anna_luiza
20.05.05, 21:06
tak tak
moze znacie jakiegos chetnego na romans
bo jakos mecza mnie zwiazki z wolnymi.. nie daja wytchnienia.. wszedzie za
toba laza.. dzwonia.. histeryzuja...
a ja wole takiego co raz na jakis czas na kolacje wpadnie i od razu do oltaza
nie bedzie ciagnal
gdzie szukac?
poradzcie
p.s. tylko nie przekonujcie ze to zly pomysl
ja juz zdecydowalam