IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:51
Czy dopiero pójscie dołóżka z inną to zdrada? a może dużo dużo wcześniej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hansi stary dowcip: IP: *.arcor-ip.net 19.11.04, 15:56
      czy mozna sie kochac na odleglosc?
      mozna, jezeli odleglosc nie przekracza dlugosci.
    • Gość: zdziwiony Re: Zdrada? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 16:24
      A czy można zdradzić zonę rozmową? żona uważa że tak ale czy na pewno?
    • qw5 Re: Zdrada? 19.11.04, 16:28
      Nie znam się na zdradach, ale być może jest to moment, kiedy przestajesz mieć
      czyste sumienie? Co nie znaczy wcale, że dla partnerki nie będzie to inna
      chwila, np za długo rozmawiałeś albo za często z jedną koleżanką.
      Sprawa wbrew pozorom bardzo indywidualna.
      • vielonick Re: Zdrada? 19.11.04, 16:43
        no wlasnie: chlop patrzy na lewo zamiast na prawo
        i bec! zdrada gotowa ;)
    • Gość: ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:28
      Jestem w sytuacji takiej: mój mąż nie najlepiej mnie traktuje i chyba z tego
      powodu na razie głowę często zaprząta mi inny bardzo przystojny i miły dla mnie
      mężczyzna (żonaty)ja nie jestem mu chyba też obojętna. Natomiast ja równiez
      jestem miła dla Niego,ale poza oznakami życzliwości nie wysyłam innych
      zachęcających sygnałów. Nie jstem pewna czy chciałabym spróbować gdyby do
      czegoś doszło. Czy Twoim zdaniem to nie jest już zdrada? Czy myśli, pocałunek,
      łóżko ...... przesądza ostatecznie. Jakie granice wyznaczją sobie mężczyźni.
      Czy pocałunek to tylko flirt czy zaproszenie do ..... no właśnie.
    • Gość: witch-witch Re: Zdrada? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.04, 17:06
      ludzie, ktorzy zyja w okreslonym zwiazku tworza swoje reguly bycia w tym
      zwiazku np. mezczyzna nie chce miec dziecka, kobieta zgadza sie na to..ale
      klamie mowiac ze ma antykoncepcje i zachodzi w ciaze, rodzi dziecko, ktorego
      mezczyzna nie chcial.On ucieka w podskokach gdzie pieprz rosnie od takiej
      kobiety. I kto tutaj jest falszywy i zdradzil? Tak samo w innych zwiazkach,
      gdzie ludzie stworzyli sobie gleboka wiez i zaufanie..np. Kochaja sie, wierza
      sobie i ona mowi, ze mu ufa. On tez jest wierny jak pies ale ma slabosc widzi
      piekna "pupke" na ulicy to musi zagwizdac z podziwu, sa razem na miescie, ida a
      tu piekna "pupka" przed nimi sie pojawia...on gwizdze..A ona wsciekla nie
      rozmawia z nim po tym wydarzeniu przez tydzien. I kto tu zdradzil? On czy ona?

      Nawet kladzenie sie do lozka, moze nie byc zdrada jezeli oboje zyja w otwartym
      zwiazku i akceptuja taki uklad i jest im z tym dobrze.
      Inny przyklad facet poznaje w pracy piekna dziewczyne...mysli o niej non
      stop...chcialby sie spotykac moze cos wiecej, ale ma wyrzuty sumienia bo ma
      zone, czuje ze rusza go sumienie...tej nowej milosci nie jest w stanie
      przelamac a z zona tez jest dobrze i co robic? czy on zdradza?Zdradza siebie
      samego swoje principia. zostal pokonany przez swoje zycie...w momencie gdy sie
      zenil nie zbudowal takiego zwiazku z zona, ktory by byl na tyle elastyczny aby
      dac mu miejsce na...przygode. A wiec zdrada to czesc naszej
      codziennosci...Trzeba umiec budowac tak swoj zwiazek aby sie zabezpieczyc na
      wszelkie ewentualnosci albo wcale nie budowac.
      • Gość: ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 18:44
        Czy istnieją związki, które nie dają się pokusom, czy taka sytuacja jest
        niemożliwa. Czy mogą otwarcie powiedzieć, że oparli się pokusie bo trwali w
        silnym związku, czy zdrada jeśli już wystąpiła była dziełem przypadku czy
        następstwem chwilowego kryzysu małżeńskiego. Czy od naszego sumienia zalezy jak
        potraktujemy i bedziemy dalej żyć z tym występkiem. Podobno mężczyźni w
        odróżnieniu do kobiet aby zdradzić nie muszą kochać. Czy zdrada przychodzi im
        łatwiej, bo potrafią się usprawiedliwić.
        • Gość: witch-witch Re: Zdrada? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.11.04, 19:46
          > Czy istnieją związki, które nie dają się pokusom, czy taka sytuacja jest
          > niemożliwa<<<
          Istnieja takie zwiazki i jest ich bardzo wiele...niestety latwiej i
          sensacyjniej brzmi zdrada, dlatego latwiej sie sprzedaje. Od czego to zalezy?
          w duzym stopniu od samorealizacji w zwiazku,podobienstw, wartosciowania,
          tolerancji, czy sa zadowoleni ze soba, czy sie rozumieja,z wychowania z domu.
          Dojrzalosc, harmonia z bycia z samym soba,potrafia czuc sie dobrze bez siebie
          jak i ze soba, duchowosci i wielu innych a w szczegolnosci z
          przyjazni.Umiejetnosc zycia z drugim czlowiekiem jest jak talent malarski
          rozwija sie z biegiem lat, czym malarz starszy tym reka pewniejsza, czyli
          wszystkiego mozna sie nauczyc.
          • Gość: ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 22:42
            Jak pięknie. Masz zupełną rację. Czy w takim razie jeśli w związku nie
            spełniamy się , czegoś nam brakuje, jesli przypadkiem ktoś inny daje lub
            uzupełnia to, czego na próżno szukamy lub czekamy od "najblizszej" osoby to
            możemy "skorzystać" To jest zdrada. Ale czy nie robimy tego żeby poprawić sobie
            samopoczucie. Czy istnieje "uzasadnina", a nie przypadkowa i przekorna zdrada.
          • Gość: ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:53
            wich-wich co o tym myslisz, czy zdrada to coś normalego w naszym życiu ?
            Powinnismy sie poddać czy walczyć ?
      • rlena Re: Zdrada? 20.11.04, 19:15
        Wczesniej. Gdy para znajdzie sie w lozku to zwykla konsekwencja tego co bylo
        wczesniej. Kazdy, kto potrafi w miare jasno myslec, zdaje spobie doskonale
        sprawe kiedy i jak to sie zaczyna. Potem to juz kwestia obrony -
        racjonalizacja, zaprzeczanie, projekcja itp.
        Nie wierze w tzw. otwarte zwiazki, umowy itp. Znalam kobiete, ktora maz
        regularnie zdradzal, niejako z jej blogoslawienstwem, bo miala tak silny
        mechanizm zaprzeczania temu, ze on tak naprawde jej nie krzywdzi,bo, bo, bo,
        bo.. Po dlugiej terapii pozwolila sobie w koncu poczuc jak bardzo cierpiala i
        cierpi. Wpadla w furie... Ale jesli sie tak dlugo tlumi i zaprzecza..
        • Gość: kasia Re: Zdrada? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 20:17
          znam kobiete ktora byla dlugo szczesliwa malzonka, pozwalala mezowi na zdrady a
          on ochoczo zaliczal wszystko wokol. niestety w koncu sie zakochal w jakiejs
          podfruwajce i zazyczyl sobie rozwodu. wtedy dopiero zona wpadla w furie...
      • Gość: ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 12:18
        >w momencie gdy sie
        >zenil nie zbudowal takiego zwiazku z zona, ktory by byl na tyle elastyczny aby
        >dac mu miejsce na...przygode
        Czy w kazdy związek powinna być wkalkulowana zdrada, czy jest jego
        nieodłącznym elementem. Wcześniej czy później ale zdarzy się, niezależnie od
        okoliczności jesteśmy na nią narażeni i powinniśmy być na nią przygotowani.
    • sol_bianca Re: Zdrada? 20.11.04, 20:54
      Gość portalu: żonaty napisał(a):

      > Czy dopiero pójscie dołóżka z inną to zdrada? a może dużo dużo wcześniej?

      Zwykle wcześniej. A gdzie? To sprawa indywidualna. Wyobraź sobie, w jakiej
      sytuacji TY poczułbyś się zdradzony. To nie rozwiąże wszystkich wątpliwości
      (żona może mieć inną granicę teolerancji), ale da ci jakiś punkt odniesienia.
    • Gość: Hubert Re: Zdrada? IP: *.chello.pl 20.11.04, 21:44
      Czy jak sie slinisz patrzac na inna czy jak czujesz do niej czysta milosc?

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: romka Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 13:18
        Życie weryfikuje nasze idealistyczne poglądy. W tej chwili po 17 latach
        małżeństwa zdradą byłoby dla mnie, gdyby mój mąż-najlepszy kumpel zakochał się
        w jakiejś babce, a zdradę fizyczną przeżyłabym, jak to mówią czas leczy rany:)))
        • Gość: gf Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 19:51
          hmm...a Ty panujesz nad tym, kogo kochasz...? :)
    • Gość: Ja Re: Zdrada? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:20
      Oczywiscie, ze zdrada to nie tylko samo pojscie do lozka.
      Mozna zdradzac nie chodzac wcale do lozka.
      A kiedy zaczyna sie zdrada - mysle, ze kazdy z nas doskonale wie, kiedy
      przekracza sie owa granice.

      Dla mnie odpowiedz na pytanie kiedy zaczyna sie zdrada jest prosta - wtedy
      kiedy widzac meza w analogicznej sytuacji nazwalabym to zdrada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka