mona.blue 28.05.26, 16:09 W czym widzicie lub można widziec sens życia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eagle.eagle Re: Sens życia 28.05.26, 19:54 Nie mam, znaczy żyje dla dzieci bo wiem że im dłużej jestem tym jest im lżej, ale oprócz tego żadnego innego powodu do życia nie mam, no oprócz tego że jest super, czasami lub nawet często, a czasami też w ch... ciężko. Jakbym teraz miała umrzeć nie żałowałbym że czegoś nie zrobiłam, nie powiedziałam, nie przeżyłam. Wymyślam sobie że jestem aby właśnie trochę pomagać innym, przynajmniej w tych momentach w których mnie spotykają, ale to takie pocieszenie i motywacja aby nie przesiąknąć obojętnością czy znieczulicą. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 29.05.26, 17:28 Ja widzę sens swojego życia w miłości do swoich dzieci i wnuków, w przyjaźni, w tym we wspolnocie, w dążeniu do życia zgodnego z wartościami ewangelicznymi, w dążeniu do Boga i osiągnięciu zbawienia, rozwoju duchowym i psychicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Sens życia 29.05.26, 17:33 no to jesteś szczęśliwym człowiekiem, twoje życie jest pełne sensu Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 29.05.26, 17:40 Z tym szczęśliwym to bywa różnie, teraz mam na przykład trudny czas. A Ty w czym widzisz sens swojego życia? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Sens życia 29.05.26, 18:05 mona.blue napisała: > Z tym szczęśliwym to bywa różnie, teraz mam na przykład trudny czas. każdt ma raz trudny, raz łatwy czas > > A Ty w czym widzisz sens swojego życia? widzę oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Sens życia 30.05.26, 07:42 mona.blue napisała: > Z tym szczęśliwym to bywa różnie, teraz mam na przykład trudny czas. i to te trudy bywają sensotwórcze Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Sens życia 30.05.26, 02:38 Brzmi groźnie. I patetycznie. Ktoś się spuścił, Ktoś miał owulację a sensem jest przetrwanie gatunku, ewolucja i ekspansja. Prowakatywnie, ale uważam że szukanie patosu jest bez sensu. Dostałeś czy dostałaś życie żyj, serio musisz być tak uduchowiony żeby szukać sensu? Nie możesz po prostu se żyć? Wtedy pojawia się sens. Nie na wznioskych planach co za 20 lat. Życie jest dzisiaj. Na jedzeniu sraniu, spaniu. Między innymi ale chodź o lapanie chwil. Myślenie o życiu mnie doporowadza do myśli samobójczych. Wolę żyć niż myśleć. Atrakcyjne się to nawet wtedy robi i można się zaskoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Sens życia 30.05.26, 07:48 w woli sensu nie ma niczego patetycznego to raczej potrzeba z tych podstawowych to tylko kwestia indywidualnej percepcji Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 30.05.26, 14:00 A mi jest potrzebne okreslenie tego sensu, zeby radzic sobie, szczegolnie w trudnych okresach w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Sens życia 01.06.26, 14:20 Może inaczej bo przez to że się wyraziłem ostro to chyba się nie do końca zrozumieliśmy. Idę o zakład że każdy z nas zna takiego kogoś kto patrzył do przodu i wyrżnął bo nie widział co ma pod nogami. Szukał czegoś wielkiego daaaaleko, np sensu i nie zauważył że sens bywa blisko, jest w małych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 01.06.26, 17:31 Mi jakoś nie pomaga myslenie o tym, ze musze zjesc, przespac sie, zrobic zakupy itd. Moze motywuje, ale nie nadaje sensu. Chyba, ze znow sie nie zrozumielismy. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Sens życia 01.06.26, 18:24 Że muszę zjeść pewnie że nie, ze muszę spać, zrobić zakupy też sensu nie zrobi. Ale sens już zrobi to że można np przyrządzić lasagne komuś kogo się kocha i jego najesc, albo sens zrobi to, że będziesz miała okazję przespać się w namiocie, super klimatycznym pensjonacie albo w swoim wygodnym łóżku, to, że sobie kupisz coś co lubisz albo na co od dawna polowalas, że przy zakupach o kimś pomyślisz. Małe sensy tworzą duże, bo jeśli chcę jeść z rodziną, spać z żoną, dzieciom kupić ulubione smaki musów owocowych to chyba mocno wybrzmiewa w tym sens I od razu też cel Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Sens życia 01.06.26, 19:29 W zupełnie innymi z pozoru temacie pisałem że uwielbiam sprawiać przyjemność i radość ludziom których kocham. I to jest sens. Jak zacząć realizować ten cel bez zaspokojenia dołów piramidy Maslowa? Raz że wielkie cele realizują się małymi a dwa swój duży cel jest łatwiej określić jak się zwraca uwagę co się robi dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Sens życia 02.06.26, 04:01 No i jeszcze moim zdaniem czasem jak nie wiesz to daj się ponieść. Nie ma się kontroli i wiedzy o wszystkim. Nie oświadczyłem się swojej żonie. Sobie dryfowałem. To ona zrobiła zakład o m.in.moje życie. Pozwoliłem sobie spróbować wejść w ten cel kiedy nie miałem żadnego. Niezależnie od tego co się stanie kiedyś to będę wiedział i pamiętał, że żonka mi wtedy powiedziała wsiadaj do łódki, ja wiosluje. Czasem warto wsiąść. To czasem ratuje życie. W ogóle gdzieś myślę że to innni wyznaczają nam sens. Albo raczej to w nich jest właśnie ten sens. Mówią kochaj siebie bla bla. Pierdolety. Nie musisz kochać siebie. Nie muszą kochać Cię innni. Muszą być ci wierzący w Ciebie. Kimkolwiek są. Byleby nie klepali po dupie Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 02.06.26, 07:26 Z tym, zeby dac się ponieść to nie wiem, bałabym się. A to, ze w innych jest ten cel to wlasnie to co okresliłam przyjaźnia, miloscia, do ludzi i do Boga. Ale tez jeszcze bardziej indywidualistyczny cel - własny rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 02.06.26, 07:28 Co masz na mysli mowiac, ze inni powinni być wierzacy w Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Sens życia 02.06.26, 11:34 Tacy, którzy nie uważają, że muszą żyć za ciebie, a ty masz być tylko ich marionetką, tylko pomagający t o b i e żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 02.06.26, 07:20 To sprawianie przyjemnosci bliskim to własnie miłośc, ktorą okazujemy w codziennosci, małe kroki, ktore prowadza do duzego sensu, zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Sens życia 30.05.26, 07:41 wszyscy sensu poszukujemy nawet jeśli tak tego nie nazywamy, zupełnie instynktownie tym się różnimy od naszych "braci mniejszych" i raczej poszukujemy permanentnie to co dziś stanowi dla mnie o sensie, z czasem może już nie być aktualne czasem ta zmiana jest skutkiem jakiegoś gwałtownego zderzenia a czasem wynikiem powolnego procesu zwanego życiem Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Sens życia 06.06.26, 17:05 Dla mnie tez sensem życia byly dzieci, tak myślę. Teraz dzieci już od dłuższego czasu nie mieszkaja z nami, a nawet wyjechały daleko I zadko się widujemy. Kontakt jest ale internetowy głównie i to też nie za częsty. Muszę przyznać, że to boli, takie odsunięcie dzieci, choć być może jest to normalne w pewnym stopniu. Ale ja nie mogę się z tym pogodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Sens życia 06.06.26, 17:26 Może się to jeszcze zmieni na lepsze. Ja miałam kiedyś rzadszy kontakt z córką, która wyjechała daleko, myślę że to był jej sposób na odcięcie pępowiny, znalezienie swojej tozszamosci, indywidualnosci. Potem to się zmieniło, teraz mamy częsty telefoniczny kontakt. Odpowiedz Link Zgłoś