25.12.04, 16:45
mam dosc bycia sama,czuje sie bezwartosciowa i niepotrzebna.kiedy chce o
wszystkim zapomniec siegam po narkotyki,prochy uspakajajace.nienawidze
psychiatrow.czuje sie przez to jak wariatka,a wiem, ze nia nie jestem(narazie)
wiem,ze z wlasnymi problemami musze radzic sobie sama,ale nie mam sily.czy
ktos mnie rozumie?
Obserwuj wątek
    • euklipides Re: mam dosc 25.12.04, 17:48
      Gabii
      Cóż mogę powiedzieć - jesteś na najlepszej drodze do uzależnienia. Czy tak
      właśnie chcesz przejść przez życie ?

      Nie tylko psychiatrzy zajmują się leczeniem smutków innych ludzi. Pamiętaj o
      tym. Jeśli nie masz zaufania do lekarzy, spróbuj porozmawiać z psychologiem.

      A bycie "wariatem" to sprawa niezwykle subiektywna.

      Pozdrawiam Cię świątecznie
    • mskaiq Re: mam dosc 26.12.04, 03:22
      Mysle ze masz racje ze ze Swoimi problemami musisz radzic Sobie Sama. Nikt nie
      moze rozwiazac Twoich problemow tylko Ty. Takie uczucia jak bezwartosciowosc
      czy wrazenie ze nie jestes potrzebna nie daja sie leczyc proszkami. Mozesz te
      uczucia pokonac, udowodnic sobie ze jest wartosciowa i potrzebna. Jest to
      kwestia aktywnosci tyle ze czesto jest w nas opozycja do pozytywnego dzialania.
      Ta opozycje trzeba przelamywac, musisz kontrolowac Siebie. Codzienne cwiczenia
      fizyczne, spacer, bieg czy rower bardzo pomoga Ci kontrolowac Siebie. Mysle ze
      powinnas wystrzegac sie negatywnych opini o Sobie nawet wtedy kiedy robisz cos
      zle.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • safo.dlugooka Re: mam dosc 26.12.04, 03:55
        mskaiq napisał:
        ...
        ja też mam dość, mskaiq
        zwłaszcza szkód, ktore robisz ludziom naprawdę chorym i, nie daj Bóg, na
        dodatek wierzącym w to, co mówisz
        bo Ty , mskaiq, mówisz NIEPRAWDĘ
        mówisz rzeczy NIEMĄDRE i SZKODLIWE
        nie pisze tego, jako swej sy\ubiektywnej oceny, ale jako wiedzy rzeszy badaczy,
        specjalistów, lekarzy,chorych, ich rodzin i opiekunów wreszcie przeciętnie
        nawet inteligentnych ludzi

        kiedy się jest w stanie tak okropnym,że nigdy go nie przeżyleś - nie przeżyłeś,
        bo inaczej nie potrafiłbyś pisać tak absurdalnych tekstów

        /mimo, iż pytano Cię tu wiele razy,nie odpowiedzialeś o szczegóły Twej niby
        depresji - czy była zdiagnozowana,czy spowodowało ją jakieś konkretne
        wydarzenie, czy była leczona , jaki był jej rodzaj, przebieg, kiedy
        zachorowałeś,czy miales nawroty, jak wygladały i ile czasu trwały itd.itd -
        wciąż mówisz to samo - było źle, KTOŚ Ci pomógł, robileś pompki, odrzucasz złe
        mysli odrzuciłeś i postanowielś,że będzie Ci wesolo,codziennie idziesz nad
        ocean...Wszystko i Tobie...
        Jak dla mnie, wpadłeś w chorobę alkoholową, diagnozy lekarza nie było żadnej,
        bo do lekarza nie trafiłeś, a nawet, gdyby, to mogłeś zjawić się tam
        prezentujac zespół abstynencjyjny jako zywo przypominający depresję. Najlepsi
        specjaliści mogą to, gdy pacjent ukrywa fakt uzależnienia, pomylić w pierwszym
        momencie. Sam zresztą mogłeś pomylić to z depresją. Spotkaleś KOGOŚ, kto stał
        się Twym guru, pomógł Ci faktycznie, jak wyznajesz. Nota bene -często ludzie z
        AA ratuja się podobnie - biegną w stronę tzw. sponsorów - alkoholików,swych
        opiekunów mających za soba długa już abstynencję i czesto bardzo zwracajacych
        się w kierunku kościoła. I ok. Nie ma w tym nic złego. Jesli to komuś pomaga,
        to świetnie, bo zdrowieje, nie pije, wychodzi ze smiertelnej choroby, ratuje
        rodzinę, a kościół, gdy robi się to, co przykazania wskazują, a nie tylko o
        nich gada,pomaga w dążeniu do dobra/

        radzisz osobie, ktora mówi o uzależnieniu, poczuciau niskiej wartosci, by
        dawala sobie radę sama.
        są wyjątki, że ktoś daje radę sam
        bardzo rzadkie i w lżejszych stanach
        to, o czym pisze autorka - obnizony nastrój z poczuciem niskiej wartości,
        narkotyki, tabsy - no po prostu musze uzyć mocnego zwrotu - mskaiq, na głowę
        upadleś, by kazać tej dziewczynie radzić sobie samej.
        bzdura, bzdura, bzdura
        s.
        • gloom Re: mam dosc 26.12.04, 14:57
          Safo, trafiłaś w punkt. Wygląda na to, że mamy podobne intuicje. Nie widziałem
          nigdy Maska, ale pisze dokładnie tak, jak mają w zwyczaju przejawiać
          abstynencyjni neofici po praniu mózgu. Ot, zamienił stryjek siekierkę na kijek.
          Bieda w tym, że alkohol nie przenosi się drogą internetową, ale rady, co je
          tylko o kant dupy wytłuc, owszem. Swego czasu Aneta również trafiła bez pudła.
          Safo, ściskam Cię ciepło, bądź zdrowa.
          • romy_sznajder mskaiq 26.12.04, 19:09
            > abstynencyjni neofici po praniu mózgu (...)

            Tylko kto wyprał mózg mskaiqowi?
            Jakiego rodzaju nawiedzeni głosiciele pozytywnego myślenia?
            Wspólnota parafialna? Alternatywa AA?
            Dlaczego na mskqaika podziałało, a innym, tu obecnym - szkodzi?
            Może mskaiq jest złym kaznodzieją? Za mało w nim charyzmy?
            Jakiego rodzaju dna trzeba sięgnąć, by tak łatwo wyprzeć elementarne,
            oczywiste fakty?
            "Geny nie wpływają na depresję. Tabletki wyrzucić. Ćwiczyć, biegać, pompki
            robić...." Czy prości bywalcy siłowni są zdrowsi psychicznie od Teresy z
            Kalkuty?
            Mniej skomplikowani - na pewno.
            Mskaiq: upraszczasz.
            Nie czytasz listów. Piszesz wciąż samo. Sprawiasz wrażenie, że nie
            interesują Cie ludzie, tylko Twoja ich indoktrynacja.
            Uważasz, że problemy depresji i zaburzeń z elementami depresyjnymi - które w
            dodatku źle definiujesz - są takie same, a że ludzie są różni - to już
            nieistotne. Jeżeli nauka twierdzi inaczej - tym gorzej dla nauki.
            Sprowadzasz wypowiedzi wrażliwych, chorych osoby do poziomu refleksji kolesiów
            z fightclubów. I sam masz umysłowość żołnierza: rozkaz - wykonać.
            Nie analizować.
            Złe myśli - ignorować.
            Introspekcja - po co?
            Uświadomienie własnych motywów - chorobotwórcze.
            Serce boli - biegnij dalej, ból minie (btw: twórca joggingu zmarł nagle na
            serce kilka dni po badaniach kontrolnych, wiedziałeś?)
            Wierzę, że miałeś spore problemy. Kryzys wieku średniego, adaptacja w
            nowym kraju, sprawy osobiste... Mało o tym piszesz. Nie odpowiadasz na pytania.
            Twoje prawo, dopóki nie pouczasz innych.
            Wciskasz banały. Komunały. Nie przyjmujesz do wiadomości oczywistych przeszkód:
            specyfiki rynku pracy chociażby. Młodej polskiej "demokracji".
            Jesteś zawieszony w próżni, jakbys nie chodził po ziemi.
            Tu ludzie chcą konkretnej rady, a taka dla każdego jest inna.
            Nie bierzesz tego pod uwagę.
            Głosiciel nowej wiary powinien być przezroczysty. Więc odpowiedz proszę
            na proste pytanie.
            Czy to, co napisała Safo, a jak widać, chodzi po głowie wielu innym - jest
            prawdą: czy miałes problem z alkoholem?
            Nie chodzi mi o dokłady życiorys, ani zaświadczenia od lekarzy. Uważam jednak,
            że gdy ktoś poucza innych, jest zobowiązany do powiedzenia czegoś o sobie. Jak
            konkretnie Twoja "metoda" rozwiązała Twoje konkretne problemy?
            Uciekasz od pytań o Twoją historię tak samo, jak uciekasz w ogólnikowe rady.
            Wstydzisz się? Czy coś wypierasz? Ale skoro tak, to się o tym nie dowiesz, bo
            to przecież złe mysli.
            • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 20:12
              Najpierw - uwaga idiotyczna, w moim niepowtarzalnym stylu. Guru suchych
              alkoholików powinien zostać dożywotnio, ze względu na nazwisko, Bogdan Kacmajor.
              Niestety, źle wpływa na ludzi, niektórzy giną w niewyjaśnionych okolicznościach.
              Tyle buffo.
              A teraz - serio.
              Nie ma nic gorszego, niż ideologia (jakakolwiek), która pada na niezbyt żyzny
              grunt. Niezbyt żyzny znaczy tutaj: z jednowymiarową, płaską wyobraźnią,
              wykastrowaną empatią, umiarkowanie szerokimi horyzontami intelektualnymi. To
              wyśmienite pole dla wegetacji tępych doktrynerów, którzy tkwią w narcyzmie.
              Każda rada jest wówczas dobra, jako że poprawia samopoczucie udzielającego tej
              rady. To potwornymechanizm, który w punkcie wyjścia uprzedmiotawia drugiego
              człowieka, stającego się instrumentem autoterapeutycznego onanizmu. Znamy
              przecież - lepiej uchwytny statystycznie syndrom - "zamiast do psychologa - na
              psychologię".
              W tym konkretnym przypadku bije jednak po oczach co innego. Megaprojekcja,
              inkorporowanie całego świata w granice własnego królestwa przeświadczeń i
              prostych recept. Im prostszych, tym lepiej. Tym lepiej, im mniej możliwości
              dokonywania wyborów, prawa do błędu, poszukiwania, zagłębiania się w siebie,
              nawet gdy oznacza to rozpacz, błądzenie i ból nie do zniesienia. Przecież lepiej
              wyłączyć, zamieść pod dywan ten brak komfortu, wynikający zawsze z pogodzenia
              się z wolnością i możliwością klęski. Mask pewnie nigdy nie dowie się kim jest,
              dlaczego wpakował się w to, co się wpakował i dlaczego z tego wyszedł (?). Jeśli
              wyszedł. Nie wiem, kto ukuł pseudo "Mask", ale jestem pełen podziwu dla inwencji
              nazewniczej tej osoby. Fasada pomaga ukryć się przed sobą i chronić się przed
              samowiedzą choćby do usranej śmierci. I bardzo proszę, Mask. Chroń się, chroń,
              na pewno będzie Ci tak lepiej. Tylko nie podejmuj prób zakasowania w taki sposób
              ludzi, o których masz marne pojęcie, skoro aplikujesz im orzeczenia (formułowane
              z pozycji dzierżącego klucze do prawdy), które - jeśli zostaną wzięte za dobrą
              monetę - zamykają raz na zawsze w błogim przeświadczeniu bezpieczeństwa i
              prowadzą do budowania zamków na piasku. Absurdalność Twoich przeświadczeń
              wypunktowała przedmówczyni, więc ja ograniczę się już tylko do powiedzenia
              otwarcie: wku..asz mnie, prawdopodobnie zwiększasz innym szanse na długoletnie
              miotanie się w nieleczonej depresji i zaburzeniach osobowości, robisz to
              wszystko w imię dobrze upudrowanego egotyzmu. Najlepiej załóż sobie forum "Irena
              Gumowska radzi" - "Na depresję - sok z cytryny i szorowanie trocinami".
              • kierowca.autobusu Re: mskaiq 26.12.04, 20:26
                bardzo dobrze napisane tyle, że to głos wołającego na puszczy. Ci którzy
                podzielają Twoje zdanie w rzeczonej kwestii, podzielac będą je dalej, a ci,
                którzy są zachwyceni maskiem i jego filozofią ("mask piszesz tak mądrze, czy
                jesteś psychologiem?") nadal będą tak uważać (o masku samym juz nie
                wspominając). Kwestia ta jest chyba za mocno związana z przekonaniami
                forumowiczów na swój temat, by byli gotowi ja zrewidować pod wpływem tego, co
                tu czytają. Cieszyć się tylko należy, że to forum nie zaraziło się jeszcze
                wirusem dyskusji na temat" agresywność ateistów vs. agresywność wierzących.
                • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 20:37
                  Witaj. Przyznaję, dałem upust. Może zamykam sprawy w kończącym się roku?;)
                  A jak tam zdrówko? Bo ja ze wstydem muszę wyznać, że nieco lepiej. Mógłbym nawet
                  wziąć udział dyspucie o agresywności owieczek wierzących i niewierzących
                  wilczysk. Naprawdę gdzieś toczą się takie debaty???? Pozdro
                  • kierowca.autobusu Re: mskaiq 26.12.04, 20:46
                    No tak, pod koniec roku rzeczywiście warto pozamykać niektóre sprawy (nie tylko
                    zreszta przed końcem roku ;) Mnie udało się ostatecznie zamknąć sprawę swoich
                    studiów, co zaowocowało nagłą poprawą nastroju, ale muszę sie przyznać, że do
                    debaty na temat owieczek i canis lupus nadal się nie nadaję. Dlatego szczerze
                    gratuluje Tobie bojowego nastroju. A jeśli masz ochotę się poboksować to
                    zaglądnij na forum społeczeństwo, gdzie wątek (a właściwie wiele wątków)
                    religijny jest żarliwie podtrzymywany.
                    • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 20:51
                      Załatwiłeś? Czyli nie będziemy wspólnie podkładać bomby pod uni? Szkoda, bo
                      miałbym wallenrodyczną satysfakcję:-) Wiesz, na forum Społeczeństwo bywam, ale
                      nie piszę. To bardziej jałowe niż dyskusje tutaj, hihihi. BTW: nadal żyję w
                      cieniu bon motu "Ale ja, ku.., nie mam długów". Nie wiem, kiedy Ci się
                      wywdzięczę:-)
                      • kierowca.autobusu Re: mskaiq 26.12.04, 21:07
                        WYgląda na to, że uniwersytet będzie stał dalej, choć już nie raz byłem na
                        skraju zostania unabomberem. Na szczęście w ostatniech chwili - 24 godziny
                        przed obroną- dostałem zielone światło :)

                        A co do jałowości toczonych tam ( czyli na forum S) dyskusji to zgadzam się w
                        całej rozciągłości - pustynnienie umysłów postępuje w zastraszającym tempie.
                        Choć i tu nie ogrody semiramidy... no cóż, ludzie ludziom zgotowali ten los :)
                        • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 21:13
                          No, to porządna carska instytucja przetrwa. Jest się z czego cieszyć:-) Na S o
                          tyle gorzej, o ile tam trzeba się przebijać przez tak już stępione przez ideolo
                          umysły i myślątka, że strach. A tu - co najwyżej tępa, nie aspirująca do
                          wyższych celów agresja po amfetaminie:-)
                          • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 21:16
                            gloom napisał:

                            > No, to porządna carska instytucja przetrwa. Jest się z czego cieszyć:-) Na S o
                            > tyle gorzej, o ile tam trzeba się przebijać przez tak już stępione przez
                            ideolo
                            > umysły i myślątka, że strach. A tu - co najwyżej tępa, nie aspirująca do
                            > wyższych celów agresja po amfetaminie:-)

                            Tak myślałam. A ile wziąłeś tego świństwa?
                            • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 21:22
                              Ach, to są te kopniaki? Przewróciłaś się na śliskiej nawierzchni. Minus 10
                              punktów i powrót do początku planszy
                              • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 21:28
                                gloom napisał:

                                > Ach, to są te kopniaki? Przewróciłaś się na śliskiej nawierzchni. Minus 10
                                > punktów i powrót do początku planszy

                                Widzisz Glonojadku,
                                Już dawno wyrosłam z gier planszowych. Jakoś mnie nie kręcą. Inne wspomagacze
                                też nie.
                                Sorry, pudło. Masz jeszcze dwa wolne strzały. Piszę to tak na wypadek, gdybyś
                                znów miał znaleźć się w trudnej sytuacji i potrzebował skorzystać z opcji:
                                telefon do znajomego. A własciwie to po co telefon? Mail wystarczy.
              • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 20:30
                Przeczytaj to dokładnie Mask. To rady jednego z ginącego już gatunku
                wszystkowiedzących ( czyli nic ). Te jakże głębokie przemyślenia zmuszają wręcz
                do zastanowienia sie nad własną marnością.
                Do tej pory nie mogę uwierzyć jaki "mądry" człek to napisał.
                Tak na poważnie, to faktycznie Twoje posty Mask nie przynoszą wiele pożytku dla
                różnorodnych kłopotów ludzkich. Bo trzeba Ci wiedzieć, iż każdy człowiek
                stanowi swego rodzaju indywiduum: przeżyć, doświadczeń, aparycji itp.
                Klasyfikowanie tego wszystkiego jako np. zaburzeń depresyjnych, które wg.
                Ciebie nieodmiennie leczy się ćwiczeniami fizycznymi, zdrową dietą i innymi
                takimi, nie ma większego sensu.
                Nie przeczę jednak, że w pewnych przypadkach Twoje rady bywają pomocne. Lecz
                nie należy odnosić ich do każdego człowieka, którego historię czytasz na tym
                forum.
                pzdr
                • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 20:40
                  w_paje napisała:

                  > Przeczytaj to dokładnie Mask. To rady jednego z ginącego już gatunku
                  > wszystkowiedzących ( czyli nic ). Te jakże głębokie przemyślenia zmuszają wręcz
                  >
                  > do zastanowienia sie nad własną marnością.
                  > Do tej pory nie mogę uwierzyć jaki "mądry" człek to napisał.


                  Nie aspiruję.
                  Tak na poważnie, to faktycznie Twoje posty Mask nie przynoszą wiele pożytku dla
                  >
                  > różnorodnych kłopotów ludzkich. Bo trzeba Ci wiedzieć, iż każdy człowiek
                  > stanowi swego rodzaju indywiduum: przeżyć, doświadczeń, aparycji itp.

                  To jest dopiero głębia. Uraczysz nas jeszcze czymś równie głębokim?

                  > Klasyfikowanie tego wszystkiego jako np. zaburzeń depresyjnych, które wg.
                  > Ciebie nieodmiennie leczy się ćwiczeniami fizycznymi, zdrową dietą i innymi
                  > takimi, nie ma większego sensu.
                  > Nie przeczę jednak, że w pewnych przypadkach Twoje rady bywają pomocne. Lecz
                  > nie należy odnosić ich do każdego człowieka, którego historię czytasz na tym
                  > forum.

                  "Gdy 1 listopada pada deszcz (lub nie pada)
                  Na świętego Hieronima jest pogoda (lub jej ni ma)"


                  > pzdr

                  bez pozdr
                  • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 20:45
                    gloom napisał:

                    > w_paje napisała:
                    >
                    > > Przeczytaj to dokładnie Mask. To rady jednego z ginącego już gatunku
                    > > wszystkowiedzących ( czyli nic ). Te jakże głębokie przemyślenia zmuszają
                    > wręcz
                    > >
                    > > do zastanowienia sie nad własną marnością.
                    > > Do tej pory nie mogę uwierzyć jaki "mądry" człek to napisał.
                    >
                    >
                    > Nie aspiruję.
                    > Tak na poważnie, to faktycznie Twoje posty Mask nie przynoszą wiele pożytku
                    dl
                    > a
                    > >
                    > > różnorodnych kłopotów ludzkich. Bo trzeba Ci wiedzieć, iż każdy człowiek
                    > > stanowi swego rodzaju indywiduum: przeżyć, doświadczeń, aparycji itp.
                    >
                    > To jest dopiero głębia. Uraczysz nas jeszcze czymś równie głębokim?
                    >
                    > > Klasyfikowanie tego wszystkiego jako np. zaburzeń depresyjnych, które wg.
                    >
                    > > Ciebie nieodmiennie leczy się ćwiczeniami fizycznymi, zdrową dietą i inny
                    > mi
                    > > takimi, nie ma większego sensu.
                    > > Nie przeczę jednak, że w pewnych przypadkach Twoje rady bywają pomocne. L
                    > ecz
                    > > nie należy odnosić ich do każdego człowieka, którego historię czytasz na
                    > tym
                    > > forum.
                    >
                    > "Gdy 1 listopada pada deszcz (lub nie pada)
                    > Na świętego Hieronima jest pogoda (lub jej ni ma)"
                    >
                    >
                    > > pzdr
                    >
                    > bez pozdr





                    Ty się prosisz o jakiegoś większego kopniaka.
                    A pozdrowienia nie były skierowane do Ciebie Glonojadzie.
                    • gloom Re: mskaiq 26.12.04, 20:49
                      Proszę się, owszem, proszę. Możesz kopać. Ja poczekam. Oczywiście nie na
                      pozdrowienia, bo tych nawet nie miałbym śmiałości się domagać. Chciałem tylko
                      niedelikatnie dać do zrozumienia, że piszesz bzdury i nie zasługujesz na gromkie
                      "Ave!". Włączam stoper i czekam na razy.
                      • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 20:51
                        gloom napisał:

                        > Proszę się, owszem, proszę. Możesz kopać. Ja poczekam. Oczywiście nie na
                        > pozdrowienia, bo tych nawet nie miałbym śmiałości się domagać. Chciałem tylko
                        > niedelikatnie dać do zrozumienia, że piszesz bzdury i nie zasługujesz na
                        gromki
                        > e
                        > "Ave!". Włączam stoper i czekam na razy.

                        Co ma Ave do tego?
                        Teraz to Ty plecisz bzdety.
                          • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 20:56
                            gloom napisał:

                            > Co ma "Ave"? Słownik, słowni do rączki. Sprawdzać pod "A".

                            Wiem co to jest Ave, ale nie widze związku tego słowa z tą jakże "przemiłą
                            dyskusją".
                        • giuseppe_pulkownik Re: mskaiq 26.12.04, 21:00
                          w_paje napisała:

                          > gloom napisał:
                          >
                          > > Proszę się, owszem, proszę. Możesz kopać. Ja poczekam. Oczywiście nie na
                          > > pozdrowienia, bo tych nawet nie miałbym śmiałości się domagać. Chciałem t
                          > ylko
                          > > niedelikatnie dać do zrozumienia, że piszesz bzdury i nie zasługujesz na
                          > gromki
                          > > e
                          > > "Ave!". Włączam stoper i czekam na razy.
                          >
                          > Co ma Ave do tego?
                          > Teraz to Ty plecisz bzdety.

                          Noooo, jak nie wiesz, co "Ave" do tego ma,to my raczejn w domu jesteśmy...

                          • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 21:05
                            giuseppe_pulkownik napisał:


                            > Noooo, jak nie wiesz, co "Ave" do tego ma,to my raczejn w domu jesteśmy...

                            Może napisz o co Ci chodzi, a nie rzucaj półsłówka.
                            • giuseppe_pulkownik Re: mskaiq 26.12.04, 22:28
                              Znaczy "Ave" Ci mam tłumaczyć czy czemu bociany wracają wiosna do Polski?!
                              Ja półsłowkiem i Ci nie pasi?No to wal do rzeźni_nr_5, której to nie pasi, gdy
                              kto nie-półsłówkiem.
                              • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 22:39
                                giuseppe_pulkownik napisał:

                                > Znaczy "Ave" Ci mam tłumaczyć czy czemu bociany wracają wiosna do Polski?!
                                > Ja półsłowkiem i Ci nie pasi?No to wal do rzeźni_nr_5, której to nie pasi,
                                gdy
                                > kto nie-półsłówkiem.

                                Nadal nie wyjaśniłeś swojego pokrętnego sposobu rozumowania.
                                Dostrzegasz związek ave ze mną. To wiemy. Ale jaki to związek?
                                • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 22:46
                                  w_paje napisała:

                                  > Nadal nie wyjaśniłeś swojego pokrętnego sposobu rozumowania.
                                  > Dostrzegasz związek ave ze mną. To wiemy. Ale jaki to związek?
                                  On Cię pozdrawia, a że chce zabłysnąć, czyni to w obcych językach.
                                    • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:01
                                      Zastanawiałam się, co Cię naszło. Cóż, nie mnie jedną rzuca czasami od ściany
                                      do ściany. Ta głębia treści zamknęta w zwięzłej formie, do której zdążyłam
                                      nawyknąć. A nade wszystko: zrozumienie inności drugiego człowieka, w tym jego
                                      świadomych i nieuświadomoinych intencji, chęć niesienia pomocy w rozwiązaniu
                                      niezwerbalizowanych problemów. Mówiąc po ludzku, jakby Ci rozum odjęło. Bywa.
                                      Aneta
                                  • pan_laga Ave 27.12.04, 01:47
                                    Facet pisze mizernej umyslem,że ona nie zasługuje nawet na gromkie "AVE".
                                    A ty ciemnotę wciskasz biduli, ze tak, jak najbardziej,jest pozdrowiona jak
                                    cezar.
                                    Zacznij czytać, potem opowiadać dozorcy swego domu, cos wyczytała,a on sprawdzi
                                    czyś wyczytała dobrze.
                                    I jak już wyuczy cię za tłumaczkę na forum Kobieta czy Towarzyskie czy
                                    Anielewo,to popróbuj tu.
                                    amen
                                    pan laga
                                    • aneta10ta Re: Ave 27.12.04, 09:19
                                      Cytuj, bo nie chce mi się sprawdzać, czy Twoje wywody dotyczą mojego postu.
                                      Nawet jeśli tak jest, zawarte w nich pseudomyślątko wskazujące na całkowity
                                      uwiąd poczucia humoru odstręcza mnie od udzielenia odpowiedzi.
                                      Utożsamiasz się ze Stelmachowskim czy św.Mikołajem?
                                      Aneta
                                • pan_laga Re: mskaiq 27.12.04, 01:36
                                  w_paje napisała:

                                  > giuseppe_pulkownik napisał:
                                  >
                                  > > Znaczy "Ave" Ci mam tłumaczyć czy czemu bociany wracają wiosna do Polski?
                                  > !
                                  > > Ja półsłowkiem i Ci nie pasi?No to wal do rzeźni_nr_5, której to nie pasi
                                  > ,
                                  > gdy
                                  > > kto nie-półsłówkiem.
                                  >
                                  > Nadal nie wyjaśniłeś swojego pokrętnego sposobu rozumowania.
                                  > Dostrzegasz związek ave ze mną. To wiemy. Ale jaki to związek?

                                  Babo głupia jak z kawału, ja ci powiem, choc az wstyd tłumaczyc coś, gdy nie ma
                                  nic do tłumaczenia
                                  Niczego nie było miedzy wierszami,ani strofami, ani w niebie, ani pod ziemią
                                  itd - Powiedział gloom, iż nie zasługujesz na gromkie "Ave".
                                  I tyle.Dalej nie wiesz nic? No to widać kto jest kto tutaj dokladnie.
                                  amen
                                  pan laga


                              • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 22:44
                                giuseppe_pulkownik napisał:

                                > Ja półsłowkiem i Ci nie pasi?
                                Ty wierzbową gruszeczką, a nie półsłówkiem.
                                Co lepsze taki przenikliwy umysł w lot odgadnie, może nawet wydedukuje.
                                Aneta
              • giuseppe_pulkownik Re: mskaiq 26.12.04, 20:57
                Mądry facet jesteś Gloom.Czemu dopiero teraz to o mskaiq mówisz? Ale dodałbym
                jedno.Choroba alkoholowa jest..co tu gadać.Każdy wie,bo duzo się o tym mówi,
                pisze.Tylko idioci patrza na to z pogardą mówiąc,że nie ma kim się
                przejmować,bo ten czy ta,to zwykły pijak.Jest się czym przejmować,bo to ludzie
                chorzy.Mskaiq jest w porzo pod pewnym względem.Zasługuje na szacunek za chęć
                leczenia się.Nie wiem jednak czy swemu guru,jak ludziom tu,nie przyznał się do
                wlasnej choroby,tylko mamił depresją.Nam nie musiał,ale lecząc alkoholizm
                powinien widzieć sam jądro ciemności,ktore tkwiło w alkoholu.Mskaiq chcial się
                jednak ratować i uratował.Jest super,że z tego wyszedł, ale dalej...Dalej to
                jest to wszystko,co napisaleś Ty Gloom.On radzi głupstwa chorym na zupełnie coś
                innnego,niż on sam.Głupstwa,bo i jemu nawtykano bzdur.Niemniej pomogly mu i
                ok.Ale wtedy owładnęła go misja leczenia innych,chorych na zupełnie co innego.
                I jest klęska.Dorazda rzeczy złe, kompletnie błędne, wyraża opinie w całej
                rozciąglości nieprawdziwe.Za własne podleczenie i zostanie alkoholikiem
                abstynentem chce się odwdzięczyć.No i mówi głupstwa.Na dodatek lepił go od nowa
                z tego alkoholika na alkoholika bez picia jakis facet nawiedzony.I nawiedził
                też mskaq.Na tyle,że nie umialby on pomagać alkoholikom,a chorym na depresje to
                już zupełnie powinien dac spokój.To będzie najlepsze, co dla nich zrobi.Bo póki
                co popelnia bład za błedem, mówi akurat odwrócone o 180 st rzeczy.
                Mskaiq,idź poczytaj i popytaj na forum o uzależnieniach, ktore tu jest.Twoja
                choroba nie jest wstydem, tylko chorobą z ktorą podjałes trud walki.A tu,skoro
                tak lubisz przebywać,pozwalam sobie radzić,jeśli chcesz,bądź,rozmawiaj,mów o
                sobie,ale nie nakazuj,nie radź, nie sugeruj,bo to wszystko co z uporem maniaka
                powtarzasz można o dupę roztrzaskać.
                pułkownik
                s vel g
                (przed awansem)
                  • giuseppe_pulkownik Re: mskaiq 26.12.04, 22:32
                    w_paje napisała:

                    > giuseppe_pulkownik napisał:
                    >
                    > > Mądry facet jesteś Gloom.Czemu dopiero teraz to o mskaiq mówisz?
                    >
                    > Piękne to.

                    Ty mniej.Piękna.Czemu Ci sie gromkie "Ave" nie nalezy i dopytujesz jaki zwiazek
                    to ma w związku z innym związkiem..
                    No, biedny gloom,uzył prostego zdanka i okazuje się,że za trudne jednak.
                        • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 22:43
                          aneta10ta napisała:

                          > To się nazywa kop w górę. Pułkownikowi może nie powiedzieli.

                          Jakaś nowa teoria? Z chęcią posłucham lub poczytam.
                          • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 22:52
                            Chwyt stary jak świat. W jednostkach, gdzie sie nie pracuje, lecz odbywa
                            służbę, zdarza się nieudacznik, który nawet do tego się nie nadaje. Zwolnić go
                            nie można, jeśli nie ma szczególnej podpadziochy. Pozostaje awans. Posadzony na
                            dowódczym stołku przeszkadza znacznie mniej.
                            Aneta
                      • pan_laga Re: mskaiq 27.12.04, 01:31
                        w_paje napisała:

                        > Dobrze Ci radzę, zamknij dzióbek pułkowniku przed wywaleniem, nazywanym
                        awansem
                        > .
                        Ty zamknij swój, bo az głupio, tak okropnie smierdzi ci nieleczona od lat górna
                        prawa piątka.
                        No i te zajady o ktorych napomykała Aneta niegdyś, gdy leciała na mnie jak koza
                        na wiklinową mietłę.
                        amen
                        pan laga
                        • aneta10ta Re: mskaiq 27.12.04, 09:36
                          pan_laga napisał:

                          > No i te zajady o ktorych napomykała Aneta niegdyś, gdy leciała na mnie jak
                          koza
                          >
                          > na wiklinową mietłę.
                          Musiałabym być ciężko pijana, czego wykluczyć się nie da, ale taki stan w moim
                          przypadku wyklucza wszelkie lecenie, nawet na mietłę.
                          Kto mnie choć trochę zna, świetnie się orientuje, że ja i bliskość usta-usta z
                          drugą kobietą to niemożebność.
                          Aneta
                          ------------------
                          Jeśli nie umiesz kłamać dobrze, nie rób tego wcale.
                    • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 22:39
                      giuseppe_pulkownik napisał:

                      > w_paje napisała:
                      >
                      > > giuseppe_pulkownik napisał:
                      > >
                      > > > Mądry facet jesteś Gloom.Czemu dopiero teraz to o mskaiq mówisz?
                      > >
                      > > Piękne to.
                      >
                      > Ty mniej.Piękna.Czemu Ci sie gromkie "Ave" nie nalezy i dopytujesz jaki
                      zwiazek
                      >
                      > to ma w związku z innym związkiem..
                      > No, biedny gloom,uzył prostego zdanka i okazuje się,że za trudne jednak.
                      Błysnąłeś taktem i inteligencją. Bystrzak!
                      Heil!
                  • giuseppe_pulkownik Re: mskaiq 26.12.04, 22:23
                    Dlaczego?Bo domyślałeś się,ale nie pisaleś,póki w tym wątku nie napisała o tym
                    Safo?Czemu nie pisaleś,choć czułeś,domysły Twoje były prawdziwe chyba na 99,9
                    proc.? Były, prawda?Czemu nie przełamales sam milczenia albo głupkowatych
                    docinków na temat mskaiq?Nie ma co milczeć, gdy ktoś robi ewidentnie złą
                    robotę.Ale też nie ma co docinać facetowi,ktory stawił czoła innej
                    chorobie,wygrał,tyle,że dalej mu się popierzyło,bo leczył go nawiedzony bożek i
                    został mskaiq misjonarzem z dobrymi chęciami,ale beznadziejnie nietrafionymi
                    radami.Czemu,swego treścią i formą świetnego tekstu nie napisałeś miesiące
                    wcześniej zezwalając swym milczeniem na szkody wyrzadzane przez mskaiq?
                    Źle się czułeś?teraz lepiej i mogłeś to zrobić, zwłaszcza,że powiedział to ktoś
                    przed Tobą w tym wątku?
                    Mnie mskaiq wkurzał.Wiedziałem,że o depresji wie mało,a o jej leczeniu
                    nic.To,co wiedziałem o nim na pewno było wiedzą z jego postów i dotyczylo
                    tego,że facetowi bylo ciężko niegdyś.Znalazł kogoś,kto mu pomógl.Alkohol
                    podejrzewałem,bo sam uzywam, ale nie wtedy,by zalewać robala,bo to żaden
                    sposób.Sądzę,że mskaiq pił ostro na tyle,że wsiąkł w to.A,że znam wielu
                    świetnych ludzi z AA,trochę im pomagałem,to mskaiq jako żywo przypominal mi
                    tych z nich,ktorzy weszli w odłam nawiedzonych,ktorych prawda była
                    jedyna,niepodważalna itd., itd.
                    Ale widzę dziś:wiedzialeś więcej daleko,niż ja.Umiesz to lepiej wyrazić.Czemu
                    tego nie zrobileś,gdy mskaiq wstawial teksty o radzeniu sobie samemu,o tym ,że
                    leki i lekarze won,że starczy zamienić myslenie złe na dobre,pobiec na ocean i
                    po krzyku?
                    pozdrawiam i gratuluję tekstu
                    mskaiq, to nie jest nagonka na Ciebie
                    w żadnym razie,choć boję się,że tego nie zrozumiesz

                    pułkownik, co to chcial być starszym pułkownikiem,ale jak nie ma tego
                    stopnia,to
                    generalem brygady się nie zgadzam być
                • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 22:36
                  giuseppe_pulkownik napisał:

                  > Choroba alkoholowa jest..co tu gadać.Każdy wie,bo duzo się o tym mówi,
                  > pisze.Tylko idioci patrza na to z pogardą mówiąc,że nie ma kim się
                  > przejmować,bo ten czy ta,to zwykły pijak.Jest się czym przejmować,bo to
                  ludzie
                  > chorzy.Mskaiq jest w porzo pod pewnym względem.Zasługuje na szacunek za chęć
                  > leczenia się.Nie wiem jednak czy swemu guru,jak ludziom tu,nie przyznał się
                  do
                  > wlasnej choroby,tylko mamił depresją.Nam nie musiał,ale lecząc alkoholizm
                  > powinien widzieć sam jądro ciemności,ktore tkwiło w alkoholu.Mskaiq chcial
                  się
                  > jednak ratować i uratował.Jest super,że z tego wyszedł, ale dalej...
                  Wnoszę, że awansujesz na garnizonowego psychię ze specjalizają odwyk alkoholowy.

                  > On radzi głupstwa chorym na zupełnie coś
                  >
                  > innnego,niż on sam.Głupstwa,bo i jemu nawtykano bzdur.Niemniej pomogly mu i
                  > ok.Ale wtedy owładnęła go misja leczenia innych,chorych na zupełnie co
                  innego.
                  > I jest klęska.Dorazda rzeczy złe, kompletnie błędne, wyraża opinie w całej
                  > rozciąglości nieprawdziwe.Za własne podleczenie i zostanie alkoholikiem
                  > abstynentem chce się odwdzięczyć.No i mówi głupstwa.Na dodatek lepił go od
                  nowa
                  >
                  > z tego alkoholika na alkoholika bez picia jakis facet nawiedzony.I nawiedził
                  > też mskaq.Na tyle,że nie umialby on pomagać alkoholikom,a chorym na depresje
                  to
                  >
                  > już zupełnie powinien dac spokój.To będzie najlepsze, co dla nich zrobi.Bo
                  póki
                  >
                  > co popelnia bład za błedem, mówi akurat odwrócone o 180 st rzeczy.
                  Nie sądzę, aby któryś z Forumowiczow był tak denny, żeby traktować poradnictwo
                  Mask..a z całkowitą powagą. A jeśli nawet - pompki i roślinożerstwo na pewno
                  nikomu nie zaszkodzą, walka z negatywnym myśleniem też nie. Mask na szczęście
                  recept nie wystawia.

                  > Mskaiq,idź poczytaj i popytaj na forum o uzależnieniach, ktore tu jest.Twoja
                  > choroba nie jest wstydem, tylko chorobą z ktorą podjałes trud walki.A
                  tu,skoro
                  > tak lubisz przebywać,pozwalam sobie radzić,jeśli chcesz,bądź,rozmawiaj,mów o
                  > sobie,
                  Czyżbyś aż tak cierpiał z braku pacjentów?

                  > ale nie nakazuj,nie radź, nie sugeruj,bo to wszystko co z uporem maniaka
                  > powtarzasz można o dupę roztrzaskać.
                  To otwarty Forum, także dla Aidki. A niech sobie tu bredzi, co jej się żywnie
                  podoba.
                  Aneta
                  • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 22:42
                    aneta10ta napisała:
                    > To otwarty Forum, także dla Aidki. A niech sobie tu bredzi, co jej się żywnie
                    > podoba.

                    Boże broń nas przed takimi zaburzeńcami jak aida !!!
                    • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:06
                      w_paje napisała:

                      > Boże broń nas przed takimi zaburzeńcami jak aida !!!
                      Nie. Forum jest dla wszystkich, którzy tu przychodzą. Czynią to w jakimś celu.
                      Ponadto zamknięte środowisko popada w marazm, jałowieje, nie służy niczemu
                      oprócz wzajemnym pieszczotom.
                      Aneta
                      • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:10
                        Mylisz się. Mamy dosyć takich ciężko zaburzonych osobników jak aida. Jej jęki
                        nie służyły nikomu, a tym bardziej jej samej. Forum to nie miejsce dla niej,
                        lecz oddział zamknięty. Tam takimi się zajmują.
                        • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:22
                          w_paje napisała:

                          > Mylisz się.
                          Wypowiadam swoje zdanie, z którym nie musisz się zgadzać. Jednak nazywanie
                          mojego wyobrażenia o Forumie pomyłką, to przesada.

                          > Mamy dosyć takich ciężko zaburzonych osobników jak aida.
                          W czyim imieniu mówisz? Mnie proszę wykluczyć .

                          > Jej jęki
                          > nie służyły nikomu,
                          Nieprawda, komuś służyły. Zapomniałam komu.

                          > a tym bardziej jej samej.
                          Trzeba by ją zapytać.

                          > Forum to nie miejsce dla niej,
                          > lecz oddział zamknięty. Tam takimi się zajmują.
                          Podejmiesz się kwalifikowania na Forum? Masz uprawnienia kierowania świrów do
                          szpitala?
                          Aneta
                    • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:00
                      gloom napisał:

                      > Od aidki proponuję się jednak odpieprzyć.

                      A co też się zakochałeś?
                      Wszyscy doskonale wiedzą i widzą, że to baaaaardzo zaburzona osoba.
                            • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:15
                              gloom napisał:

                              > Sama jesteś tematem. Tym się zajmij, od Aidki wara. I nie przeszkadzaj w
                              > rozmowie starszym.

                              No proszę, staruch się znalazł. Może zapominasz więc Ci przypomnę - żyjemy w
                              wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania. Również o tak
                              silnie zaburzonych jak aida.
                              • romy_sznajder Re: mskaiq 26.12.04, 23:18
                                w_paje napisała: Może zapominasz więc Ci przypomnę - żyjemy w
                                > wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania.

                                Ciężko pracujesz na to, by ktoś wyraził zdanie na Twój temat



                                • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:20
                                  romy_sznajder napisała:

                                  > w_paje napisała: Może zapominasz więc Ci przypomnę - żyjemy w
                                  > > wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania.
                                  >
                                  > Ciężko pracujesz na to, by ktoś wyraził zdanie na Twój temat


                                  Nie krępuj się! Śmiało !
                              • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:29
                                w_paje napisała:

                                > żyjemy w
                                > wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania. Również o tak
                                > silnie zaburzonych jak aida.
                                Również na tym Forumie, również Aidka i Mask!!!
                                • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:31
                                  aneta10ta napisała:

                                  > w_paje napisała:
                                  >
                                  > > żyjemy w
                                  > > wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania. Również o tak
                                  >
                                  > > silnie zaburzonych jak aida.
                                  > Również na tym Forumie, również Aidka i Mask!!!

                                  Aneto, czytaj uważnie , a nie wybieraj sobie fragmentów !!!!
                            • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:26
                              gloom napisał:

                              > od Aidki wara.
                              Za to po Mask..u można jak po łysej kobyle?
                              Nie zawsze prosi o pomoc ten, kto jej potrzebuje.
                              Pozdrawiam
                              Aneta
                              • romy_sznajder Re: mskaiq 26.12.04, 23:31
                                aneta10ta napisała:
                                > Za to po Mask..u można jak po łysej kobyle?
                                > Nie zawsze prosi o pomoc ten, kto jej potrzebuje.

                                ...a gloom dyktuje odpowiedź (bo leży):
                                "Sęk w tym, że należałoby poprzedzić jeżdżenie choćby próbą zrozumienia, a co
                                najmniej nieuprzedzoną lekturą postów."

                                • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:38
                                  romy_sznajder napisała:

                                  > aneta10ta napisała:
                                  > > Za to po Mask..u można jak po łysej kobyle?
                                  > > Nie zawsze prosi o pomoc ten, kto jej potrzebuje.
                                  >
                                  > ...a gloom dyktuje odpowiedź (bo leży):
                                  > "Sęk w tym, że należałoby poprzedzić jeżdżenie choćby próbą zrozumienia, a co
                                  > najmniej nieuprzedzoną lekturą postów."
                                  Całkiem słusznie.
                        • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:18
                          aneta10ta napisała:

                          > Na tym Forumie jest miejsce dla zaburzonych na sto dziwacznych sposobów i
                          tacy
                          > Tu bywają, co chyba łatwo zauważyć.

                          Nie przeczę. Jednak rzygamy już aidą i wszystkim co jej dotyczy.
                          Powtórzę raz jeszcze - miejsce tak poważnie zaburzonych nie jest na takim
                          forum, ale w szpitalu pod uważną opieką specjalistów.
                          • romy_sznajder Re: mskaiq 26.12.04, 23:21
                            w_paje napisała:
                            > Jednak rzygamy już aidą i wszystkim co jej dotyczy.
                            > Powtórzę raz jeszcze - miejsce tak poważnie zaburzonych nie jest na takim
                            > forum, ale w szpitalu pod uważną opieką specjalistów

                            kto my? ja nie rzygam. Nikim, ani niczym. A refleksu gratuluję. Jak dawno
                            widziałas to post podpisany Aida?

                            • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:24
                              romy_sznajder napisała:

                              > kto my? ja nie rzygam. Nikim, ani niczym. A refleksu gratuluję. Jak dawno
                              > widziałas to post podpisany Aida?

                              ale inni mają juz dosyć, ja mam już dosyć.....
                              • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:36
                                w_paje napisała:

                                > romy_sznajder napisała:
                                >
                                > > kto my? ja nie rzygam. Nikim, ani niczym. A refleksu gratuluję. Jak dawno
                                >
                                > > widziałas to post podpisany Aida?
                                >
                                > ale inni mają juz dosyć, ja mam już dosyć.....
                                Jacy inni? Tak konkretnie.
                          • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:33
                            w_paje napisała:

                            > aneta10ta napisała:
                            >
                            > > Na tym Forumie jest miejsce dla zaburzonych na sto dziwacznych sposobów i
                            >
                            > tacy
                            > > Tu bywają, co chyba łatwo zauważyć.
                            >
                            > Nie przeczę. Jednak rzygamy już aidą i wszystkim co jej dotyczy.
                            My, czyli kto?

                            > Powtórzę raz jeszcze - miejsce tak poważnie zaburzonych nie jest na takim
                            > forum, ale w szpitalu pod uważną opieką specjalistów.
                            Plenipotencje są? Dopuszczasz myśl, że jako dorozumiany specjalista też możesz
                            się mylić? Ponadto nie sądzę, aby nie nie mogli się wypowiadać na Forumie
                            ludzie z oddziałów szpitalnych. A komu i w czym miałoby to przeszkadzać lub
                            szkodzić?
                            Aneta
                            • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:37
                              aneta10ta napisała:

                              > w_paje napisała:
                              >
                              > > aneta10ta napisała:
                              > >
                              > > > Na tym Forumie jest miejsce dla zaburzonych na sto dziwacznych spos
                              > obów i
                              > >
                              > > tacy
                              > > > Tu bywają, co chyba łatwo zauważyć.
                              > >
                              > > Nie przeczę. Jednak rzygamy już aidą i wszystkim co jej dotyczy.
                              > My, czyli kto?
                              >
                              > > Powtórzę raz jeszcze - miejsce tak poważnie zaburzonych nie jest na takim
                              >
                              > > forum, ale w szpitalu pod uważną opieką specjalistów.
                              > Plenipotencje są? Dopuszczasz myśl, że jako dorozumiany specjalista też
                              możesz
                              > się mylić? Ponadto nie sądzę, aby nie nie mogli się wypowiadać na Forumie
                              > ludzie z oddziałów szpitalnych. A komu i w czym miałoby to przeszkadzać lub
                              > szkodzić?

                              W tym to może szkodzić, że niedługo uwierzymy w omamy i urojenia. Chorych
                              izoluje się i LECZY, aby mogli znów funkcjonować w społeczeństwie. A co za tym
                              idzie, aby zmniejszyć ich cierpienia.
                              • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:45
                                w_paje napisała:

                                > niedługo uwierzymy w omamy i urojenia.
                                Ja wierzę i to od bardzo dawna. Powiem więcej: wiem, że coś takiego ludziom się
                                przydarza.
                                > Chorych
                                > izoluje
                                Rzadko. Stawia się na integrację ze zdrowymi. Nawet termin: chory psychicznie
                                wychodzi już z użycia.
                                > LECZY, aby mogli znów funkcjonować w społeczeństwie. A co za tym
                                > idzie, aby zmniejszyć ich cierpienia.
                                Funkcjonowanie w społeczeństwie ogranicza dolegliwości psychiczne? Dobre sobie!
                                Aneta
                                • w_paje Re: mskaiq 26.12.04, 23:54
                                  aneta10ta napisała:
                                  > > niedługo uwierzymy w omamy i urojenia.
                                  > Ja wierzę i to od bardzo dawna. Powiem więcej: wiem, że coś takiego ludziom
                                  się przydarza

                                  Masz urojenia i omamy. Gratulacje.

                                  A poprzez izolację chorych odciąża się też ich rodzinę i bliskich.
                                  • aneta10ta Re: mskaiq 27.12.04, 00:20
                                    w_paje napisała:

                                    > Masz urojenia i omamy. Gratulacje.
                                    Żeby wiedzieć, nie trzeba mieć. Nieraz wolałabym organoleptycznie...Dlaczego
                                    uważasz, że posiadaczom urojeń i omamow należą się gratulacje?
                                    > A poprzez izolację chorych odciąża się też ich rodzinę i bliskich.
                                    Tak. Niegdyś odciążano dożywotnio. Tego akurat wolę nie doświadczać.
                                    Aneta
                                    • w_paje Re: mskaiq 27.12.04, 00:36
                                      aneta10ta napisała:


                                      >
                                      Nieraz wolałabym organoleptycznie...
                                      Co za słownictwo? Długo szukałaś w słowniku?

                                      > > A poprzez izolację chorych odciąża się też ich rodzinę i bliskich.
                                      > Tak. Niegdyś odciążano dożywotnio. Tego akurat wolę nie doświadczać.

                                      Pomijasz mój argument, a to świadczy to jego sile.

                                      • aneta10ta Re: mskaiq 27.12.04, 09:38
                                        w_paje napisała:

                                        > aneta10ta napisała:
                                        >
                                        >
                                        > >
                                        > Nieraz wolałabym organoleptycznie...
                                        > Co za słownictwo? Długo szukałaś w słowniku?
                                        Mam ten wyraz z racji zawodu w czynnym słowniku.
                                        >
                                        > > > A poprzez izolację chorych odciąża się też ich rodzinę i bliskich.
                                        > > Tak. Niegdyś odciążano dożywotnio. Tego akurat wolę nie doświadczać.
                                        >
                                        > Pomijasz mój argument, a to świadczy to jego sile.
                                        lub przeciwnie.
                                        Aneta
                                        >
                                      • aneta10ta Re: mskaiq 27.12.04, 09:43
                                        w_paje napisała:
                                        Aneta napisała:

                                        > > A poprzez izolację chorych odciąża się też ich rodzinę i bliskich.
                                        > > Tak. Niegdyś odciążano dożywotnio. Tego akurat wolę nie doświadczać.
                                        >
                                        > Pomijasz mój argument, a to świadczy to jego sile.
                                        Jeśli myślisz o przemocy i nadużyciach w powiązaniu ze tragicznie karygodną
                                        historią traktowania chorych psychicznie, masz oczywiście rację.
                                        Aneta
                                        • w_paje Re: mskaiq 27.12.04, 09:50
                                          Zorientuj się najpierw w metodach stosowanych na oddziałach psychiatrycznych, a
                                          później prowadź ze mną dyskusję.
                      • pan_laga w_paje napisała: 27.12.04, 01:53
                        Kto to są wszyscy ?

                        Mozesz podac chocby nicki i mailowe adresy?

                        Po co jest to forum ?
                        Nie dla osób mających zaburzenia w sferze osobowości,kwestii depresyjnych?
                        Zauwazasz,że to, co napisalaś brzmi jak oskarżenie,że jest (choć nie wiedzę) tu
                        osoba, która jest chora,a jesli jest, to przyszła po pomoc.Może i twoją też?
                        Co powoduje,iż, jesli ktoś wie więcej o sprawqie Aidki,ty od razu wprowadzasz w
                        to wa
                        • pan_laga Re: w_paje napisała: 27.12.04, 04:26
                          pan_laga napisał:

                          > Kto to są wszyscy ?
                          >
                          > Mozesz podac chocby nicki i mailowe adresy?
                          >
                          > Po co jest to forum ?
                          > Nie dla osób mających zaburzenia w sferze osobowości,kwestii depresyjnych?
                          > Zauwazasz,że to, co napisalaś brzmi jak oskarżenie,że jest (choć nie wiedzę)
                          tu
                          >
                          > osoba, która jest chora,a jesli jest, to przyszła po pomoc.Może i twoją też?
                          > Co powoduje,iż, jesli ktoś wie więcej o sprawie Aidki,może chce jej pomóc,to
                          ty od razu masz przymus wprowadzania elemntu erotycznego ( patrz-zakochanie)

                          Trudno we łbie zmieścić fakt,że jest ktoś bezinteresowny, kto wie,że innej
                          osobie mozna pomóc także tu, prócz leczenia u lekarza ?
                          Od razu, wg ciebie musi byc interes.Erotyczny...jaki jeszcze, bo trudno
                          dalszych podlości pełnych powodów ,i sie doszukac.

                          Nie ma dziewczyny juz dawno,miesiące minęły, gdy pod innym nickiem ja wygnałes.
                          I co?
                          Wciąż boli?Ale co cie boli?Że osobie z rozpoznaniem depresji przez wielu
                          lekarzy, z nawrotami jest lepiej, gdy, jak mówi na chwilę, gdy sobie popisze o
                          tym jak się czuje czyli zrobi darmową namiastke psychoterapii jest lepiej?
                          Co Cię boli? Jakim prawem odsyłasz dawno niebyłą tu kobietę do zamkniętego
                          oddziału?
                          Jednoczesnie,jakim prawem uważasz,że tobie byc tu wolno, jej nie?
                          I na koniec, jakim prawem klasyfikujesz ludzi na normalnych i nienormalnych?
                          Kto jest normalny,a kto nie?

                          Otóż, po długiej nieobecności na forum W-wa,przyszedlem na chwilę tu.
                          I co?Nie mam prawa tu być, bo jestem zdrowy czy, bo jestem chory?
                          Jak to oceniasz ?
                          Retoryczne pytanie. Twój nowy nick nie robi wrażenia,nie powoduje chęci rozmowy.
                          Wystarczyło to "Ave" na poczatku. Naprawdę.
                          amen
                          pan laga
                    • aneta10ta Re: mskaiq 26.12.04, 23:09
                      Popieram. Dopieprzających się nie widzę. I dobrze, nie chce mi się po nocy
                      wojować, do tego o kogo... A przecież mam swoją ideę Forumu, musiałabym.
                      Aneta
            • pan_laga Off topic - sorry 27.12.04, 01:40
              Hej,
              wróciłem na chwilkę,a Ty tu...
              Szukałem na całkiem innych forach...Co to w ogóle tu jest?! Ktoś nie rozumie co
              znaczy,że inny ktoś nie zasługuje nawet na "Ave" i gebę rozwiera srodliwą
              domagając się wyjaśnień ?Jak toto w takim razie w ogóle pisze, czyta...?A moze
              ktoś inny czyta i pisze za toto?
              całuję Najpiękniejszą
              kłaniam
              pan laga
    • giuseppe_pulkownik Re: Dostałaś dzisiaj słowotoku Safo.cośtamcośtam 26.12.04, 18:09
      > jej chodzilo o spie-rdalaj. drugi raz nie zrozumiales
      >
      > btw przedstaw sie jesli chcesz ludzi obrazac tchorzliwy dzieciaku

      Słuchaj ,dzieweczko (ona nie słucha....chiiibaaa....) skąd Ty to wszystko
      wiesz ?!A jesli jej chodziło o spieprzaj albo spierniczaj?Bo wiesz widać,że ona
      z dobrego domu (poezja, Kossaki !)i mocne słowa są jej obce,a rzeźnia spod nr 5
      to fizyczny z działu uboju krów.Trzaska krowę prądem,a jak ma zły dzień, to
      pałą wali,byś mogła zjeść tatarka lub gulasz.Dlatego,gdy słyszy ubojczyk
      nasz "sp....",to jak Ty,ma jedno skojarzenie,a udaje,że nie ma,bo też chce być
      postrzegany jako jęteligęcja.Zatem nie zarzucaj mu,że jest głupkiem i nie
      zrozumiał,że ktoś mu życzy spieprzania,gdy wszystko co ma tu do powiedzenia
      jako komentarz,to "słowotok" wygłoszony zdaniem krowobójcy przez osobę,którą
      nazywa "coś tam, coś tam".
      Nie zrozumiałem tylko : kto jest tchórzliwy dzieciak i ma podać swe dane
      personalne?Ta od spierniczania czy ten od krów? Co do krowobójcy namawiam do
      wyrozumiałości.Święta go wykańczają.Stoi już 3 dzień tasma z krowami na
      rzeź.Rzeźnik nie może pozabijać choćby setki krów więc sobie przynajmniej krową
      rzucił w facjatę Safo.Widać pomogło, bo lezy ona zemdlona dotąd.Dostać krową w
      twarz, to nie byle co...Niejednego by zmogło.
      Zmęczyłem się swym słowotokiem.Chyba walnę kogos wieprzkiem w gębę,bo mam stres
      od słowotworzenia i niedoborów płynów mocnych we krwi.
      (A bardziej do rzeczy.Zgadzam się z Safo i gloomem odnośnie mskaiq.Sporo wiem o
      piciu i nawiedzonych z tej branzy)
      pułkownik
      Tej,a może Ty facet jesteś?Jeśli tak,to sorry za uzycie rodzaju żeńskiego.
    • giuseppe_pulkownik Re: mam dosc 26.12.04, 19:06
      gabii6 napisała:

      > mam dosc bycia sama,czuje sie bezwartosciowa i niepotrzebna.kiedy chce o
      > wszystkim zapomniec siegam po narkotyki,prochy uspakajajace.nienawidze
      > psychiatrow.czuje sie przez to jak wariatka,a wiem, ze nia nie jestem(narazie)
      > wiem,ze z wlasnymi problemami musze radzic sobie sama,ale nie mam sily.czy
      > ktos mnie rozumie?

      Ja Cię rozumiem Gabi.Myślę,że choć jestem męskim zwierzęciem,może nawet
      bydlakiem niekiedy,rozumiem Cię doskonale.Sama sobie poradzić..Ktoś Ci bzdur
      naopowiadał o radzeniu sobie samej.Ogromne wyzwanie.Nie rzucaj się z motyką na
      słońce,Gabi.Jesteś zbyt zapętlona,by dać radę sama.Psychiatrzy,jak ludzie
      każdego innego zawodu są różni.Masz kogoś bliskiego,zaufanego,kto pomoże
      znaleźć Ci dobrego psychologa,psychiatrę?Bo to niezbędne.Naprawdę.Jeśli jesteś
      już w narkotykach,to musisz mieć fachową pomoc.Musisz, inaczej może skończyć
      się to............końcem.Wiesz o tym chyba.
      Z jakiego miasta jesteś?
      pułkownik
      • pan_laga Miły Panie, 27.12.04, 04:34
        mskaiq napisał:

        > Dziekuje wszystkim za cenne uwagi. Serdeczne pozdrowienia

        Ależ Pan nawet zdania nie przeczytał z tego,co do Pana napisano.
        Znaczy - gardzisz Pan ludźmi, ich opiniami, ważne i prawdziwe jest to, co sam
        Pan spłodzisz.
        Czytanie i przemyślenie tego,co inni sądzą, zdaje się być, dla Cię, mskaiq,
        Kolego, trudem zbyt wielkim.Czyżby az tak daleko idące zaprzeczenie istoty
        własnej choroby ?
        Ktoś powiedział - nigdy nie podal kolega , kolego żadnych medycznych szczególów.
        To może jakiś wzór totemu? (głupi żart, jak głupie Twe rady - zbierz odwagę i
        mów prawdę, albo nic nie mów. Tutaj.)
        amen
        pan laga

        • romy_sznajder a jednak.... 27.12.04, 05:00

          > Dziekuje wszystkim za cenne uwagi. Serdeczne pozdrowienia

          Wiedziałam, że to gdzieś czytałam...
          Wpiszmy w wyszukiwarkę: "krytyka AA"...Co wyskakuje?
          Dwa posty, z czego jeden ośmielam się wkleić...
          (CAPS LOCK - mój):

          "(...) Re: Krytyka 12 kroków [AA, AN, AŻ, AE, DDA, DDD,

          "Powiedzmy,że AA spotyka się z ostrym atakiem publicznym lub przykrym
          szyderstwem-niemal czy wręcz całkiem bezpodstawnie.
          W takich sytuacjach najlepszą
          obroną byłby brak jakiejkolwiek obrony,czyli zupełne milczenie na poziomie
          publicznym.Jeśli nierozsądnych krytyków pozostawimy dobrodusznie w spokoju to
          szybciej sie wycofają.
          Gdyby jednak ataki ponawiały się i gdyby okazało się ,że krytycy są źle
          poinformowani,wówczas warto by porozumiec sie z nimi na stopie prywatnej w
          sposób rzeczowy i powściągliwy.
          Jeśli jednak słowa krytyki są wobec AA częściowo lub całkowicie
          uzasadnione,wówczas dobrze jest przyznać krytykom rację i PODZIĘKOWAĆ IM ZA
          UWAGI.
          Pod żadnym jednak pozorem nie powinniśmy sobie pozwolić na złość ,wrogość
          czy chęć odwetu."

          Jak to widzi Bill str. 153 "
          • aneta10ta Re: a jednak.... 27.12.04, 11:01
            romy_sznajder napisała:

            >
            > > Dziekuje wszystkim za cenne uwagi. Serdeczne pozdrowienia
            >
            > Wiedziałam, że to gdzieś czytałam...
            > Wpiszmy w wyszukiwarkę: "krytyka AA"...Co wyskakuje?
            > Dwa posty, z czego jeden ośmielam się wkleić...
            > (CAPS LOCK - mój):
            >
            > "(...) Re: Krytyka 12 kroków [AA, AN, AŻ, AE, DDA, DDD,
            >
            > "Powiedzmy,że AA spotyka się z ostrym atakiem publicznym lub przykrym
            > szyderstwem-niemal czy wręcz całkiem bezpodstawnie.
            > W takich sytuacjach najlepszą
            > obroną byłby brak jakiejkolwiek obrony,czyli zupełne milczenie na poziomie
            > publicznym.Jeśli nierozsądnych krytyków pozostawimy dobrodusznie w spokoju to
            > szybciej sie wycofają.
            > Gdyby jednak ataki ponawiały się i gdyby okazało się ,że krytycy są źle
            > poinformowani,wówczas warto by porozumiec sie z nimi na stopie prywatnej w
            > sposób rzeczowy i powściągliwy.
            > Jeśli jednak słowa krytyki są wobec AA częściowo lub całkowicie
            > uzasadnione,wówczas dobrze jest przyznać krytykom rację i PODZIĘKOWAĆ IM ZA
            > UWAGI.
            > Pod żadnym jednak pozorem nie powinniśmy sobie pozwolić na złość ,wrogość
            > czy chęć odwetu."
            >
            > Jak to widzi Bill str. 153 "
            A co to ma do rzeczy bądź osoby?
        • aneta10ta Re: Miły Panie, 27.12.04, 10:58
          pan_laga napisał:

          > Ależ Pan nawet zdania nie przeczytał z tego,co do Pana napisano.
          > Znaczy - gardzisz Pan ludźmi, ich opiniami, ważne i prawdziwe jest to, co sam
          > Pan spłodzisz.
          _ Kto ludzie? My ludzie!_
    • mskaiq Re: mam dosc 27.12.04, 07:41
      Przeczytalem, dosc czesto napotykam na opinie rozmaitych ludzi o mnie, jedne sa
      pozytywne drugie negatywne. Kazdy ma prawo do Swojego punktu widzenia, staram
      sie szanowac kazdy punkt widzenia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • looserka Re: mam dosc 27.12.04, 13:35
        mskaiq napisał:

        > Mysle Aneto ze gdybym nie szanowal opini innych ludzi to nie byloby sensu
        pisac
        >
        > tutaj.
        > Serdeczne pozdrowienia.


        Wszystko pięknie Mskaiq, ale dlaczego nie podejmujesz "z ludźmi"(mającymi inne
        zdnaie niż Ty) merytorycznej dyskusji?
        • aneta10ta Re: mam dosc 27.12.04, 14:12
          gloom napisał:

          > uderzenie pięścią między oczy nie powoduje u Ciebie ruchu źren
          > ic.
          Rzeczywiście istnieje takie zjawisko? W tym wypadku nie mam ochoty na
          eksperyment.
          Co do Mask..a zawodzi Cię intuicja. Jemu nawet nie drgnęła powieka. I
          prawidłowo, bo niby stało się coś czy co?
          Pozdrawiam
          Aneta
            • aneta10ta Re: mam dosc 27.12.04, 14:33
              romy_sznajder napisała:

              > > prawidłowo, bo niby stało się coś czy co?
              >
              > Ja zadałam proste pytanie.
              > Zostało potraktowane z "szacunkiem"....
              Wobec tego może Tobie powinno coś drgnąć?
              Mówiąc poważniej: żaden z Forumowiczów nie ma obowiązku osobistych wynurzeń i
              udzielania odpowiedzi na wszystkie padające na Forumie pytania. Można tak
              postępować, lecz nie trzeba.
              Nikt od Ciebie nie miał prawa wymagać informacji, gdzie spoczywa Gloom. Ja
              nawet nie śmiałabym takowej oczekiwać. Pospieszyłaś ze wskazaniem miejsca jego
              spoczynku, bo sama tego chciałaś ze zrozumiałych dla Ciebie względów.
              Pozdrawiam
              Aneta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka