Dodaj do ulubionych

Impreza na całego

24.03.05, 00:20
Impreza na całego

Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył już
kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek
ziemi w V., tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem
widział się raz na tydzie¨a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była
tylko natura i on.
Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie,
otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
- Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś
cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe
przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
- Jasne, po pól roku na tym odludziu, będzie fajnie.
Enoch pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
- Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam
ostro pili.
- Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
- Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
- Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam
sobie radę.
Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
- Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem
już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
- Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej
niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się
ubrać na to przyjęcie?
- Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj.
Obserwuj wątek
    • isabar Re: Impreza na całego 24.03.05, 00:36
      Nie załamuj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka