queenie
28.10.05, 13:28
Mam niestety wielkie problemy z 18letnim synem.Powod-wagary.W tym roku
szkolnym zaczał "chodzic" do zawodowki,przeniosł sie z liceum
profilowanego.Rzekomo nie dawał rady z przedmiotow scisłych.Tak naprawde dałby
rade,ale kiedy on ciagle przy kompie spedzał czas,to nie miał kiedy sie uczyc.Na
moje zapytanie zawsze mowił,ze on wie co i z czego ma sie akurat
przygotowac.Ufałam mu.Teraz w nowej klasie znowu wagaruje,bo nie lubi tej
klasy.Wiadomo,jest nowy,potrzebuje czasu aby sie zzyc z innymi.Na domiar złego,syn
jest niesmiały,wrazliwy.O wagarach dowiedziałam sie na wywiadowce.To byl dla
mnie szok,gdyz normalnie do szkoły wychodzi.No i były
tłumaczenia,prosby,grozby,zakaz na kompa.Obiecał poprawe.Dzis dowiedziałam sie
ze znowu nie chodzi.Ja płacze,on płacze.Nie wiem jak z nim juz mam
postepowac.Jestem juz bezsilna chyba.Moje rozmowy z nim,wszystko na
nic.Zastanawiam sie czy nie pojsc z nim do psychologa.Czy w ogole taka wizyta
cos da?Kiedys był bardzo dobrym uczniem,ale z roku na rok jest coraz
gorzej.Poradzcie mi cos,co mam zrobic,jak postepowac?Wydaje mi sie teraz,z
perspektywy czasu,ze byłam za dobra,za mało wymagałam.Chyba zwariuje!