Dodaj do ulubionych

Byłbym cię oddał...

20.11.05, 17:52

Byłbym cię oddał, pókim cię miał,
za dziką tę jedynie
swobodę, z jaką wicher gna
przez moich skał pustynię.

Słodkich twych objeć wyrzekłem się,
dla mary czczej i próżnej -
dziś może bym za ciebie dał
ziemię, lecz żal za późny ...

K. Przerwa- Tetmajer


Zastanawiam sie, dlaczego czasem ludzie sie rozmijają, omijają, uciekają przed
sobą? czy dlatego, ze słyszą się za poźno?
:)
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Byłbym cię oddał... 20.11.05, 20:13
      a może nie są pewni, czy to aby dla nich na ten moment właśnie na bycie razem?

      ps. masz szczęście, jabbur nie wyrzucił Ci wątku do poezji tudzież innego
      foro :))))))))
      • wichrowe_wzgorza Re: Byłbym cię oddał... 20.11.05, 20:27
        > ps. masz szczęście, jabbur nie wyrzucił Ci wątku do poezji tudzież innego
        > foro :))))))))

        Nie zaprzeczam, mam, no mam!
        ;)
    • irex22 Re: Byłbym cię oddał... 20.11.05, 22:37
      Czas nie ten, a więc inne doświadczenia, nastrój...ale też sposób bycia. Ja
      uciekam od ludzi, których zachowanie mnie razi lub mi po prostu nie odpowiada:
      inne poczucie humoru, nieprzestrzeganie pewnych form itp.
    • solaris_38 Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 00:46
      myslę że żal poety nie ma nic wspólnego ze zrozumieniem
      sądze że tak jak bezmyślnie poddał się nastrojowi wolności za wszelką cenę
      tak teraz bezpiecznei (bo już zerwał) oddaje sie nastrojowi że niby kochał
      tylko głupi nie rozumiał
      nie kochał i nadal nie kocha

      jakby mu się nagle zjawiła i chciała wrócić szybko zareagowałby
      narzezcywstośc w sobie charakterystyczny sposób
      czyliu ucieczką narcyzmem i wirtualną rozpaczą
      • nikt_osia Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 01:55
        jak zwykle trafiasz w sedno...
      • moc_ca Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 09:29
        solaris_38 napisała:

        > jakby mu się nagle zjawiła i chciała wrócić szybko zareagowałby
        > narzezcywstośc w sobie charakterystyczny sposób
        > czyliu ucieczką narcyzmem i wirtualną rozpaczą

        Wczoraj, czytając wątek, poddałam się nastrojowi utworu i już widziałam tę Jego
        rozpacz czy żal że nie wiedział że kochał.
        Sprowadziłaś mnie do parteru, solaris.
        Absolutnie tak! :-))Pojawienie się ukochanej wprawiłoby w popłoch poetę
        i wiersz nigdy by nie powstał!

        Świetny tekścik, miło się Ciebie czyta, solaris. :)
        • pie_szczoszek Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 09:40
          moc_ca napisała:


          > Sprowadziłaś mnie do parteru, solaris.
          > Absolutnie tak! :-))Pojawienie się ukochanej wprawiłoby w popłoch poetę
          > i wiersz nigdy by nie powstał!

          czy wasi mężowie pociągają kolegom?
          • moc_ca Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 09:43
            Nie jesteś naszą psychopatką-trollem bo to widać ale tym bardziej jest mi
            niedobrze kiedy cię czytam.Mogłabyś napisać coś bardziej sensownego czy tylko
            na tyle cię stać?
            • pie_szczoszek Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 09:48
              moc_ca napisała:

              > Nie jesteś naszą psychopatką-trollem bo to widać ale tym bardziej jest mi
              > niedobrze kiedy cię czytam.Mogłabyś napisać coś bardziej sensownego czy tylko
              > na tyle cię stać?

              Dlaczego ci niedobrze? Dlatego, że nigdy nie będziecie miały mężów?
              widzisz coś złego w pociąganiu?
              Podaj sensowny temat, może spróbuję się z nim zmierzyć
      • wichrowe_wzgorza Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 14:02
        Dokładnie, a naprawdę podmiot liryczny wydaje się zauroczony głebią swej
        szlachetności i żalu...:) Sztuka to sztuka, życie życiem.
        pzdr
        • nikt_osia Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 15:26
          egoista i egocentryk...
          narcyz i makiawelli w jednej postaci..
        • nikt_osia Re: Byłbym cię oddał... 21.11.05, 16:39
          wichrowe_wzgorza napisała:

          > Dokładnie, a naprawdę podmiot liryczny wydaje się zauroczony głebią swej
          > szlachetności i żalu...:) Sztuka to sztuka, życie życiem.
          > pzdr

          btw. zawsze zdumiewa mnie zadufanie osób, które grają...
          często nie biorą pod uwagę, że inni mogą robić to samo.. (?)
          • solaris_38 kochać kobiety 22.11.05, 01:28
            ale my jesteśmy .. przenikliwe
            i złe na facetów że sie tak narcyzują :) :) :) zamiast kochac kobiety :)


            buziaczki
    • hieroglif1 Re: Byłbym cię oddał... 22.11.05, 15:22

      > Zastanawiam sie, dlaczego czasem ludzie sie rozmijają, omijają, uciekają przed
      > sobą? czy dlatego, ze słyszą się za poźno?
      Czyzby dlatego że oddał/-lili??

      >">:)"
      Ten znaczek jest chyba bardziej odpowiedni;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka