Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
13.10.04, 16:56
czyzby bog niemowa byl ? czyj glos slyszymy jak nie nasz wlasny ?
im dalej w czasie tym wiecej cudownosci sie wydarzalo ...
bog przemawial, szeptal, grozil, namawial, przyzekal ...
a teraz co ? nic sie nie dzieje ... jakos tak spowszechnialo wszystko,
znormalnialo ...
czy ktos jeszcze ma sile zapytac, co znacza slowa o bezgranicznej milosci
boga do czlowieka ?
jeslis nas boze stworzyl na swe podobienstwo, czemu masz do nas pretensje,
gdy robimy rzeczy zle ? Przeciez czynimy tylko to, co sam bys uczynil, gdyz
na twe podobienstwo ulepienim ...
a moze cie boze nigdy nie bylo ? a moze umarles ?
Imagine.