zimny.stefan
31.10.05, 10:02
aborcja jest zbrodnia i nie jest to kwestia swiatopodgladu, mniej czy bardziej ciemnogrodzkiego albo swiatlego, lecz wynika to - jak mi podpowiada moj niewyszkolony umysl - z prostej logiki
jesli uznamy (osobiscie i/lub przez umowe spoleczna), ze zbrodnia jest usmiercenie nowonarodzonego dziecka, to zbrodnia tez bedzie usmiercenie plodu 9, 8, 7, 6, 5-miesiecznego... i tak az do momentu poczecia
przeciez nie da sie, pozostajac w zgodzie z logika (wazniejsza dzis od
Boga) _wyznaczyc_dnia_, w ktorym "zlepek komorek" jest jeszcze tylko czescia ciala kobiety, ktorego usuniecie nazwiemy aborcja, a dzien pozniej bedzie to juz "czlowiek", ktorego usuniecie nazwiemy morderstwem -