Dodaj do ulubionych

Co mam zrobic?

18.01.05, 14:59
Hej!Doradzcie mi co mam zrobic!Mam ogromne doly.Mieszkam z mezem i 6-
miesieczna coreczka zagranica.Meza calymi dniami nie ma w domu(pracuje),a jak
wraca wieczorami,to siada przed telewizorem i nic go nie obchodzi.Czepia sie
o wszystko.Jesli chce sie polozyc spac(po uspieniu i nakarmieniu dziecka),to
mnie opieprza!!!Mam siedziec razem z nim i gapic sie na jakies filmy.A ja
juz,naprawde,wieczorami mysle tylko,zeby isc spac.Wstaje przeciez jeszcze w
nocy do dziecka.Niedawno wrocilismy po "swiatecznym"pobycie z
Polski.Pakowalam rzeczy do szuflady i jej dokladnie nie dosunelam..I nawet o
to byla wojna.Wszyscy nam zazdroszcza,ze mieszkamy zagranica,a
tak,naprawde,ja mam tego dosc!Jestem sama,daleko od rodzinki i jakiejkolwiek
pomocy.Dodam,ze maz ma padaczke...Jestem juz u kresu wytrzymalosci!Co mam
zrobic?
Obserwuj wątek
    • psychoguru Rajskie zycie 18.01.05, 16:58
      tola_wiercipieta napisała:

      > Hej!Doradzcie mi co mam zrobic!Mam ogromne doly.Mieszkam z mezem i 6-
      > miesieczna coreczka zagranica.Meza calymi dniami nie ma w domu(pracuje),a jak
      > wraca wieczorami,to siada przed telewizorem i nic go nie obchodzi.Czepia sie
      > o wszystko.Jesli chce sie polozyc spac(po uspieniu i nakarmieniu dziecka),to
      > mnie opieprza
      >...
      > Polski.Pakowalam rzeczy do szuflady i jej dokladnie nie dosunelam..I nawet o
      > to byla wojna.Wszyscy nam zazdroszcza,ze mieszkamy zagranica,a
      > tak,naprawde,ja mam tego dosc!Jestem sama,daleko od rodzinki i jakiejkolwiek
      > pomocy.Dodam,ze maz ma padaczke...Jestem juz u kresu wytrzymalosci!Co mam
      > zrobic?

      Twoje problemy sa bardzo typowe dla zagranicy. Typowe jest to ze maz wyglada na
      zestresowanego i przepracowanego. Niemowle w kazdym malzenstwie powoduje
      napiecia. Jezeli maz na dodatek nie jest 100% zdrowy a ma bardzo powazna
      chorobe to po prostu powinnas sie cieszyc ze nie jest gorzej.

      W tej sytuacji musisz sobie jasno zdac sprawe ze jest zawsze cos za cos.
      Jestescie zagranica zeby miec kasiory a ponosicie za to koszty psychiczne.

      Nie ma innego wyjscia niz zacisnac zeby i lagodzic napiecia liczac na to ze
      pozniej bedzie lepiej. Ale oczywiscie bardzo wiele malzenstw zagranica sie
      rozpada. Sprobuj dzialac lagodzaco na meza: jakas terapia w weekend, na
      przyklad wspolne cieple kapiele czesto dzialaja bardzo terapeutycznie.


      • forumromanum Re: Rajskie zycie 18.01.05, 17:05
        dorzuce do koszyka garść spostrzeżeń...
        zagranica moze mieć znaczenie ale nie musi
        gdy ludzie zaczynają się wściekać na siebie za jakieś szczegóły, to zwykle jest
        to jakiś czubek "góry lodowej" pozostaje pytanie-co jest tą górą...?
        a moze by spytac co mu w duszy gra?
        że siada przed tiwi po robocie- nie dziwota... może to dla niego jedyny sposób
        odpoczynku...?
        a moze facet tęskni za krajem? po prostu...faceci tacy są, jak ich co boli to
        nie powiedzą, bo przecież są MACZO....
        gadajcie ludzie ze sobą.....
    • hubkulik Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 17:00
      Nie panikowac, tylko spokojnie z nim porozmawiac.

      Pozdrawiam Hubert
    • tola_wiercipieta Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 17:03
      Dzieki wielkie za slowa wsparcia!Pozdrawiam!
      • forumromanum Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 17:06
        pięęęęękny masz NICK...bardzo piękny...
        • tola_wiercipieta Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 17:09
          tez mi sie podoba
          taki neutralny...
          • forumromanum Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 17:10
            a wy w jakiej krojeprzestrzeni jesteście? i na długo?
            • tola_wiercipieta Re: Co mam zrobic? 18.01.05, 18:15
              Jestesmy w Skandynawii.Maz chce tutaj pracowac,jak tylko dlugo sie bedzie
              dalo...
              • psychoguru Chce jakim kosztem 18.01.05, 22:13
                tola_wiercipieta napisała:

                > Jestesmy w Skandynawii.Maz chce tutaj pracowac,jak tylko dlugo sie bedzie
                > dalo...

                Jezeli akceptujesz to jako podstawe to nie masz innego wyjscia jak dzialanie
                lagodzace napiecia nawet jesli bedzie to wymagalo duzych wyrzeczen z twojej
                strony. Bo jezeli do pracy meza doda sie stres wynikajacy z zagranicy plus
                jesli oboje bedziecie podsycali napiecia to wszytko pojdzie ta typowa droga:
                pojechali po kase, powodzi im sie swietnie ale w innych bajkach bo z innymi
                partnerami i rodzinami. Prwdopodobienstwo rozbicia rodziny jest bardzo
                wysokie.
        • drozdarozda Re: Co mam zrobic? 19.01.05, 14:01
          > pięęęęękny masz NICK...bardzo piękny...

          cudo-miodzik
          • tola_wiercipieta Re: Co mam zrobic? 19.01.05, 14:20
            dzieki za pochwalki:) pozdrawiam
    • beti262 Re: Co mam zrobic? 19.01.05, 00:10
      czesc wiercipieta!napisz do mnie na g.g 6053034,z checia z Toba pogadam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka