Dodaj do ulubionych

Objawy niewierności

08.07.05, 08:18
Jakie są objawy niewierności partnera?
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Objawy niewierności 08.07.05, 08:26
      Zamyślenie
    • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:36
      większe niz zazwyczaj dbanie o siebie,

    • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:39
      nadpobudliwość, nerwy, jawna niechec w stosunku do partnera, arogancja
      • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:58
        aaaaa.... nie zawsze :)
        to zalezy czy to romans z zalozenia przelotny, czy chec znalezienia innego
        partnera.
        jesli to pierwsze - to moze byc milszy niz wczesniej, nie dazyc do kłótni,
        starac sie byc milym, bardziej sie starac w domu a nawet czestszy seks (poczucie
        winy i chec spokoju w domu)
        jesli to drugie - to twoja wersja.
        • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:29
          Bellima, Ty to chyba jesteś jak Hansii, którego niecierpie za hipokryzje, brrr
          • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:22
            o jakie mądrosci zyciowe podałas, brrr
            • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:24
              bo wiesz, twoje stosunki z jakims hansim naprawde mnie nie obchodzą :)
              • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:30
                ja tylko patrze na przełożenie wirtualnego świata na realny. i jak widze ludzi
                to naprawde mam coraz wieksza ochote zejsc z tego świata
                • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:31
                  to schodz. zrobisz przysluge pozostalym.
                  • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:35
                    mam tylko nadzieje ze na sądzie ostatecznym sie nie spotkamy, tego byłoby za
                    duzo, wszechswiat nie moze byc az tak porypany
                    • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:36
                      nie ma obawy
                      ty przeciez bedziesz między aniolami
                      o przepojona dobrem i czyniąca go wrazliwa a jakze duszo
                      • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:38
                        mam nadzieje
                        • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:41
                          to teraz idz nawracac hansiego na droge cnoty ktorej przykladem jestes nieskalanym
                          • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:43
                            o co ci chodzi, ja mam gdzis nawracanie hansiego
                            • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:45
                              a ty chyba caly swiat masz gdzies
                              skupiona na pepku
        • mariusz_29 Re: Objawy niewierności 09.07.05, 00:44
          no ładne klocki!

          u mnie jest to pierwsze! a czy do tego można dodać słowa:
          - co myślisz o tej czy tamtej (mojej) koleżance? miałbyś na którąś ochotę?
          - chiałałabym byś miał jeszcze kogoś (kiedyś w łóżku)[...]

          BTW
          podoba mi sie Twoje określenie: romans z założenia przelotny !
          romans? łóżkowy czy uczuciowy? przelotny tzn tydzien kwartał rok ?
          z założenia ? a można cokolwiek z góry zakładać?
    • flyfate Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:39
      większe zainteresowanie pracą
      • ala792 Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:43
        czasami lepszy humor, chęć do życia:)
    • eary Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:48
      uzaleznienie od telefonu komórkowego,
      pracoholizm,
      delegacje,
      zamyslenie,
      smianie sie do kogos przez telefon a potem nie,
      duzo..
      wyczujesz
      • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:53
        a tym naiwnym chłopom wydaje sie, że tego nie widac:)))
        • eary Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:57
          hihihi naiwniacy
          • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:02
            ale kobiety, które to toleruja i płaczą po kontach chyba są jeszcze bardziej
            naiwne i bez honoru
            • eary Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:05
              Kiedys ona zadzwonila do mnie. po tej rozmowie nabralam do niej szacunku. za
              racjonalizm i odwagę. I umejętność normalnej rozmowy. Ale to tylko do niej.
              Reszta mnie bawi jak widzę jak odwrcają głowę udając ze nic sie nie dzieje
              • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:09
                żona dzwoniła do Ciebie?
                • eary Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:14
                  uhm...1,5h rozmowy
                  spokojnej.. ona mowila ja mowilam.. troche jakbysmy byly z roznymi osobami.. i
                  to byla mila rozmowa.. powiedziała nawet o nim wiecej niż myślałam. I powiem ci
                  ze gratuluję jej zdrowego rozsadku. nie ma sensu nikogo obwiniac bo to nic nie
                  zmieni. jest teraz smutna i nie wyobraza sobie jak bedzie zyc dalej ale wie ze
                  za pol roku sie podniesie i bedzie juz lepiej. i ze na pewno mimo to ze teraz w
                  to nie wierzy ktos tam jeszcze jej bedzie pisany.
                  To nawet mi pomoglo. juz tak nie rozpaczam na mysl ze on moze odejsc.
                  • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:20
                    acha, to co innego. ja nie rozumiem np. jak można dzwonic do kogoś, kogo sie
                    nie zna w nocy z pretensjami i prawie krzyczeć, obwiniac za zabieranie komuś
                    lat, obwiniać, że nie przejmuje sie czyjąś rola. Uważam, że jest to straszny
                    nietakt i wyraz prymitywizmu osoby dzwoniącej
                    • eary Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:23
                      hihi taki telefon tez kiedys mialam ale bym tak straszliwie nieuzasadniony ze
                      ryczalam do smiechu w sluchawke :D i to nie od niej tylko jakiejs smarkuli
                      ktorej jak sie okazalo nr sie pomylily!
                      wtedy uszanowalam jej wole i nie zaluje. mam nadzieję ze szybko stanie na nogi
                      i znajdzie ją ktoś.. bo nie dość ze ładna to i mądra jak widac :)
                      • psychopata.z.borderline Re: Objawy niewierności 08.07.05, 12:26
                        ja bym nie dzwoniła, po co? z siebie robić ofiare i idiotke?
                        poza tym, telefon komórkowy jest prywatna własnoscia uzytkownika i ne nalezy
                        naruszac czyjejs prywatnosci podstepnie zdobywajac numer. jest to tchórzostwo i
                        prostactwo
    • amiga2 Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:50
      Nagla zmaina nawykow i zainteresowan np. nagle uczy sie grac w tenisa choć
      dotychczas malo interesowal się sportem.Nagle polubil pewien rodzaj muzyki,inny
      styl ubierania itp.
    • essexshire Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:58
      o kurcze,zapytalam w interesie kolezanki, ale i do mojego chlopa to pasuje...;-)
      • bellima Re: Objawy niewierności 08.07.05, 11:59
        tralalalaa :))))
        a było wnikać??
        • ivek objawy... 08.07.05, 12:54
          część gości podobno zaczyna gadać w domu teksty w stylu:

          a wiesz ta Aśka z marketingu to ma faaaantastyczne poczucie humoru..
          i fajnie potrafi się ubrać..
          i zna całą pierszą jedenastkę Man United itd.
    • create Wg. mnie 08.07.05, 12:10
      Dużo z tych objawów tutaj wymienionych, to nie koniecznie objawy zdrady, ale
      objawy checi zmiany. Jak zauważycie że Wasz partner chce się zmienić,
      postarajcie się mu w tej zmianie towarzyszyć.
    • hansii najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:20
      I zapewniam, ze nie chodzi tu o krotkotrwale romanse, ani o chec znalezienia
      sobie nowego partnera.

      Do niej trzeba jednak dorosnac i paru rzeczy sie poduczyc:

      1. Delegacje i nienormowny czas prac miec juz wczesniej (warunek: sine qua non)
      2. Nic nie zmieniac w gustach, przyzwyczajeniach itd...
      • psychopata.z.borderline Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:22
        Hansii, a co jak nałożą Ci sie 2 światy i w kazdym z nich sie pogubisz? Bo nie
        ma innej możliwosci. Jak zyc z czyms takim?
        • hansii Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:32
          psychopata.z.borderline napisała:

          > Hansii, a co jak nałożą Ci sie 2 światy i w kazdym z nich sie pogubisz?
          Bo nie ma innej możliwosci. Jak zyc z czyms takim? <

          Wbrew temu, co przypuszczasz , nie jest to moj model zycia...
          Lecz moich dwoch wieloletnich przyjaciol. Zmam go wiec poniekad dobrze.
          Faceci Ci lubia po prostu kobiety i ciesza sie, ze maja ich po dwie.
          Czy kochaja swoje zony i kochanki? Raczej chyba nie, ale lubia i jedne i drugie.
          Urodzeni kobieciarze po prostu.
          Czy zony czegos sie domyslaja?
          Jednego tak, ale przymyka na to oczy, wiedzac, ze maz i tak nie ma zamiaru
          jej zostawic, a druga chyba nic nie wie (ale ten ma przyjaciolke w innym
          miescie i spotyka sie z nia raz na miesiac).

          Najwazniejsze: - czy Ci mezczyzni sa zadowoleni z zycia? - BARDZO.
          Jeden z mowi mi nawet wprost: gdyby nie te moje kobiety, ktore daja mi mase
          radosci, to nie wyrobilbym psychicznie stressu w prowadzeniu mojej wlasnej
          firmy.



          • psychopata.z.borderline Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:38
            a wiesz co, to są s.syny, których harem dowartościowuje, nienawidze takich
            macho manów, obłudników (bo to nic innego, jak próba zaiponowania innym,ze on
            jest taki wielki i wspaniały, że ma zone i kochanke, zeby inni mu pozazdroscili
            jak to mu fajnie, jaki to on atrakcyjny i jakie ma powodzenie)
            • hansii Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:42
              psychopata.z.borderline napisała:

              > a wiesz co, to są s.syny, których harem dowartościowuje, nienawidze takich
              > macho manów, obłudników (bo to nic innego, jak próba zaiponowania innym,ze on
              > jest taki wielki i wspaniały, że ma zone i kochanke, zeby inni mu
              pozazdroscili
              >
              > jak to mu fajnie, jaki to on atrakcyjny i jakie ma powodzenie)
              >
              >
              I znowu sie mylisz. Obaj to starannie ukrywaja i przed nikim sie nie chwala.
              Nie sa idiotami. Tylko ja to wiem, ale my znamy sie cwiercwiecze.
              • psychopata.z.borderline Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:48
                dlaczego bronisz takich postaw, co ?
                tylko dlatego, że ich znasz od 25 lat? to nie zmienia niczego
                • hansii Wolnosc. 08.07.05, 12:52
                  Z jednego prostego powodu. Jestem zwolennikiem wolnosci.
                  Wolnosci do czynienia dobrego i zlego.
                  Jezeli tylko nie narusza sie PRAWA (tego ziemskiego).

                  Czy wolisz chowac glowe w piasek i udawac, ze nieistnieje cos,
                  co Ci sie niepodoba? - masz takie tendencje.

                  Ja nikogo nie oceniam.
                  Od ocen mamy Stworce i Prawa Boskie.

                  • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc. 08.07.05, 12:55
                    Wolnosci do czynienia złego, bo Cie tylko stwórca osadzi. Jasne ocene buszmena,
                    terrorystów i innych którzy krzywdza tez pozostawmy stwórcy.

                    jestes okropny, skad wiesz ze Twoj stwórca ma prawo do ocen? ja mam gdzies sad
                    ostateczny
                    • hansii Umiesz czytac ze zrozumieniem? 08.07.05, 12:58
                      psychopata.z.borderline napisała:

                      > Wolnosci do czynienia złego, bo Cie tylko stwórca osadzi. Jasne ocene
                      buszmena,
                      >
                      > terrorystów i innych którzy krzywdza tez pozostawmy stwórcy.
                      >
                      napisalem: prawo do wolnosci, gdy nie na rusza sie PRAWA (tego ziemskiego)

                      TERRORYSCI w sposob oczywisty to PRAWO naruszaja.
                      • psychopata.z.borderline Re: Umiesz czytac ze zrozumieniem? 08.07.05, 13:03
                        Hansii,każde zło jest złem, czy to wyrządzanie krzywdy fizycznej czy
                        psychicznej.

                        a co do Ciebie, traktujesz ludzi z góry, w sposób protekcjonalny "dziecko,
                        dziewcze" itp, z czego sobie zdajesz pewnie sprawe

                        i nadal twierdze, ze olewam sad ostateczny i bramy Twojego św. Piotra
                    • amiga2 Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:01
                      Bog nas nigdy nie ocenia-dal wolną wolę i kocha nas takimi jak jesteśmy.
                      • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:04
                        czy buszmena terroryste tez kocha?
                        bo jezeli tak to cos nie tak z tym Waszym stwórca
                        • amiga2 Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:08
                          tak,kocha.ON nie jest od przyczepiania etykietek:-dobry-zly.

                          A ty nie kochalabyś swojego dziecka,ktore dopusćilo by się przestepstwa?

                          • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:08
                            a skad Ty do cholery wiesz jaki on jest?
                            bo tak ktos kiedys napisał?
                            • amiga2 Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:11
                              wlasnie mówie WBREW temu co napisano.
                              To jest tylko moje zdanie-masz calkowite prawo do swojej interpretacji.
                              • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:13
                                sądem ostatecznym można wytłumaczyć wszelkie zło
                                • amiga2 Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:16
                                  i zwalić wszystko na Boga,bo On tak widocznie chcial-bądz wola
                                  twoja.Bzdura!.jak jest wszystko ok. to nasza zasluga-boga nie ma.
                                  jak się coś wali,to: jak Bog mogl na to pozwolić?
                                  • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:24
                                    mnie chodzi tylko o to, ze w tym cholernym świecie, w poje..ej polsce nie ma
                                    ma miejsca dla tych, którzy chcieliby żyć ucziwie. ukraść, dać dupy ludziom z
                                    władzom, sprzedać dusze, inaczej nie przezyjesz. gdzie w tym wszystkim jest
                                    człowiek, no gdzie
                                    • witch-witch Re: Wolnosc. 08.07.05, 17:37

                                      mnie chodzi tylko o to, ze w tym cholernym świecie, w poje..ej polsce nie ma
                                      ma miejsca dla tych, którzy chcieliby żyć ucziwie. ukraść, dać dupy ludziom z
                                      władzom, sprzedać dusze, inaczej nie przezyjesz. gdzie w tym wszystkim jest
                                      człowiek, no gdzie
                                      __________

                                      Jak Cię czytam psychopatko to zyskujesz coraz bardziej moją sympatię, jesteś
                                      jedną z najbardziej ludzkich postaci na tym forum:))))
                                      • psychopata.z.borderline Wisia, ja jestem AA 08.07.05, 17:44
                                        Absolutną Ateistką
                                        • witch-witch Re: Wisia, ja jestem AA 08.07.05, 17:49

                                          Tak jak większość inteligentnych ludzi.....
                                          __________
                                          • psychopata.z.borderline Re: Wisia, ja jestem AA 08.07.05, 17:55
                                            dziękuję Wisiu..

                                            moi rodzice jak ciągnęłam w dziecinstwie kota za ogon jak nie chciał dać sie
                                            pogłaskać, nie mówili mi, ze to grzech tylko, że kotka to boli, podobnie jak
                                            mnie boli w trakcie czesania włosów przez babcie, na przykład.
                      • hansii Wolnosc i jej granice. 08.07.05, 13:10
                        amiga2 napisała:

                        > Bog nas nigdy nie ocenia-dal wolną wolę i kocha nas takimi jak jesteśmy.<

                        Oczwiscie, ze teraz nie ocenia i daje szanse kazdemu do konca.
                        Ocena jednak bedzie.
                        Na Sadzie Ostatecznym.

                        • psychopata.z.borderline Re: Wolnosc i jej granice. 08.07.05, 13:11
                          skad wiesz czy istnieje sad ostateczny, co?
                        • amiga2 Re: Wolnosc i jej granice. 08.07.05, 13:12
                          Nie ma żadnego sądu-to wymysl czlowieka,nie Boga.Po to,aby manipulować ludzkimi
                          umyslami i zachowaniem.
                          • psychopata.z.borderline pewnie ze nie ma 08.07.05, 13:14

                          • hansii Blad Logiczny 08.07.05, 13:17
                            amiga2 napisała:

                            > Nie ma żadnego sądu-to wymysl czlowieka,nie Boga.
                            Po to, aby manipulować ludzkimi umyslami i zachowaniem.<

                            Oczywiscie zakladam, ze jestes wierzaca - inaczej nie mamy o czym mowic.

                            Blad logiczny. Istnieje Dekalog. Ci ktorzy go nie przestrzegaja musza
                            z definicji byc na tamtym Swiecie traktowani inaczej,
                            niz Ci, ktorzy staraja sie go przestrzegac.
                            Inaczej istnienie Dekalogu nie mialoby zadnego sensu.

                            • psychopata.z.borderline Re: Blad Logiczny 08.07.05, 13:21
                              dekalog jest na pewno dziełem jednego z antycznych filozofów, a nie boga,
                              człowika, który miał moralność
                              • hansii To juz dyskusja filozoficzna 08.07.05, 13:23
                                psychopata.z.borderline napisała:

                                > dekalog jest na pewno dziełem jednego z antycznych filozofów, a nie boga,
                                > człowika, który miał moralność
                                >
                                Na ktora dzis nie mam ani czasu, ani ochoty.
                                Umowmy sie, ze kazde za nas pozostanie tu przy swoim zadniu.
                              • itsmeagain Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:27
                                psychopata.z.borderline napisała:
                                > dekalog jest na pewno dziełem jednego z antycznych filozofów, a nie boga,
                                > człowika, który miał moralność

                                W rozumieniu zarowno wspolczesnych nam jak i starozytnych ludzikow tworca
                                dekalogu jest bogiem. Byc moze kiedys zmieni sie definicja boga, ale jak na
                                razie jest jak jest.
                                • yoosh Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:29
                                  Tworca moze-ale interpretatorem czlowiek.
                                  • itsmeagain Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:33
                                    odbiorca i pokretnym interpretatorem ;)
                                    • yoosh Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:34
                                      dokladnie,czlowiek sam wypaczyl wiele i zwala wine na BOga.
                                      • itsmeagain Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:37
                                        czlowiek jest wciaz jeszcze zbyt prymitywny i kompletnie niodpowiedzialny za
                                        wlasne czyny
                                        • yoosh Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:39
                                          i ile tysiacleci to juz tak trwa?
                                          Qrcze,Bog ma jednak cierpliwosc;)
                                          • itsmeagain Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:47
                                            i ile tysiacleci to jeszcze bedzie trwalo ;)
                                            zastanawia mnie dlaczego zawsze glupota triumfuje a madrosc musi ustepowac...
                                            dlaczego glupota i bezmyslnosc jest wygodniejsza i trendy... dlaczego ludzie
                                            mogac wybrac pomiedzy dobrem a zlem wybieraja zlo.... dlaczego....
                                            czlowiek to wcale nie brzmi dumnie
                                            • yoosh Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:55
                                              ta nauka zdecydowanie posuwa sie zbyt wolno.Moze przydalyby sie jakies
                                              przyspieszacze-katalizatory typu co miesiac tsunami,kleski innego typu.Przykre
                                              to,ale nie widze innego sposobu.
                                              Wladza globalna jest w rekach manipulantow oglupiajacych reszte.
                                • psychopata.z.borderline Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:32
                                  twórcą dekalogu musiał być człowiek, do tego wrażliwy, ktoś kto był duszą i
                                  materią
                                  • itsmeagain Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:36
                                    to byl czlowiek, ale nie byl to jeden ze starozytnych - dla nich byl on bogiem
                                    • psychopata.z.borderline Re: Blad Logiczny 08.07.05, 15:43
                                      w podstawówce czytałam książke pt. "jak człowiek stworzył bogów", autora nie
                                      pa,mietam, musze to sobie przypomniec
                            • amiga2 Re: Blad Logiczny 08.07.05, 13:22
                              Zalozmy,ze byl jakis dekalog,to zawarte sa tam wskazowki,jak zyć,aby bylo
                              dobzre nam wszystkim na tym swiecie.Czy jest tam coś o jakis
                              karach,piekle,potepieniu/chodzi scisle o dekalog/?
                              jeżeli kogoś kocham,udzielam mu porad w miare moich możliwości,ale bez
                              zastrzeżenia: nie zrobisz tak jak mowie,to potepie ciebie,znienawidze cie.
                  • jazzik1 Re: Wolnosc. 08.07.05, 13:12
                    > Ja nikogo nie oceniam.

                    Zastanawiam sie, czy napisalbys to samo, gdyby kochanka okazazala sie Twoja
                    ukochana zona?
                    ps. nie ludzisz sie chyba, ze tacy ludzie maja zasady...
                    • hansii tak. 08.07.05, 13:21
                      jazzik1 napisała:

                      > > Ja nikogo nie oceniam.
                      > Zastanawiam sie, czy napisalbys to samo, gdyby kochanka okazazala sie Twoja
                      > ukochana zona?
                      > ps. nie ludzisz sie chyba, ze tacy ludzie maja zasady...

                      Jestem na takim etapie, ze wiem, ze do ocen moralnych nie mam prawa.
                      Gdyby cos takiego zrobilby mi ktos bliski, powiedzialbym:
                      - sprawilas mi ogromny bol.
                      Ale nie powiedzialbym nigdy, np.: - "Ty dziwko".

                      • amiga2 Re: tak. 08.07.05, 13:24
                        ... i dalej bedziecie zyc dlugo i szczesliwie.Męska pokrętna filozofia.
                      • jazzik1 Re: tak. 08.07.05, 13:25

                        > Ale nie powiedzialbym nigdy, np.: - "Ty dziwko".

                        tak mysle...zwlaszcza ze chodzilo mi o Twojego przyjaciela;)

          • amiga2 Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:52
            wszystko jest piękne do czasu.

            Też znam taki przyklad mojego wieloletniego szkolnego kolegi-Żona i kochanka
            prze okolo 20 lat.Żona przeczekala,ąz dzieci podrosna,nastawila je przeciw
            ojcu,usamodzielnila się finanasowo,znalazla sobie faceta i puścila męża w
            trąbe i z torbami.Kochance znudzilo się czekać tyle lat i też go zrobila w
            jajo.On tymczasem mial wypadek,jakieś choróbska się przypetaly,mieszka sam,jest
            przegrany.

            ta sytuacja dziala dopóki kobiety to akceptują lub udają że akceptują,mężczyżni
            cieszą się chwilą obecną,podbudowuje to ich ego a potem często budzą się z reka
            w nocniku i jeszcze mają pretensje do świata,że to kobiety ich tak wyrolowaly.

            Zalosne.
            • hansii Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:55
              amiga2 napisała:

              > wszystko jest piękne do czasu.<

              To raczej oczywiste. Na taka zabawe trzeba zelaznych nerwow i...
              sporo pieniedzy...
              Zalosne zas byc nie musi. Gdyby takie sie staje, nikt sie w to wiecej nie bawi.
              To chyba tez oczywiste?

              • amiga2 Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 12:59
                jasne,ale nigdy nie wiadomo,kto w tej grze bedzie smial się ostatni.
                Kto lubi hazard,to proszę bardzo.
                Ciekawe,kto z nim kiedyś zostanie,jakmu już nie stanie?
                Ale mi siem rymnelo:)
                • krtysia czemu ludzie tak boja sie ze ich partner bedzie 08.07.05, 13:24
                  mial skok w bok?

                  jakby to zaakceptowac,okazaloby sie jak malo ludzi z tej mozliwosci chce
                  skorzystac...
          • krtysia Re: najlepsza jest niewiernosc "bezobjawowa" 08.07.05, 13:33
            hansii napisał:

            > psychopata.z.borderline napisała:
            >
            > > Hansii, a co jak nałożą Ci sie 2 światy i w kazdym z nich sie pogubisz?
            > Bo nie ma innej możliwosci. Jak zyc z czyms takim? <
            >
            > Wbrew temu, co przypuszczasz , nie jest to moj model zycia...

            Ja tak podejrzewalam ,ze Ty nie masz kochanki;))

            > Lecz moich dwoch wieloletnich przyjaciol. Zmam go wiec poniekad dobrze.
            > Faceci Ci lubia po prostu kobiety i ciesza sie, ze maja ich po dwie.
            > Czy kochaja swoje zony i kochanki? Raczej chyba nie, ale lubia i jedne i
            drugie
            > .
            > Urodzeni kobieciarze po prostu.
            > Czy zony czegos sie domyslaja?
            > Jednego tak, ale przymyka na to oczy, wiedzac, ze maz i tak nie ma zamiaru
            > jej zostawic, a druga chyba nic nie wie (ale ten ma przyjaciolke w innym
            > miescie i spotyka sie z nia raz na miesiac).
            >
            > Najwazniejsze: - czy Ci mezczyzni sa zadowoleni z zycia? - BARDZO.
            > Jeden z mowi mi nawet wprost: gdyby nie te moje kobiety, ktore daja mi mase
            > radosci, to nie wyrobilbym psychicznie stressu w prowadzeniu mojej wlasnej
            > firmy.

            moj znajomy wlasciciel paru firm,gra w Tenisa;)))
          • witch-witch Re: hahahahahahhahahahahaahhhhhhhhhhh 08.07.05, 18:16

            Najwazniejsze: - czy Ci mezczyzni sa zadowoleni z zycia? - BARDZO.
            Jeden z mowi mi nawet wprost: gdyby nie te moje kobiety, ktore daja mi mase
            radosci, to nie wyrobilbym psychicznie stressu w prowadzeniu mojej wlasnej
            firmy.
            __________

            Pewnie hansi, niech się kolesie cieszą życiem, a jakże, wolno im! Lecz taki styl
            życia pozostawia po sobie smród gów.na i niedopranych pieluszek starego już
            wiekiem, lecz jeszcze ciągle wyrostka, ktory trzyma się maminej spódnicy i
            portkami przed samodzielnym zyciem trzęsie!


            Stress z powodu prowadzenia firmy można rozładować w zupełnie inny sposób. Albo
            jeżeli prowadzenie własnej firmy stwarza mu tak wielki stres to niech się
            zatrudni sam, jako zwykły pracownik w jakiejś firmie będzie trochę spokojniej.

            Używanie i granie na ludzkich uczuciach jest zwykłą podłością, tacy mali
            talibani ci twoi koledzy, ktorzy kobiety trochę lepiej od bydła traktują, co
            prawda...no bo jakże kobietę można jeszcze i zgwałcić na duszy i ciele
            przedewszystkim ....no, a krowy czy koży się już nie da.... bo orgazmu takie
            bydle nie ma i powodów do dumny z siebie nie będzie i kolegom się nie
            pochwalisz. Oj, zeby te krowy orgazm miały, to by nie jeden z twoich kolegów
            hansii, z tych krów korzystał, płacąc za usługi swieżo skoszoną
            trawą......hahahahahahahahahah:)))
            • psychopata.z.borderline wisiomarusioimaginokomandos- mam na myśli Twoją 08.07.05, 18:19
              wypowiedź:)

              buźka:))
    • mzimu5 Re: Objawy niewierności 08.07.05, 13:34
      amiga2 napisała:

      > wszystko jest piękne do czasu.
      >
      >Jak ktoś gra jak świnia to i tak tez kończy... Wszystko na własne życzenie

      Hansii, nie uważasz, że Twoi koledzy są cyniczni? Takie uprzedmiotowienie
      kobiety i cudzych uczuć, ważne że oni są szcześliwi i im jest z tym dobrze i
      dzięki temu mogą odreagować stes z pracy , a to co czuje reszta to nieważne,
      strata czasu na zastanawianie się. Wiesz co są jeszcze inne bardziej uczciwe
      sposoby na radzenie sobie ze stresem..
      • hansii zapewne. 08.07.05, 13:42
        mzimu5 napisała:
        Wiesz co są jeszcze inne bardziej uczciwe
        sposoby na radzenie sobie ze stresem..

        Ale odwracasz ogona kotem.

        Celem tych Panow jest maksymalizacja radosci.
        Zmniejszanie stressu, co podalem jako dygresje (dokumentujac, ze sa zadowoleni
        z zycia) to jedynie pozytywny efekt uboczny.

        bye.
        musze znikac.

        • mzimu5 Re: zapewne. 08.07.05, 14:08

          > Celem tych Panow jest maksymalizacja radosci.
          >
          Czyjej?? bo rzaczej nie ich żon prawda??
          pozatym to trochę infantylne tłumaczenie...
          >
          • dos_cruses Re: zapewne. 08.07.05, 14:35
            mzimu5 napisała:

            >
            > > Celem tych Panow jest maksymalizacja radosci.
            > >
            > Czyjej?? bo rzaczej nie ich żon prawda??
            > pozatym to trochę infantylne tłumaczenie...
            > >

            Pewnie prawda.
            A jesli nawet, to co?
            • mzimu5 Re: zapewne. 08.07.05, 14:39
              Jak to co?
              To, że dla własnej przyjemności nie liczy się z uczuciami osób z która się
              żenił, ślubuwał miłość wierność etc?
              To po kiego składać obietnice i mówić "kocham Cię" jeżeli i tak wszystko
              sprowadza się do odreagowania stresu z pracy?
              • eremittka Re: zapewne. 08.07.05, 15:50
                a gdzie będzie jadał obiadki?
                gdzie będzie miał darmowy opierunek? sprzataczkę etc.?
        • amiga2 Re: zapewne. 08.07.05, 14:09
          nieglupi sposob.Od zaraz szukam kochanka,zeby zmaksymalizować moją radośc.
          Ożesz,sama wczesniej na to nie wpadlam!!!
    • trojkropek Re: Objawy niewierności 08.07.05, 14:44
      Sama sie tego domyślisz, u każdego objawy sa zupełni inne, zdrada to nie jest
      katar czy grypa, w której lekarz łatwo rozpozna takie same objawy u każdego
      pacjenta, który zachorował.
    • krtysia Re: Objawy niewierności .... 08.07.05, 15:29
      wlasnie co o tym sadzicie:?
      wykapal sie ,wypachnil ,wyszedl 3 godziny temu ?
      i go wcielo???

      ciekawe gdzie jest?
      zadzwonic czy nie?
    • witch-witch Re: Objawów jest wiele... 08.07.05, 17:42

      A nawet nie chodzi o inną osobę w relacji. Zdradą jest brak szacunku dla drugiej
      osoby....
      Ale jeżeli chodzi Ci o rywala albo rywalkę, to najczęsciej wskazują na to zmiany
      zachodzące w sprawach sypialnianych ....Jak się zastanowię to jeszcze Ci dopiszę
      będę Ci w ten sposób niezwykle pomocna:)))0
      __________
      • puszysta_inaczej Re: Objawów jest wiele... 08.07.05, 19:51
        zapach innych perfum od Twoich
    • racjonalista.com.pl Re: Objawy niewierności 08.07.05, 20:52
      Hansii to populista i wodolejec. Nie ma argumentów tylko w kółko pierniczy o
      niczym.
      Pewnie wkrótce sie przekonamy..........
    • wojcik.monika Re: Objawy niewierności 09.07.05, 23:48
      według mnie albo zaczynają opowiadać dużo i często o nowej osobie albo wprost
      przeciwnie-unikają rozmowy o niej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka