Dodaj do ulubionych

A jednak...zdrada.

03.10.05, 11:39
www.theregister.co.uk/2005/09/30/divorce_belgium/
Obserwuj wątek
    • bialy_charakter Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:41
      kto Cie zdradzil Rybaku?
      Zlota _rybka?
      • rybolog Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:42
        mnie to ciagle ktos zdradza...
        • psychopata.z.borderline Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:44
          Ryb, czemu robisz z siebie ofiarę?
          kto jak kto, ale Ty?
          • rybolog Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:47
            zeby zrozumiec ofiary, trzeba zostac ofiara...nie wiesz o tym? No, baby i
            ksiedza to ja nigdy nie zrozumiem...
            • psychopata.z.borderline Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:49
              księdza ja też nie i nawet nie próbuję zrozumieć:)

              a babe to czasem wystarczy przytulić, po głowie pogłaskać i sie cieszy:)
              widzisz, jak tym babom czasem niewiele do szczescia potrzeba;)
        • bialy_charakter Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:46
          rybolog napisał:

          > mnie to ciagle ktos zdradza...
          >
          opowiedz wiecej nam o tych zdradach...
          • rybolog Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:49
            nie chce mi sie...
            • bialy_charakter Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 11:53
              rybolog napisał:

              > nie chce mi sie...
              >
              >
              leniwa Ryba jestes,latwo zlapac cie na przynete...;)))
              moze to jest jakies wyjasnienie Twojego problemu;))
              • rybolog Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 12:11
                hehehe:))) to jest wlasnie jeden z moich problemow...niech mysla ze cie
                zlapali...i zes leniwy i spiacy:)


                PS. Ide juz, siusiu mi sie chce...
                • m.malone Re: A jednak...zdrada. 03.10.05, 13:35
                  I leje już 1,5 godziny:DDDDDDDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka