01.05.05, 14:19

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Publicystyka > Opinie Niedziela, 1 maja 2005

ten cytat de Vigdny z eseju Michnika dedykuje Wam i sobie....:)


Gdzie znaleźć oparcie duchowe, by nie ulec duchowi czasu? Tym oparciem -
pisze de Vigny - jest "poczucie dumne, niezachwiane, instynkt niezrównanej
piękności. (...) Ten instynkt nazywa się HONOREM. (...) Gdy w grę wchodzi
honor, człowiek czuje, że tknięte zostało w nim coś, co stanowi cząstkę jego
istoty, i od razu budzi się w nim cała duma i cała siła. (...) Honor to
sumienie, ale zwielokrotnione. (...) Może największą zaletą honoru jest jego
potęga i piękno, jakiekolwiek ma źródło. Raz nie pozwala człowiekowi przeżyć
afrontu, innym razem każe znieść go wspaniałomyślnie i z wielkością, które
zań wynagradzają i ścierają plamę. Kiedy indziej potrafi ukryć i zniewagę, i
zadośćuczynienie. Jeszcze kiedy indziej wymyśla wielkie przedsięwzięcia,
wspaniałe i wytrwałe walki, poświęcenia niesłychane, dokonywane powoli i
przez swą cierpliwość i tajenie piękniejsze niż wybuchy nagłego entuzjazmu
czy gwałtownego oburzenia. Rodzi postępki dobroczynne, których nigdy nie
przewyższy ewangeliczne miłosierdzie, zdolny jest do cudownej tolerancji,
delikatnej dobroci, boskiej pobłażliwości i wzniosłego przebaczenia. Zawsze i
wszędzie podtrzymuje godność osobistą człowieka w całym jego pieknie"

Obserwuj wątek
    • luty10 oczywiscie... de Vigny.. 01.05.05, 14:23
    • alicja-ciekawska Re: HONOR 01.05.05, 14:37
      bardzo piekne .
      dziekujemy bardzo.
    • marusia_ogoniok HONOR? Luty... o dymaniu nawijaj! 01.05.05, 22:22
      I rzekł Zawisza Czarny Sulimczyk do Kunona von Lichtenstein mniej więcej w te
      słowa:
      Pan nasz nakazał rycerzowi naśladować dwoje zwierząt: lwa i baranka. Któregoś w
      tej przygodzie naśladował?
      Jest to krócej, treściwiej i bardziej elegancko, jak mniemam,,, niż opis pana
      de Vigny.
      Lew - lwem, baranek - barankiem... i co z tego?,,,,, mąż Alicji Ciekawskiej –
      pasibrzuch, chrapie w fotelu, plwa na rozporek i…. nie dyma. Od dawna nie dyma,
      chyba że zezowatą, potężną sąsiadkę…. Bo i któraż inna by mu dała…? Tak więc
      Alicji nie dyma i…… nikt jej dymać nie będzie.
      Bóg, hmmmm…. Hrmmmm… może jest, a może i nie jest… ale Alicji nikt nie dyma i….
      dymał nie będzie….
      Honor. Hmmmm… Luty, w roku Imagina – 2012…. też nikt Alicji nie wydyma…..
      Masz chlewnie, stado loch…. U niektórych występuje cicha ruja…, praktycznie nie
      do zauważenia dla hodowcy. Bierze się wtedy starego knura, tzw. próbnika,
      podwiązuje worek pod jaja i puszcza w tłok… Zaciągnie się, stęknie, zrobi jedno
      Hmmm… hrmmmm… i hukającą się lochę ma. Oddzielasz ją wtedy i…. do krycia
      młodemu.
      Takiego próbnika zawsze mam przed oczami gdy dostrzegam Malona…..
      Także Luty, Bóg - Bogiem, honor – honorem…. ale je..ie.... Wpakuj cukinię w
      ci..ko Alicji, pchnij butem aż jęknie z rozkoszy…., wtedy mooooże posłucha co
      masz do powiedzenia o Bogu czy honorze….
      Jeżeli dodać do tego, że ja Ciebie bardzo cenię i ogromnie szanuję…..,/ -
      stawiam się tylko Twoim Ufolom, którzy, niewykluczone, założyli Ci inplanta i
      kiedy Ty na forum… oni sobie czytają i radują się niezmiernie z owoców
      swoich…. - /, to raczej daremny Twój trud cokolwiek mówić "nie na temat" w
      chlewie nierżniętych wariatów…..
      • sweetnighter Re: HONOR? Luty... o dymaniu nawijaj! 02.05.05, 09:38
        tia... już tyko pisanie o dymaniu ci pozostaje, obleśny stary impotencie. tu
        już nie tylko zezowata sąsiadka, ale nawet Marynia Połaniecką nie poradzi, haha
        • mam_wychodne Re: HONOR? Luty... o dymaniu nawijaj! 02.05.05, 18:03
          sweetnighter napisał:

          ##

          Luty cię widzi gronkowcu
          • alicja-ciekawska Re: HONOR? Luty... o dymaniu nawijaj! 02.05.05, 18:10
            mam_wychodne napisał:

            > sweetnighter napisał:
            >
            > ##
            >
            > Luty cię widzi gronkowcu
            najwidoczniej ma to gdzies ....nie Luty chyba ,,,,hi hi hi a moze i on tez...
    • alicja-ciekawska Re: HONOR 02.05.05, 09:18
      fajny tekscik.
    • bardzo.niegrzeczny Re: HONOR 26.07.05, 19:54
      luty10 napisał:

      >
      > Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > Publicystyka > Opinie Niedziela, 1 m
      > aja 2005
      >
      > ten cytat de Vigdny z eseju Michnika dedykuje Wam i sobie....:)
      >
      >
      > Gdzie znaleźć oparcie duchowe, by nie ulec duchowi czasu? Tym oparciem -
      > pisze de Vigny - jest "poczucie dumne, niezachwiane, instynkt niezrównanej
      > piękności. (...) Ten instynkt nazywa się HONOREM. (...) Gdy w grę wchodzi
      > honor, człowiek czuje, że tknięte zostało w nim coś, co stanowi cząstkę jego
      > istoty, i od razu budzi się w nim cała duma i cała siła. (...) Honor to
      > sumienie, ale zwielokrotnione. (...) Może największą zaletą honoru jest jego
      > potęga i piękno, jakiekolwiek ma źródło. Raz nie pozwala człowiekowi przeżyć
      > afrontu, innym razem każe znieść go wspaniałomyślnie i z wielkością, które
      > zań wynagradzają i ścierają plamę. Kiedy indziej potrafi ukryć i zniewagę, i
      > zadośćuczynienie. Jeszcze kiedy indziej wymyśla wielkie przedsięwzięcia,
      > wspaniałe i wytrwałe walki, poświęcenia niesłychane, dokonywane powoli i
      > przez swą cierpliwość i tajenie piękniejsze niż wybuchy nagłego entuzjazmu
      > czy gwałtownego oburzenia. Rodzi postępki dobroczynne, których nigdy nie
      > przewyższy ewangeliczne miłosierdzie, zdolny jest do cudownej tolerancji,
      > delikatnej dobroci, boskiej pobłażliwości i wzniosłego przebaczenia. Zawsze i
      > wszędzie podtrzymuje godność osobistą człowieka w całym jego pieknie"
      >
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka