evilessence 11.11.05, 15:50 Leczenie, nawroty, stosunek spoleczenstwa, stosunek wlasny do siebie, stosunek bliski do osob z depresja. watek otwarty. zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
naughtykid Re: Depresja 13.11.05, 18:11 Deprecha to fajna sprawa. Wszystko mi zwisa i jest cool. Polecam tę chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Depresja 13.11.05, 18:25 to nazywa sie lenistwo,a nie choroba i wiadomo co ludzie myslą o takich. Odpowiedz Link Zgłoś
naughtykid Re: Depresja 13.11.05, 18:52 Może i lenistwo, a co ludzie myślą lata mi koło dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a cóż, może się wypowiem 13.11.05, 22:05 Stosunek społeczeństwa jest raczej negatywny, nie warto się przyznawać, że się cierpi na d., a już na pewno nie współpracownikom i pracodawcy. Kultura psychologiczna w Polsce jest ciągle żadna. To nie jest zwykłe lenistwo. Bo jak wytłumaczyć fakt, że nagle depresja spada na kogoś bardzo aktywnego? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a Leczenie? 13.11.05, 22:13 Przede wszystkim antydepresanty, ale jeśli przyjąć, że dużo możemy zrobić dla własnego zdrowia sami - zrównoważona dieta i jakiś sport. Wtedy jest zwyczajnie łatwiej. Nie zrozumiałam, o jaki stosunek Ci chodzi ;) Jest dobra książka Sue Atkinson, która pomaga zrozumieć, co się dzieje z człowiekiem w depresji i jenocześnie podpowiada krok po kroku, jak sobie radzić. ("Jak wydobyć się z depresji") Nawroty? No, są. I trzeba mieć ich świadomość. Że jeśli jest lepiej, może nawet bardzo dobrze, za jakiś czas może być gorzej. Nie łudzić się. Zresztą, ludzie z depresją widzą świat takim, jaki on naprawdę jest. Bez upiększeń. O czym marzę? Aby nauczyciele potrafili "wychwytywać" depresyjne dzieci i kierowali je do kogoś, kto będzie potrafił pomóc. Wczesna diagnostyka. Nie mam pojęcia, czy w szkołach (gimnazjum, liceum) mówi się teraz o depresji. Jeśli nie, powinno się mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: cóż, może się wypowiem 13.11.05, 22:19 aktywny tez się czasami zmęczy i musi odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a pozwolisz, że skopiuję: 13.11.05, 22:23 • Re: Depresja maureen2 13.11.05, 18:25 + odpowiedz to nazywa sie lenistwo,a nie choroba i wiadomo co ludzie myslą o takich. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Depresja to rodxzaj halucynacji 13.11.05, 22:12 wydaje mi się że największy problem stanowi straszny stosunek "ofiary" do samej siebie czyli poczucie WSTYDU, WINY A NAWET WSTRĘTU DO SIEBIE, POCZUCIE JAŁOWEJ PUSTKI I CHCEĆ WYMAZANIE SIĘ WRAZ Z PRZESŁOSCIĄ I PRZYSZŁOŚCIĄ NA ZNAK WYCOFANIA BŁĘDU KÓRYM SIĘ OFIARA CZUJE a co NIE jest prawdą i każdemy kto tego nie czuje na sobie polecam zobaczyć czy patrząc na innych ludzi ciepiacych na depresję także oni mieliby zaraz ze wstydu zaniknąc ? na innych tego jakoś nie widac to subiektywizm kóremu nie wolno ufac bo to rodzaj halucynajcji powiedziałabym że depresja to rodzaj halucynacji że nie ma się wartości :) Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a kiedyś napisałaś, 13.11.05, 22:17 o poruszaniu palcem w głębokiej (?) depresji. dodam zatem od siebie, że depresja bywa jak "czarna dziura", jak szyb bez dna, jak głęboki dół. ile osób, tyle możlwych metafor. tyle depresji. dla mnie to było ciężkie powietrze, w którym nie mogłam się poruszyć (kurczę, te wspomnienia bolą) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: kiedyś napisałaś, 13.11.05, 22:22 a dlaczego bolą,kiedy ich już nie ma i nie było ? Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 bóle fantomowe i pamieć ciała 13.11.05, 22:27 to trochę jak bóle fantomowe a troche tak że ciało podcas stresów i depresji zachowuje sie inaczej niektóre mięśnie się napinają i jak to trwa dłuższy czas to zostaje taki przykurcz pamiętam na masażu jak mi gośc zaczął masowac w jedym miejscu to nagle przenisłąm się w czasie i leżąłam na kanapie i płakałąm bo pokłóciłąm się z mężem a przreciez wtedy już było lata po i nawet wyjasniliśmy sobie ze to było nieporozumienie ale ciało gdzieś pozostawiło bliznę po halucynacji Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a tak... 13.11.05, 22:31 pewnie dlatego sport, aby odżyć i na nowo siebie poukładać (odżywam :) Odpowiedz Link Zgłoś