Dodaj do ulubionych

u Marianny

07.11.05, 12:27
czy ktos z Państwa wie o co w tym wszystkim chodzi?

****************************

U Marianny orzechy z miodem
U Marianny szampan pod lodem
U Marianny krwawa langusta
Ma Marianna ćwiczone usta
Bielizna z polotem, na ekler majtki złote
.......
W słońca migotanie, za nami świat zostanie
I panika ery barykad
Morda flika, wojsko w łazikach
Polityka, klasa i klika
Wiece w rękach, partia, syndykat, dialektyka i w ogóle wszystko
co nam przeszkadza spokojnie leżeć na słońcu trzymając ręce
na piersiach panienki patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym,
Natomiast niebo jest przy tym niebieskie


Obserwuj wątek
    • hsirk Re: u Marianny 07.11.05, 12:31
      o staszewskiego i migawki z baletow?

      ale bardzo to ja lubieje
      • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 12:33
        tez lubieje,
        ale pytam o co idzie bitwa francuska?
        • hsirk Re: u Marianny 07.11.05, 12:35
          jak sie po pijaku albo na czyms wrednym pisze to tak zawsze

          nie czytalas gombrowicza ?
          • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 12:48
            hsirk napisał:

            > jak sie po pijaku albo na czyms wrednym pisze to tak zawsze

            Jacques Chirac jest na bani i każe Francuzom zawracać Sekwanę?
            >
            > nie czytalas gombrowicza ?

            coś tam czytałam
        • francofonia Re: u Marianny 07.11.05, 14:07
          fleuret napisała:
          > ale pytam o co idzie bitwa francuska?

          Sprawa jest prostsza, niz sie wydaje. To poczatki rewolucji, tylko ze rewolucji
          imigrantow. W podparyskich miasteczkach imigranci z Maghrebu i czarnej Afryki
          stanowia 30 - 40 % mieszkancow. Bezrobocie wsrod "kolorowych" siega tam 30 -40
          %.

          Zaczeli sie z desperacji domagac rownych szans wyksztalcenia i pracy
          (ktorej z racji braku wyksztalcenia nie maja), czyli srodkow na intergracje.

          LUB (to drugi rownie silny nurt) oddzielenia ich spoleczenstw od spoleczenstwa
          francuskiego i zycia "po swojemu" jesli chodzi o kulture i obyczaje.
          LECZ za za francuskie pieniadze.

          Tak, czy tak, dobrze to nie wrozy.

          • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 14:28
            chcesz powiedzieć, że Francja taki mentor
            i jedna z głównych sił UE ma kłopoty
            wewnętrzne na skalę rewolucji?
            • francofonia Re: u Marianny 07.11.05, 14:42
              Nie musze "chciec" powiedziec. Dla socjologow i niektorych politykow
              bylo to juz od wielu lat oczywiste, ze przyjdzie taki rok i moment.
              Jednym z powodow nieuczestnictwa Francji w akcji USA w Iraku
              byla wlasnie obawa przed taka rewolucja. Udalo im sie, to o tyle,
              ze odsunelo te wydarzenia troche w czasie.
              • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 14:49
                francofonia napisała:

                > Nie musze "chciec" powiedziec. Dla socjologow i niektorych politykow
                > bylo to juz od wielu lat oczywiste, ze przyjdzie taki rok i moment.

                nie bardzo rozumiem . brak tu logiki.
                problem narastał przez lata i nic nie można było poradzić?
                taka krótkowzroczność lub może prowokacja?

                > Jednym z powodow nieuczestnictwa Francji w akcji USA w Iraku
                > byla wlasnie obawa przed taka rewolucja. Udalo im sie, to o tyle,
                > ze odsunelo te wydarzenia troche w czasie.
                • francofonia Re: u Marianny 07.11.05, 14:58
                  fleuret napisała:

                  > francofonia napisała:
                  >
                  > > Nie musze "chciec" powiedziec. Dla socjologow i niektorych politykow
                  > > bylo to juz od wielu lat oczywiste, ze przyjdzie taki rok i moment.
                  >
                  > nie bardzo rozumiem . brak tu logiki.
                  > problem narastał przez lata i nic nie można było poradzić?
                  > taka krótkowzroczność lub może prowokacja?
                  >
                  > > Jednym z powodow nieuczestnictwa Francji w akcji USA w Iraku
                  > > byla wlasnie obawa przed taka rewolucja. Udalo im sie, to o tyle,
                  > > ze odsunelo te wydarzenia troche w czasie.

                  Przeczytaj jeszcze raz post Malwiny. Istotnie brak tu logiki.
                  Wielu wiedzialo i nikt nic nie robil. Gdyz nikt nie wie, tak naprawde,
                  co nalezy zrobic.
                  Rewolucje topi sie we krwi, lub daje sie im zwyciezyc.
                  Nie moja wina, ze Francuzi, gdy jeszcze maja wybor, nie bardzo moga sie na
                  ktorekowiek z tych rozwiazan zdecydowac. A posrednich wyjsc raczej nie ma.
                  • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 15:04
                    z postu Malwiny wynika, że Francuzi to mili ludzie,
                    którzy nie lubią mieć kłopotów.
                    ciekawe, czy przez przypadek są liderami
                    jeśli chodzi o rózne rewolucje?
                    • francofonia Re: u Marianny 07.11.05, 15:12
                      Ostatnie rewolucje ,jakie ze skutkiem pozytywnym przeprowadzili Francuzi,
                      to byla rewolucja obyczajowa - 120 -130 lat temu i ostatnia rewolucja w sztuce
                      (malarstwo) 80- 90 lat temu.
                      Od tego czasu ciagna sie w ogonie, a nie w awantgardzie Zachodu.
                      Nie pochlebiaj im niepotrzebnie.
                      • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 15:16
                        a w rewolucji "zabrania się zabraniać" nie maczali palców?
                        • francofonia Re: u Marianny 07.11.05, 15:18
                          fleuret napisała:

                          > a w rewolucji "zabrania się zabraniać" nie maczali palców?

                          Tylko maczali palce. Wiatr wial juz wtedy z innych kierunkow.
                    • malvvina Re: u Marianny 07.11.05, 17:43
                      eeee rewolucje burzujskie , nie zapominajmy...

                      takie jakies to luksusowe obok tego 1917 roku...


                      PS mam inna interpretacje ewenementow ale (raz nie wesele) jest
                      ona "politycznie niepoprawna". Wiec sie wstrzymam. Chyba ze ktos cos glebiej
                      pogrzebie...

                      aha ! te wydarzenia dzieja sie w dzielnicach gettach, jak by mi w tel nie
                      pokazali to bym nic nie wiedziala - no i uwaga na dramatyzujacy ton mediow
                      • fleuret Re: u Marianny 08.11.05, 20:07
                        malvvina napisała:
                        >
                        > PS mam inna interpretacje ewenementow ale (raz nie wesele) jest
                        > ona "politycznie niepoprawna". Wiec sie wstrzymam. Chyba ze ktos cos glebiej
                        > pogrzebie...

                        szkoda, liczyłam ,że mnie ktoś uświadomi
                        >
                        > aha ! te wydarzenia dzieja sie w dzielnicach gettach, jak by mi w tel nie
                        > pokazali to bym nic nie wiedziala - no i uwaga na dramatyzujacy ton mediow
                        >
                        wściekłośc i wrzask wiele mówią, jak u W. Faulknera...
                        te getta palestyńskie, teraz muzułmańskie
                        ciekawe kiedy to się skończy i jak
    • malvvina Re: u Marianny 07.11.05, 13:34
      tyle ze marianna to Republika

      reszta jest jak zwykle ...
      u francuzow to wyglada tak :

      kochac seksowac nic nie robic marzyc a nie d sobie zawracac "niewaznymi
      sprawami" (typu ekonomia polityka rewolucja panstwo rzad bla bla bla ...)
      • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 13:39
        odnoszę niemiłe wrażenie, że jest to przebudzenie Francuzów
        z reką w nocniku...
        • hsirk Re: u Marianny 07.11.05, 15:48
          i jak zwykle, okazuje sie w praktyce ze idiota korwin mikke mial racje, choc
          bylo to be i niepopularne...
          • fleuret Re: u Marianny 07.11.05, 16:16
            jego słuszne racje zawsze były mało popularne
    • kobietka_ Re: u Marianny 07.11.05, 21:36

      Bo socjal tworzy roszczenia "kazdemu sie nalezy" a nie "kazdemu wedlug zaslug".
      I to nie tylko imigranci ale kazdy komu sie nie chce pracowac moze powiedziec,
      bo mnie jest tak zle, wszytsko przez rzad, tylko ze niektorzy nie poprzestaja na
      narzekaniu i robia burdy, zeby swiat sie o nich dowiedzial.
      • hsirk Re: u Marianny 07.11.05, 22:07
        Historia [...] uczy nas na pewno jednego, a mianowicie, że rozdawanie majątku
        jest czymś daremnym i szkodliwym. Zmienia to biedaków w żebraków, nie dając im
        bogactwa ani nawet zamozności.


        kurt vonnegut


        mozna go zreszta uwazac za wariata
        • jmx Re: u Marianny 07.11.05, 23:59
          hsirk napisał:

          > Historia [...] uczy nas na pewno jednego, a mianowicie, że rozdawanie majątku
          > jest czymś daremnym i szkodliwym. Zmienia to biedaków w żebraków, nie dając
          im
          > bogactwa ani nawet zamozności.
          >
          >
          > kurt vonnegut
          >
          >
          > mozna go zreszta uwazac za wariata

          to ogólnie czy a propos Paryża?
          bo jeśli to ostatnie to raczej nie trafione
          • hsirk Re: u Marianny 08.11.05, 09:18
            a propos socjalu i roszczen (z postu powyzej)
          • fleuret Dżemuś a ten cytat? 08.11.05, 10:17
            " Bądźcie cierpliwi. Wasza przyszłość wkrótce przyjdzie do was i ułoży się u
            waszych stóp jak pies, który was zna i kocha niezależnie od tego, jacy jesteście”
          • cham.zawsze.ten.sam Re: u Marianny 09.11.05, 02:49
            krzys mial zawsze slabosc do kobiet ale nie myslalem ze do takich
            ale ma za swoje hrisk to anna z vaginowypadem
    • czajek76 Re: u Marianny 07.11.05, 22:09
      Wydaje mi sie ze Staszewski byl w Paryzu w 68.
      Wtedy studenci nieco rozrabiali a policjanci (rzeczone fliki) ich odrobinke
      bili.
      Oczywiscie dla przybysza zza zelaznej kurtyny to wszystko wygladalo jak zabawa
      i dlatego pisze o tym w tak niepowaznym tonie.
      Oswieccie mnie jesli sie myle.
      • nabij_faje Re: u Marianny 07.11.05, 23:12
        tak, zwłaszcza dla kilkulatka, to mogło być natchnieniem.
        • czajek76 Re: u Marianny 07.11.05, 23:24
          Staszewski Ojciec (zwany przez niektorych Tata Kazika).
          Przeciez to on pisal te teksty.
          • nabij_faje Re: u Marianny 07.11.05, 23:28
            no tak, a ja mam nagranie juniora.
            masz racje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka