Dodaj do ulubionych

łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło

16.05.05, 21:33
a przyłaża do mnie pizdy i wyciagaja na kawki żalac sie jak to je maz
zdradza, jak to je chłop molestuje pychicznie. rozgromilam wszystkie pi.zdy i
w końcu sie obraziły
ku.rwa mać, idzie oszaleć. dzień świra jak BOGAckiego. nie wiem co z własnym
zyciem zrobic a dupe mi zawracają
Obserwuj wątek
    • rozgwiazda1 Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:39
      Idz spac,najlepsze rozwiazanie jakie przychodzi mi do glowy.
      • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:43
        nie chce mi sie
    • jtpetit Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:42
      Chetnie bym z Toba porozmawiala, Psychopatuniu,ale nie moge. Ze wzgledu na Twoj jezyk...
      • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:44
        czasem tak musze
        • zettka Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:47
          Wyjdz przed chałupe i wez kilka glebokich oddechow,sprobuj zasnac,jutro bedzie
          lepiej
          • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:51
            o to chodzi, że nie zasne
    • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:47
      a jedyna mądra i normalna kobieta, jaką znam w realu to czarny.baca
      • rozgwiazda1 Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:49
        Ciekawe jaka jest reszta wioski forumowej w realu..
        • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:50
          nie wiem, ale bace znam na 100% osobiście:)
          • oleena Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:51
            no, no
            jeszcze xy2 jest niezła, conie?
            • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:51
              bace na 100
            • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:52
              2 lata z nia pracowałam
        • zettka Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:52
          Kazdy ma jakiegos robala co go toczy,tak to jest-niestety,czasem boli,wszyscy
          jetsesmy mniej lub bardziej potrzaskani...
    • procesor Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:52
      psychopata.z.borderline napisała:
      > nie wiem co z własnym zyciem zrobic a dupe mi zawracają

      Właśnie w tym tkwi błąd..
      Ale ty tego nie jestes w stanie pojąć.
      Kiś sie dalej w swoim sosie
      Lubuj w cierpieniach
      wyimaginowanych lub nie..

      nie zyje sie dla siebie
      nie żyje sie dla innych
      żyje sie pomiędzy
      • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:53
        ja sie nie lubuje w cierpieniach
        ani w swoich ani w cudzych
        • oleena Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:55
          nie możesz kobieto iść se na jakiegoś czata?
          zarwij kogoś na gg czy innym icq
          • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:56
            wypchaj sie z takimi propozycjami
            • oleena Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:57
              a ty się wypchaj z zaśmiecaniem forum
              doła masz permanentnego i co k.u.r.w.a z tego?
              • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:58
                g.ó.w.n.o
                • oleena Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:01
                  no i hój
                  przynajmniej ten j.e.b.n.i.ę.t.y wątek wytną cycki angiebe
                  • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:03
                    i dobrze, nich zostaja watki rachela180- "upiekłam szarlotke chłopu a on sie
                    spóźnia pół godziny"
                    • oleena Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:04
                      nooo
                      to jest k.u.r.w.a czysta psychologia stosowana

                      a musi być albo rachela z chłopem albo psychopata z borderlinem?
                      nie ma stanów pośrednich?
        • procesor Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:28
          psychopata.z.borderline napisała:
          > ja sie nie lubuje w cierpieniach
          > ani w swoich ani w cudzych

          wiedziałam że nie odważysz sie spojrzec prawdzie prosto w oczy

          NAJBARDZIEJ WKU..ASZ SAMĄ SIEBIE
          • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:29
            zebys wiedziała, juz nie moge;(((
            • procesor Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:34
              wiem

              ale ty nic z tym nie robisz - ergo DOBRZE CI Z TYM

              więc albo przestań tu mędzić jak cie ten czy tamten wkurza
              albo idź do lekarza
              albo sama weź sie za zmiany w swim życiu - na forum niczego nie załatwisz,
              trwasz w zawieszeniu, piszesz tu żeby móc nie myślec o tym co naprawdę istotne
              zasypjesz swoje probelmu wylewaniem wulgaryzmów albo pisaniem o dupie maryni

              walnij głową w scianę - może to ci pomoze
              • psychopata.z.borderline Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:36
                robisz dokładnie to samo
                • procesor Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 22:54
                  psychopata.z.borderline napisała:
                  > robisz dokładnie to samo

                  nie
                  ja tu nie wylewam pomyj na kogo tylko sie da - jak to robisz

                  mam tu spore pole do obserwacji, wiele juzs ie nauczyłam

                  i wiele inspiracji znalazłam..

                  a w zyciu OK i lubie ludzi
                  tobie też by sie tak przydało
      • zettka Re: łamie sie, jest mi źle i mnie dopadło 16.05.05, 21:54
        A co ma znaczyc uśmiechanie sie do przeciwnika???
    • psychopata.z.borderline nienawidze życia 16.05.05, 22:06

      • oleena Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:07
        ale kogo to ku.. obchodzi?!
      • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:37

        ale zycie Ciebie kocha,daj mu tylko szanse;))))

        >
        • oleena Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:38
          eeeeeee tam
          życie jej nie kocha tylko wciąż daje jej w dupę, na jej własną prośbę
          • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:39
            oleena napisała:

            > eeeeeee tam
            > życie jej nie kocha tylko wciąż daje jej w dupę, na jej własną prośbę

            to niech zmieni swoje "prosby";)
            • oleena Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:40
              ale to tylko ona sama może zrobić- tłuką jej to do głowy od paru miechów na tym
              forumie, widocznie jeszcze nie czas
              • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:42
                oleena napisała:

                > ale to tylko ona sama może zrobić- tłuką jej to do głowy od paru miechów na
                tym
                >
                > forumie, widocznie jeszcze nie czas


                miejmy nadzieje ze ,jej to sie szybko znudzi....Forum tez;)
                • procesor Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:56
                  alicja-ciekawska napisała:
                  > miejmy nadzieje ze ,jej to sie szybko znudzi....Forum tez;)

                  taaaa
                  jak Komandosowi..
                  ze dwa lata juz..
                  • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:04
                    procesor napisała:

                    > alicja-ciekawska napisała:
                    > > miejmy nadzieje ze ,jej to sie szybko znudzi....Forum tez;)
                    >
                    > taaaa
                    > jak Komandosowi..
                    > ze dwa lata juz..
                    >

                    nie wolno watpic w drugiego czlowieka;)))))
                    • psychopata.z.borderline Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:10
                      a gdzie Komandos?
                      • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:12
                        psychopata.z.borderline napisała:

                        > a gdzie Komandos?

                        na urlopie,
                        • psychopata.z.borderline Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:12
                          szkoda
                          • alicja-ciekawska Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:14
                            psychopata.z.borderline napisała:

                            > szkoda


                            czemu,,,,zraz by mi naublizal.....wcale za nim nie tesknie:((((
                            • psychopata.z.borderline Re: nienawidze życia 16.05.05, 23:16
                              a ja tesknie za koMandosem, bardzo
                            • procesor Re: nienawidze życia 17.05.05, 10:20
                              alicja-ciekawska napisała:
                              > czemu,,,,zraz by mi naublizal.....wcale za nim nie tesknie:((((

                              No ale p.z.b tęsknie za kims kto mówi jej językiem.
                              :P
              • psychopata.z.borderline Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:42
                a ci co mówia sa dobrzy w projekcji, tez to potrafie
          • psychopata.z.borderline Re: nienawidze życia 16.05.05, 22:39
            wiem
    • psychopata.z.borderline jest pokur.wione jak 5 strona świata 16.05.05, 22:08

    • triss_merigold6 Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczyć.n/ 16.05.05, 22:57
      • psychopata.z.borderline Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 22:59
        spadówa, jakbym miala ochote na tzw. "dymanie" nie miałabym z tym najmniejszych
        problemów
        • oleena Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:00
          a gdybyś miała ochotę na dymanie połączone z zaangażowaniem emocjonalnym?
          a gdyby to nawet była miłość, to co?
          • psychopata.z.borderline Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:02
            z zaangazowaniem emocjonalnym to chyba nie dymanie
            • oleena Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:04
              no dobrze- nazwijmy to miłością fizyczną ;) albo po prostu seksem?
              to jak?
        • triss_merigold6 Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:05
          To co robisz na f. towarzyskim? Szukasz?
          Lepiej znajdź, zejdzie ci ciśnienie i przestaniesz miotać się po forach.P
          Jak ktoś napisał "kobieta niedopchnięta z rzadka uśmiechnięta".
          • oleena Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:07
            hehehehehehe
            a ty triss wierzysz w to?
            wierzysz, że regularny seks uzdrawia duszę?
            • triss_merigold6 Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:10
              Tak. Człowiek wrzuca na luz, jest przyjemnie rozmemłany, świat wygląda inaczej,
              krążenie lepsze.
              Chyba, że dusza w depresji, wtedy seksić się nie chce.
              • psychopata.z.borderline Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:12
                gorzej jakby sie miało smak na jednego, od innych odrzuca
                • triss_merigold6 Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:16
                  ??? Smak wyjątkowy można mieć na jednego ale inni też niczego sobie jakby się
                  rozejrzeć... Hm...Twój stan emocjonalny jest mi obcy...
                  • psychopata.z.borderline Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:17
                    inni mnie wkur.wiaja
              • oleena Re: Jesteś zwyczajnie niedopchnięta, da się leczy 16.05.05, 23:18
                taaa
                to zazdraszczam ci tego
                mi jakoś regularne sekszenie się nie gwarantuje braku zmartwień
      • psychopata.z.borderline to nie tak 17.05.05, 16:05
        3 lata temu po prostu coś we mnie umarło, stałam sie cyborgiem wegetującym od
        rana do wieczora, w nocy śpiącym, straciłam sens, znienawidziłam siebie, pomimo
        świadomości wielu atutów
    • psychopata.z.borderline Procesorko 17.05.05, 10:25
      ja umiem używać ładnej polszczyzny, ale wczoraj jakoś mi bardziej pasował
      język , ktorego na forum używa Komandos
      • procesor Re: Procesorko 17.05.05, 11:16
        chyba nie tylko wczoraj..

        pozatym - wiele chyba "umiesz ale ci się akurat nie chce"

        twój wybór
        • psychopata.z.borderline Re: Procesorko 17.05.05, 12:53
          może nie tylko wczoraj, to fakt, ale jak sie wyklne to czasem oczyszcza to moją
          dusze

          a to, że jestem zdolna, to wiem doskonale, brakuje mi tylko siły
          • itsmeagain Re: Procesorko 17.05.05, 13:02
            > a to, że jestem zdolna, to wiem doskonale, brakuje mi tylko siły

            witamy w klubie ;)
            • psychopata.z.borderline Re: Procesorko 17.05.05, 13:04
              cześć:)
              Ty też nie wiesz jak sie zmobilizować?
              • itsmeagain Re: Procesorko 17.05.05, 13:09
                brakuje mi juz pomyslow ;)
                • psychopata.z.borderline Re: Procesorko 17.05.05, 13:14
                  a ja sie już zdecydowałam na szukanie szczescia w Warszawie. wlasnie znalazlam
                  sobie troche ogłoszeń, które mnie interesują. nie chce sprzedawac samochodów i
                  czuć na sobie słodkiego zapachu old spice'a
                  • itsmeagain Re: Procesorko 17.05.05, 13:24
                    Warszawa to w sumie niezly wybor. Tam jest wiecej mozliwosci niz w jakimkolwiek
                    innym miescie w Polsce. Niezlym wyborem jest tez Wroclaw, Katowice, Krakow (w
                    podanej kolejnosci). Tam tez mozna cos znalezc. Kiedys rozmawialam z jakas
                    pania (wspolpasazerka w pociagu). Opowiadala ona o swoim synu, ktory dostal 2
                    propozycje pracy do wyboru: 1 w Warszawie i 1 we Wroclawiu i wybral Wroclaw.
                    Podanym przez niego powodem bylo to, ze podobno w Warszawie jest wyscig
                    szczurow i ludzie z ktorymi pracujesz nie sa zbyt sympatyczni, natomiast we
                    Wroclawiu jest podobno fajna atmosfera. Niewiem jak jest w rzeczywistosci. Byc
                    moze cos z tego jest prawda a byc moze nie ;)
                    • psychopata.z.borderline Re: Procesorko 17.05.05, 13:30
                      Co do atmosfery nie chce mi sie za bardzo wierzyć. Wszędzie jest wyścig
                      szczurów, a w takich zaściankach jak Krakow wyścig ten jest jeszcze bardziej
                      brutalny
                      • itsmeagain Re: Procesorko 17.05.05, 14:18
                        Co racja to racja. Wysylaj wszedzie gdzie sie da, to moze cos tam w koncu
                        wypali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka