Dodaj do ulubionych

Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od was

21.09.05, 21:52
Zainspirowana wątkiem o krytyce...
Jak przyjmujecie fakt, że ktoś jest w czymś od was lepszy?
Obserwuj wątek
    • hjorton Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 21:56
      frania26 napisała:

      > Zainspirowana wątkiem o krytyce...
      > Jak przyjmujecie fakt, że ktoś jest w czymś od was lepszy?
      ...
      Ja się cieszę i życzę samych sukcesów takiej osobie, bo talent jaki by nie był
      to cudowny dar, który pozwała ludziom być lepszym i otwiera życiowe możliwości.
      Jestem taka ze wspieram.:)
      • hsirk Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 21:59
        i lubisz jak mniemam dowiedziec sie ze poprzednia kobieta twojego faceta byla
        od ciebie lepsza w lozku ?
        • hjorton Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:01
          a gdyby tak było to nie byłabym jego.:)
        • frania26 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:03
          takich rzeczy się nie mówi
          a jak się mówi, no to właśnie ponosi się konsekwencje
          • moc_ca Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:13
            ale jakich się nie mówi? ponosi konsekwencje czego?
            Załóżmy że leżę sobie cichutko po szaleństwie łózkowym, o nic nie pytam a nagle
            słyszę że ta frania26 była lepsza ode mnie w te klocki i co? Za co mam ponieść
            konsekwencje i jakie?
            • frania26 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:27
              Kiedyś był tu wątek jakiś facet mówił o dwóch kobietach jedna spokojna, ułożona, dobrze radząca sobie w życiu, przeciętnie urodziwa...
              Druga zwariowana, nieuprządkowana, całą kasę wydająca w jeden dzień, w jego mniemaniu ładniejsza ...
              On się zastanawiał z którą być.
              Bał się trochę bycia z tą "zwariowaną". Co z tego wyniknie? Jak to z tą kasą będzie...Co mama powie...no i dlatego zastanawiał się na byciu z tą drugą.
              Kiedy przeczytałam te post. Pierwsza refleksja jak przyszła mi do głopwy. Oby ta pierwsza kobieta nie przeczytała co o niej napisał, bo gdybym niedaj boże ja była nią byłby to koniec naszej znajomości.
              I w tym przypadku podobnie kiedy ktoś powiedziałby mi, że jego poprzednia partnerka była lepsza w łóżku poczułabym się nieatrakcyjna i sądzę, że takie wyznanie nie miałoby dobrego wpływu na dalszy nasz związek.
        • psychopata.z.borderline mniemaj, mniemaj Krish 23.09.05, 10:37
          widać, gdzie twój czuły punkt, hahahahaha

          na obwisłym cycu każda bielizna straci urok
    • frania26 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:41
      Zresztą ja wiem jak większość z was to przyjmuje...atakiem.
      • hjorton Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:47
        frania26 napisała:

        > Zresztą ja wiem jak większość z was to przyjmuje...atakiem.


        Niestety!:/



        .* . *.* .* .
        "Są chwile, kiedy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć" - A. Allais
        • hsirk Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:50
          och, och

          Panie, jak mysle

          juz po iluminacji ?

          kochaja wszystkich
          • hjorton Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:52
            Wszystkich? Wszystkich nie idzie kochać, ale dobrze będzie, jeśli się pokocha
            choć kilku.


            .* . *.* .* .
            "Są chwile, kiedy brak ludożerców daje się boleśnie odczuć" - A. Allais
            • hsirk Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:57
              to co jak skrytykuje cie ktos spoza tych kilku?
          • frania26 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 21.09.05, 22:59
            a Pan jak nie kocha, to już wióry lecą?
    • c0la Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 00:03
      mnie najbardziej wkurza jak ktos najpierw sie chwali jaki to jest genialny,
      uzdolniony, wszystkowiedzacy i wszystkopotrafiacy a pozniej jak trzeba cos
      zrobic to sie nagle okazuje ze nic nie potrafi. to to cale gadanie wczesniej to
      co to niby mialo byc? autoreklama? takie chwalidupstwo odnosi sie zarowno do
      facetow jak i do kobiet. trudno kogos takiego traktowac powaznie
      • hatroha Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 05:42
        prawde mówiąc doskonale wiem czy jestem od kogoś lepszy. Jesli po 20 godzinach
        seksu mówi, że ma ochote na to bym ją teraz zgwałcił - to chyba znak że miała
        kogoś kogo musze przeskoczyć.
        Ale gdyby mi powiedziała ze miała kogoś lepszego- wkur...wił.bym się i
        poprawiłbym swoją kondycję, oprawę, ciało, słowa które jej szepczę do uszka.
        Oczywiście o ile mi na partnerce zależy.
        Powiem wam jeszcze tak - boże broń mnie przed kobietami , które miały w łóżku
        niiedorobionych męzczyzn - seks z taką kobieta jest jak jedzenie kanapki z
        dzemem - jest nudny bez polotu-
        w seksie powinniśmy być dla siebie bardzo wymagający...od siebie jak i od
        partnera. jesli partner daje ciała - to POWIEDZIEĆ MU _ FACET CO TO MIAŁO BYĆ?
        • kaska.derka Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 25.09.05, 00:48
          jestem tu nowa ale muszę się wtrącić: całkowicie się z tobą zgadzam. Mam
          kolege, nam go od dzieciństwa i razem odkrywaliśmy uroki swojego ciała. Z
          czasem każde zaczęło żyć własnym życiem ale spotykaliśmy sie na piwku i
          dzieliliśmy radościami i smutkami oraz doświadczeniami. Ostatnio jednak
          zapragnęliśmy czegoś wiecej i co? Kompletna klapa. Bo każde miało tam kogoś
          prawdopodobnie lepszego i na starcie byliśmy na straconej pozycji. No ale jak
          tu mu powiedzieć - facet, co to miało być?! - skoro znam go kupe czasu?!
    • solaris_38 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 17:55
      to zalezy w czym lepszy

      jesli jest leprzy w rzeczach w których chce się rozwijac to przyjmuje ten
      fakt z radościa i po prostu się ucze jak sie da (z daleka bliska czynnie
      biernie świadomie podsiwadomie itd...)
      spotkanie "nauczyciela" to fajna rzecz


      jeśli jest lepszy w czymś w czym mi nie zalezy aby być dobrym to sa dwa wyjścia
      podziw jesli to rzecz dobra
      czujność jesli to rzecz niebezpieczna
      • jula09 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 23:16
        Staram się otaczać wyłącznie lepszymi aby nauczyć sie czegoś od nich.
        Po co mi ludzie którzy będą korzystać z moich umiejetności nie dając nic w
        zamian.
        • solaris_38 Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 23.09.05, 23:33
          myslę że także ... uczeń potrafi dac wiele bo czujesz że TRY coś dajesz i
          jetes potrzba a miłośc nauczycela do ucznia jest nie mniejsza niż ucznia do
          nauczyciela :)
    • lisavera Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 23:19

      zawsze są ludzie lepsi,zdolniejsi trzeba to umieć zaakceptować. I zrozumieć,ze
      każdy jest gdzieś w czymś dobry...
      ******
    • scylla Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 22.09.05, 23:37
      wspaniale, coś mi do cholery sugerujesz?
    • j_ar Re: Jak przyjujecie fakt, że ktoś jest w czymś od 23.09.05, 15:04
      hmmm..... nie spotykam takich ludzi
    • leopold_stuff są lepsi i co z tego? 23.09.05, 23:34

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka