marchefka9
23.04.05, 22:38
Jest facet. Pracuje w tej samej firmie co ja. Wysyła niedwuznaczne sygnały,
że mu się podobam, ale nigdy nie powiedział nic wprost (nieśmiałość? brak
zdecydowania? czeka na moją inicjatywę?). Fajnie nam się rozmawia, ale są to
z reguły rozmowy o jakichś błachych rzeczach, nigdy na poważnie.
Jest drugi facet. Wynajmuję u niego pokój. Jest niepełnosprawny. Wysyła
niedwuznaczne sygnały, że mu się podobam. Lubię Go, ale wiem, że raczej nic z
tego, z różnych przyczyn.
Poplątana historia i tak naprawdę wkurza mnie nieporadność pierwszego, a co
do drugiego przypadku- to chyba ja trochę namieszałam.