kkkkota
06.12.09, 21:13
Około 4 lata temu dostałam diagnozę po 3 miesięcznej grupowej
terapii ,ze mam osobowośc borderline, nie miałam wtedy dostepu do
internetu więc popytałam różnych osób i mnie uspokajali ,ze to
poprostu chwiejna osobowość. Potem uciekałam od tego tematu aż dzis
zaczęłam czytać to forum więc w końcu postanowiłam dokładnie o tym
poczytać i się przeraziłam, tym co przeczytałam ale to jest niestety
prawda. Napiszcie, czy borderline jest chorobą psychiczną?
Ja "dzięki"niej mam spieprzone całe życie , kilka rzuconych terapii,
kilka rzuconych kierunków studiów, zmiany szkół, miejsc
zamieszkania , ostrą fobię społeczną, wiązanie sie z chwiejnymi
facetami. Teraz sie wplątałam tak ,ze nie wiem czy jest
wyjście ,mieszkam z nim w innym mieście i od kiedy sie
przeprowadziłam miałam depresje . Całe dnie w internecie, on nie
daje mi wsparcia, też się zachowuje jakby miał borderline, a ja
nikogo tu nie mam oprócz niego, nie potrafię tu z ludzmi nawiązać
głębszych relacji a tego bardzo potrzebuję, widoków(kasy) na terapię
też nie mam. Nie mam też gdzie wrócić , bo właśnie 4 lub 5 lat temu
ojciec wyrzucił mnie z domu , więc nawet jakbym chciała sie z nim
rozstać to nie mogę. Acha, mam juz 26 lat , myślałam ,ze do tego
czasu moje życie się ułoży ,że będę robiła to o czym marzę ,że będę
taka jaka marzę ale nie mogę.I tak to trwa już ponad 10 lat , te
myśli samobójcze i marzenia, wiem że mam talenty ale nie potrafię
nic osiągnąć bo nie potrafię nawiżać z ludzmi odpowiednich relacji
boję się ich wkurzają mnie strasznie ale bardzo ich potrzebuję ,żeby
zrobić cokolwiek