
        > > ci racji, że nie każda cząsteczka wody zassana przez roślinkę pada ofiarą
        >
        > > okrutnych procesów anabolicznych?
        >
        >
        > Zona zakpila sobie z goscia, wcale go nie kocha, w dodatku jest msciwa, bo
        piwo
        >
        > stojace na stole od jakiegos czasu, nie moze byc schlodzone...

        ale może paść ofiarą okrutnego procesu anabolicznego
        :)
        • Gość: Luty Re: WIERNOSC IP: *.dialup.mindspring.com 24.09.04, 03:30
          baabett napisała:

          > Gość portalu: Luty napisał(a):
          >
          > > Odpowiadasz na :
          > > fnoll napisał:
          > >
          > > > nie rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć - co cię rozśmiesza w
          >
          > > przyznaniu
          > > > ci racji, że nie każda cząsteczka wody zassana przez roślinkę pada
          > ofiarą
          > >
          > > > okrutnych procesów anabolicznych?
          > >
          > >
          > > Zona zakpila sobie z goscia, wcale go nie kocha, w dodatku jest msciwa, b
          > o
          > piwo
          > >
          > > stojace na stole od jakiegos czasu, nie moze byc schlodzone...
          >
          > ale może paść ofiarą okrutnego procesu anabolicznego
          > :)



          Ale tu chodzi o to, by goscia pokarac cieplym piwem, a nie piwo
          anaboilizmem...biedne piwo...i juz nigdy nie bede zdrabnial...won z pifkiem...
          • baabett Re: WIERNOSC 24.09.04, 13:12
            > Ale tu chodzi o to, by goscia pokarac cieplym piwem, a nie piwo
            > anaboilizmem...biedne piwo...i juz nigdy nie bede zdrabnial...won z pifkiem...

            nigdy nie mów nigdy
            roztargnienie to w końcu taka sympatyczna cecha
            kluczyki w stacyjce podczas seansu filmowego
            czy cytat Fnolla z watku o magii życia w tym watku...

            eh, czepiam sie
            :)
            • Gość: Luty Re: WIERNOSC IP: *.dialup.mindspring.com 24.09.04, 13:52
              Odpowiadasz na :
              baabett napisała:

              > > Ale tu chodzi o to, by goscia pokarac cieplym piwem, a nie piwo
              > > anaboilizmem...biedne piwo...i juz nigdy nie bede zdrabnial...won z pifki
              > em...
              >
              > nigdy nie mów nigdy
              > roztargnienie to w końcu taka sympatyczna cecha
              > kluczyki w stacyjce podczas seansu filmowego
              > czy cytat Fnolla z watku o magii życia w tym watku...
              >
              > eh, czepiam sie
              > :)


              O! to juz tak ze mna zle...? ten samochod sobie wybaczylem, ale cytatu Fnolla
              nie wybacze sobie nigdy... a fuj....
              Dziekuje...
              A to w dodadatku, nie tylko kluczyk w stacyjce, ale jeszcze silnik wlaczony....
    • Gość: ryb Re: WIERNOSC IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.09.04, 00:05
      Nie ma to jak odpowiednia podpucha, piekne :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka