Dodaj do ulubionych

Próbka kunsztu naszego Rybologa

05.11.05, 16:32
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=30483778&a=30483778
Obserwuj wątek
    • cham.zawsze.ten.sam Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:34
      kunszt rybologa byl w postach nie w watku
    • blue_a Architekcie, 05.11.05, 16:34
      a po co to zaglądanie do teczek, a? :)


      nie lepiej o czymś sensownym?
      • cham.zawsze.ten.sam Re: Architekcie, 05.11.05, 16:35
        z kim masz dzieci?
      • spiral_architect Re: Architekcie, 05.11.05, 16:43
        blue_a napisała:

        > a po co to zaglądanie do teczek, a? :)
        >
        >
        > nie lepiej o czymś sensownym?
        >


        O czym na przyklad ? podaj temat i prosze bardzo, zrobi sie.

        A po co ? Ano po ta fundamentalna zasade do ktorej w takich przypadkach wraca
        wszystko z dziedziny tego forum, niczym wiatry do Eola - nie raz juz o niej
        wspominalem. Tak jak ta baba spod spodu ocen sobie to wszystko sama, trzezwo i
        bez jakichkolwiek sympatii dla mnie, rybologa, autorki tamtego watku. Nic wiecej
        nie mam do powiedzenia.
        • blue_a hm, 05.11.05, 16:51

          widzisz, ja w tamtym wątku napisałam ad hoc "blef", za dużo blefujących tu się
          już przewinęło.

          mam podrzucić Tobie temat? włóczę się ostatnio po różnych blogach, dodaję
          niektóre u siebie do "ulubionych" i nurtuje mnie coś takiego: na ile różna jest
          nasza "prywatna" twarz od tej, którą ukazujemy publicznie? i...dlaczego tak się
          dzieje? czytałam kiedyś ros. opowiadanie (nie w oryginale) o człowieku, który
          słyszał myśli. "męczy" mnie to, jak bardzo wizualna strona jest myląca,
          zastanawiam się, co zrobić, aby szybciej docierać do interesujących mnie ludzi,
          jak w ogóle "rozpoznać" innych; może przydałoby się noszenie
          jakichś "oznakowań"? niby już to funkcjonuje...na własny użytek wiem, że
          panowie w garniturach i w wypolerowanych butach to ludzie, którym mogę się z
          rozbawieniem (w sobie) poprzyglądać, ale rozmawiać z nimi nie muszę, to nie
          moja grupa odniesienia.

          hm, może powiesz, co Ciebie obecnie zastanawia?
          • spiral_architect Re: hm, 05.11.05, 17:04
            blue_a napisała:

            >
            > widzisz, ja w tamtym wątku napisałam ad hoc "blef", za dużo blefujących tu się
            > już przewinęło.
            >
            > mam podrzucić Tobie temat? włóczę się ostatnio po różnych blogach, dodaję
            > niektóre u siebie do "ulubionych" i nurtuje mnie coś takiego: na ile różna jest
            >
            > nasza "prywatna" twarz od tej, którą ukazujemy publicznie? i...dlaczego tak się
            >
            > dzieje? czytałam kiedyś ros. opowiadanie (nie w oryginale) o człowieku, który
            > słyszał myśli. "męczy" mnie to, jak bardzo wizualna strona jest myląca,
            > zastanawiam się, co zrobić, aby szybciej docierać do interesujących mnie ludzi,
            >
            > jak w ogóle "rozpoznać" innych; może przydałoby się noszenie
            > jakichś "oznakowań"? niby już to funkcjonuje...na własny użytek wiem, że
            > panowie w garniturach i w wypolerowanych butach to ludzie, którym mogę się z
            > rozbawieniem (w sobie) poprzyglądać, ale rozmawiać z nimi nie muszę, to nie
            > moja grupa odniesienia.
            >
            > hm, może powiesz, co Ciebie obecnie zastanawia?


            Akurat odpowiedz na To co piszesz wydaje mi sie prosta. WYDAJE MI SIE, co nie
            znaczy, ze jest. Prosta niestety do opisana, nie do zrealizowania. Kazdy z nas
            podlega procesowi socjalizacji. Proces ten i nauka w momencie kiedy czlowiek
            (czytaj: dziecko) jest nan najbardziej podatny i najwiecej wlasciwych rzeczy
            mozna go nauczyc, odbywa sie nie wedlug najlepszych wzorcow, ale wedlug takich,
            ktore spoleczenstwo bezrefleksyjnie przyswoilo. Nie przyklada sie wagi - ani w
            szkolach, ani w rodzinach do wyksztalcenia (a jesli to zbyt mocne i dyrektywne
            slowo, to niech bedzie do nakierowania), mlodych ludzi na najbardziej uczciwe,
            adaptacyjne, pozadane, szlachetne, efektywne itp. itd. zachowania.

            Dochodza jeszcze kwestie genetyczne. Nie z kazdego mozna zrobic Tesle, Joyce'a
            czy Feynmana.

            Ale to od czego zaczalem jest do zrobienia. Choc blisko jest utopii.
            • blue_a skręciłeś trochę w bok 05.11.05, 17:13
              akurat nie bardzo mi o to chodzi, nie o procesy socjalizacji i o konieczność
              wykształcenia (to też szeroki temat, obecna nadprodukcja "magazynierów" jest
              żenująca)

              zastanawia mnie jak bardzo "ja społeczne publiczne" może być różne od "ja
              prywatnego" i czy jest sens, aby tę przepaść między tymi dwoma "ja" jakoś
              zmniejszać. czy nie najszczęśliwsi są ludzie, którzy nie cierpią na
              schizpofreniczne rozdwojenie jaźni i sa podobnie prawdziwi w umownym "u siebie"
              jak "wśród ludzi"

              co do wykształcenia: chyba najbardziej cenię ludzi, którzy niekoniecznie
              instytucjonalnie podążają za swoimi pytaniami, ciekawościami itp.
    • baba_ta_sama Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:35
      No i?
      • cham.zawsze.ten.sam Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:36
        no i jak z wenerusami? leczone zaleczone czy wyleczone?
        • baba_ta_sama Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:38
          Chamie, miales siedziec cicho :) Nikogo choroby wenerycznie nie interesuja -
          przynajmniej jako temat rozmowy na forum . Na razie :)
          • cham.zawsze.ten.sam Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:39
            idziesz ciesze sie jak zawsze
      • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:40
        baba_ta_sama napisała:

        > No i?

        to do mnie to pytanie :) ? chyba mylisz adresy. ja mam Ci to oceniać i
        interpetować ? Zrob(ta) sama babo
        • cham.zawsze.ten.sam Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:41
          idz na strone salonu tam cie potrzebuja
        • baba_ta_sama Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:42
          A Ty? :)
          • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:43
            Co "ja" ?
            • baba_ta_sama Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:50
              Jeszcze sie nie okresliles...
              Myslales, ze wystarczy rzucic cos ot tak sobie???
              Jesli chcesz pogadac merytorycznie, to zrob to :)
              Na razie to prowokacja, ktora niczemu dobremu nie sluzy...
              No chyba, ze uscislisz :)
              p.s. Nie gwarantuje swojego udzialu w dyskusji dzisiaj. Ale jutro na pewno sie
              wlacze.
              :)
              • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 16:58
                baba_ta_sama napisała:

                > Jeszcze sie nie okresliles...
                > Myslales, ze wystarczy rzucic cos ot tak sobie???
                > Jesli chcesz pogadac merytorycznie, to zrob to :)
                > Na razie to prowokacja, ktora niczemu dobremu nie sluzy...
                > No chyba, ze uscislisz :)
                > p.s. Nie gwarantuje swojego udzialu w dyskusji dzisiaj. Ale jutro na pewno sie
                > wlacze.
                > :)


                Prowokacja ma swoje dobre strony. Nie przecze, ze ma tez zle. Tenze rybolog
                zachowal sie nazwijmy to eufemistycznie "nieetyczniee" po pierwsze wlaczajac sie
                w niniejsza dyskusje, a po drugie piszac to co pisal.

                Owszem, kazdy ma prawo sie pomylic. Przyjrzyjmy sie jednak motywacji Rybologa
                (pamietajac o dylemacie aktor-obserwator). Dominuje ignorancja,
                najprawdopodobniej pochopna ocena i wypowiedzi, ktore moga kogos ranic, a
                przynajmniej urazic. Wiecej, nie zrazony tym rybolog kontyunuuje obrana linie.
                Owszem, przeprasza na poczatku za potencjalna pomylke itp. itdm jednak w moim
                mniemaniu nie daleko odchodzi od swojego pierwotnego stanowiska.

                Dlatego rybologowi mowie nie.

                Nie zas "spieprzaj". Jest tu wolnosc slowa i wyboru. I pozostac musi. Ale i ona
                jak prowokacja, ma tez swoje dobre i zle strony
                • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:06
                  Poza tym jestem dosc zawziety i rybologa bede od czasu do czasu dreczyl. tak jak
                  imagiero. Malone ma za to plusa za psy :)
                  • zza_krzaka Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:11
                    Tak za plecami? Jak Ryba nie ma?
                    • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:13
                      zza_krzaka napisała:

                      > Tak za plecami? Jak Ryba nie ma?

                      Tak, tak za plecami. Jak ryba nie ma.

                      A jak sie cos nie podoba to szoruj po telefon, dzwon don i zapraszaj. Predko !!!
                      • blue_a Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:15
                        odetchnij głęboko...agresja jest niepotrzebna
                        • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:16
                          blue_a napisała:

                          > odetchnij głęboko...agresja jest niepotrzebna


                          Gdyby byla niepotrzebna...






















                          ...to by jej nie bylo.
                      • zza_krzaka Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:19
                        spiral_architect napisał:
                        A jak sie cos nie podoba to szoruj po telefon, dzwon don i zapraszaj. Predko !!

                        Tylko grzecznie spytałam
                        i już dużo wiem.
                        Odważnego tępienia.
                    • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:16
                      zza_krzaka napisała:

                      > Tak za plecami? Jak Ryba nie ma?

                      Trudno, zebym czekal az sie zjawi. Jest gdzies taki przepis :) ?
                      • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:17
                        Ja musze leciec, ale mam nadzieje, ze w miedzyczasie pojawi sie rybolog.
                  • m.malone Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:16
                    spiral_architect napisał:

                    > Poza tym jestem dosc zawziety i rybologa bede od czasu do czasu dreczyl. tak ja
                    > k
                    > imagiero. Malone ma za to plusa za psy :)

                    Zgadnij gdzie Malon ma twojego plusa
                    • blue_a Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:20
                      Malonku,
                      a ja myślę, że spiral...to dobry człowiek, tylko coś błądzi.

                      nie potępiaj go nadaremno ;)
                      • baba_ta_sama Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:27
                        Przeciez tutaj nie widac zdecydowanego potepienia...
                        Bo i po co ? :)
                    • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:30
                      m.malone napisał:

                      >
                      > Zgadnij gdzie Malon ma twojego plusa

                      Dokladnie w tym samym miejscu gdzie jakosciowo sytuuje sie wiekszosc Malona
                      wypowiedzi na tym forum. Czytajmy: w d...e
    • rybolog Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:28
      hahaha, naprawde potrafisz mnie czasami rozbawic. Dobrze ze trafilo na
      dzisiejszy dzien...Czakaj, jak to bylo? ktos ma mnie gnebic na forum? I to niby
      ty? hehehe, dobre, bardzo dobre :)


      PS. Musze sie na dzisiaj zerwac...
      • spiral_architect Re: Próbka kunsztu naszego Rybologa 05.11.05, 17:29
        rybolog napisał:

        > hahaha, naprawde potrafisz mnie czasami rozbawic. Dobrze ze trafilo na
        > dzisiejszy dzien...Czakaj, jak to bylo? ktos ma mnie gnebic na forum? I to niby
        > ty? hehehe, dobre, bardzo dobre :)
        >
        >
        > PS. Musze sie na dzisiaj zerwac...


        Chlopie, ja mam cie gnebic ? NA INTERNETOWYM FORUM ??? NA POWAZNIE
        :))))))))))))))))))))) ??????????????????????????????? Przeciez robie to jedynie
        dla mej wlasnej perwersyjnej przyjemnosci.
    • vvitch Re: Architekcie z bożej łaski niedoszły psycholog. 05.11.05, 19:04
      czy jak tam się podajesz, twoje wyczyny na forum zaczynają przybierać formę
      coraz bardziej dennych zaczepek. Sam zachowujesz się jak bezczaszkowiec......
      Niedoszły psycholog? Ty skończysz jadąc tą furgonetką w jakiś Tworkach ....a i
      to na dobre ci wyjdzie...
      • cham.zawsze.ten.sam Re: Architekcie z bożej łaski niedoszły psycholog 05.11.05, 19:05
        Admin wie wiec sie nie kompromituj i gazety
      • spiral_architect Re: Architekcie z bożej łaski niedoszły psycholog 05.11.05, 22:16
        vvitch napisała:

        > czy jak tam się podajesz, twoje wyczyny na forum zaczynają przybierać formę
        > coraz bardziej dennych zaczepek. Sam zachowujesz się jak bezczaszkowiec......
        > Niedoszły psycholog? Ty skończysz jadąc tą furgonetką w jakiś Tworkach ....a i
        > to na dobre ci wyjdzie...


        Skad w tobie tyle nagle do mnie nienawisci i pogardy skarbie. Czyzbym poruszyl
        jakas czula strune w twej duszy :) ? Postaraj sie dojrzec coz takiego cie tak
        rozwscieczylo...w samej sobie.
        • vvitch Re: Architekcie z bożej łaski niedoszły psycholog 05.11.05, 22:31
          ozwscieczylo...w samej sobie.


          Jak zwykle projektujesz śmietnik twojej duszy na innych...twoje 'napady' na
          forum na co poniektórych uczestników świadcza, że coś w czapie nie tak masz
          poukładane 'psykologu'........
          • spiral_architect Re: Architekcie z bożej łaski niedoszły psycholog 05.11.05, 22:34
            vvitch napisała:

            >
            > Jak zwykle projektujesz śmietnik twojej duszy na innych...twoje 'napady' na
            > forum na co poniektórych uczestników świadcza, że coś w czapie nie tak masz
            > poukładane 'psykologu'........

            Co takiego mianowicie ;) ? Bardzo chetnie poslucham. Powaznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka