Dodaj do ulubionych

Powrot z urlopu

23.06.05, 11:56
zrobilismy sobie urlop uciekajac w depresje...
czyli odlozylismy sprawy ktore nalezalo zalatwic..;(
unikalismy kontaktow z ludzmi ...;(

zycie okropne jednak zmusi nas do powrotu..
i jak to wszystko teraz uporzadkowac?

czy lepiej przedluzyc urlop?
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 12:00
      Zycie nie zmusi do powrotu z depresji, bo depresja to smierc.
      'Lepiej'? Idiotyczne pytanie,
      • tropiacalala Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 12:06
        ziemiomorze napisała:

        > Zycie nie zmusi do powrotu z depresji, bo depresja to smierc.
        > 'Lepiej'? Idiotyczne pytanie,
        stwierdzenie ze depresja to smierc ,to dopiero odpowiedz!!!
        niespodziewalam sie takiej odpowiedzi akurat po Tobie.
        sa rozne rodzaje depresji z tego co wiem, i moga one byc wyleczone.
        moim zamiarem bylo aby przemyslec sobie na poczatku ,kiedy swiat widzimy tylko
        w czarnych kolorach.
        Aby przemyslec co bedzie potem,ile spraw musimy nadrobic.
        • ziemiomorze Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 12:10
          Mialam depresje i zostalam z niej wyleczona. Moi bliscy tez mieli depresje i
          zostali z niej wyleczeni. Niektorzy. Wiem wiec dobrze, ze depresja to smierc.
          Jesli umierasz, to gowno Cie obchodzi, co sie stanie. Generalnie w depresji
          wlasnie o to chodzi - przestajesz wstawac z lozka, przestajesz chodzic do
          pracy/szkoly, spotykac sie z bliskimi, czesac sie czytac... poddajesz sie
          przerazeniu albo obojetnosci, a jednyna mysla, ktora Cie ratuje jest 'przeciez
          jakby co, to moge sie zabic'.

          Aha, lepiej w depresje nie wpadac, istotnie,
          • kvinna Jak wyleczono Cię z depresji? 23.06.05, 12:14
            A co wtedy, gdy lubisz się myć, chodzisz do pracy, nie straciłaś poczucia
            humoru, a mimo to jesteś w depresji? (nieważne, o kim to)

            Uogólniasz. Depresja ma różne pyski.


            p.s. dwa i pół tygodnia byłam chora, do pracy nie chciało mi się wracać jak
            jasna cholera. Bez pracy było pięknie! Rada? Zwolnij obroty na co dzień.
            • ziemiomorze Re: Jak wyleczono Cię z depresji? 23.06.05, 12:32
              Nie mam zamiaru zwalniac obrotow, im wiecej robie, tym bardziej mi sie chce;

              A co to za depresja, w ktorej nie ma objawow? Istnieje pojecie 'depresji
              maskowanej' roznymi syndromami (najczesciej somatycznymi), ale to oznacza tylko
              tyle, ze smierc jest w srodku, tylko sie z nia odmawia kontaktu, bo wszystko
              przeciez jest ok, tralala. Kazda depresja to umieranie mniejsze lub wieksze -
              wg mojego doswiadczenia
          • tropiacalala Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 12:17
            ziemiomorze napisała:

            > Mialam depresje i zostalam z niej wyleczona. Moi bliscy tez mieli depresje i
            > zostali z niej wyleczeni. Niektorzy. Wiem wiec dobrze, ze depresja to smierc.
            > Jesli umierasz, to gowno Cie obchodzi, co sie stanie. Generalnie w depresji
            > wlasnie o to chodzi - przestajesz wstawac z lozka, przestajesz chodzic do
            > pracy/szkoly, spotykac sie z bliskimi, czesac sie czytac... poddajesz sie
            > przerazeniu albo obojetnosci, a jednyna mysla, ktora Cie ratuje
            jest 'przeciez
            > jakby co, to moge sie zabic'.
            >
            > Aha, lepiej w depresje nie wpadac, istotnie,

            A dzisiaj masz pewnie te 3-dni z zycia kobiety ,dlatego udajesz ze nie
            rozumiesz sensu mojego pytania.

            to jeszcze raz...
            JAK SIE ZMOBILIZOWAC DO UPORZADKOWANIA SPRAW ,KTORE ZOSTALY ZANIEDBANE ,PRZEZ
            CZAS TRWANIA NASZEJ CHOROBY?

            ja tez mam te dni ,takze albo zaczniesz myslec i odpowiadac sensownie ,albo wez
            no-spe!i poloz sie na tapczanie....pomaga!
            • kvinna Nawoływanie do Ziemiomorza - dołączam :) 23.06.05, 12:22
              Czytaj uważnie pytania ;)
            • ziemiomorze Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 12:32
              Jakos bardzo mnie irytuje, kiedy - zwlaszcza panie - twierdza, ze kobiety,
              ktore maja okres wpadaja w trzy-czy-ilu-tam-dniowy imbecylizm albo histerie.
              Nie, akurat nie krwawie - temat po prostu porusza we mnie bardzo czule struny.

              Do odrabiania zaleglosci - po malutku. Nie tworzyc dlugiej jak papier toaletowy
              listy z rzeczami, ktore sie zawalilo/zaniedbalo, ale zaczac od umycia naczyn,
              wyjscia na spacer z kotem, zjedzenia normalnego obiadu czy wkrecenia wypalonej
              od miesiecy zarowki i kolejno zabierac sie za inne bez zbytniego zastanawiania
              sie, ile jeszcze zostalo, ile czasu, pieniedzy i energii zajmie naprawianie
              szkod choroby,
    • e.mes Re: Powrot z urlopu 23.06.05, 13:11
      Lepiej robić sobie urlop tak długo jak się da. Los się w końcu upomni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka