Dodaj do ulubionych

dobroczynność

01.09.02, 15:06
Jestem przesadnie dobry dla mojej przyjaciółki/dziewczyny.Innym osobom nie
daje sie wykorzystywać, ale wobec niej nie umiem innaczej.Już nie raz
rozmawialiśmy o tym (jeszcze zanim byliśmy razem) i doszlismy do wniosku, że
nie ma w tym nic złego jeśli druga osoba tego nie wykorzystuje do swoich
celów. Czy na pewno?????
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: dobroczynność 01.09.02, 15:35
      ripper~ napisał:

      > Jestem przesadnie dobry dla mojej przyjaciółki/dziewczyny.

      W czym sie owa przesadna dobroc (to chyba nie to samo
      co dobroczynnosc ;-) przejawia?
      • ripper~ Re: dobroczynność 02.09.02, 02:12
        kamfora napisała:

        > W czym sie owa przesadna dobroc (to chyba nie to samo
        > co dobroczynnosc ;-) przejawia?
        >
        >
        • Gość: maryjo2 Re: dobroczynność IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 05:54
          Chyba rozumiem. Też często się zastanawiam, gdzie jest ta granica, której
          przekroczenie powoduje u mnie wrażenie, że , brutalnie mówiąc, dokładam do
          interesu. Niby miłość powinna wykluczać takie odczucia, ale tak nie jest. We
          wszystkim potrzebna jest równowaga. Jeśli jej nie ma - powstaje dysonans.
          Zwłaszcza u tego, komu wydaje się, że daje o wiele więcej, niż otrzymuje. Stąd
          krok do myśli, że tak naprawdę jest się wykorzystywanym, i do stawiania pod
          znakiem zapytania intencji partnera. Bo jeśli kocha tak samo mocno, to czy
          naturalnym nie byłoby, żeby starał się w równej mierze dawać z siebie?
          • ripper~ Re: dobroczynność 03.09.02, 00:03
            Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

            > Chyba rozumiem. Też często się zastanawiam, gdzie jest ta granica, której
            > przekroczenie powoduje u mnie wrażenie, że , brutalnie mówiąc, dokładam do
            > interesu. Niby miłość powinna wykluczać takie odczucia, ale tak nie jest. We
            > wszystkim potrzebna jest równowaga. Jeśli jej nie ma - powstaje dysonans.
            > Zwłaszcza u tego, komu wydaje się, że daje o wiele więcej, niż otrzymuje.
            Stąd
            > krok do myśli, że tak naprawdę jest się wykorzystywanym, i do stawiania pod
            > znakiem zapytania intencji partnera. Bo jeśli kocha tak samo mocno, to czy
            > naturalnym nie byłoby, żeby starał się w równej mierze dawać z siebie?

            W sumie masz rację, ale ja nie czuję się wykorzystywany, tylko ona tak uważa.
            Kolejną różnicą jest to, że chyba nie ma dziewczyn, które usługują swoim
            facetom (nielicząc tych bitych i maltretowanych). A w zamian za moją
            opiekuńczość dostaję max ciepła.
            • Gość: maryjo2 Re: dobroczynność IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 05:32
              To nad czym się właściwie zastanawiasz? Skoro ona zauważa Twoją dobroć i daje w
              zamian max ciepła, jak mówisz, to wszystko jest w najwiekszym porządku. Każde z
              was stara się dać drugiemu z siebie to, co najlepsze - i o to chyba chodzi.
              Tak trzymać!
              :)
              • ripper~ Re: dobroczynność 04.09.02, 01:21
                Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

                > To nad czym się właściwie zastanawiasz? Skoro ona zauważa Twoją dobroć i daje
                w
                >
                > zamian max ciepła, jak mówisz, to wszystko jest w najwiekszym porządku. Każde
                z
                >
                > was stara się dać drugiemu z siebie to, co najlepsze - i o to chyba chodzi.
                > Tak trzymać!
                > :)

                Dzięki :))))))))))))))))))
    • mruczus3 Re: dobroczynność 17.09.02, 23:26
      JAsne !!! Jesli czujesz, ze to co dajesz trafia w dobre rece to dawaj ile
      wlezie. Moge Ci dac slowo, ze to co dasz dostaniesz dwa razy w wiekszej
      ilosci. warunek jest jeden... Dawaj temu, kto tego potrzebuje a przede
      wszystkim temu kto to docenia i potrafi to owzajemnic lub przekazac dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka