Dodaj do ulubionych

czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycji

10.08.05, 21:38
to czlekokasztaltna malpa gotowa do wszystkiego...

Moj post jest oczywiscie celowa prowokacja w stosunku do postu Imagine.

Nie bedac fanatycznym zwolennikiem jakiejkolwiek religii, panstwa ,czy
tradycji - przejezdzilem swego czasu sporo po Zwiazku Radzieckim,
przed i po upadku komunizmu.

Widzialem (jeszcze za komuny) ludzi gotowych oddac zycie za sprawe,
mowiacych, ze komunizm bedzie trwal wiecznie...
I ze Rosja Carska to bylo imperialistyczne panstwo...

A potem, po upadku komuny, widzialem ludzi gotowych zabic drugiego za 200
dolarow. Gdy mowilem, ze w Polsce wlasnie dzieki religii, gdzie zycie ceni
sie wyzej, morderstwo kosztuje 10 razy wiecej, patrzono na mnie ze
zdziwieniem...

Wiem , Imagine, ze panstwo Amerykanskie, podobnie zreszta jak Polskie nie
jest zbyt laskawe dla swoich obywateli...
Co innego kraje (starej) Unii Europejskiej, gdzie czlowiek stoi na pierwszym
miejscu...

Ale DOPIERO podroz po Rosji, dawnej, tej sowieckiej i wspolczesnej, uczy
czlowieka pokory i szacunku dla wlasnego panstwa i wlasnej tradycji.

Sam, bez madrego spoleczenstwa jestes nikim.
A na madrosc Robinsona Cruzoe tylko on sie wybil.
Dzieki temu przezyl.
99 ,9 % by umarlo.

polecam kazdemu...


Obserwuj wątek
    • imagiro Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 21:54
      mam nieco inne wyobrazenie o ludziach pozbawionych religii, granic panstwowych
      etc. widzisz, nie umiemy sobie juz nawet wyobrazic wolnosci, musimy sie bac,
      musimy wachac bata swego pana, plebana czy komisarza ludowego ...
      ja chce byc wolnym, przeszkadza mi czapa rzadowa, koscielna, ideologiczna,
      patriotyczna ... ciasno spinajaca moja glowe, cialo i dusze ... wolnosc o
      ktorej ja mowie, to wolnosc do POMOCY innym, to wolnosc NIEPOSIADANIA, to
      wolnosc niczym nieskrepowanego przemieszczania sie ... 10 przykazan
      chrystusowych, manifest komunistyczny ... to test dla nas samych ...
      rozliczajacy nas ze stosunku do samych siebie ... nie wyglada to dobrze.
      Na bazie tych "marzen" zbudowano imperia zla ... CZARNI, CZERWONI ... znasz
      ich, wszyscy ich znamy ... piszesz, ze sam bez madrego spoleczenstwa jestesmy
      nikim ... to fakt, pokaz mi jednak droge do takiego spoleczenstwa ... chyba nie
      masz tu na mysli spoleczenstw tanczacych w rytm korporacyjnej polki ?
      • hansii Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:03
        imagiro napisał:

        > mam nieco inne wyobrazenie o ludziach pozbawionych religii, granic
        panstwowych
        > etc. widzisz, nie umiemy sobie juz nawet wyobrazic wolnosci, musimy sie bac,
        > musimy wachac bata swego pana, plebana czy komisarza ludowego ...
        > ja chce byc wolnym, przeszkadza mi czapa rzadowa, koscielna, ideologiczna,
        > patriotyczna ... ciasno spinajaca moja glowe, cialo i dusze ... wolnosc o
        > ktorej ja mowie, to wolnosc do POMOCY innym, to wolnosc NIEPOSIADANIA, to
        > wolnosc niczym nieskrepowanego przemieszczania sie ... 10 przykazan
        > chrystusowych, manifest komunistyczny ... to test dla nas samych ...
        > rozliczajacy nas ze stosunku do samych siebie ... nie wyglada to dobrze.
        > Na bazie tych "marzen" zbudowano imperia zla ... CZARNI, CZERWONI ... znasz
        > ich, wszyscy ich znamy ... piszesz, ze sam bez madrego spoleczenstwa jestesmy
        > nikim ... to fakt, pokaz mi jednak droge do takiego spoleczenstwa ... chyba
        nie
        >
        > masz tu na mysli spoleczenstw tanczacych w rytm korporacyjnej polki ?

        imagiro napisał:

        > mam nieco inne wyobrazenie o ludziach pozbawionych religii, granic
        panstwowych
        > etc. widzisz, nie umiemy sobie juz nawet wyobrazic wolnosci, musimy sie bac,
        > musimy wachac bata swego pana, plebana czy komisarza ludowego ...
        > ja chce byc wolnym, przeszkadza mi czapa rzadowa, koscielna, ideologiczna,
        > patriotyczna ... ciasno spinajaca moja glowe, cialo i dusze ... wolnosc o
        > ktorej ja mowie, to wolnosc do POMOCY innym, to wolnosc NIEPOSIADANIA, to
        > wolnosc niczym nieskrepowanego przemieszczania sie ... 10 przykazan
        > chrystusowych, manifest komunistyczny ... to test dla nas samych ...
        > rozliczajacy nas ze stosunku do samych siebie ... nie wyglada to dobrze.
        > Na bazie tych "marzen" zbudowano imperia zla ... CZARNI, CZERWONI ... znasz
        > ich, wszyscy ich znamy ... piszesz, ze sam bez madrego spoleczenstwa jestesmy
        > nikim ... to fakt, pokaz mi jednak droge do takiego spoleczenstwa ... chyba
        nie
        >
        > masz tu na mysli spoleczenstw tanczacych w rytm korporacyjnej polki ?



        W koncu ludzie - tu na forum za te iluzje Cie lubia...
        ja tez, poniekad...

        nie ma spolecznosci 6 miliardow ludzi bez panstwa...
        dobrze, ze jest tych panstw i jezykow tak wiele...
        gdyby bylo jedno, zapewne bylaby to okropna dyktatura...

        tak sie sklada, marzycielu, ze ja poznalem polityke od wewnatrz,
        a nie tylko z gazet i ulic...
        demokracja amerykanska nie jest idealem, bez dwoch zdan.
        demokracje europejskie sa bardziej "ludzkie".

        ale zludzenia co do oswieconych dyktatur (Rosja)
        czy demokracji "bezposrednich" (Libia, Kaddafi)
        to tylko zludzenia...

        Panstwo jest ogranicznikem wolnosci.
        kazde panstwo.
        alternatywa dla ograniczonej wolnosci jest tylko CHAOS
        lub dyktatura.


        • imagiro Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:17
          a ja cie zapewniam hansii, ze ja moglbym zyc w panstwie bezpartyjnym,
          bezarmijnym, bezpolicyjnym i bezgranicznym ... nic nikomu bym nie ukradl,
          niczego bym nie szmuglowal, pomagalbym sasiadowi i oddalbym co tylko bym mogl
          tym, co potrzebuja wiecej ode mnie ... ale to trzeba byc MNA, IMAGINE i tu masz
          racje ... wszyscy inni zasluguja na dyktature lub chaos. ciesze sie, ze nie
          jestem w tej absolutnej wiekszosci ...
          Imagine.
          • hansii Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:22
            jasne...
            pogratulowac...

            ale wiekszosc na tym forum przeciez wie, ze jestes wyjatkowy.

            i ja rowniesz.
            i wiesz, ze pisze to BEZ IRONII.
            • imagiro Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:28
              robie co moge hansii by ... SWIECIC przykladem ... a piosenka Lennona
              jest dla mnie hymnem ... w takim swiecie chcialbym zyc ... i wiem, ze nie tylko
              ja o tym marze ... moze ktoregos dnia .....
              • yoosh Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:40
                ....gdy ludzie odrzuca strach i uswiadomia sobie prawde.:)
                * * * *
                Wlasnie jem soczysta gruszke mnniammm....:)))))))))
                • imagiro Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:44
                  daj gryza ....
                  • yoosh Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:47
                    dam ci calą-do rączki :)))))
                    • imagiro Re: Imagine, Iluzjonisto... 10.08.05, 22:48
                      wolalbym do buzi, ale skoro nalegasz ....
    • xy2 Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 22:04
      "A potem, po upadku komuny, widzialem ludzi gotowych zabic drugiego za 200
      dolarow. Gdy mowilem, ze w Polsce wlasnie dzieki religii, gdzie zycie ceni
      sie wyzej, morderstwo kosztuje 10 razy wiecej, patrzono na mnie ze
      zdziwieniem..."

      kryterium cena życia...religia
      • hansii Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 22:08
        akurat w tym jednym wypadku: - zdecydowanie tak.
        powtarzam: zabicie czlowieka w Rosji w latach 1990-95 kosztowalo 200-300
        dolarow.
        sila nabywcza dolara w Polsce i Rosji nie roznila sie zas wtedy wiele (moze
        gora 2 razy).
        Dla scislosci , raz jeszcze przypominam, ze zlecenia zabojstwa w Polsce
        kosztowalo wtedy 2000 - 5000 dolarow.
        tak sie glupio sklada, ze znam te brudy.
        • xy2 Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 22:12
          - w amerykańskich slumsach również jest możliwe zabicie człowieka za 200
          dolarów,
          - w Polsce nie było takiej "komuny" jak w Rosji
          - uważam, ze wybrałeś złe kryterium, ale innych brak, wiec wszystkie chwyty
          dozwolone
          • tingel-tangel Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 22:14
            A w katolickiej Polsce zabijają za 20 groszy.
          • hansii uwazam, ze... szacunek dla Zycia innych w Polsce. 10.08.05, 22:19
            wynika WPROST z Religii..
            nieco wyzszy szacunek... (chociaz tez niedostateczny...)

            podkreslam , ze Rosje znam na wylot.

            poza innym stosunkiem do religii, zapewniam Cie ,
            ze Polacy i Rosjanie wiele sie nie roznia.
            • xy2 Re: uwazam, ze... szacunek dla Zycia innych w Pol 10.08.05, 22:21
              jaki masz w Polsce szacunek do zycia i w jaki sposób przejawia sie ?
              • hansii przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:27
                ze niedostateczny...
                ale stopa zyciowa jest w Polsce niewiele wyzsza, niz w Rosji...
                (nic dziwnego, po tylo latach komunizmu)

                ale...
                chorych psychicznie, czy myslacych inaczej...
                nie zamyka sie juz w "Psychuszkach"
                lecz pozwala im sie zyc.
                dla inwalidow (to chyba sama widzisz) robi sie wszedzie tkzw. podjazdy...

                oczywiscie, ze jest jeszcze zle i biednie...
                to wiem, jak i Ty.

                Ale w Polsce CZLOWIEK jest juz wazniejszy, niz Panstwo.

                w Rosji nadal wazniejsze jest PANSTWO.

                • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:35
                  ja ci napisałam, ze w polsce nie było komunizmu. w tamtych czasach nie odczułam
                  żadnych braków, pustych półek w sklepach, było wszystko w domu.

                  obecnie wszystko masz w sklepach, jednak wiecej jest tych, którzy nie mogą
                  sobie na to pozwolić
                  • hansii to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.08.05, 22:41
                    xy2 napisała:

                    > ja ci napisałam, ze w polsce nie było komunizmu. w tamtych czasach nie
                    odczułam
                    >
                    > żadnych braków, pustych półek w sklepach, było wszystko w domu.
                    >
                    > obecnie wszystko masz w sklepach, jednak wiecej jest tych, którzy nie mogą
                    > sobie na to pozwolić



                    wspominalas, ze Twoj tatus mial tkzw "pozycje"?

                    otoz ja mieszkajac w Warszawie i bedac "zaopatrzeniowcem" rodziny
                    (bo lubilem zakupy) w latach 70-tych i 80-tych godzinami stalem w kolejkach...

                    w Krakowie bylo lepiej?

                    nie klam.
                    • xy2 Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.08.05, 22:49
                      jak nawet miał to bardzo uczciwie. do tej pory pracuje uczciwie i tak samo
                      sobie radzi. do tej pory nie zabija sie za kase, pracuje 8 godzin, chociaz
                      jakby chciał brakłoby dnia.

                      nie wiem, jak było w Krakowie, osiedliłam sie tam w trakcie studiów

                      kolejek specjalnie nie pamietam, nie stałam, nigdy mi nie kazali
                      • po_godzinach Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.08.05, 22:51
                        "kolejek specjalnie nie pamietam"

                        to może lepiej zamilcz na ten temat
                        • xy2 Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.08.05, 22:52
                          a o co ci chodzi?

                          ja nie mówie, że wszystkim było dobrze, podobnie jak teraz nie jest
                      • luccio1 Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.09.05, 13:00
                        xy2 napisała:
                        > nie wiem, jak było w Krakowie, osiedliłam sie tam w trakcie studiów
                        > kolejek specjalnie nie pamietam, nie stałam, nigdy mi nie kazali
                        Jest takie miejsce w samym centrum Krakowa: narożnik ulic Kremerowskiej i
                        Karmelickiej - ślepa ściana domu Karmelicka 43, od strony Karmelickiej
                        zasłonięta przez kiosk; dawniej rosły jeszcze przy tej ścianie samosiewy
                        jesionowe. W "szczycie" kolejek, 20-25 lat temu, można było o dowolnej porze
                        dnia zastać pod wspomnianą ścianą tę czy inną młodą kobietę, kucającą z
                        podniesioną spódnicą i opuszczonymi majtkami - obok stał wózek z dzieckiem,
                        obwieszony siatami, często przytupywało jedno, dwoje, troje dzieci trochę
                        starszych... - "Matka Polka" wyszła na chwilę z kolejki przed którymś ze
                        sklepów na Karmelickiej, z kolejki, do której musiała jak najszybciej wrócić,
                        aby nie stracić miejsca.
                        A czy mam jeszcze opowiadać, jak starsi ludzie wydzierali sobie nawzajem
                        butelki ze śmietaną (na sklep rzucili jeden transporter) - byłem przy tym, jak
                        starszy mężczyzna wyrwał flaszkę kobiecie mniej więcej równego wieku (oboje
                        ok. 70); uciekłem wtedy ze sklepu co prędzej, nie przynosząc do domu nic - w
                        pierwszym odruchu chciałem porwać butelkę octu z półki i gościa w łeb... i
                        żałowałem, że nie ma w pobliżu ZOMO, żeby mu dali wp... za to, że podniósł rękę
                        na kobietę...
                        • vlad-srollovnik Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.09.05, 13:04
                          a może rodzice chronili dziecko przed takimi widokami?

                          co złego napisala, że nie stala w kolejkach? czy za to nalezy jej sie kara, że
                          tego nie doświadczyła? czy ubliżała w jakikolwiek sposób tym co w nich stali?
                          • luccio1 Re: to chyba u Ciebie bylo wszystko w komunie? 10.09.05, 17:56
                            Trzeba jeszcze pamiętać o różnicy między Krakowem a resztą Polski: w Krakowie,
                            przy pełnej świadomości władz, dostawy mięsa zawsze były niższe, niż suma
                            nominału kartek mięsnych krążących w obiegu - z tego też powodu nie było tu
                            nigdy rejonizacji czy też rejestracji, tj. przypisania kartki do konkretnego
                            sklepu. Było puszczone na żywioł: albo, kto miał możliwości, kombinował, żeby
                            odłożyli (schowali pod ladę); kto miał odpowiednie informacje, wiedział, kiedy
                            gdzie warto stanąć; kto nie miał ani jednego, ani drugiego, odstał kolejkę po
                            to, żeby cały towar skończył się o dwie osoby przed nim - więc, z mocnym
                            postanowieniem nie odpuścić, z kartkami w zębach zasuwał do następnego sklepu,
                            w następną kolejkę, potem w jeszcze następną... oddalając się przy tym
                            stopniowo od domu (to głównie dlatego kobiety były zmuszane przez samą
                            sytuację, aby załatwiać się na ulicy). Nazajutrz to samo od nowa... Miesiąc
                            dobiegł końca, można było zostać z połową kartek nie wykupionych; potem, gdzieś
                            tak 3. następnego miesiąca, pojawiało się w prasie ogłoszenie drobnym drukiem,
                            dobrze ukryte, że kartki zaległe można zrealizować do 10. - ale dostanie się na
                            nie tylko woł.-ciel. z kością.
                            Napisałem to wszystko, żeby ci, co w ogóle nie pamiętają, wiedzieli, jak było;
                            ci, co już nie pamiętają, żeby sobie przypomnieli.
                            • hansii dziekuje... 10.09.05, 18:11
                              Ze wpadles na moj watek...
                              wiem o czym piszesz, pamietam...

                              od pojutrza znickam z forum na dluzej...

                              J.K.
                              Warszawiak, absolwent UJ.

                              Vaya con Dios.
                              • wasz.psychol-og Hansii, wytłumacz prosze mi jedno 11.09.05, 13:46
                                dlaczego jak cos napisane nie po Twojej myśli atakujesz?

                                czy to, że stałeś w kolejkach, doświadczyłeś komunizmu czni Cie lepszym od
                                tych, ktorzy tego nie odczuli. Jak dla mnie jest o megalomania, bezpodstawna
                • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:40
                  "w Rosji nadal wazniejsze jest PANSTWO."

                  W Rosji zawsze ważniejsze będzie państwo. Całą historia Rosji o tym mówi oraz
                  mistyczna religia wzięta ze wschodu. Jestes pewien, że Rosja demokratycznie
                  wybrałaby demokrację w wydaniu Europy Zachodniej?
                  • hansii minie, minie... 10.08.05, 22:44
                    Jestem, M. - gdyz Rosje znam od 30-tu lat.

                    Komunizm - to w Rosji nie tyle "echo" Marksa,
                    ile tradycja najazdu mongolskiego i zniszczenia demokracji dawnej RUSI.

                    Ale to im minie.
                    Wierz mi. Znam Rosjan i cenie ich.
                    • po_godzinach Re: minie, minie... 10.08.05, 22:47
                      Obyś miał rację, ale trudno mi to sobie wyobrazić )).
                  • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:44
                    nie zapominaj, takie państwa jak Rosja, gdzie odsetek obywateli oświeconych
                    jest niewielki (ci dobrzy uciekaja, podobnie jak z Iranu czy z Polski,
                    pozostaja z tych oświeconych "naiwni" i wierzący, ze cos sie zmieni) wolność
                    jest niemożliwa. tępe tłumy muszą być "trzymane za mordę", żeby sie nie pogubić
                    • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:48
                      Nie mów o ludziach "tępe tłumy" z łaski swojej.
                      • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:50
                        Le Bon był wierzący, poczytaj co pisał o tłumach
                        • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:52
                          nie, dziękuje

                          nie upokarzaj ludzi - tylko o tym mówię
                          • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:54
                            nie upokarzam, wiesz chyba najmniej personalnie mówie, w przeciwieństwie np. do
                            ciebie. czy ja napisałam cokolwiek w stylu "po godzinach ty jestes elementem
                            tepego tłumu" NIE
                            • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 22:58
                              Czy ja muszę o sobie mówić?

                              Pisząc "tępe tłumy" moim zdaniem obrażasz większośc Rosjan.

                              Tylko tyle.
                              • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:00
                                mój starszy za "komuny" bawił sie na wczasach z Rosjanami, z Gruzinami (tam
                                polubił wino) z ludźmi na poziomie i do dziś ma fajne wspomnienia. czy ja
                                obrażam Rosjan?
                                • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:02
                                  twój "starszy" kompletnie mnie nie interesuje

                                  napisałaś "tepe tłumy" i to obraża Rosjan
                                  • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:04
                                    nie rozumiem, czy myślący Rosjanin poczułby sie urażony siedząc na tym forum?
                                    na pewno nie
                                    • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:05
                                      ja poczułam się obrazona w jego imieniu
                                      • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:06
                                        to twój problem, twój jakis dziwny kompleks nie wiem czemu, nie wnikam bo co
                                        mnie to
                                        • po_godzinach Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:07
                                          niewiele rozumiesz po prostu
                                          • xy2 Re: przeciez Ci napisalem... 10.08.05, 23:08
                                            niech tak będzie
                    • po_godzinach aha 10.08.05, 22:49
                      i dzięki tym "naiwnym" Ty nie zyjesz dziś w realsocjaliźmie.

                      Wdzięczna?
                      • xy2 Re: aha 10.08.05, 22:51
                        realsocjalizmem można metaforycznie i nie tylko określić system, który jest np.
                        w Szwecji
                        • po_godzinach Re: aha 10.08.05, 22:52
                          przykro mi, ale nie wiesz, o czym mówisz
    • yoosh Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 10.08.05, 22:19
      Ludzie sa czescia wszystkiego,co jest-tak jak cala przyroda,ktora jest
      wolna,bez dyktatury i chaosu i miewa sie dobrze,gdyby nie bezmyslna ingerencja
      czlowieka.
      Dla ciebie jest to imaginacja lub abstrakcja- moim zdaniem iluzja jest obecny
      stan na ziemi i zaden polityk,partia tego nie zmieni.To tak jakbys w mieszkaniu
      wymagajacym gruntownego remontu poprzestawial tylko meble .


    • xy2 do po_godzinach 14.08.05, 12:39
      nie myl prosze rusofobii z marusofobią
    • zonk.you Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 11.09.05, 13:34
      khemkhem, a mówi sie, ze tu to forum psychologiczne jest a nie jakiekolwiek inne
      forum wspominkowego nie ma chyba
      orum podroznicze jest gdzie indziej
    • jan_stereo Re: czlowiek bez religii, bez panstwa bez tradycj 11.09.05, 13:54
      Jak mnie pamiec nie mysli to masy przypadków religijnych z tradycjami
      upanstwowionych gotowych zrobic wiecej nawet niz owa człekokształtna małpa po
      to, by własnie tej; religii,panstwa i tradycji bronic.
      Tak wiec nie sadze ze z posiadania powyzszych płyna na ludzi jakies swiatłe
      zachowania.

      ps. w razie watpliwosci patrz wszyscy wieksi/mniejsi tyrani w dziejach
      ludzkosci,jak i ich wyznawcy.

      • hansii smiechu warte- religie zawsze tylko wykorzystywano 11.09.05, 14:46
        dla swych materialnych celow: czy to konkwistatorzy hiszpanscy, czy to Hitler.

        Inaczej, tak jak Czingis-Chan, czy komunisci trzeba by sie wprost przyznac, z
        e chodzi po prostu o dobra materialne, wladze i podporzadkowanie sobie innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka