Dodaj do ulubionych

co was dzisiaj martwi?

14.09.05, 21:30
Bo mnie bilans porażek ostatnich miesięcy.
Obserwuj wątek
    • blue_a I...? 14.09.05, 21:32
      Generalnie chyba specjalnie nic...Bezpieczna beztroska. Bez wgłębiania się.
      • getting_better Re: I...? 14.09.05, 21:34
        Szczęściarz(ra)
        • blue_a Nic podobnego 14.09.05, 21:39
          Dosyć pogodny mam dziś stan ducha. Tyle.

          Co to za porażki? Powiesz?
          • getting_better Re: Nic podobnego 14.09.05, 21:41
            ...tylko reklamy Cię bulwersują?
            POrażki skali życiowej, a więc poważne.
            • blue_a Oceniasz po pozorach 14.09.05, 21:45
              Reklama na portalu filmowym to był przerażający wrzask. Wg mnie takie zwrócenie
              uwagi jest...nie wiem jakie. Niech będzie, że idiotyczne. Wchodzisz na stronę,
              a jakiś bałwan... Nieważne.

              __
              "Porażki skali życiowej" - brzmi cholernie enigmatycznie. W dalszym ciągu nic
              nie wiem. Co konkretnie jest dla Ciebie porażką?
    • leopold_stuff Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 21:34
      wiele i co z tego
      • alaaa6 sytuacja gospodarcza 14.09.05, 21:36
        i Cimoszka;(
        • leopold_stuff Re: sytuacja gospodarcza 14.09.05, 21:38
          to szczerze mówiac mam gdzieś
      • getting_better Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 21:36
        Bywa że człowiekowi lżej jak się podzieli troskami.
        I komuś może ulżyć, gdy czyjeś są większe niż jego.
        • getting_better Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 21:37
          A w politykę się nie mieszam. Ale żal chłopaka.
        • leopold_stuff mnie to nie pociesza 14.09.05, 21:39
          • getting_better Re: mnie to nie pociesza 14.09.05, 21:40
            To co jest Cię w stanie pocieszyć?
            • leopold_stuff a po co pytasz? 14.09.05, 21:42
              • getting_better Re: a po co pytasz? 14.09.05, 21:43
                żeby sprowokować odpowiedź jak się możesz domysleć
                • leopold_stuff Re: a po co pytasz? 14.09.05, 21:44
                  a mi sie nie chce odpowiadać:)
                  • getting_better Re: a po co pytasz? 14.09.05, 21:47
                    :) Już to zrobiłeś.
    • dzika_zdzicha Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 21:37
      rosnący poziom głupoty własnej. i własnej żałosności.
      pozdro.
      • witch-witch Re: dzika_ zdzicha fajny nick:=)))) 14.09.05, 21:47

        • dzika_zdzicha Re: dzika_ zdzicha fajny nick:=)))) 14.09.05, 21:48
          a dziękuję. :)
          • witch-witch Re: dzika_ zdzicha fajny nick:=)))) 14.09.05, 21:53

            Nie zmieniaj go, jest super.:))))
            __________
            • dzika_zdzicha Re: dzika_ zdzicha fajny nick:=)))) 14.09.05, 21:56
              nie będę, obiecuję. ;))))) Twój też jest fajny. taki... magiczny ;))))))))
              pozdro.
    • getting_better Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 21:57
      Wygląda na to że nic konkretnego Was dziś nie martwi.
      A mnie martwi to, że nie do trzech razy sztuka, ani nawet do czterech, ani pięciu.
      • blue_a Strzelam 14.09.05, 21:59
        Szukanie pracy czy...porażki uczuciowe?
        • getting_better Re: Strzelam 14.09.05, 22:06
          studia.
          • blue_a Bo... 14.09.05, 22:10
            nie dostałaś się? Hm, wiele osób też miało w ten sposób. Na wynarzone studia za
            n-tym razem. I...potem się okazało, że te studia nie były tego warte...
            Hm, studia (kierunku mam się domyślać, biorąc pod uwagę nick? Te są warte :)
            p.s. Spróbuj może na ten sam kierunek, ale w innym miejscu. Albo - za jakiś
            czas.

            I...?
            • getting_better Re: Bo... 14.09.05, 22:15
              Wszyscy w kółko powtarzają "nie zmarnuj roku!" i kiedy wychodzi na to że to cię
              właśnie czeka jesteś sfrustrowany, a oni wściekli, jakby człowiek istaniał po
              to, żeby spełniać marzenia innych ludzi...
              • blue_a nie wiem... 14.09.05, 22:21
                Masz do wyboru trochę "zajęć".
                - możesz wyjechać na rok jako au-pair, z tym, że jest pewnie za późno -
                formalności etc.
                - możesz wyjechać po prostu,
                - możesz intensywnie uczyć się i za niecały rok zrobić kolejne UDERZENIE, tym
                razem najpewniej skuteczne,
                - szukać pracy i też się uczyć, aby za rok itd.

                A ludziom wytłumaczyć, że wielu tak przed Tobą (ja :) i że to nie był
                zmarnowany rok. I że niech się odp..., bo nie pomagają Ci tym, co piep...




                • getting_better Re: nie wiem... 14.09.05, 22:27
                  Dzięki, niestety ludzie z góry nie pozwolą mi wyjechać w żadnym charakterze, a
                  jak wiadomo - kto ma kasę ten rządzi.
                  Po prostu dziękuję za taki wyraz troski jak wieczne pretensje o to co się stało,
                  a raczej nie stało. Jakbym miała możliwość cofnąć czas! Wolę już zero troski niż
                  troskę troskającą. Mnie.
                  Jest szansa w zaocznych. Jesli i to nie wypali- ktoś kogoś z domu wywali...
                  Praca to dla nich też zmarnowanie roku. Bo nie nauka. Mam tysiąc wyjść i zero
                  jednocześnie. Wiwat dorosłości i wolności wyboru!@
                  • blue_a Sorry, ale mocno w duchu przeklinam 14.09.05, 22:31
                    Jesteś ubezwłasnowolniona?
                    Mówią Ci: Wylecisz z domu? Jesteś z profesorskiego domu?
                    • getting_better Re: Sorry, ale mocno w duchu przeklinam 14.09.05, 22:38
                      ...z dyrektorskiego.
                      Nie grożą, a raczej nie grozi mi jeszcze, ale to dlatego że pokorne ze mnie
                      cielę i się staram nie narażać.
                      Wiem że od słów do czynu droga daleka, ale chyba wolałabym żeby mnie wywalił niż
                      dręczył poczuciem winy.
                      Idę już spać zatopić troski w poduszce. A Tobie dziękuję za chwilę uwagi. Milo
                      Cię było poznać. Do zobaczenia.
                      • blue_a Trzymam za Ciebie kciuki 14.09.05, 22:41
                        Zaoczne, a później na dzienne. Kopniak na szczęście :) Dobranoc.
                        • getting_better Re: Trzymam za Ciebie kciuki 14.09.05, 22:42
                          wirtualny siniak. Oby skuteczny. Czołem!
        • blue_a Studia? 14.09.05, 22:07
          I...?
      • witch-witch Re: A co mowi na to twoj astrolog? 14.09.05, 22:00

        Masz moze takiego?:=)
        __________
        • getting_better Re: A co mowi na to twoj astrolog? 14.09.05, 22:12
          Nie wiem co na to astrolog, ale gastrolog zaleca ziółka...
    • zonk.you Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 22:12
      odysłam do wątku nazwanym "kurde", tam mój wpis- najbardziej martwi mnie
      niemożność zdobycie się na cokolwiek, cokolwiek to znaczy i przez co znaczyć
      może, że znaczy tak a nie inaczej i znaczy to a nie co innego.
      • getting_better Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 22:30
        Cokolwiek to chyba pojęcie względne...
        • nabij_faje Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 22:50
          mnie martwi brak planu
          >
          • blue_a Jakiego? 14.09.05, 22:52
            Lekcji? ;)
            • nabij_faje Re: Jakiego? 14.09.05, 23:35
              na jutro
              • blue_a Jeśli na pojutrze masz, 14.09.05, 23:37
                nie jest tragicznie ;)

                p.s. Serio?
                • nabij_faje Re: Jeśli na pojutrze masz, 14.09.05, 23:45
                  nie mogę myśleć o pojutrzu, skoro no future
                  • blue_a Nie mów tak.... 14.09.05, 23:50
                    Nie wierzę! Że "nofuture" ;)
                    • nabij_faje Re: Nie mów tak.... 14.09.05, 23:56
                      wiara i nadzieja to siostry
    • dyskopata Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 22:27
      rezygnacja z kandydowania cimoszewicza
    • jula09 Re: co was dzisiaj martwi? 14.09.05, 23:57
      Wszystko.
      • jula09 Re: co was dzisiaj martwi? 15.09.05, 23:13
        W jaki sposób spędzić sobotę?
        • komandos57 a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:18
          jula09 napisała:

          > W jaki sposób spędzić sobotę?

          xxxxxxxxxxxxxxx
          a ty?sam na sam z wibratorem?
          • jula09 Re: a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:26
            Mam dziś spowolnione myślenie.
            To o wibratorze to do mnie?
            Naweat nie wiem ja takie cudo wygląda.
            Mam naturalny.
            • nabij_faje Re: a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:30
              jula09 napisała:

              > Mam dziś spowolnione myślenie.
              > To o wibratorze to do mnie?
              > Naweat nie wiem ja takie cudo wygląda.
              > Mam naturalny.


              gdzie Ty się uchowałaś??
              • jula09 Re: a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:37
                Nigdy nie przedkładam atrapy nad rzeczy nauturalne szczególne
                gdy są w pierwszym gatunku.
                • nabij_faje Re: a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:39
                  jula09 napisała:

                  > Nigdy nie przedkładam atrapy nad rzeczy nauturalne szczególne
                  > gdy są w pierwszym gatunku.

                  to brzmi jak reklama
                  • jula09 Re: a co cie to obchodzi? 15.09.05, 23:44
                    Raczej stwierdzenie faktów.
                    Zdrowy człowiek nie zakłada protezy.
                    • nabij_faje Re: a co cie to obchodzi? 16.09.05, 02:09
                      eeetam, kto mówi o protezie!

                      potraktuj to jako fetysz,
    • blue_a p.s. 15.09.05, 00:11
      Martwi.
      Ktoś, kogo ... kochałam...jest...ale tę odległość można sobie mierzyć w latach
      świetlnych. I to boli. I już długo.
      • nabij_faje Re: p.s. 15.09.05, 00:17
        blue_a napisała:

        > Martwi.
        > Ktoś, kogo ... kochałam...jest...ale tę odległość można sobie mierzyć w latach
        > świetlnych. I to boli. I już długo.


        zza 7-miu oceanów i wód
    • solaris_38 Re: co was dzisiaj martwi? 15.09.05, 00:42
      martwi mnie dziś że nie widziałam nie czułam choć mam oczy bardzo jetem slepa
      i nieuwazna a chciałabym widziec to co potrzebe mojemu sercu
    • a_aneczka79 Re:GLUPOTA LUDZKA 15.09.05, 18:11
      mialam okropny dzien........
      martwi mnie glupota ludzka, brak samokrytyki, obiektywizmu w wyglaszaniu opinii
      na temat innych osob, brak kultury osobistej........ spojrzenia na problem
      dalej niz czubek wlasnego nosa :(
      • psychopata.z.borderline czemu znowu sie mnie czepiasz, co? 15.09.05, 18:14
        chcesz wojny?
        • seerena Brak kasy 15.09.05, 23:03
          Martwi mnie ostatni nawał wydatków i brak na nie funduszy. Zepsuł mi się
          samochód i trochę zapłaciłam a jeszcze okazało się, że muszę to i owo w nim
          zrobić i nie wiem skąd wziąść na to kasę :( Poza tym nie mogę się doczekać na
          odpowiedź z jednej firmy w sprawie pracy - chcę zmienić bo tą teraz mam na czas
          określony. Czyli w sumie martwią mnie sprawy materialno-bytowe. Inne jakoś nie,
          chyba nie mam anwet czasu o nich myśleć.
          • psychopata.z.borderline Re: Brak kasy 15.09.05, 23:06
            a mnie czeka zakup rozrzadu, amortyzatorów, prawego lusterka, klocków i tarcz

            a poza tym wiele innych i też wole nie myśleć
            • seerena Re: Brak kasy 16.09.05, 00:13
              To ja mam gorzej hihi. Właśnie wymieniłam chłodnicę bo miała dziurę, przy okazji
              okazało się że rdzewieje od spodu i za chwilę odpadnie mi podłoga i muszą łatać.
              Poza tym jeżdzę kilka miesięcy z pękniętą przednią szybą i muszę ją wymienić
              przed zimą, powinnam wymienić też drzwi bo korodują a tak wogóle to powinnam
              tego grata sprzedać i kupić nowy!!!! Ale póki nie mam stałej pracy i nie mogę
              wziąść kredytu to marzenie ściętej głowy :( A samochód muszę mieć bo nim
              pracuję, jestem handlowcem. Ehhhhhhhhhhhhhhhh.. Czy ktoś mnie pocieszy??
              • psychopata.z.borderline Re: Brak kasy 16.09.05, 00:15
                kilka miesiecy nie pojezdzisz z peknieta szyba, nie sciemniaj
    • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:00
      Mnie martwi to, ze maja zone nic nie martwi...jak jutro cos wymysli to znowu
      beda z banku dzwonili czy zgadzam sie na trasakcje...i to mnie martwi.
      • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:02
        pozwól żonie zarabiać:)
        • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:05
          Przeciez zarabia...tylko dlaczego wydaje moja kase?
          • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:08
            nie idź dalej, bo to nie moja sprawa
            • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:12
              Pytasz, odpowiadam...wszystko co zarabia to jest przeciez moje...moja zona, moja
              kasa...
              • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:13
                nie interesuje mnie toooooooo!!!!!!!!!!!!!!
                • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:15
                  jaka szkodaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa:))))))))
                  • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:18
                    nie wchodze w cudze spory o kase:)

                    jedyne na co nie pozwalam to ozenic sie ojcu z konkubina i na cale szczescie
                    mnie slucha. ja tez posluchalam bo mial czuja podobnie jak ja
                    • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:20
                      a chcialabys byc moja konkubina...tylko problem w tym ze mam corke:)
                      • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:26
                        Ryb, brakuje mi słów, jestem naprawde padnięta:)
                        ja tak na nią mówie, bo jej nie lubie, bo jest tandetna, pusta, jebnieta, poza
                        tym w wieku nastu lat wolała sie je-bac zamiast uczyć a takie panie są
                        niedrogie...

                        mówie stary, jak chcesz mieć wyprasowane i wyprane zatrudnij kogoś, kto chetnie
                        to zrobi i nie bedziesz musiał ... nie wazne
                        • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:28
                          No dobra, juz nie bede nalegal z moimi postami...:))) Dobranoc, spij dobrze:)
                          • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:34
                            spać mi sie nie chce:) po takim treningu chyba nie zasne, rewelacja mówie Ci:)
                            • rybolog Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:37
                              No nie mow ze Ci sie oczy otworzyly...bo mnie sie akurat zamykaja....Dobranoc,
                              znikam na kilkanascie godzin:)
                              • psychopata.z.borderline Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 00:39
                                pa:)
                            • psychopata.z.borderline nie idź pobiegać bo to gó.. daje 16.09.05, 00:38
                              to nie motywuje, instruktor/ka dobrze wyglądający, symapatyczny/a, specjalista
                              to jest to
                              • rybolog Re: nie idź pobiegać bo to gó.. daje 16.09.05, 00:42
                                a gdzie tam, kto Ci takich klamstw naopowiadal. Kobieta przy tuszy, to jest
                                to...zapytaj prawdziwych facetow. Powiedza Ci dlaczego...ja nie wiem:) Dobranoc:)
                                • psychopata.z.borderline to zmień nick na szczęściarz:) 16.09.05, 00:45
                                  "Powiedza Ci dlaczego...ja nie wiem:) "
                                  • rybolog Re: to zmień nick na szczęściarz:) 16.09.05, 00:48
                                    O, i to tez jest wyjscie...Dobranoc...spadam na dzisiaj:)
                                    • psychopata.z.borderline Re: to zmień nick na szczęściarz:) 16.09.05, 00:52
                                      stary chiał mnie posłac na medycyne, kurde jakbym słuchała i chciałoby mi sie
                                      uczyć wybrałabym psychiatrie

                                      widać Ryb, że kochasz córkę i to jest fajne:)
                                      • psychopata.z.borderline i jeszcze jedno 16.09.05, 01:03
                                        starego ze tak powiem z lewego łoża zaakceptuje i wogóle... mam w rodzinie
                                        świenego genetyka, ale adopcji pełnoletniego z cudzego kurwestwa przysposabiać,
                                        nie do wiary
    • imagiro Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 03:14
      a mnie bilans porazek od tysiecy lat ...
      • danuta62 Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 09:52
        Może Wasze problemy typu skąd wziąc kasę lub nie dostałam(em)się na studia,też
        są poważne.Nie oceniam ich.Ale co mnie martwi od kilku miesięcy-
        codziennie,wręcz dręczy mnie ta sprawa,to sprawa śmierci mojego Męza.Los
        okrótnie ze mnie zadrwił.Zginął we Francji,jeżdził tirem-nie zginął w wypadku
        samochodowym.Sprawa ciągle jest wyjaśniana.MSZ,Konsulat nie są w stanie mi
        odpowiedzieć kiedy sprawa się zakończy.Staram się być silna i trzymać
        się.Najprawdopodobniej sprawa swój finał będzie miała w polskiej prokuraturze i
        sądzie.Odpowiadał będzie za tą śmierć pracodawca.Wiem że z tego tytułu będę
        miała ;poprzeczkę;wysoko postawioną.Pracodawca jest adwokatem.Martwi mnie---czy
        będzie sprawiedliwość,czy znajdę adwokata który zawalczy i doprowadzi do
        ukarania sprawcy,aby więcej nikt nie cierpiał tak jak ja.Mam 32 lata.
        • katarzyna_kkk Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 10:02
          Rynek pracy w Polsce jest jaki jest. Wyzysk maksymalny i układy, ale życze
          powodzenia. Może są jeszcze ludzie, którzy maja serce na miejscu zamiast
          sakiewki z dolarami
        • getting_better do Danusi 16.09.05, 12:49
          Masz rację Danusiu, nasze problemy naprawdę wydają się nikłe przy Twoim.
          Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że u nas można coś jeszcze zmienić. A życia
          Twojemu męzowi nikt nie przywróci.
          Nie wiem czy istnieje tu jakaś pociecha dla Ciebie. Pewnie to, że mi przykro i
          Ci współczuję nie jest żadną ulgą, bo to oczywiste.
          Mam nadzieję,że trafi Ci się najbardziej profesjonalny prawnik w Polsce i że
          wygrasz tą sprawę. Sprawiedliwość JEST, tylko trochę skopana leży w jakimś rowie
          i kwiczy czekając na swoja szansę. :)
          Należy Ci się! Z całego serca życzę Ci jej.
          • danuta62 Re: do Danusi 16.09.05, 18:38
            DZIĘKUJĘ-GETTING__BETTER
      • getting_better Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 12:42
        imagiro napisał:

        > a mnie bilans porazek od tysiecy lat ...

        ... bierzesz to wszytko na siebie? Nie warto!
    • mathias_sammer Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 11:07
      Mnie nic, piekny ydzien, choc za oknem pada, trzeba troszku popracowac, a potem
      weekend. Ide obejrzec Sin City.

      M.S.
      • aganesca Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 14:08
        a mnie martwia moje zasady:P gdyby nie one, nie tkwilabym od stycznia w stanie
        celibatu, nie tylabym i nie chodzila sfrustrowana:P
        a poza tym zmartwien brak;D
        • nabij_faje Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 14:19
          aganesca napisała:

          > a mnie martwia moje zasady:P gdyby nie one, nie tkwilabym od stycznia w stanie
          > celibatu, nie tylabym i nie chodzila sfrustrowana:P
          > a poza tym zmartwien brak;D

          trzeba Ci zmienić kierunek zasad :)
          • aganesca Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 23:00
            nabij_faje napisała:

            > aganesca napisała:
            >
            > > a mnie martwia moje zasady:P gdyby nie one, nie tkwilabym od stycznia w s
            > tanie
            > > celibatu, nie tylabym i nie chodzila sfrustrowana:P
            > > a poza tym zmartwien brak;D


            w takim razie poprosze o rady:]]]
            > trzeba Ci zmienić kierunek zasad :)
            • nabij_faje Re: co was dzisiaj martwi? 16.09.05, 23:03
              tak, poprowadzi ślepy, kulawego ;)
              • jula09 Re: co was dzisiaj martwi? 17.09.05, 00:07
                Chyba tylko to ze jestem już śpiąca.
    • psychopata.z.borderline obecnie nic 16.09.05, 23:15
      enjoy your high, a k2 to podobno najwyższy szczyt
    • unity25 Re: co was dzisiaj martwi? 18.01.06, 00:03
      Dziś mam tylko jedno zmartwienie - mój chłopak z którym jestem juz prawie 7 lat
      wcale nie kwapi się żeby ze mna zamieszkać. Posiada owszem mieszkanie, które
      stoi puste ale nawet nie raczy sie zainteresować nim. Na moje pytanie po co jest
      to mieszkanko skoro nikt w nim nie mieszka odpowiada że pomieszkuje w nim ojciec
      . Chciałam kupić mieszkane i wziąśc kredyt to mi stanowczo odradził. Wynajęcie
      mieszkania również. Ludzie przecież ja zwariuję! Ile można mieszkac z mamusią,
      sypiać raz u niego raz u mnie? To przecież jest juz jakas patologia...
      I co ja mam zrobić? Jego dalsza rodzina dopytuje się ciągle "a kiedy ślub a
      czemu jeszcze nie zamieszkaliście w tym mieszkanku co ono puste stoi..." Pierwsz
      pytanie zbywam śmiechem ale drugie już mi działa na nerwy - a mój chłopak milczy ...
      • renkaforever Re: co was dzisiaj martwi? 18.01.06, 01:37
        Mam troche powodow do zmartwien.Nieuchronna starosc,brak akceptacji,moze
        wynikajaca z niezrozumienia,roznic kulturowych albo z czyjegos polamanego
        dziecinstwa, obojetnosc innych na sprawy moje i najblizszych, smutne twarze na
        ulicy.Mam jednak wiele powodow do zadowolenia.Mam kondycje i wyglad zadbanej -
        estki.Osiagnelam w zyciu dokladnie to co zaplanowalam do osiagniecia i robie to
        co naprawde chce robic.Jak patrze do tylu ile zmartwien doswiadczylam,
        upokorzen i ponizen, to jeszcze wyzej podnosze glowe, ku sloncu.. i moja twarz
        staje sie naprawde mlodsza. W zyciu spotkalam ogromne kamienie milowe. Czasem
        szczerze wierzylam, ze ich nie ma.One jednak byly i zawsze byly inne, wiec
        metody na ich pokonanie rowniez musialy byc inne. Za kazdym razem strategia
        dzialania jest inna.Jedno jest pewne: ze rozwiazanie zawsze istnieje.A to dobra
        wiadomosc.
    • bonzee Re: co was dzisiaj martwi? 18.01.06, 13:36
      Teraz, rozmowa z klienetem o 2.00 (wlasny biznes, moze nie martwi, ale troche
      stresuje, bo mi zalezy), kuzyn, ktory wyrosl na pie.. zyciowa (28 lat!) i
      chwilowo musze go wdrozyc w nowy swiat( a lekko nie bedzie, wczoraj obrazil sie
      na mnie, ze przez caly dzien nie mialam czasu kupic mu klapek na basen
      (pracowalam!), kompletny brak znajomych (wlasnie sie przeprowadzilismy w nowe
      miejsce)
    • alpha01 Re: co was dzisiaj martwi? 18.01.06, 13:37
      getting_better napisała:

      > Bo mnie bilans porażek ostatnich miesięcy.
      >
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      mysle ze kroczowo....porażon jestes

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka