pepitka
29.06.02, 17:24
tak sobei czytam to forum i zastanawia mnie jedna rzecz: tyle sie tutaj psize o
tysiacach problemu, a spotkalam zaledwie jeden czy dwa watki o przemocy w
rodzinie. A przeciez to dotyka wiele kobiet w Polsce. Mlodych, starych,
wyksztalconych i niewyksztalconych, bogatych i biednych.
Czy wstydzimy sie o tym mowic.
Moj maz rok po slubie zaczal mnie bic, najpierw uderzal w twarz, potem
przepraszal i mowil, ze to sie nigdy nie powtorzy. oczywiscie zrobił to znowu i
robil to coraz czesciej i z fatalnymi skutkami.
zawsze potem bylo przepraszanie, miesiac spokoju, a potem bicie za to,ze
powiedzialam mu cos co go zdenerwowalo.
a jestem osoba wyksztalcona, pewna siebie,atrakcyjna i jestemw szoku jak to
mozliwe, ze zachowuje sie tak jak kobiety, ktorym mowilam, ze sa glupie, ze
natychmiast nie odchodza od mezow, ktorzy je bija.
zastanawiam sie ilu kobietom to sie przytrafia i jak sobie z tym radza?